śmierdzący temat raz jeszcze

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)
  • Autor
    Wpisy
  • #106503

    paszulka

    Jak co dzień wyszłam z córą na spacer…. wzięłam psa.
    Idziemy idziemy… pies jak to pies zrobił kupę…. wzięłam łopatkę i woreczek. Posprzątałam po psie… ale niestety wlazłam w kupę…
    No nic…. wjechałam podjazdem dla wózków i utknęłam…. bo na kolejnym wielka rozmazana psia kupa i nijak nie da się trójkołowcem przejechać (niby nic ale jak się trzyma wózek w aucie to kupy na kołach nie sprzyjają).
    Zmieniłam trasę, odebrałam starszą z przedszkola. Pies zrobił kolejną kupę, kolejną posprzątałam a biegająca wokół mnie córka wygrzmociła się w cudzą kupę. Mogła we własną tzn własnego psa… jakoś tak milej by było.:Niepewny:

    Pospacerowałyśmy i wróciłyśmy do domu… zasrany spacer jednym słowem…:Niepewny:

    Taki apel. Wiem jak trudno jest się przemóc i zacząć sprzątać po psie. Też nie zawsze sprzątałam. Zaczęliśmy to robić jak temat się pojawił i od razu stał się dla nas oczywisty.
    Nie jest łatwo schylić się nad parującą kupą i to do tego tak jak u nas sporego psa… ale mam super wiadomość… jest zima, zimo i śnieg:Hura!:… nie ma nic prostszego jak wybieranie kupy ze śniegu. Do tego kupa szybko przestaje parować:Hyhy:… serio super!! 😉
    Dla jeszcze nie zdecydowanych czy sprzątać czy nie… zacznijcie teraz… zimą jest łatwiej oswoić temat a niedługo będzie to i tak obowiązkowe i karane, trzeba będzie się przestawić… a pomijając kwestie prawne… jakoś tak milej jest jak kupa na kupie nie leży. Po trawnikach łazić nie należy (różne tutaj są zdania na ten temat)… ale na te trawniki aż strach spojrzeć.

    Naprawdę zachęcam. 🙂

    #4091586

    asik

    Ja też zachęcam do sprzątania
    Mieszkam w centrum, blisko nie ma parków, zieleni malutko
    więc każdy właściciel wychodzi pospacerować ze swoim czworonogiem po chodniku, między blokami
    W efekcie trzeba potem urządzać slalom między psimi kupami :Boje się::Boje się:



    #4091587

    madzia-1409

    Zamieszczone przez Asik.
    Ja też zachęcam do sprzątania
    Mieszkam w centrum, blisko nie ma parków, zieleni malutko
    więc każdy właściciel wychodzi pospacerować ze swoim czworonogiem po chodniku, między blokami
    W efekcie trzeba potem urządzać slalom między psimi kupami :Boje się::Boje się:

    zupełnie jak ja
    tylko ja nie mieszkam w centrum

    a slalom czasem nie jest łatwy, bardziej na bieg z przeszkodami to wygląda

    #4091588

    kasiaw

    Przyznaje że mam dwa psy i nie sprzątam, ale dlatego że załatwiają się na terenie posesji i wtedy przy sprzątaniu robi się to hurtowo, albo załatwiają się w lesie, który mam po drugiej stronie ulicy. Czasem jak muszę gdzieś iść i któryś załatwi się przed wejściem na czyjąś posesję to mi głupio :Wstyd:
    Niedługo będę u weterynarza żeby je zaszczepić to zapytam się o te torebki na odchody, ale podejrzewam że w naszej mieścinie raczej nie będzie takich cudów. Choć pewnie na allegro można kupić :Hmmm…:

    #4091589

    paszulka

    Dodam jeszcze, że mój Tata to twardziel i wystarczy mu woreczek… wkłada do niego rękę i przez woreczek łapie kupę… dla mnie to nie do przejścia (być może na razie ;))… ale jest taki wynalazek z którego ja i małż korzystamy
    Podaję link do strony, która nie jest sklepem internetowym. 😉

    Łopatka naprawdę praktyczna i pomocna.
    A woreczki wystarczy kupować śniadaniowe z uszami, gdyż te przeznaczone na kupy są bardzo drogie.

    #4091590

    paszulka

    Zamieszczone przez KasiaW
    Przyznaje że mam dwa psy i nie sprzątam, ale dlatego że załatwiają się na terenie posesji i wtedy przy sprzątaniu robi się to hurtowo, albo załatwiają się w lesie, który mam po drugiej stronie ulicy. Czasem jak muszę gdzieś iść i któryś załatwi się przed wejściem na czyjąś posesję to mi głupio :Wstyd:
    Niedługo będę u weterynarza żeby je zaszczepić to zapytam się o te torebki na odchody, ale podejrzewam że w naszej mieścinie raczej nie będzie takich cudów. Choć pewnie na allegro można kupić :Hmmm…:

    O widzisz. W poście powyżej napisałam o woreczkach i łopatce. Woreczki dostępne w każdym chyba sklepie a łopatki w necie albo w sklepach zoologicznych.
    Jeśli chodzi o miejsca gdzie należy wyrzucać „pakuneczki”, mój mąż specjalnie się dowiadywał tego w sanepidzie i straży miejskiej, to standardowe śmietniki są jak najbardziej ok.



    #4091591

    asik

    Zamieszczone przez paszulka
    Dodam jeszcze, że mój Tata to twardziel i wystarczy mu woreczek… wkłada do niego rękę i przez woreczek łapie kupę… dla mnie to nie do przejścia (być może na razie ;))… ale jest taki wynalazek z którego ja i małż korzystamy
    Podaję link do strony, która nie jest sklepem internetowym. 😉

    Łopatka naprawdę praktyczna i pomocna.
    A woreczki wystarczy kupować śniadaniowe z uszami, gdyż te przeznaczone na kupy są bardzo drogie.

    U nas na osiedlu właśnie takie łopatki z torebkami są dostępne, za darmo
    a i tak właścicielom psów nie chce się sprzątać :Niepewny::Niepewny:

    Edit: u mnie na osiedlu są dodatkowo ustawione kosze specjanie na psie kupy,
    są dokładnie oznaczone
    a ludzie i tak traktują je jak zwykłe kosze na śmieci i wyrzucają tam papierki, chusteczki itp.

    #4091592

    figa

    Mieszkam tu gdzie mieszkam, od 13 lat.
    Duża warszawska dzielnica.
    Osobę, która sprzątała po swoim psie widziałam RAZ.
    Jeden jedyny raz.
    To była starsza pani. Ze dwa lata temu.

    Nie mam psa, slalom między kupami to rzecz codzienna niestety.
    A kiedy wiosną w parku śnieg zejdzie,
    to :Boje się::Boje się::Boje się:

    #4091593

    paszulka

    No właśnie wiem, że mało osób sprząta. Często wynajdują różne usprawiedliwienia.
    Nam się zdarzyło ostatnio raz zapomnieć łopatki i torebek. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię zostawiając kupę na trawniku. Jednak potem, przy okazji kolejnego spaceru, dla czystego sumienia posprzątałam dwie kupy, naszą i cudzą! 🙂

    W tej chwili doszłam do tego, że na tyle wstyd mi zostawić bałagan po sobie, że nawet rzadziznę posprzątam. No i dziwi mnie, że inni nie sprzątają. Nie sprzątają nawet jak groźnie patrzę.:Foch:

    #4091594

    meva

    Zamieszczone przez paszulka
    Dodam jeszcze, że mój Tata to twardziel i wystarczy mu woreczek… wkłada do niego rękę i przez woreczek łapie kupę… dla mnie to nie do przejścia (być może na razie ;))… ale jest taki wynalazek z którego ja i małż korzystamy
    Podaję link do strony, która nie jest sklepem internetowym. 😉

    Łopatka naprawdę praktyczna i pomocna.
    A woreczki wystarczy kupować śniadaniowe z uszami, gdyż te przeznaczone na kupy są bardzo drogie.

    To w takim razie ja tez do twardzieli naleze:Wow!:

    Przyznam na wybiegach wiekszych nie sprzatam, tylko gdy mojemu psu zdarzy sie to zrobic w miescie, trawniku i ogólnie tam gdzie przewijaja sie ludzie…



    #4091595

    paszulka

    Zamieszczone przez Figa
    A kiedy wiosną w parku śnieg zejdzie,
    to :Boje się::Boje się::Boje się:

    To jest masakra… a ten smród jak zaczynają rozmarzać. :Boje się:

    Też mieszkam na dużym warszawskim osiedlu. Sprzątających po psie prawie nie widuję. Wiem, że jedno małżeństwo z sąsiedztwa sprząta po swoich dwóch pupilach ale poza tym… nie widziałam sprzątających.
    Nawet znajomi z bandy podwórkowej (całkiem zgrana paczka właścicieli psów) nie sprzątają. 🙁 No ale jakoś nie słyszałam, żeby włazili w pozostałości po psach… za to mój mąż przynajmniej dwa razy w tygodniu wleźć musi. :Foch:

    #4091596

    paszulka

    Zamieszczone przez Meva
    To w takim razie ja tez do twardzieli naleze:Wow!:

    Przyznam na wybiegach wiekszych nie sprzatam, tylko gdy mojemu psu zdarzy sie to zrobic w miescie, trawniku i ogólnie tam gdzie przewijaja sie ludzie…

    Ja nie sprzątam w lesie, poza miastem, na polanach gdzie nie przebywają ludzie… w tzw dziczy ;).. ale wszędzie gdzie istnieje prawdopodobieństwo, że człek wleźć może to sprzątam.

    A twardzielem jesteś!! :Hura!::Hyhy:
    Praktyczne to, bo zawsze można mieć skitrane woreczki po kieszeniach i o łopatce pamiętać nie trzeba… ja jednak potrzebowałabym drugi wór… na pawia swego w tej sytuacji. 😀
    Ale pracuję nad sobą! 😀 Już nie jestem w ciąży to może za jakiś czas do twardzieli dołączę!;)



    #4091597

    figa

    Zamieszczone przez paszulka
    Nawet znajomi z bandy podwórkowej (całkiem zgrana paczka właścicieli psów) nie sprzątają. 🙁 No ale jakoś nie słyszałam, żeby włazili w pozostałości po psach… za to mój mąż przynajmniej dwa razy w tygodniu wleźć musi. :Foch:

    Miłość do zwierząt unosi ich nad ziemią? :Hyhy:;)

    #4091598

    paszulka

    Zamieszczone przez Figa
    Miłość do zwierząt unosi ich nad ziemią? :Hyhy:;)

    :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    aż nie wiem co napisać…. 😀

    #4091599

    meva

    Zamieszczone przez paszulka
    Ja nie sprzątam w lesie, poza miastem, na polanach gdzie nie przebywają ludzie… w tzw dziczy ;).. ale wszędzie gdzie istnieje prawdopodobieństwo, że człek wleźć może to sprzątam.

    A twardzielem jesteś!! :Hura!::Hyhy:
    Praktyczne to, bo zawsze można mieć skitrane woreczki po kieszeniach i o łopatce pamiętać nie trzeba… ja jednak potrzebowałabym drugi wór… na pawia swego w tej sytuacji. 😀
    Ale pracuję nad sobą! 😀 Już nie jestem w ciąży to może za jakiś czas do twardzieli dołączę!;)

    Tez fakt jest taki, ze kupa kupie nierówna:Hyhy:

    Zalezy czy pies duzy czy maly i przede wszystkim co je.
    Jak je tylko karme to jest dobrze, ale po takim domowym jedzonku to juz niekoniecznie:Wstyd:
    Ja mam zawsze gdzies na dnie kieszeni małe woreczki, a o takiej lopatce musialabym pamietac, co byloby trudne:Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close