Smoczek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #12712

    karo2

    Czy dajecie dzieciakom smoczek w ciagu dnia? Czy nie gryzie potem piersi?
    Dzisiaj dalam malej na 5 minut i straasznie sie uspokoila a byla niespokojna. Nie wiem czy nie zacznie mnie mala grzc? A jak Wy robicie? Najbardziej interesuja mnie mamy karmiace!
    pozdrawiam

    karola&zuzka

    #195296

    pati68

    Re: Smoczek

    Ja nie daję smoczka wogóle. Zawsze jak mały był i jest niespokojny daje cyca i to załatwia wszystko. Z czasem coraz rzadziej się dopomina „uspokajacza”.

    Pati i 4 m. mikolajek.sky.net.pl



    #195297

    karo2

    Re: do Pati

    W ten sposob karmilam ja nawet co godzine, a to wedlug mnie bez sensu bo to tak jakby sie napila a nie jadla i w kolko byla glodna!
    Teraz co ile godzin karmisz?

    karola&zuzka

    #195298

    teo

    Re: Smoczek

    ja karmiłam 11 miesięcy i nigdy przez smoczek synek mnie nie ugryzł – dopiero zaczął gryźć jak wyszły mu zęby – jak dobrze dziecko przystawisz do piersi to ma małą szansę ugryźć…..
    my ze smoczkiem skapitulowaliśmy po 5 tygodniach a zażekałam sie że nie będziemy urzywali, prawie płakałam jak mu go daliśmy – ale nie żałuję – wolę mieć dziecko z nie dokońca idealnym zgryzem niż takie które ma nerwicę :-)))
    a teraz to już smoczek mamy od kilku miesięcy do spania – a i tak tylko do uśnięcia bo potem Kubek go wypluwa…….

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #195299

    pati68

    Re: do Pati

    Hmm, moim zdaniem masz zbyt wyidealizowany obraz małej istoty. Twoje maleństwo jest jeszcze na tyle malutkie, ze nie dziwiłoby mnie nawet ciągłe ssanie cyca. Przecież cycek zaspokaja nie tylko głód ale również pragnienie. Pozwól jej się przytulić do Ciebie choćby na tę chwilę, której ona potrzebuje. Nic przez to nie tracisz, a dla niej to jest wszystko, bo Ty dla niej jesteś wszystkim. Jeżeli trudno jest Ci zaakceptować tak częste karmienie, to może Zuza dostanie ten kawałek gumy ale zabraknie uczucia bliskości.

    Mojemu synkowi nigdy nie odmawiałam przyjemności ssania. W szpitalu, kiedy ledwie mogłam wstać z łóżka (okropne dolegliwości – miałam cc) ssał mnie prawie cały czas. Wogóle wtedy nie spałam. Zdarzała sie godzina w nocy i godzina w dzień, kiedy się troszkę zdrzemnęłam (a miałam synka od samego początku przy sobie). W domu jadł kiedy chciał (mimo „złotych” rad obu babć) i tak jest cały czas. Nigdy nie wyrywam synkowi piersi, dopóki on sam z niej nie zrezygnuje. Teraz ma np. zmienne humory, jak pogoda w górach tzn. bawimy się, śmiejemy, przytulamy, wszystko jest ok i zaczynaja pojawiać sie „podkówki”, pojękiwanie, marudzenie, nic nie jest w stanie go pocieszyć. To jest dla mnie znak, żeby przytulić ssaka do cyca. Po krótszym (nawet 1 minuta) lub dłuższym ssaniu znowu wszystko go bawi i mogę zostawić go nawet samego BEZ SMOCZKA. Jest spokojny i radosny. Potrafi sie wtedy zająć sobą: patrzy się na coś, rozgląda, gada a wystarczy, ze pojawię się na horyzoncie śmieje się szeroko i wymachuje rączkami i nóżkami.

    Co ile karmię? Trudno powiedzieć, bo naprawdę wtedy kiedy on chce. Co 1,2, 3 lub 4 godziny??? Coś koło tego, ale dokładnie nie wiem. Był czas, kiedy po spaniu musiłam mu dac cyca, bo płakał teraz nie zawsze jest to konieczne. Jest różnie i przez to ciekawie. Po prostu kocham mojego synka, szanuje jego potrzeby i kieruje się przede wszystkim miłością. W końcu jestem mamą 🙂

    Pati i 4 m.mikolajek.sky.net.pl

    #195300

    joannamaria1973

    Re: Smoczek

    Ja tam się nie stresowałam dałam małemu smoczek od początku.Teraz pati ma 8 miesięcy a smoczek daje mu na ogół tylko wtedy kiedy kładę go spać.Często zasypia przy cycu więc też bez smoka.Nie ma jakiegoś wielkiego pociągu do smoczka.Gryzie mnie czasem ale to tylko dlatego że wypróbowuje swoje kły.

    ASIA mama małego Patryczka 31.05.02



    #195301

    renia

    Re: Smoczek

    Moje ssaly smoczek przez caly dzien i noc I zadna mnie potem nie gryzla. Asia oduczyla sie ssania smoczka jak skonczyla roczek, po prostu kiedys sie zgubil, za to Ania odkryla swoje paluszki i od tej pory nie chciala smoczka. Niestety do teraz ssie paluszki i nie potrafie jej tego oduczyc, zawsze sa pod reka, jak ich potrzebuje.


    Renia
    mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

    #195302

    pikpok

    Re: Smoczek

    Olo nigdy nie ssał smoczka ani paluszka. Dostosowałam się do rad pediatry ze szpitala położniczego i wszystko było w idealnym porządku. Nie miałam pokąsanych piersi, nawałów pokarmu, zapaleń piersi, dziecko nigdy nie miało pleśniawek ani innych tego typu przypadłości, do tej pory karmię piersią. Moje dziecko mimo że ma już trzynaście miesięcy nadal potrafi przytyć (urosnąć, bo nie ma nadwagi) ponad 0.5 kg miesięcznie. Z tym, że ja już na starcie pogoniłam wszelkie doradczynie a wszczególności swoją teściową i miałam względny spokój (tylko od czsu do czasu potrafiła mnie teściówka wyprowadzić z równowagi pytaniami typu:”Jesteś pewna, że masz dobry pokarm?”). Zaufaj swojej intuicji, tylko ty potrafisz przeczuć co będzie najlepsze:)
    Pozdrawiamy

    Agnieszka i Olo http://www.strony.wp.pl/wp/wieland/

    #195303

    pikpok

    Re: do Pati

    Masz rację:)))))) Jestem dokładnie tego zdania co ty.

    Niektóre kobiety wolą robić okłady na obrzmiałe, bolące piersi niz dać cyca swemu dziecku 🙁 dla mnie to bezdenna głupota. Matka z kapustą w staniku a dziecko ze smoczkiem w łóżeczku Hi,Hi… mogę się tylko śmiać z politowaniem.

    Trymaj się Pati68 nie jesteś sama:)))))))))))))))))

    Agnieszka i Olo http://www.strony.wp.pl/wp/wieland/

    #195304

    agus-25

    Re: Smoczek

    Ponoć lepiej stosować smoczek niż aby dziecko zaczęło ssać palec, gdyż to powoduje dużo większe wadu zgryzu. Najlepiej aby nic nie ssało oprócz piersi ale to chyba niemożliwe, to taki mały niemowlęcy nałóg;)

    Agus i chłopaczek (20.03.2003)



    #195305

    Anonim

    Re: Smoczek

    Natusia od początku nie zapałała miłością do smoczka, ale jak ukończyła 2 miesiące – zaczęła ze smoczkiem zasypiać. Trwało to do ok. 6-7 miesiąca. cały czas karmiłam Ją piersią, nie gryzła 🙂

    Kaśka z Natalką (11 miesięcy!)

    #195306

    karo2

    Re: do Pati

    Ej!
    ja tez kocham moja corcie!!!!!
    Zastanawiam sie tylko co robic zeby byla najszczesliwsza. Byly momenty ze jadla co 30 min. wtedy sie stresowalam ze nie mam pokarmu i nie bylo to dla malej najlepsze. Tak na prawde to daje jej kiedy tylko chce. Chcialabym zaaczac chodzic na zajecia 2 razy po 1,5 h tygodniowo. Czy to nie bedzie zbrodnia??? martwie sie tylko zeby mala nie byla wtedy glodna….

    pozdrawiam

    karola&zuzka



    #195307

    karo2

    Re: do Pati

    Dzieki za pocieszenie!
    Na razie obejdzie sie chyba zez smoczka. Moj maz woli zeby dziecko bylo noszone niz ssalo smoczek. Ja wole zeby ssalo smoczek niz potem palce. A na razie paluszki do buzi zaczynaja trafiac…. na szczescie jeszcze zadko.
    Do tej pory cycek wystarczal. Mam nadzieje ze tak bedzie ale w razie czego musze umiec szybko podjac decyzje.
    🙂

    karola&zuzka

    #195308

    pati68

    Re: do Pati

    Smoczek jest szybkim i skutecznym rozwiązaniem, ale moim zdaniem niezbyt dobrym.
    Ja też chodziłam na uczelnię, nie było mnie cały dzień, cały wieczór przez 3 dni i zostawiałam tylko butelki z mlekiem i męża :)) Po powrocie stwierdziłam, że dziecko żyje hihi
    Jeżeli ktoś naprawdę zajmie się dzieckiem, nie zostawi go samego sobie (a przypuszczam, ze nie, bo jak piszesz Twój mąż woli nosić niż dać smoczka I BARDZO DOBRZE!), to naprawdę dziecko będzie miało zaspokojoną potrzebę bliskości i będzie zainteresowane ogladaniem, słuchaniem a nie smoczkiem. Wychodzisz naprawdę na krótko (1,5 h) a przez ten czas, to zabawa będzie się rozkręcała a w razie marudzenia, czy płączu będzie butelka. Nie mart się, wszystko będzie ok. Bliskość, zainteresowanie jest dla dziecka znacznie ważniejsze, niż smok.

    Nie przejmuj się też, ze nie masz pokarmu. Pij, jedz wartościowe produkty i odpoczywaj a pokarmu będzie od groma. Ja mam teraz cyce jak murzyńska kobieta: chude i długie, a o każdej porze Mikołajek najada się do syta. Częste dopominanie sie maluszka o pokarm naprawdę nie oznacza, ze masz go za mało. One już tak mają: raz chcą rzadziej, raz częściej a my musimy być na zawołanie z uśmiechem i oddaniem.

    Powodzenia!

    Pati i 4 m.mikolajek.sky.net.pl

    #195310

    olenka-p

    Re: do Pati

    brawo! wszystko pięknie, zgadzam się w 100%. ale cos mi sie wydaje ze nie miałas z karmieniem zadnych problemów? ja mialam wciagniete brodawki, a mały nie bardzo umiał ssać na poczatku i kazde karmienie to była istna męka – miałam poranione, krwawiace brodawki, jedna piersia nie karmiłam przez kilka dni wcale, bo zamiast sutka miałam krwawy strup. czy twoje dziecko piło kiedys mleko z krwia?
    ja tez nie miałam zamiaru dać małemu smoka, ale nie byłam w stanie przystawiać go co pół godziny na godzine (bo tyle ssał), bo zarżnęłabym piersi na amen i skonczyłoby sie karmienie naturalne, a bardzo mi na nim zalezało.
    poza tym kto powiedział, ze smoczek ma byc całkowitym substytutem bliskosci? ja daje małemu smoka i jednoczesnie nosze go, przytulam i gadam, gadam, gadam… no i czy bez piersi nie ma bliskosci? nasuwa mi sie absurdalny wniosek, ze ojciec w ogóle nie moze okazac dziecku uczucia ;-)))
    my „rodzice smoczkowi” tez kochamy swioje dzieci najbardziej na swiecie i szanujemy ich potrzeby.
    pozdrawiam,

    olenka & tygrysek adaś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close