Smoczek

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #77326

    monia511

    Hej dziewczyny. Mój Jaś skończył niedawno 17 mies. Ma już 17 zebów (częśc z nich własnie się wyzyna). Zaczęłam się zastanawiac czy to nie jest już najwyższy moment na pozbycie się smoka. Jaś ssie go tylko do zasypiania, a czasem w ciągu dnia przez całą drzemkę,ale jednka mam świadomośc,że smok może mu popsuć zgryz. Tego się najbardziej obawiam. Ale z drugiej strony czy on nie jest jeszcze za mały? Zaczęłam „walke” i wieczorem nie jest tak źle. Tzn. chyba po całym dniu Jaś jest tak zmęczony,że już teraz jakoś sobie radzi z brakiem smoka. Ale w ciągu dnia jest kiepsko. Do tej pory zawsze zasypiał sam teraz ktoś musi być z nim non stop, czasem spiewam mu kołysankę ,ale on i tak placze, a nawet wpada w histerię. Do tego jak zawsze spał ok. 2-2.5 godz – teraz jest to niecała godzinka i Jas budzi się zawsze z płączem i ma kiepski nastrój. Napiszcie jak to było u Was,bo nie wiem czy „walczyć” czy na razie dać sobie spokój.

    Monia i Jaś (05.11.04)

    Edited by monia511 on 2006/04/14 12:11.

    #1032378

    gosiat

    Re: Smoczek

    cześć, Karol ma 18 mies i smoczek tylko do usypiania. na razie z tym nie walczę. Gdy zasypia, smok węduje na półeczkę.

    ~Gośka i Karolek~



    #1032379

    ewelina1501

    Re: Smoczek

    Hej!
    Mój Filip ma 20,5 miesiąca. Sama przyzwyczaiłam go do smoczka jak miał 3 miesiące, bo notorycznie ssał kciuk i właśnie niedawno doszłam do wniosku, że ponieważ za parę miesięcy będziemy mieć drugie dziecko, to czas zacząć pewne zmiany. Gdyby nie to, to pewnie jeszcze nie zdecydowałabym się na odstawienie smoka. Filip był od smoczka uzależniony, nie tylko zasypiał w dzień i w nocy ze smoczkiem, ale doszło do tego, że praktycznie cały dzień chodził ze smoczkiem w buzi. Jak płakał uspokajał go smoczek, jak marudził smoczek i tak w kółko. Najpierw próbowałam podawać smoczka tylko na noc, ale skończyło się to fiaskiem, bo mały fatalnie znosił to w ciągu dnia, a wiedział, że dostanie wieczorem i przynajmniej u nas się to zupełnie nie sprawdziło. Dlatego też dokładnie 2 marca (miał wtedy 19 mcy) schowałam wszystkie 3 smoczki jakie mieliśmy! Nie ukrywam, że był to też moment, kiedy dojrzałam ja do tego i nastawiałam się na najgorsze: płacze, histerię, marudzenie. A tu niespodzianka! Filip zniósł to bardzo dzielnie! Mało marudził, mało płakał, nie było histerii. A ponieważ nie potrafi jeszcze mówić, ani nie nazywał smoczka, więc go się nie domagał – przynajmniej ja czegoś takiego nie zauważyłam. Wiem, że starsze dzieci chodzą po domu i szukają smoczusia, płaczą za nim i domagają się od rodziców – ja właśnie chciałam to przyspieszyć, żeby uniknąć takich sytuacji. W jednym z ostatnich numerów „Mamo, to ja” jest właśnie o odstawianiu smoczka, ale tam autorka proponuje metodę drobnych kroczków. U nas kompletnie to się nie sprawdziło, a idealnie poszło z radykalnym odstawieniem. Każdy pewnie musi znaleźć indywidualny sposób. Ze smoczkiem poszło gładko, teraz przystępuję do kolejnego etapu – pieluchy.
    Aha i jeszcze jedno, nie było większych problemów, to nie znaczy, że w ogóle nie było. Usypiałam i nadal usypiam go dłużej, więcej bryka przed snem, przedtem smoczek był znakiem, że koniec zabawy i idziemy spać, teraz nie ma tego czegoś, a przytulanka nie zdała egzaminu. Dłużej marudził na początku i trudniej go było uspokoić jak płakał. Ale chyba najważniejsze jest nastawienie Mamy, czyli Twoje. Ja byłam zdecydowana na 100% i nawet mężowi zapowiedziałam trudne dni i nic i nikt mnie nie był w stanie od tego odwieść, nawet moja mama, która chciała mnie przekonać, żeby chociaż na noc mu dawać, jak długo nie mógł zasnąć. Ale byłam twarda i dlatego mam wrażenie, że lekko poszło. I myślę, że jak dojrzejesz Ty, to i Tobie i synkowi lepiej pójdzie.
    Pozdrawiam
    Ewelina + Fil (31.07.2004) + Ktoś (30.09.2006?)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close