Smoki wiadrem wylewa żale

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)
  • Autor
    Wpisy
  • #29684

    smoki

    Ale ostrzegałam w temacie wiec CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

    Smoki nie pisze bo niby o czym ma pisac?

    Piszemy o sukcesach naszych dzieci albo pytamy o wszystko… O sukcesach piszę a pytan nie zadaję bo raczej tu odpowiedzi na nie nie znajdę…

    Wiec o czym mam pisać?

    O tym ze Dawidek nie chodzi w wszyscy jego rowiesnicy z osiedla juz tak?
    O tym ze smoki nie ma z kim spacerowac bo ww mamy raczej nie jezdza wozkami tylko ida z chodzavo-biegajacymi dziecmi na spacer?
    O tym, ze coraz wiecej młodszych dzieci przegania Dawida?

    Wiem, wiem norma na pierwsze kroki to 18 miesięcy wiec jeszcze kupa czasu ale norma – normą a ja się BOJE

    O tym ze Dawid nie mowi?
    Nie mowi mama, nie mowi tata nie mowi baba?
    Nic
    Kompletnie nic
    A jezyk ma ciagle wywieszony i mordke otwartą?
    OK nauczy sie… ale moze wczesniej dzieciaki z podworka go wysmieja?

    I o inne rzeczy tez sie boje….

    Pisać o tym ze kocham Promyka i dlatego to wszystko tak boli?
    Nie pisze na Forum o tym no bo…. nie pisze……

    Wszystkie żale wlewam do studni
    Tutaj
    smoki.blog.pl

    Wiem, że wiele z Was czyta i pociesza mnie po raz setny… dwusetny… tysieczny…..

    Dziekuję

    Za pamiec tez

    smocza matka

    #392077

    monia27

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    oj smoki wiem,ze Ci smutno,szczegolnie jak Cie najdzie taki paskudny,smutny dzien.Ale nie martw sie i wierz ,ze bedzie dobrze ,maly w koncu zacznie wszystko robic,nie ma innego wyjsciaPozdrawiamy serdecznie

    Monia i Tymonek (08.08.03)



    #392078

    geronde

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    wiesz… Natasza starsza od Dawida o miesiac a tez nie chodzi…. i nic nie wskazuje na to, zeby miala wkrotce zaczac i co? ba, ona nawet dobrze sama nie stoi (tzn. stoi z podparciem….)

    Geronde i Nataszka (14 miesiecy)

    Geronde

    #392079

    paula26

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    mając taką wspamiałą mamę Dawidek napewno będzie to wszystko robić a Ty jeszcze bedziesz się cieszyć.

    Paula i Borysek 07.07.2003

    #392080

    ania-p

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    A kto nie tak dawno temu zjadł sam kaszkę??? no kto? A MArta nawet łyżki porządnie utrzymać nie umie.
    Moja dzika zaczęła siadać dopiero jak miała 10 miesięcy. Wiem o czym piszesz, bo jak też nie mogłam siępogodzić, że inni już i to wszyscy (oczywiście, że nie wszyscy ale tak mi się zdawało). A norma i tak była zachowana, ale mnie to nie wystarczało. A jednak w przeciągu dwóch miesięcy nadrobiła wszystko.
    Ja wiem, że co byśmy nie napisali, to i tak będzie Ci smutno. Taki okres na Ciebie przyszedł. Bardzo współczuję, ale każdy przez to przechodzi.
    A znajomych, co Cięunikają olać- znaleźć sobie nowych. Ja to przerobiłam.

    Ania i Martusia-Już Nie Rudzielec :((( (10.09.02)

    #392081

    kas

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    Smoki!

    Wiem, że to zupełnie co innego, ale jest pare wspólnych cech. jak wiesz Zu ma rozszczep. na zdjęciach oczywiście tak dobrze nie widać, no i tę najbardziej estetyczną część operacji – zeszycie wargi ma za sobą, ale też mam z tego powodu ciagły stres.
    Zu też nie mówi – to znaczy teraz zaczyna powtarzać mama – w jej wykonaniu łała (pisałam wczoraj), chyba jeszcze trochę bez zrozumienia. Innych spółgłosek narazie się nie spodziewam, bo oprócz braku sporej części podniebienia nie może złożyć prawidłowo ust, nie wiadomo jak bedzie wyglądała koordynacja mięśni itd. Wiem, że po operacji podniebienia zaczniemy leczenie logopedyczne, wiem, że przy odpowiednim wysiłku z naszej strony kiedyś powinna mówić zupełnie normalnie i co z tego skoro cały czas nachodzi mnie strach o zachowanie innych dzieci. Przecież w moim przedszkolu dzieci śmiały się z noszących okulary, a w przedszkolnym wieku Zu nie będzie prawidłowo mówić i będzie inaczej wyglądac i tu nie chodzi tylko o blizny ale choćby o szczękę, która też jest rozszczepiona.
    Nie wiem na ile jest to związane, ale Zu straszliwie się ślini, niby wszyscy powtarzaja, że ma prawo, ale ciut też mnie to niepokoi.
    Też nie chodzi (też wiem, że norma to 18 m, ale też się niecierpliwię).

    Oj chyba nieładnie, bo wykorzystałam Twój wątek, żeby sie wynarzekać, a napewno nie o to Ci chodziło…

    To może jeszcze tylko napiszę, że jak mnie nachodzą różne wątpliwości i czarne myśli to sobie mówię, że przecież robię wszystko co w mojej mocy, a co ma być to będzie i po prostu trzeba czekać na to co sie dalej zdarzy, bo na niektóre rzeczy i sprawy po prostu nie mamy wpływu… Mało może pocieszające, ale mnie to zawsze trochę uspokaja…

    Kaśka mama Zuzanki (16.10.2002)



    #392082

    goha

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    No i oczywiście sie popłakałam i ja…
    Wiesz, ja często myślę o Tobie… jaka jestś dzielna… wytrwała… Szczególnie kiedy mi ciężko, bo znów przez bite dwa tygodnie jeździmy dzień w dzień na rehabilitację, kiedy moje dziecko podczas masażu i „urywania” głowy płacze tak, że dostaje piany na usteczkach, kiedy po całym dniu szukam jeszcze sił by rehabilitować moje dziecko chociaż wiem, że będzie się ono darło… myślę wtedy, że nie jestem sama… i wiesz, to mi bardzo pomaga.
    I boję się tak samo jak Ty.

    Dziś idę na kolejną wizytę do neurologa i bardzo bym chciała usłyszeć dobre wieści…

    Całuję Cię mocno najdzielniejsza mamo na świecie i zaczarowanego Dawidka też

    GOHA i Dareczek 6 m-cy (02.04.03)

    #392084

    tao

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    pomimo całej niesprawiedliwości losu, jaka Was spotkała, ja wierzę, że wszystko będzie dobrze. A to dlatego, że Dawid ma najwspanialszych i najsilniejszych rodziców na świecie, a to mu daje siłę i dzięki temu robi tak wielkie kroki w swoim rozwoju (bo przecież robi!). Jestem przekonana, że taka troska może zdziałać cuda.

    Jesteś taka mądra i dzielna, Smoki, że przy Tobie czuję się kompletnie beznadziejna.

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #392085

    paloma

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    Kurde…-poplakalam sie czytajac Twoja Ksiege.
    Jestem pelna podziwu dla Ciebie.
    Pieknie piszesz…-wiadomo od serca.

    Wierze,ze wszystko bedzie dobrze-inaczej nie moze byc.
    Grunt to nie poddawac sie…
    A to Ci nie grozi,Smoki.
    Jestes wspaniala mama.
    Myslami jestem z Wami…
    Goraco sciskam.

    Paloma & Alexander

    #392086

    anies

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    SMOKI
    będzie dobrze, bo inaczej byc nie może

    Szczerze mówiąc jestem na forum od niedawna (sierpień) i nie wiem co jest Twojemu synkowi, ale na zdięciach jest śliczny i ma wspaniałą mamę, a to dla Niego najważniejsze.

    Pozdrawiam

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)



    #392087

    lea

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    Smoki… duzo dziś myslałam… może dlatego, że tyle wczoraj było dziwnych postów… i o Tobie też troche wątków….
    nie będę Ci kadzić, bo sama wiem, jak czasami mieszane uczucia wywołuje czytanie czegoś takiego o sobie… Ale troche nie umiem się oprzeć… Ty, taka opanowana (wiem, wiem, wewnątrz czasami się gotuje), potrafiąca się zdystansować, mądra madrością, jaka mi imponuje, a jakiej sama nigdy nie posiądę (mądrością skromną) – stąd też nie masz o co nas pytać… fakt, to inna liga… czasami…

    ale czasami… popatrz… dziewczyny piszą o sobie, o swoich lękach, swoich drogach przez strach… czasami tak podobnych do smoczych sciezek… nawet gdy dotyczą innych dolegliwości
    Dawidek nie jest jedynym dzieckiem wystawionym na takie próby… a my tu naprawdę słuchamy… czasami znajduje tu pocieszenie od osób, które – zdawałoby się – kompletnie nie wiedzą, o czym sie pisze…
    tak wiele sie mówi o postępach dzieci… czasami naprawde az przykro, bo moje dziecko nei robi tego czy owego… wiem, jak to jest, bo choć mam dziecko zdrowe, to nie jest ono pionierem wśród rówiesników… nie on przeciera szlaki… i przy takim dziecku – wierz mi – matka równiez się boi… szczególnie gdy czyta sie o tym, ze jakies podobne objawy u kogos oznaczały poważne schorzenia… życie mamy jest pełne lęków… los Tobie przeznaczył ich więcej… 🙁 ale wierze ze nadal możemy znaleźć wspólna płaszczyznę…
    sama widzisz… czasami pisze sie posta o tym, jaki nowy soczek dziś wypiło dziecko (w moim przypadku – jaki kolejny został przez dziecko olany 😉 ) teksnimy za postami z zycia smoków! bardzo

    i ja tez nei mam z kim spacerowac… a gdybym miała… mamy rówiesników mojego dziecka od ponad 4 miesiecy korzystaja ze spacerówek… my nie, co mnie w sumie cieszy, ale i tak czułabym sie dziwnie…
    pamietasz posta pikpok, ktora omyłkowo uznała spotkanie dziecko za 6 – miesieczne, podczas gdy miało półtora roczku? zawsze mi się to przypomina… bo moje dziecko na spacerku tez nie wygląda na 7 – miesieczne… choć wiem, że wszystko jest ok
    strach jest wszedzie
    dzis Mati spadł z łózka znowu… ma strasznego guza… nie moglam przy nim byc, byłam w pracy… wsciekłosc na męza… co mam zrobic… uciec z pracy… czasami bym chciała….

    czasami czytam o tym, co kupujecie dzieciom… mam wtedy ochote uciec… pisalam komus wczoraj, jak wyglada moja sytuacja finansowa… prawde mowiac przez nią coraz wieksze mam opory do czytania forum… bo choc sie wie, co w zyciu jest wazne, pewne minimum chcialoby sie miec, a go nie ma… i rodzi sie zal… i pewnie czuje sie jak Ty troche wsród ludzi innych… tylko Ty martiwsz sie zdrowiem, a to co innego… niewspółmiernego… a ja czasami mysle – Boze, jaki to cud, ze moje dziecko nie choruje.. nie mialabym pieniedzy nawet na najtanszy lek….

    wierze ze swiat jest pelen dobrych ludzi, bo przeciez Ty nie mozesz byc jedyna.. i ze nie skrzywdza oni Dawidka…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #392088

    bettina

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    Smoki, to Ty naprawdę wiesz co znaczy być prawdziwą mamą. Mama, ktora musi walczyc z własnym lękiem i usmiechac się przez łzy to właśnie jest ta najprawdziwszą. Dawidek na zdjęciu wyglada słodko i taki na pewno jest. i zobaczysz, że miną złe chwile i zapomnisz o lęku i pobiegniesz za synkiem…

    pozdrawiamy i trzymamy kciuki

    Beata i Piotruś (28.08.2003)



    #392089

    agak

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    Smoki dawaj cynk a wszystkie jak jeden mąż staniemy u Twego progu żeby uczyć Dawidka biegać i mówić. I nie zamartwiaj sie tak strasznie. Wszystko będzie dobrze bo musi być dobrze. Innej opcji nie ma 🙂 Kochamy Ciebie mocno i liczymy na pogodny uśmiech.

    AGAK + Izunia (26.05.2003)

    #392090

    dronka

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    Smoki kochana,
    zobacz, wszyscy jestesmy z Toba, myslami, sercem, trzymamy za was kciuki i na pewno wszystko bedzie dobrze.
    Badz dzielna!!!


    Iwona i Karolinka (01.26.02)

    #392091

    kaska

    Re: Smoki wiadrem wylewa żale

    Dla nas Smoki i Smoczątko to bohaterzy, przeszliscie tak wiele , nie martw się, przecież nie można mierzyć dzieci jedną miarą, głowa do góry a wszystko będzie dobrze, masz wspaniałego Dawidka i nas więc wylewaj żale , nawet te najmniejsze ,to pomaga……….pozdrawiam

    Kaska i Nadia 17.05.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close