smoleńsk

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #105822

    rena12
    #3898014

    redyna

    Niebywałe…

    może trochę metafizycznie, ale…. Nic nie dzieje się przez przypadek…



    #3898015

    kantalupa

    jak na moj gust bedzie woda na mlyn tych, ktorzy upatruja sie usilnie teorii spiskowej tam, gdzie jej nie ma
    latam samolotami bardzo czesto i opoznienia z powodu awarii czy jakichs problemow zdarzaly mi sie kilka razy
    norma
    na szczescie istnieje caly system ostrzegania o mozliwych problemach, ktory pozwala uniknac nieszczesc w trakcie lotu

    szkoda, ze zapewne znowu ktos dopisze jakas probe dodania „tragicznej karty katynskiej” tam, gdzie zwykly problem techm=niczny mial miejsce

    #3898016

    morena

    Zamieszczone przez kantalupa
    zwykly problem techm=niczny mial miejsce

    właśnie to samo miałam napisać
    jak dla mnie nic nadzwyczajnego, takie rzeczy często się zdarzają
    z czego tu robić sensację…?

    #3898017

    redyna

    Zamieszczone przez kantalupa
    jak na moj gust bedzie woda na mlyn tych, ktorzy upatruja sie usilnie teorii spiskowej tam, gdzie jej nie ma
    latam samolotami bardzo czesto i opoznienia z powodu awarii czy jakichs problemow zdarzaly mi sie kilka razy
    norma
    na szczescie istnieje caly system ostrzegania o mozliwych problemach, ktory pozwala uniknac nieszczesc w trakcie lotu

    szkoda, ze zapewne znowu ktos dopisze jakas probe dodania „tragicznej karty katynskiej” tam, gdzie zwykly problem techm=niczny mial miejsce

    Zagadzam się, ale w tym konkretnym przypadku jest to takie… coś jak znak czasu.

    A, że będzie afera to wiadomo,
    zostanie to rozdmuchane na cały świat i w właśnie w formie spiskowej…

    #3898018

    kantalupa

    Zamieszczone przez Redyna
    Zagadzam się, ale w tym konkretnym przypadku jest to takie… coś jak znak czasu.

    pojecia znaky czasu nie rozumiem, przyznam sie od razu

    przychodzi mi do glowy, ze beda w siodmym miseiacu ciazy z adachem lecialam z wenecji do warszawy i musialam dodatkowo czekac na niedopuszczony technicznie poslki samolot przez jakies 7 godzin na lotnisku
    moze to tez byl jakis znak? tylko jaki?

    niestety, jako narod mamy te przekleta tendencje dopisywania sobie calej tej teorii mesjanistycznej i meczenstwa za grzechy calej tej rozpustnej i grzesznej europy

    tylko co z tego wynika?



    #3898019

    redyna

    Zamieszczone przez kantalupa
    pojecia znaky czasu nie rozumiem, przyznam sie od razu

    przychodzi mi do glowy, ze beda w siodmym miseiacu ciazy z adachem lecialam z wenecji do warszawy i musialam dodatkowo czekac na niedopuszczony technicznie poslki samolot przez jakies 7 godzin na lotnisku
    moze to tez byl jakis znak? tylko jaki?

    niestety, jako narod mamy te przekleta tendencje dopisywania sobie calej tej teorii mesjanistycznej i meczenstwa za grzechy calej tej rozpustnej i grzesznej europy

    tylko co z tego wynika?

    A ja próbuję patrzeć na to z perspektywy tych bliskich, którzy tam polecieli, co czuli? Wydaje mi się, że inaczej podeszli do tej informacji o awarii niż w przypadku, zwykłego (służbowego, wakacyjnego itp.) lotu.

    Broń Boże nie dopisuję tutaj jakichś ukrytych znaczeń, chodzi mi raczej o tę konkretną sytuację, w której znaleźli się właśnie CI ludzie, którzy pewnie niejednokrotnie spotkali się z jakąś awarią, ale w innym momencie.

    Ja przyznam szczerze nie umiem zupełnie praktycznie i technicznie podchodzić do życia, myślę, że są jednak na tym świecie „jakieś” znaki, które warto dostrzec, ale nie ma to nic wspólnego z martyrologią i takimi tam 🙂

    #3898020

    figa

    Zamieszczone przez Redyna
    A ja próbuję patrzeć na to z perspektywy tych bliskich, którzy tam polecieli, co czuli? Wydaje mi się, że inaczej podeszli do tej informacji o awarii niż w przypadku, zwykłego (służbowego, wakacyjnego itp.) lotu.

    „Według Deresza wśród rodzin „nastroje są zupełnie normalne”. – Traktujemy to jako złośliwość przedmiotów martwych. Nie ma żadnej paniki, wręcz przeciwnie, panuje pewne rozbawienie – opowiadał. ”

    #3898021

    ciapa

    Ech ten wszechogarniający mistycyzm 🙂

    Podpisuję się pod Kantą 🙂

    #3898022

    redyna

    Zamieszczone przez ciapa
    Ech ten wszechogarniający mistycyzm 🙂

    Kiedyś, dawno temu pisałam pracę magisterską z mistycyzmem w tle, więc pewnie moje „życie duchowe” jest nieco inne 🙂 I dobrze mi z tym :Fiu fiu:

    dalekam od teorii spiskowych, wiem, że takie awarie to codzienność i bynajmniej nie nadaję temu jakiegoś mistycznego charakteru, po prostu w tym konkretnym momencie jest to wg mnie bardziej znaczące.



    #3898023

    ciapa

    Zamieszczone przez Redyna
    Kiedyś, dawno temu pisałam pracę magisterską z mistycyzmem w tle, więc pewnie moje „życie duchowe” jest nieco inne 🙂 I dobrze mi z tym :Fiu fiu:

    dalekam od teorii spiskowych, wiem, że takie awarie to codzienność i bynajmniej nie nadaję temu jakiegoś mistycznego charakteru, po prostu w tym konkretnym momencie jest to wg mnie bardziej znaczące.

    Nie potępiam 🙂
    Ja z przymrożeniem oka traktuję ale każdy ma prawo do widzenia świata w specyficzny sposób

    Ja też mam specyficzny racjonalny sposób patrzenia, niekoniecznie dobry i właściwy

    Mój ojciec uraczył z rana teorią o przeklętym smoleńsku, to się tak przy okazji wypowiedziałam

    #3898024

    dorotka1

    Zamieszczone przez Figa
    ”Według Deresza wśród rodzin „nastroje są zupełnie normalne”. – Traktujemy to jako złośliwość przedmiotów martwych. Nie ma żadnej paniki, wręcz przeciwnie, panuje pewne rozbawienie – opowiadał. ”

    taaa
    bo Deresz jest zupełnie normalny
    ale powiedzmy sobie szczerze
    to nie takie czeste 🙁

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close