smutno mi… sprawa osobista…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #77820

    mama83

    witam, jestem jedną z Was od 2003 roku i udzielam się w miarę często; pisze pod innym pseudo, bo tak mi łatwiej…
    zastanawiam się czy to co się ze mną dzieje, to tylko sprawa ciąży czy może powinnam porozmawiać ze specjalistą…
    generalnie jestem osobą o niskiej samoocenie, którą można w szybki sposób stłamsić i zredukowac do 0;
    nie wiem też czy rzeczy, które o mnie i do mnie mówia bliscy to prawda czy może poprostu kwestia złego dnia i chęci wyładowania się…
    nie jestem idealną matką i dużo chciałabym w sobie zmienić, ale chyba nie jest aż tak źle jak dzisiaj usłyszałam… że ciągle krzyczę na dziecko, szarpię je i karcę… wg mojej skromnej subiektywnej oceny wcale tak nie jest a na pewno nie w skali w jakiej to przedstawiono… nie umiem odreagowywać skutecznie stresu i nie powiem, że odbija się on czasem na rodzinie w tym i na dziecku… dzieci jak wiadomo nie sa aniołkami i czasami po prostu brak mi cierpliwości, ale litości nie katuję swojego synka, bo wolałabym skoczyć wześniej z mostu…
    czuję się tez trochę „zaniedbana” i samotna… nie umiem sobie poradzić z takim układem rzeczy jaki ma ostatnio, że zajmuję 3 miejsce w hierarchi tak bliskiej i ważnej dla mnie osoby… 1/2gra… 1/2 dziecko i na końcu ja… dziecko zawsze powinno byc na 1 miejscu i to nie ulaga wątpliwości i 2 miejsce by mnie radowało… ale litości nie 3 za grą internetowa, czy jak tam to dziadostwo się nazywa… to już 3 z kolei jaką przerabiam i psychika mi juz siada…
    jakiś czas temu pomyslłam sobie że może dobrze byłoby tak po prostu zasnąć, ale pomyslałm o moim dziecku jednym i drugim i stwierdziłam, że musze się jakoś trzymać dla nich… nie ma obawy – nie mam tyle odwagi, żeby posunąć się do takiego czynu… z resztą jestem wierząca i „nie wchodzi to w grę”…
    czuję się niepotrzebna i czasami myslę że może lepiej by im było beze mnie…
    przeżywam cudowne chwile z dzieckiem (w sumie to jest on radścią mojego zycia i 98% czasu spędzonego z nim to czysta przyjemność) i jak zasypia obok mnie to czuję się jak w 7 niebie… i z mężem tez sa takie chwile, za które oddałabym 4 lata swojego życia…
    ale ostatnio czuję się stłamszona, wyprana, zmęczona i po prostu do niczego…

    wiecie co, lepiej mi….
    mam nadzieję, że nikomu nie będzie przeszkadzać fakt, że poruszyłam ten temat akurat na tym forum… jest jednym z 3 na których się udzielam i wydawało mi się że najbardziej odpowiednim…

    mama

    #1042851

    agat79

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    Nie przejmuj sie, bywaja takie chwile, kiedy odechciewa sie wszystkiego. Chyba nie ma na swiecie takiej osoby, a zwlaszcza kobiety, ktorej nie spotkaly takie mysli. Ja mam podobny problem, moj maz jest wpanialy, ale wedlug mnie, rowniez za duzo czasu poswieca „wirtualnej wojnie”. Kiedy gra, nic sie dla niego nie liczy, zeby cos zrobil, musze poczakac, az minie czas gry. Jest to naprawde chyba jedyna rzecz, o ktora sie klocimy. Ale z drugiej strony to chyba lepsze, niz mialby np. siedziec przy piwku z kumplami kazdy dzien, lub mial inne „meskie” zajecia. Ale wiesz co, kupilam i zaczelam czytac „mezczyzni sa z marsa a kobiety z wenus”, czytam to, z przymruzeniem oka i z usmiechem, bo rzeczywiscie wspaniale uakzuje roznice plci, ale tez swietnie tlumaczy, jak sie z tym obejsc. Mysle, ze Twoj stan jest chwilowy, masz dla kogo zyc, masz dziecko, z tego, co zrozumialam drugie w drodze, takze napewno ciaza ma wplyw na wisielcze nastroje (wiem po sobie, jak to bylo). Napewno bedzie dobrze, Glowa do gory. Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04



    #1042852

    agat79

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    Nie przejmuj sie, bywaja takie chwile, kiedy odechciewa sie wszystkiego. Chyba nie ma na swiecie takiej osoby, a zwlaszcza kobiety, ktorej nie spotkaly takie mysli. Ja mam podobny problem, moj maz jest wpanialy, ale wedlug mnie, rowniez za duzo czasu poswieca „wirtualnej wojnie”. Kiedy gra, nic sie dla niego nie liczy, zeby cos zrobil, musze poczakac, az minie czas gry. Jest to naprawde chyba jedyna rzecz, o ktora sie klocimy. Ale z drugiej strony to chyba lepsze, niz mialby np. siedziec przy piwku z kumplami kazdy dzien, lub mial inne „meskie” zajecia. Ale wiesz co, kupilam i zaczelam czytac „mezczyzni sa z marsa a kobiety z wenus”, czytam to, z przymruzeniem oka i z usmiechem, bo rzeczywiscie wspaniale uakzuje roznice plci, ale tez swietnie tlumaczy, jak sie z tym obejsc. Mysle, ze Twoj stan jest chwilowy, masz dla kogo zyc, masz dziecko, z tego, co zrozumialam drugie w drodze, takze napewno ciaza ma wplyw na wisielcze nastroje (wiem po sobie, jak to bylo). Napewno bedzie dobrze, Glowa do gory. Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04

    #1042854

    agnessa

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    jaka gra? np. ogame……

    #1042855

    gucia82

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    nie, to nie ja jestem autorka tego postu (tak a propos znaku zapytania po slowie „inna”)- po co mialabym pisac drugiego podobnego skoro juz jednego napisalam?
    a mamie83 bardzo wspolczuje, nie jestes sama!

    #1042858

    natinka

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    Współczuję ci ale chyba dobrym wyjsciem bedzie jakis specjalista wiem ze łatwo się pisze ale sama czasem mam ochotę wybrac się do psychologa ….

    Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Maleństwo



    #1042859

    gucia82

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    w takim razie przepraszam. tak jakos mi przyszlo na mysl ze o mnie piszesz bo akurat tez o przykrych sprawach pisalam. no tak, powinnam pomyslec zanim cos palne, przepraszam.

    #1042862

    natinka

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    Wiwm wiem nie ma sprawy……… ale w tym co piszesz coś jest moze to faktycznie jakaś plaga 🙁

    Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Maleństwo

    #1042863

    superbasiek

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    ja tam nie proponuję nikomu pójść do specialsty ale czasem myślę że wizyta u takowego powinna być obowiązkowa jak badania okresowe …. a co do uzależnienia od komputera to mój mąż też posiada tę przypadłość, potrafi cały dzień siedzieć przed monitorem, pracuje jako informatyk i czerpie z tego przyjemność 🙂 no i zyski 🙂 ale mój mąż to odosobniony przypadek, myje naczynia obiera ziemniaki i opiekuje się dzieckiem włącznie z myciem tyłka itd. … ale ja też mam czasem takie dni że od kompa mnie nie można odciągnąć…. syn też jest małym maniakiem komputerowym …. a moja rada to zachować się tak jak robi to mąż tzn grać np cały dzień… potem trzeba mu oczywiscie wyjasnić że on to robi codziennie i żeby przeanalizował swoje postępowanie, chociaż nie wiem czy to coś da bo to tylko facet jest…… a jeśli chodzi o podły nastrój to na mnie najlepiej działa nowy kolor na głowie lub wizyta u fryziera… albo zakupy 🙂 trzeba się też spotykać z ludźmi to dużo daje 🙂

    będzie O.K. 🙂

    pozdrówki 🙂


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1042864

    olinja

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    taaak słyszałam o tej grze od mojego kolegi. Był 9 w jednym ze światów.
    Stracił dosłownie pół roku życia.
    Wreszcie sie opamietał.
    Oddał swoje palnety, stataki i minerały…
    I wreszcie moglismy sie spotkać.

    Korciło mnie by zacząc w ta gr grać. Lubie takie gierki ale… nie mam na to czasu.
    Wiem jak to moze wygladać, takie uzależnienie.
    Kumpel meza przegrał w taki sposób studia inny zaprzepaścił talent….
    To jest strsaszne jak każde uzależnienie.

    Ja i…



    #1042865

    olinja

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    Współczuje uzależnienia meża od gier komputerowych, jak juz napisałam wiem jak to moze wygladac.
    Niestety to samo nie przejdzie.
    Proponuje nie tyle specjalistę dla Ciebie ale dla Was.
    Moze gdzieś w Waszym mieście jest psycholog rodzinny.
    Tutaj pomocy potrzebujecie oboje

    Ja i…

    #1042866

    ciapa

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    🙂 noo do mnie trafiaja w tej szkole no i wszystkie według nauczycieli maja ADHD, dysleksje, problemy emocjonalne a nawet zaburzenia psychiczne 😉 itd. Szkoda gadać. Moim zdniem czasami nauczyciele i rodzice powinni korzystac z pomocy psychologa a nie dzieci.

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003



    #1042867

    ciapa

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    Ech…Jesli uważasz że sobie z tym nie poradzisz to proponuje wizyte u psychologa.

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1042868

    majarzeszow

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    pewnie Tibia zy jeszcze inne okropienstwo….

    maja i

    Adaś

    #1042869

    gosia

    Re: smutno mi… sprawa osobista…

    A ja polecam artykuł w majowym „Dziecku”
    Fragment:
    „Miła; kochana; opiekuńcza; ciepła; zawsze dostępna; cierpliwa; wyrozumiała; dobra; szczęśliwa; spełniona; odprężona; rozwiązująca konflikty; szczera; zaradna; konsekwentna; stanowcza; komunikatywna; odpowiedzialna; z dużym poczuciem wartości; z mocnym charakterem; odróżnia sytuacje poważne od błahych; wie, na co ma wpływ, a co od niej nie zależy; ma poczucie humoru; nigdy nie zmusza do jedzenia; nie ośmiesza; nie straszy; nie pogardza; nie obwinia; lubi się bawić; nie pozwala, by dzieci weszły jej na głowę, ale nie jest przesadnie surowa; nie obraża się, nie zamyka w sobie; zawsze gotowa do rozmowy, choć nie gadatliwa; wspiera samodzielność, ale stara się rozwijać i doskonalić; nie udaje, że jest partnerem dziecka, ale nie okazuje mu też swojej wyższości; mówi, co czuje, ale nie zalewa dziecka swoimi wynurzeniami; cieszy się życiem, ale nie ukrywa swoich smutków; nie reaguje histerycznie, choć jest spontaniczna; nigdy nie kłamie, choć nie zawsze mówi wszystko; dotrzymuje słowa; nie obiecuje zbyt wiele; nie tłumaczy się ze wszystkiego, ale umie przeprosić; opowiada o swoim dzieciństwie, ale nie zanudza; rozpieszcza, ale nie rozpuszcza; umie rozmawiać, ale nie czepia się słów; potrafi się wygłupiać i potrafi być bardzo poważna; kiedy się złości, liczy do trzech, ale nie udaje chodzącej łagodności; nigdy nie bije swojego dziecka, choć czasem ma go po dziurki w nosie.

    To matka idealna. Czyli taka, której nie ma.

    Naprawdę polecam

    Gosia z Artkiem 17.05.2002

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close