solarium zrobi z ciebie potwora

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #99823

    dorota27

    poczytajcie sobie jeszcze na ten temat

    #2566349

    natinka

    Czytałam , coś pisac muszą …



    #2566350

    kiara

    Nic dziwnego, jezeli ktos opala sie z taka czestotliwoscia.

    #2566351

    paszulka

    Ale nie piszą o tym, ze w okresie zimowym raz czy dwa razy w miesiącu na 5-10 mnut w zależności od karnacji może przynieść tylko korzyści.
    Naświetli się człowiek a przez co przyswajalność witaminek się zwiększa, skóra się wygładza i samopoczucie się poprawia.

    Moja ciocia w życiu się nie opalała, nie chodziła do solarium a zmarła na czerniaka. Geny i tak nas dogonią… kwestia taka czy im pomożemy czy nie!! 🙂

    #2566352

    toffika

    dlatego nie nie opalam 🙂
    wolę słońce w kremie 🙂

    #2566353

    dorota27

    Zamieszczone przez paszula
    Ale nie piszą o tym, ze w okresie zimowym raz czy dwa razy w miesiącu na 5-10 mnut w zależności od karnacji może przynieść tylko korzyści.
    Naświetli się człowiek a przez co przyswajalność witaminek się zwiększa, skóra się wygładza i samopoczucie się poprawia.

    Moja ciocia w życiu się nie opalała, nie chodziła do solarium a zmarła na czerniaka. Geny i tak nas dogonią… kwestia taka czy im pomożemy czy nie!! 🙂

    masz racje, ale tu sie mowi o skrajnosciach, zreszta w polsce na parzadku dziennym widac opalone blondynki w polwie zimy!
    sama tez radzilam swojej siostrze zeby poszla na solarium, bo ja jakas deprecha lapala w marcu



    #2566354

    jane

    Jeszcze nigdy nie bylam na solarium i nie pojde, bo mi sie wydaje, ze klaustrofobii bym tam dostala. Na sloncu tez nie lubie sie wylegiwac, mam od niego uczulenie… Chociaz przyznaje, ze opalona skora wyglada ladnie 🙂 Tylko u mnie kazdego roku opalenizna to tylko to, co zdazylo slonce na mnie zlapac podczas spacerow.

    #2566355

    kiara

    Zamieszczone przez DOROTA27
    masz racje, ale tu sie mowi o skrajnosciach, zreszta w polsce na parzadku dziennym widac opalone blondynki w polwie zimy!

    Tak dla scislosci, to nie tylko w PL

    #2566356

    vivian

    tez znam przypadek osoby
    wielkiej przeciwniczki opalania/solarium,
    która pojedyncze komórki typowe dla czerniaka
    in statu nascendi czy jakos tak…
    zmiana wycięta wszystko ok
    ale starchu, stresu, kontrole innych znamion
    ma jasna skórę i sporo pieprzykó…
    zreszta ja też…

    #2566357

    paszulka

    Moja ciocia miała taką zmianę na skórze… wycieli jej to, ale po 10 latach czerniak się odnalazł w kręgosłupie na tej wysokości gdzie kiedyś był na brzuchu…. no i rdzeniem rozszedł się po całym organiźmie.
    Trzeba bardzo uważać, bo jeśli raz pojawi się rak to przerwa jest tylko remisją… kiedyś się mówiło, że jak do 7 lat nie ujawni się to już nie powróci… teraz to już niestety mit.
    Ja też jestem pieprzykowa i jasna mimo, że jestem brunetką. Odkąd jestem mamą i i wcześniej starając się o Baśkę bywam bardzo rzadko w solarium… może 5 razy w roku. W ciąży oczywista wcale. Ale naprawde mi to dobrze robi i nie umiem sobie odmówić. 🙂 No i mam jeszcze kilka opcji, które mnie mogą wykończyć, więc na czerniaka się nie nastawiam. 😉 Ciocia to żona „biologicznego wujka”, więc genów wspólnych nie mamy. 🙂



    #2566358

    dorota27

    Zamieszczone przez kiara
    Tak dla scislosci, to nie tylko w PL

    wiem wiem, ktos juz kiedys pokazywal szwedzkich nastolatkow

    #2566359

    kantalupa

    prawda taka, ze to najzwyczajniej psychicznie uzaleznia
    mialam taka jedna zime, ktora doslownie przelezalam pod kwarcowka

    zaczelo sie niewinnie, ze niby depresja, ponura zima
    i od listopada regularnie raz w tygodniu po 12-14 minut

    rzeczywisie jest cos uspakajajacego w tym lezeniu pod ostrym swiatlem w kapsule
    ale szkody dla organizmu nieopisane w przypadku przegiecia

    od czasu tamtej zimym, nie chodze
    aaaa, przestalam, kiedy mnie lampy poparzyly – mialam normalnie spalona skore, ktora zlazila ze mnie platami…



    #2566360

    hakami

    Zamieszczone przez paszula
    Moja ciocia miała taką zmianę na skórze… wycieli jej to, ale po 10 latach czerniak się odnalazł w kręgosłupie na tej wysokości gdzie kiedyś był na brzuchu…. no i rdzeniem rozszedł się po całym organiźmie.
    Trzeba bardzo uważać, bo jeśli raz pojawi się rak to przerwa jest tylko remisją… kiedyś się mówiło, że jak do 7 lat nie ujawni się to już nie powróci… teraz to już niestety mit.
    Ja też jestem pieprzykowa i jasna mimo, że jestem brunetką. Odkąd jestem mamą i i wcześniej starając się o Baśkę bywam bardzo rzadko w solarium… może 5 razy w roku. W ciąży oczywista wcale. Ale naprawde mi to dobrze robi i nie umiem sobie odmówić. 🙂 No i mam jeszcze kilka opcji, które mnie mogą wykończyć, więc na czerniaka się nie nastawiam. 😉 Ciocia to żona „biologicznego wujka”, więc genów wspólnych nie mamy. 🙂

    No tu akurat wspólnych genów nie trzeba mieć. Ja unikam słońca i solarium obchodzę wielkim łukiem. Teraz gdy jesteśmy mlode to jeszcze wielkich różnic między nami nie ma. Ale za jakieś 10 lat prawda spojrzy w oczy, która z nas wpadła w objęcia promieni UV.

    #2566361

    agaz

    Zamieszczone przez karola77
    dlatego nie nie opalam 🙂
    wolę słońce w kremie 🙂

    Ja już też spasowalam .zauważyłam ze skóra niestety szybcie się starzeje .no i na starość mam uczulenie na słoneczko

    #2566362

    agaz

    Zamieszczone przez Jane
    Jeszcze nigdy nie bylam na solarium i nie pojde, bo mi sie wydaje, ze klaustrofobii bym tam dostala. Na sloncu tez nie lubie sie wylegiwac, mam od niego uczulenie… Chociaz przyznaje, ze opalona skora wyglada ladnie 🙂 Tylko u mnie kazdego roku opalenizna to tylko to, co zdazylo slonce na mnie zlapac podczas spacerow.

    No to część ;)-ja też nigdy w solarium nie byłam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close