Spacerek za rączkę – jak?

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #61378

    Anonim

    Jak nauczyć dziecko żeby chodziło za rączke, pilnowało się mamusi i chociaż czasami reagowało, kiedy się je woła?

    Aśka w domu jest raczej grzeczna i dobrze „ułożona”. Raczej, bo dni są lepsze i gorsze… Ale kiedy wyjdzie się z nią na dwór, do sklepu, do zoo – to jakby zapominała swojego imienia i tego, że ma rodziców. Zdaje sobie sprawę, że taka masa bodźców,tyle nowośći dla trzynastomiesięcznego dziecka, to bardzo mocny magnes i staram się być wyrozumiała. Ale poblem zaczyna się kiedy chcę wziąść Aśkę za rękę. Bunt, krzyk, łzy, kładzenie się na ziemi…

    Mam trzy wyjścia.
    1. toczyć wojnę i przymuszać (ale wiem, że w takiej wojnie nie ma wygranych, są tylko przegrani)
    2. unikać sytuacji konfliktowej, i kiedy chcę ją skierować w inne miejsce wziąść na ręce i przenieść i znowu dać swobodę w obieraniu kierunku
    3. zastosować się do jakiejś nadprzyrodzonej techniki, którą mam nadzieją znacie i się ze mną podzielicie…

    pomocy!!

    Magda i Asia (styczeń 2004)

    #782283

    czarna1

    Re: Spacerek za rączkę – jak?

    Pawełek w tym wieku mial podobnie, nie chciał chodzic za rączkę, wyrywał się. Potem nastąpiła zmiana…chodził za rączke bardzo grzecznie, nawet sam na spacerze chwytał się rączki…oczywiście nie cały czas…teraz znowu jest zmiana, gdyz Pawełek chce wszystko robic sa, więc równiez sam chodzić nie trzymając mamy za rączkę…ale przy tym jest grzeczny i nie ucieka…
    więc coż…chyba musisz przeczekać ten etap..

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002



    #782284

    klucha

    Re: Spacerek za rączkę – jak?

    hmmmm a co to takiego trzymać dziecko za rączkę??? ;-)))

    Do dnia dzisiejszego Zuzanka woli wędrować swoimi sciezkami, chyba taka jej natura.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #782285

    usianka

    Re: Spacerek za rączkę – jak?

    Z Emilka nie mam co prawda powazniejszych problemow na dworze, ale zawsze gdy chce zeby poszla w ta strone w ktora chce to wynajduje tam jakas interesujaca rzecz – zazwyczaj jest to wrona, pies, inne dziecko, dzidzia w wozeczku, samochod, autobus, dzwig na pobliskiej budowie i tego typu rzeczy. Na razie dziala.
    pozdrawiam

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #782286

    jane

    Re: Spacerek za rączkę – jak?

    niestety zlotego srodka nie znam, bo moje dziecie tez niesforne, ale chcialam tylko przestrzec przed ciagnieciem takiego wykrecajacego sie malucha za reke. Otoz ja w ten sposob calkiem nieswiadomie wykrecilam Malgosi raczke. Sprawa zakonczyla sie pomyslnie, ale na pogotowie musialysmy jechac i swoje odplakac. Wiec lepiej chyba pozwolic chadzac samemu, a jak jest jakas sytuacja podbramkowa, to do wozka, albo na rece.

    Jane, Małgosia 21m i

    #782287

    agusjot

    Re: Spacerek za rączkę – jak?

    Ja właśnie przenoszę w mniej newralgiczne miejsca na rękach. A generalnie to jak nie mam do załatwienia ważnej sprawy, to Kuba decyduje dokąd idziemy.
    Dzisiaj na przykład wszyscy szli po chodniku odsnieżonym ,a ja z Kubą po zwałach śniegu obok, a jaki był szczęśliwy

    Aga i Kuba (25.06.2003)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close