SPACERóWKA ZOOTY???

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #84971

    jaga

    Czy któraś z Was miała do czynienia z wózkami firmy Zooty? Szukam spacerówki-parasolki i własnie z tej firmy wpadły mi w oko dwie – Zooty Kite i Zooty Dove. Niestety widziałam je tylko w internecie. Może macie któryś z tych wózeczków? Może widziałyście? Jesli tak – podzielcie się opiniami.

    Pozdrawiam
    Bronia

    #1274518

    morena

    Re: SPACERóWKA ZOOTY???

    Mam parasolkę Zooty Dove.
    Co do zasady jestem z niej zadowolona, bo na wyjazdach przydała się dość szybko, już jak Hania miała ok. 9 mies (rozkłada się na płasko); tylko jej używamy odkąd Hania skończyła rok.
    Jest lekka (jak to parasolka), kosz na zakupy wystarczający, pałąk nieco niewygodny (za wysoko w stosunku do rączek dziecka), trzeba go zawsze zdejmować, jak np. chce się wypuścić dziecko z wózka (nie można odpiąć tylko z jednej strony) i nie jest pokryty folią, a moje dziecko lubiło go „ssać”.
    Największa wada tego wózka to materiał, z jakiego jest zrobiony – tkanina, w którą wszelki brud łatwo wnika i ciężko ją doczyścić.

    Ale ogólnie jestem zadowolona 🙂

    PS. My mamy taki czerwony:
    wózek zooty

    + marcowy synek



    #1274519

    jaga

    Re: SPACERóWKA ZOOTY???

    Wielkie dzięki.
    A możesz mi zdradzić, jakie ten wózeczek ma rączki (na zdjęciu wygladają, jakby nie były piankowe) i jakich jest rozmiarów, jak się go złoży?

    PS Właśnie taki czerwony mi się podoba. Choć trochę mnie zmartwiłaś tym, że materiał trudny do utrzymania w czystoći.

    #1274520

    morena

    Re: SPACERóWKA ZOOTY???

    W odpowiedzi na:


    jakie ten wózeczek ma rączki (na zdjęciu wygladają, jakby nie były piankowe)


    hmmmm…. trudne pytanie ;-))) Są miękkie i wygodne, ale chyba nie piankowe, choć nie mam porównania, więc nie wiem, jak wyglądają piankowe… Na pewno nie jest to twardy plastik :-)))) Wysokość rączek jest regulowana.

    Rozmiary po złożeniu…? Hmm, myślę, że tak jak każda parasolka, ma uchwyt do przenoszenia, jest lekka i nie zajmuje dużo miejsca… Kurczę, może bym ją nawet pomierzyła, ale stoi w wózkarni, a mi miarkę wcięło 😉

    A to moje dziecko w tym wózku – z tym, że odpięty jest daszek:

    + marcowy synek

    #1274521

    anetas290

    Re: SPACERóWKA ZOOTY???

    witam
    Ja właśnie kupiłam spacerówkę ZOOTY KiTe, jeszcze jej nie otrzymałam ale lada dzień będe ją miała w domu. Wtedy będe mogła napisać coś więcej na temat tego wózka. Z tego co wiem to spacerówka ZOOTY kite od zooty dove praktycznie niczym się nieróżnią od siebie. Chyba że ceną bo kite kosztuje 300zł a dove można kupić za 250zł. i u jednej jest regulowana rączka a u drugiej nie. Pozatym to takie same.

    pozdrawiam.

    #1274522

    kama28

    Re: SPACERóWKA ZOOTY???

    od dwóch miesięcy szukam spacerówki, szału już dostaję. w każdej znajdę jakiś mankament!
    widziałam ten zooty, ale właśnie materiał nie jest chyba najpraktyczniejszy dla malucha.
    mi podoba się taki:

    jednak kiedy oglądałam go w sklepie spadała z niego viągle buda, jakiś durny system jej zamontowania.
    i dalej jestem w kropce!

    kaśka i tośka 13.11.2006



    #1274523

    jaga

    Re: SPACERóWKA ZOOTY???

    Też tak miałam – w końcu wybrałam kilka modeli i w jednym sklepie udało mi się je porównać. Ku mojemu zdziwieniu najlepiej wypadł model, który w necie najmniej mi się podobał – coneco traffic. Jestem z niego bardzo zadowolona.

    #1274524

    kama28

    Re: SPACERóWKA ZOOTY???

    to jest własnie prawdziwe oblicze netu! coś wygląda fajnie (jak ten wózek zopper hula) a w sklepie buda idiotycznie zamontowana i spada.
    mieszkam jednak w małym miasteczku, tu nie ma żadnego wyboru, wszędzie babydreams i graco. ale coneco chyba też widziałam, obejrzę więc.
    dzięki i powodzenia.

    kaśka i tośka 13.11.2006

    #1274525

    mamamilosza

    połamał mi się

    miałam spacerówkę Zooty (nie parasolkę). Jeździłam nim rok po Centrum Warszawy – okropność. Zero amortyzacji – na brukowym chodniku, który mamy przed domem trzęsło dzieckiem na wszysktie strony. Musiałam się garbić (rączka nie była regulowana), ból pleców gwarantowany. Podnóżek miał na końcu metalowy pręt, ktróy wbijał się dziecku w nogi, gdy zasnęło w wózku i trzebabyło rozłożyć wózek do pozycji płaskiej. Na dodatek był dla Miłosza jakiś taki… za mały? Dziecko nie potrafiło siedzieć w nim prosto – co chwila zsuwał się i miał plecy wygięte w pałąk – myślałam, że to wina Miłosza, ale potem jeździliśmy Graco Synkowi było w nim baaardzo wygodnie 🙂 Zatem to była wina Zootiego.
    Na końcu podczas spaceru wózek nam się złamał przy osi tylengo koła – poszła sprężyna i odkleił się plastik (nie wiedziałam, że wózki robi się na klej 🙂

    Przymierzałam się do Taco sportscośtam – świetny, dwa lata gwarancji, ale do windy by mi nie wszedł. Mama kupiła nam wreszcie Adbor model Oskar (pół roku gwarancji) – po tygodniu poszedł do reklamacji (skrzywiony w sklepie stelaż, rozklekotane koła, sprzedawczyni odmówiła zwrotu pieniędzy, chociaż powinna).

    Koleżanka ma parasolkę Maggie (czy jakoś tak) też firmy Zooty – nie wygląda zbyt solidnie.
    to tyle z mojej strony.

    #1274526

    mamamilosza

    Re: połamał mi się

    edit: miałam na myśli Tako, nie Taco, oczywiście. Przepraszam za resztę błędów, nie miałam czasu poprawić

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close