Spadająca beta HCG w 10tc

Postów wyświetlanych: 15 - od 16 do 30 (wszystkich: 68)
  • Autor
    Wpisy
  • #2494086

    yoko

    Zamieszczone przez ewasilek
    po prostu nie chciałabyś mieć za sobą śmierci 9,5 miesięcznej córeczki ciężko chorującej i poronienia i takiego doświadczenia nie życzę nikomu….brak słów….

    oczywiście, że bym nie chciała i nikomu tego nie życzę
    i z całego serca Ci współczuje.

    jednak nie uważam byś mogła w świetle tego co Cię spotkało móc umniejszać
    tragedie i doświadczenia innych ludzi, w dodatku nie mając o nich pojęcia.

    #2494087

    louve

    Zamieszczone przez bruni
    Louve;) u dr. H to się chyba 80% żenskiej populacji chciałoby leczyć, gdyby mogło;)
    czy mam rozumieć, że też wolalabyś wyjść z gabinetu z niepelną informacją odnośnie spadającej bHCG i zadreczać sie przez weekend myslami, że masz w sobie być może martwe dziecko (zarodek) niż zostać poinformowaną, ze to tylko jedna z ewentulaności (poznac pozostałe) i być spokojniejszą – mieć nadzieje??

    Nie było mnie przy rozmowie pomiędzy lekarzem a pacjentem, więc daleka jestem od osądzania, zwłaszcza, że być może były inne objawy, które lekarz zauważył a spadek bHCG ma być jedynie potwierdzeniem sytuacji… Poza tym spadek spadkowi nierówny a zanik objawów faktycznie może być niepokojący… choć równie dobrze może nie znaczyć nic. Cóż. :Hmmm…: Osobiście po odebraniu wyników leciałabym z powrotem do lekarza albo bym do niego zadzwoniła, żeby nie siedzieć przez weekend jak na bombie. Poza tym nie sądzę, że w sytuacji, gdyby lekarz mi powiedział, że być może to obumierający płód, a być może co innego to czułabym się spokojniejsza. Dopiero by mi wyobraźnia ruszyła…

    Osobiście – współczuję przeżyć i nerwówki, też miałam ciągle jakieś problemy z ciążą w I trymestrze, zatem rozumiem doskonale co oznacza strach o dziecko…



    #2494088

    louve

    Zamieszczone przez ewasilek
    po prostu nie chciałabyś mieć za sobą śmierci 9,5 miesięcznej córeczki ciężko chorującej i poronienia i takiego doświadczenia nie życzę nikomu….brak słów….

    Współczuję… z całego serca… :Przytulam:

    #2494089

    wasyl

    Zamieszczone przez bruni
    oczywiście, że bym nie chciała i nikomu tego nie życzę
    i z całego serca Ci współczuje.

    jednak nie uważam byś mogła w świetle tego co Cię spotkało móc umniejszać
    tragedie i doświadczenia innych ludzi, w dodatku nie mając o nich pojęcia.

    Bruni, nie wiem o co Ci chodzi. Totalnie Cię nie rozumiem. Wszędzie, gdzie napiszę Ty się czepiasz. A teraz to w ogóle Cię nie rozumiem. Nie wiem, o co Ci chodzi z umniejszaniem tragedii, tu się miejmy nadzieję tragedia nie stanie.Siejez dziewcznie niepokój i zamieszanie robisz. Nie wiem,czym Ci podpadłaam, ale wszelkie dyskusje z Tobą uważam za zbędne. Wyluzuj. Bo robisz się męcząca. Wiem,że zaraz znów nam się oberwie od moderatora, trudno. Nie znam Cię i dczep się, proszę Ciebie bardzo. Ja jestem spokojną osobą, a Ty doszukujesz się zaczepek. Zrozum,że nie każdy lubi się kłócić.

    #2494090

    yoko

    ewasilek, odniosłam inne wrażenie.
    ja się odniosłam do sytuacji, postu Laurany, podczas gdy od osobistych wycieczek wyszłaś Ty pisząc, że na Ciebie naskoczę, stwierdzając co jest w moim stylu, a co nie.
    Jednoczesnie teraz twierdzisz, że mnie nie znasz i to ja Cię atakuje.
    No zmiłuj się.
    [QUOTE]Bruni, nie wiem o co Ci chodzi.[/QUOTE]
    no najwidoczniej…
    bynajmniej się Ciebie nie czepiam.
    jednak jak to bywa zazwyczaj na forum wyrażam tu swoje zdanie.
    Ty się z nim nie zgadzasz, wyrażasz swoje i ja się z nim nie zgadzam – tak bywa na forum…
    nie wiem po co robisz z tego tytułu osobiste wycieczki i wmawiasz mi, że się czegoś doszukuje, że nie jestem wyluzowana, że sie czepiam, sieje niepokój i zamieszanie, kłócę się… chętnie przyjmę do wiadomosci cytaty potwierdzające Twoje słowa.

    Nie znasz mnie, nie wiesz co ja przeżylam, jednoczesnie kierujesz do mnie słowa:
    [QUOTE]Mam w tej kwestii (niestety) większe doświadczenie niż Ty, dlatego może inaczej podchodzę do tych słów.Nie są dla mnie tak starszne (wiem,że to trochę przerażające) Przez wiele miesięcy na korytarzach je słyszałam.[/QUOTE]
    co moim zdaniem wlasnie powoduje, że umniejszasz przeżycia i tragedie innych.
    bez wzgledu na to co przeżyłaś ( a przeżyłaś ogromną tragedie – zgadzam się z Tobą) nie masz do tego prawa. nikt nie ma.
    Jeśli nadal totalnie nie rozumiesz co piszę, to ja już niestety jasniej nie potrafię.

    #2494091

    luizapatrycja

    Uważam, ze lekarz poprostu przygotował pacjentkę na ewentualne obumarcie, myślę że gdyby powiedział ‚nie martwi się Pani spadek bhcg się zdarza’ to byłoby dla niej równoznaczne z tym że ciąża jednak sie rozwija. W takich słowach zawsze pacjentki doszukują się nadziejii. Ja poroniłam 2 razy
    i we wszystkim widziałam nadzieje, kazałam robić sobie usg z 10 razy u 3 innych lekarzy, bo niemogłam w to uwieżyć, i też przestałam mieć jakiekolwiek objawy ciąży. Niechce denerwować dziewczyny która założyła ten wątek, ale lekarz miał prawo tak powiedzieć i napewno niebyło to nieprofesjonalne skoro pacjentka zgłasza się do niego z mijającymi objawami na tym etapie ciąży a później wynik bhcg spada, on napewno widział niejeden taki przypadek i napewno wie co mówi.



    #2494092

    yoko

    Luiza, ja rozumiem, ale jednak wolalabym zostać poinformowana o wszystkich możliwościach.
    Może to tez wynika z tego jak mój lekarz prowadzi moją ciąże i do czego przywykłam.

    #2494093

    louve

    LuizaPatrycja – zgadzam się z Tobą w 100%.

    #2494094

    eilish

    Zamieszczone przez bruni
    Zabrakło lekarzowi empatii.
    Nie wyobrażam sobie wyjśc z gabinetu z taką NIERZETELNĄ informacją.
    Pacjent nie musi wykazywać się wiedzą medyczną – pełny obraz sytuacji
    powinien uzyskać od lekarza. Zarówno + jak -.
    Ja u takiego ginekologa nie czułabym się już bezpiecznie, nie wiem czy bym mu ufala.
    Na pewno bym go zmieniła skoro w tak lekceważący sposób podchodzi do pacjenta.
    Nie od dziś wiadomo, że sres przede wszystkim we wczesnej ciąży nie jest wskazany, dlatego lekarz 2x powinien się zastanowić zanim chlapnie coś takiego!

    Podpisuje się pod wszystkim, co napisałaś w tem poście. Dlatego też zasugerowałam Lauranie zmianę lekarza.

    I bynajmniej nie chodzi tu o oburzenie formułą „ciąża obumiera”. Chodzi o to, że pacjentka w takiej sytuacji po wyjściu z gabinetu nie powinna mieć aż tylu pytań. Lekarz rzucił jedno zdawkowe, acz bardzo niepokojące zdanie i nie udzielił żadnych wyjaśnień. To wg mnie nie jest ok.

    #2494095

    eilish

    Zamieszczone przez LuizaPatrycja
    Uważam, ze lekarz poprostu przygotował pacjentkę na ewentualne obumarcie, myślę że gdyby powiedział ‚nie martwi się Pani spadek bhcg się zdarza’ to byłoby dla niej równoznaczne z tym że ciąża jednak sie rozwija. W takich słowach zawsze pacjentki doszukują się nadziejii. Ja poroniłam 2 razy
    i we wszystkim widziałam nadzieje, kazałam robić sobie usg z 10 razy u 3 innych lekarzy, bo niemogłam w to uwieżyć, i też przestałam mieć jakiekolwiek objawy ciąży

    Ja nieco inaczej wyobrażam sobie profesjonalne przygotowanie pacjentki na ewentualność poronienia. Lekarz powinien powiedzieć Lauranie:
    -że zniknięcie objawów ciąży może świadczyć o ryzyku poronienia, ale nie musi
    -że na tym etapie spadki bhCG w pewnym zakresie są fizjologią, niemniej powinna sprawdzić czy u niej ten spadek nie jest bardzo znaczący, bo to może świadczyć o obumarciu ciąży
    I wszystko to przekazać w przystępny, ostrożny sposób.

    Kiedy sytuacja jest niepewna lepiej trzymać się nadziei, nie widzę w tym nic złego. Brak nadziei na pewno nie pomoże w utrzymaniu zagrożonej ciąży.

    A potwierdzanie diagnozy u innych ginekologów, robienie powtórnych USG nie zawsze jest niepotrzebnym zamieszaniem. Zdarza się, że lekarz ‚skreśla ciąże’ i umawia pacjentke na łyżeczkowanie, a w ostatniej chwili dzięki nieufności matki okazuje się, że dziecko ma się dobrze.
    Moim zdaniem takie diagnozy warto sprawdzać dwa razy.



    #2494096

    eilish

    Zamieszczone przez Louve
    A ja powiem tylko tyle: wolałabym się leczyć u takiego chama jak serialowy dr House, niż u super sympatycznego, ale niekompetentnego… Na szczęście z opisu nie wynika, żeby lekarz był niemiły – po prostu użył medycznego terminu na określenie zagrożenia, które – być może – ma miejsce. I tyle w tym temacie.

    Dla mnie suche zdanie „jeśli beta spadnie[w domyśle jeśli w ogóle spadnie] to oznacza,że ciąża obumiera ” jest dowodem niekompetencji. Niepoinformowanie pacjentki o fizjologii wydzielania tego hormonu, o tym w jaki sposób jego poziom może się zmieniać i o czym to ew. świadczy również.

    #2494097

    louve

    Zamieszczone przez eilish
    Dla mnie suche zdanie „jeśli beta spadnie[w domyśle jeśli w ogóle spadnie] to oznacza,że ciąża obumiera ” jest dowodem niekompetencji. Niepoinformowanie pacjentki o fizjologii wydzielania tego hormonu, o tym w jaki sposób jego poziom może się zmieniać i o czym to ew. świadczy również.

    Powtórzę się: nie było mnie przy rozmowie pomiędzy lekarzem a pacjentem, więc daleka jestem od osądzania. Lekarz nie ma obowiązku informować – moim zdaniem – o ”fizjologii wydzielania tego hormonu, o tym w jaki sposób jego poziom może się zmieniać i o czym to ew. świadczy również” – ma leczyć, po to się tyle lat uczył. Ja tego wiedzieć nie muszę, ale mam czuć się u lekarza bezpiecznie. Powtórzę : to moje zdanie.



    #2494098

    dobradusza

    Autorka wątku chyba nie miała w zamyśle wywołać takiej burzy na forum:), prawda jest jedna, tyle ile pacjentek tyle opinii o tym co lekarz powinien a co nie, każda też chce być traktowana inaczej, nie ma co się spinać:)
    Laurana nie martw sie na zapas i daj znac jak się u Ciebie sprawy mają, trzymam mocno kciuki!!:)http://babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?parent=Mommy&year=2009&month=10&day=3&babycount=1

    #2494099

    wasyl

    Zamieszczone przez LuizaPatrycja
    Uważam, ze lekarz poprostu przygotował pacjentkę na ewentualne obumarcie, myślę że gdyby powiedział ‚nie martwi się Pani spadek bhcg się zdarza’ to byłoby dla niej równoznaczne z tym że ciąża jednak sie rozwija. W takich słowach zawsze pacjentki doszukują się nadziejii. Ja poroniłam 2 razy
    i we wszystkim widziałam nadzieje, kazałam robić sobie usg z 10 razy u 3 innych lekarzy, bo niemogłam w to uwieżyć, i też przestałam mieć jakiekolwiek objawy ciąży. Niechce denerwować dziewczyny która założyła ten wątek, ale lekarz miał prawo tak powiedzieć i napewno niebyło to nieprofesjonalne skoro pacjentka zgłasza się do niego z mijającymi objawami na tym etapie ciąży a później wynik bhcg spada, on napewno widział niejeden taki przypadek i napewno wie co mówi.

    Inaczej patrzy się na coś takiego będąc „po przejściach”. Kobiety, które w ciąży nie miały problemów i lekarz nie musiał przekazywać złych wieści,chyba że o anemii ciążowej, nie bardzo wiedzą, jak to wygląda w rzeczywistości. Stąd tyle „ale” do lekarza. Wychodząc od lekarza po usłyszeniu niezbyt dobryh wieści…zapominamy, co dokładnie powiedział lub nie dopytujemy, a potem pojawia się milion niewiadomych. Tekst o przygotowaniu do poronienia, rozbawił mnie. Do tego się nie da przygotować.

    #2494100

    yoko

    w pierwszej ciąży lekarz podczas USG swtierdził w ok. 20tc, że podejrzewa wadę serca u dziecka.
    wiedział, ze mam stan podgorączkowy, kaszel, ale nie wział tego pod uwagę.
    nakreslił mi od razu wizje co to może być za wada, że po porodzie dzieciaka pewnie czeka operacja, a potem długa droga, o ile wada bedzie operacyjna (do leczenia).
    3 kolejne tygodnie przeplakałam i godziłam się z losem, że w najlepszym wypadku bede mieć cieżko chore dziecko.
    w 23-24tc miałam USG,które miało powtierdzic diagnoze…
    okazało się, że niemiarowość serca pracy płodu była spowodowana moim stanem zdrowia – kaszlem, gorączką itp.
    Za te 3 tygodnie wyjęte niemal z zycia mogłabym tego lekarza udusić. Mam żal, że nie wział pod uwagę, że jestem chora i to może mieć wpływ na wynik badania USG, że w ogóle nie pomyslał, by użyć słów, które dadzą mi jakąkolwiek nadzieje, że jednak to nie musi być wada serca, że może to tylko kwestia mojego przeziebienia.
    Jak widać – każdemu wg. potrzeb.

Postów wyświetlanych: 15 - od 16 do 30 (wszystkich: 68)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close