Sposób na trzyletniego niejadka

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #75146

    luczka

    Może ktos jakiś ma. Niestety ale moje pomysły się nie sprawdzają.
    Mała ma wyjatkową awersję do jedzenia. Nie pomagają prośby, groźby, przegłodzenie.
    Był taki okres że jadła wszystko i sama. Teraz zjedzenie śniadania zajmuje jej godzinę i jeszcze trzeba przy niej siedzieć, pilnować, przypominać żeby ugryzła czy włożyła sobie kawałczek do buzi. Nawet karmienie nie pomaga bo czasami po 10 minut żuje jeden kęs.
    Przez jakiś czas dostawała też Bioaron C, który podobno poprawia apetyt – niestety nie u mojego dziecka.
    Przestaliśmy jej dawać słodycze, przemycamy jej jak się da owoce i warzywa ale to też nic nie pomaga.
    Co jeszcze można zrobić.

    Wika (18.1.03)

    #991436

    cszynka

    Re: Sposób na trzyletniego niejadka

    Moja też taki średni jadek. Najlepiej mleko cały dzień.
    Ale Twoja córcia w ogóle nie chce jeść? A jak tak na spokojnie spojrzysz na to to zjada coś wciągu dnia a Tobie sprawia to poprostu dużo trudu czy też mała w ogóle jeść nie chce?
    Jeśli jednak cos tam zjada (a sprawa nie jest związana z jakąś chorobą, mam nadzieję że nie) to proponuję uatrakcyjnić jedzenie.
    Jeśli podajesz małej keczup to może na kanapce rób nim jakieś buźki, oczka. Czasem są wędlinki z wzorkami dla dzieci. Nie jest to wędlina wysoko gatunkowa, ale ma jakieś serduszka albo buźki „narysowane”. A może wprowadź małej coś nowego do menu, coś czego do tej pory nie jadła. Albo uatrakcyjnić jeszcze porę dnia kiedy jest posiłek, np. ulubioona bajka wtrakcie jedzenia. Moja Ola kiedy się zamyśli podczas jedzenia to zatrzymuję jej bajkę, albo przełączam. Nie reaguję też na jakieś płacze. Jak nie chce jeść to trudno, nic na siłę. Mówi wtedy, ze już ma pełny brzuszek. Ale cwaniara jest wstanie jeszcze jakiegoś słodycza zmieścić. Jeśli nie zjadła przynajmniej tego minimum to słodyczy też nie ma. Nam to pomaga.
    Pozdrawiam

    Ola (06.01.2003)



    #991437

    gwiazda

    Re: Sposób na trzyletniego niejadka

    Moja też jest niejadkiem od samego początku. Pamiętam jak była mała to jak jadła zupę to musiała mieć na końcu łyżeczki serek bakusia albo danio bo tak to by nie zjadła. Teraz jest lepiej. Menu ma bardzo ubogie bo dużo rzeczy nie lubi (przynjamniej tak mówi bo nawet nie chce spróbować). Zupy muszą być czyste z kluskami i jedynie to kotlet schabowy albo mielony. Na śniadanie i kolację je albo kanapkę z szynką (ale to jest przeobrażane w zabawę bo ugryzie kęsa i się ona chowa albo ja) albi kiełbaskę z ketchupem. Rano i wieczorem butla kaszy manny. Uwielbia słodycze i bardzo dużo pije. Jest zdrowa, przybiera na wadze więc się nie martwię. Jak nie che jeść to jej nie zmuszam. Zauważyłam, że jak jest głodna to sama przyjdzie i poprosi o coś do jedzenia. Myślę,że może twojej córci to przejdzie. Pozdrawiam

    Anastazja (3 latka) + fasolka

    #991438

    luczka

    Re: Sposób na trzyletniego niejadka

    Dziękuję za radę.
    Sposobów wypróbowałam już mnóstwo.
    Ona po prostu nic nie chce jeść. Jedzenie przy bajce wogóle nie wchodzi w grę bo wtedy to nic nie zje. Jedzenie i zabawa też nie. Przez 2 dni sprawdza zostawienie jej samej z talerzem i wtedy coś tam zje.
    Najgorsze jest to że nie zje obiadu bo nie może, ręka ją boli, poci się i z miliona innych powodów a po wstaniu od strołu szuka czegoś do zjedzenia typu: guma, żelki, czekoladka.

    Wika (18.1.03)

    #991439

    cszynka

    Re: Sposób na trzyletniego niejadka

    To proponuję coś takiego: „usunąć” z domu wszystkie gumy, żelki i czekoladki . I niech córcia ma świadomość, ze tych rzeczy naprawdę nie ma. Niech z Toba zajrzy do szafki gdzie słodycze były do tej pory i sama zobaczy, ze ich naprawdę nie ma. Ninech słodycze nie będą dla niej nagrodą za zjedzenie. Ustalcie obie, albo powiedz je poprostu, że słodycze będą np. tylko w sobotę po obiedzie, bo „rozmawiałaś z panią dentystką i ona powiedziała, ze żeby dziurek w ząbkach nie bylo to trzeba jeść mniej słodyczy” albo inną historyjkę wymyśl. Trzylatkowi nie wystarczy „nie, bo nie” (przynajmniej mojej pannie). Ona musi mieć wyjasnione dlaczego i ze szczegółami
    Będzie to wymagało od Ciebie silnej woli ale powinno pomóc. U nas nawet się sprawdza (jeśli sama nie wymięknę)
    Pozdrawiam

    Ola (06.01.2003)

    #991440

    mamasebunia

    Re: Sposób na trzyletniego niejadka

    Rany, u nas to samo. Jadł prawie wszystko sam a teraz…Szkoda gadać. Najgorzej z obiadami. Dziś mi powiedział, że nie może na to patrzeć (schab pieczony w sosiku mniam mniam). Ja karmię na bajkach i to jeszcze muszę zagadywać żeby było ciekawiej.

    Sebuś 2,5r i sierpniowa dzidzia

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close