Sposoby na unikanie stresów

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #54478

    marta2004

    Ze względu na to, że sytuacje stresowe przeszkadzają nam w osiągnięciu celu, mam pytanie, jak sobie radzicie ze stresem w pracy. Ja za bardzo przezywam wszystko – i może to jest właśnie przyczyną moich niepowodzeń.

    Postanowiłam „nie stresować” się. Ale sytuacji pewnych nie da się uniknąć. Więc moje pytanie: jak dzieje się coś złego, to jak na to nie zareagować zbytnim stresem?

    Jak macie jakieś dobre pomysły to podzielcie się 🙂

    #695972

    boozena

    Re: Sposoby na unikanie stresów

    Też myslałam że stres uniemożliwia mi zajście w ciążę. rzuciłam dobrze płatna lecz wykańczającą pracę nie mając nic w zanadrzu. Krok ryzykowny i bardzo zasadniczy.
    Udało mi się zanleź inną może gorzej płatna lecz spokojniejszą pracę. Zaczęłam normalnie funkcjonować. Jakość życia poprawila się niewyobrażalnie.

    Wybrałam mieć nie być. Kosztowało mnie to wiele, ale było warto.



    #695973

    boozena

    Re: Sposoby na unikanie stresów

    Też myślałam że stres uniemożliwia mi zajście w ciążę. rzuciłam dobrze płatną lecz wykańczającą pracę nie mając nic w zanadrzu. Krok ryzykowny i bardzo zasadniczy.
    Udało mi się zdobyć inną może gorzej płatną lecz spokojniejszą pracę. Zaczęłam normalnie funkcjonować. Jakość życia poprawila się niewyobrażalnie.

    Wybrałam mieć nie być. Kosztowało mnie to wiele, ale było warto.

    Minęło 10 miesięcy w ciążę nie zaszłam ale……. ciągle mam nadzieję.

    #695974

    marta2004

    Re: Sposoby na unikanie stresów

    Podobnie u mnie, rok temu zrezygnowalam z dodatkowej pracy. Jakść życia sie polepszyla (np. zadbalam o zdrowie*), ale tez bez takiego efektu, jaki chcialam. Myślę, że to nie jest jedyny powód.

    * a konkretnie to: jak mialam kilka prac, to wychodzilam z domu o 7 wracalam po 23. Piłam ciągle gazowane i słodkie napoje z puszek (bo tylko taki był automat) – to było moje główne jedzenie. Jak wracałam do domu to oczywiście musiałam się przygotowywać znowu na nastepny dzień- więc niewiele spałam. Pracowałam cały tydzień (włącznie z niedzielami i sobotami). Tylko duże świeta miałam wolne (1 maja też pracowałam). Po roku takiej pracy miałam: 6 zębów do leczenia, bardzo dużą niedowagę, byłam wykończona (pod każdym względem).

    #695975

    boozena

    Re: Sposoby na unikanie stresów

    Ja miałam jedna pracę. Pracowałam 10,12,14 godzin. Czasami zapominałam, że coś takiego trywilanego jak jedzenie jest w życiu potrzebne. Stanowisko odpowiedzialne więc kosztowało mnie wiele stresu. Dojeżdżałam 50 km. 2,5 roku to 3 wypadki samochodwoe, operacja i 3 miesięczne zwolnienie lekarskie aby dojść psychicznie do siebie, ciąża biochemiczna. Wstawał z łóżka, szłam do pracy, przychodziłam z pracy i szłam spać. Całe życie. Nie było w mnim miejsca na męża, rodzinę, przyjaciół. Koszmar.

    Teraz pacuję, jako urzędniczka 8 godzin. Ale znów moje ambicje są niezaspokojone. Czyli taki zamkniety krąg.

    Ponieważ mąż i dziecko (to na które tak czekam) są dla mnie najważniejsze to rezygnuję z ambicji. Ale jeszcze kiedyś … 😉

    Pozdrawiam
    boozena

    #695976

    gabka

    mysle ze ten stres to bzdura!!!!

    mysle ze ten stres to takie fajne wytłumaczenie tez tak mysłałam i było mi z tym dobrze az poszłam do gina i monitorował mi owulacje i wiecie co nie zaden pieprzony stres( tak, tak jestem wsciekła) tylko mój pęcherzyk nie pekł i nie wiem czy wogole kiedys pękał wiec jesli długo sie starasz i nie by las u lekarza to moze spróbuj …



    #695977

    boozena

    Może się mylisz

    Piszę o stresie bo leczenie nic nie dało. Lekarze też mi sugerowali stres.

    Badałam:
    hormony – ok
    HSG – ok
    laparoskopia – ok
    pozostałe wyniki też ok
    owulacje ok (monitorowane)
    5 inseminacji bez skutku (a pęcherzyki były i pękały)
    ciąża biochemiczna – zaszłam naturalnie
    mąż jest pod opieką androloga (też nieźle)

    Najważaniejsze w tym wszystkim jest nastawienie psychiczne, leżąc wielokrotnie na oddziale rozrodczości CZMP
    widziałm dziewczyny, którym lekarze mówili, że nigdy nie zajdą same w ciąże, a one zachodziły. Były traktowane jako przykład cudu i woli.

    Trzeba jeszcze odróżnić STRES od zwykłego stresiku. Badania naukowe udawadniają wpływ stresu i trybu życia na zachrowalność na wiele chorób (w tym raka). Ma on też wpływ na płodność człowieka.

    Moim zdaniem psychika jest w tym wszystkim najważniejsza.

    Pozdrawiam
    boozena

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close