Sprawdzanie paragonów

Wiadomo, że bardzo często na paragonie jest inna cena od tej na półce. Są to z reguły małe kwoty, więc rzadko kto idzie do punktu obsługi klienta i prosi o zwrot.

Ja nie o tym, tylko o pomyłkach kasjerek.
Ku przestrodze

Ostatnio już po władowaniu zakupów do bagażnika, zauważyłam, że mam nabite 66 wód mineralnych. Zdębiałam! Kupiłam 6 (sześciopak), a tu pani widocznie wcisnął się dwa razy ten sam klawisz. Na szczęście poszliśmy do właściwego punktu, tam zapytano kasjerkę, czy przed 5 minutami ktoś kupował 66 butelek wody, uwierzono, że nie i zwrócono pieniądze- ponad 100 zł. Oj, droga byłaby ta woda!

Wczoraj zaś moja siostra (w innym sklepie- też w hipermarkecie)miała nabita na paragonie kapustę za… 99, 99 zł. Musiała odstać swoje w kolejce do punktu obsługi i tłumaczyć, ze takiej kapusty to ona nie kupowała. Na szczęście pieniądze oddano, o słowie przepraszam zapomniano.

25 odpowiedzi na pytanie: Sprawdzanie paragonów

lea2009-03-23 14:25:45

Ekskluzywnie się żywicie 😉

snoopy2009-03-23 14:28:44

ja sprawdzam prawie zawsze
u nas jest jeden taki sklepik gdzie panie “czesto lubią się pomylic”
kilka razy już zwracałam uwagę, pieniażki zawsze zwracano, słowo przepraszam też padało i jeszcze wytłumaczenie, ze to ta kasa coś się myli 😉

viccy2009-03-23 15:17:26

Zamieszczone przez Lea:Ekskluzywnie się żywicie 😉

no właśnie :Hyhy:

A w temacie to przyznaję, że żadko sprawdzam, wiem że powinnam, ale żyjemy w takim “biegu”, a ja do tego nie lubię zakupów, więc jak najszybciej chcę mieć to z głowy. 🙁

kodo2009-03-23 15:59:59

Wodą i kapustą 😉 jak jakaś dieta;)

Sprawdzam pobieżnie, ale tu zaniepokoiła mnie cena za wodę 120 zł za 6 butelek- nieźle.
Jak są małe rozbieżności, nigdy nie idę po zwrot- za mało czasu, za długie kolejki.

asik2009-03-23 16:22:07

Zawsze sprawdzam
Po pierwsze trochę to takie moje zboczenie zawodowe :Hyhy:
Po drugie już wielokrotnie spotkałam się z “pomyłkami” kasjerek i wolę się upewnić niż potem denerwować się, że się dałam zrobić w lewo.

monikachorzow2009-03-23 17:17:17

zawsze sprawdzam paragon po odejsciu od kasy.nawet w czasie skanowania towaru zerkam na kwoty wyskakujące i jak cos mnie niepokoi to za wczasu pytam o tą pozycje -zaoszczędza mi to potem oczekiwanie na wyjasnienie ,ewent zwrot kasy jak faktycznie cos nie tak nabito. nie jestem nigdy bojowo nastawiona bo wychodze z załozenia ze kasjarka tez człowiek i nie bierze sobie superat do własnej kieszeni tylko musi sie tłumaczyc z kazdej dodatkowej złotówki w kasie.spotkałam ze ze sklepami gdzie gorszym złem jest miec w kasie suparate niz manko -bo to znaczy ze oszukało sie klienta i taki klient wiecej juz nie przyjdzie. poza tym czesto pomyłki wynikają z systemu -jak cos jest źle wprowadzone to nie wina kasjerki ze inaczej wybiło na kasie niz pisało na półce:)

bratek2009-03-23 19:10:25

ja też sprawdzam i wielokrotnie musiałam swoje odstać w kolejce
ale ja dopominam się o każde 50 gr- to ich problem, że maja bałagan

aniaos2009-03-23 19:32:17

sprawdzam na biezaco – wiekszepomylki jestem w stanie wylapac przy kasie. czesto jednak jest tak, ze cena na polce ma sie nijak do ceny w kasie – sa to jednak niewielkie roznice, wiec daje spokoj, bo produkt i tak bym kupila, i tak. bardzo rzadko zdarza sie, ze cos kupuje ze wzgledu na cene – wtedy z pewnoscia bym poszla do punktu obslugi klienta.

co do pomylek w tesco i zwrotow “podwojnych” – nie sprawdza sie 🙂 wytlumaczenie jest takie, ze “to klienci przesuneli cene/towar” etc.

2009-03-23 19:43:43

Zamieszczone przez AniaOS:

co do pomylek w tesco i zwrotow “podwojnych” – nie sprawdza sie 🙂 wytlumaczenie jest takie, ze “to klienci przesuneli cene/towar” etc.
mi się raz sprawdziło
akurat zakupowałam bieliznę dla meża – gatki z 29,90 przecenione na 19,90; za 29,90 ybm się nie skusiła, za cenę niższą wzięłam bodajże 5 par; przy kasie cena 29,90; zapłaciłam i mi w punkcie obsługi klienta za każdą pare 20 zł oddali;

a ceny sprawdzam w carrefourze odką zamiast za butelkę piwa policzyli mi zgrzewkę;

ahimsa2009-03-23 19:51:52

Mi zwrócili raz w realu. Spora różnica była.

cszynka2009-03-23 20:01:12

po zwrot kwoty to można się zgłaszać jeśli faktycznie cena jest inna, a nie tylko etykietka pod towarem nie jest właściwa
jestem wstanie uwierzyć, ze klienci przesuwają te kartki, bo to co klient potrafi wyrabiać w hipermarketach to :Strach:

dlatego jeśli mam wątpliwości to idę z towarem do czytnika, albo doszukuję się tych mikrych symboli na etykietce cenowej na półce

samym cenom już nie ufam :Boje się:, bo prawie zawsze nie są przy właściwym towarze

kodo2009-03-23 20:45:03

Też jak nie jestem pewna ceny albo nie mogę znaleźć karteczki z ceną, a zależy mi na tym czymś, sprawdzam pod czytnikiem cen.

klucha2009-03-23 20:52:17

66 butelek wody i kapustę za 99 zł wychwyciłabym już przy kasie 🙂

ale sprawdzam zwłaszcza jak kupuję coś w promocji
bo nie zawsze to co w promocji pokrywa się z zakodowanym kodem w kasie

bratek2009-03-23 21:28:23

Zamieszczone przez Kodo:Też jak nie jestem pewna ceny albo nie mogę znaleźć karteczki z ceną, a zależy mi na tym czymś, sprawdzam pod czytnikiem cen.

też tak robię
a dla odmiany- kiedyś kupowaliśmy na grilla piwo w puszkach ale nie tylko
bralismy zgrzewkę- taką 24 sztuki
i przy kasie mąz wyjął jedno i mówi: 24 sztuki
a kobietka zrozumiała 4 i tak też nabiła:Wow!:

a zorientowaliśmy sie dopiero w domu bo jeszcze wtedy nie miałam w zwyczaju sprawdzać paragonów jeszcze w sklepie

klucha2009-03-24 07:17:10

Ostatnio razem z kolezanką robiłysmy drobne zakupy w przelocie
dziewczynka przy kasie za złotówke do puszki spakowala nam zakupy
jak doszlysmy do auta to poprosilam koleżanke aby wypakowala mi moje bo skleroza nie boli i zapomne zabrać
a ta mi 2 l butelke wody wyciaga z reklamowki
mówię ze to nie moja
okazalo się że jej tez nie
dziewczynka spakowała nam przez przypadek

usmiałam się bo reklamówka cięzka o 2 l. wodę – koleżanka niosła i pewnie w myslach mnie przeklinała że nie dosć że kupiłam to jeszcze musi to nosić 😉

amber2009-03-24 08:19:35

Miałam taką sytuacje dwa razy.
Raz w Ikei kupiłam 3 ściereczki, na paragonie miałam 33, ale zorientowałam sie dopiero w domu.
Zadzwoniłam, wyjaśniłam i zwrócili mi kasę.

Drugi raz mąż w Castoramie kupił matę pod panele…wziął mniejszą rolkę za 49,00, naliczono mu przy kasie kwotę za wielką za 199…
Zauważyłam pomyłkę w samochodzie…
Okazało się że wszystkie te maty miały źle nabitą cenę…ciekawe jak długo je sprzedawali…

karolcia792009-03-24 09:33:58

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:zawsze sprawdzam paragon po odejsciu od kasy.nawet w czasie skanowania towaru zerkam na kwoty wyskakujące i jak cos mnie niepokoi to za wczasu pytam o tą pozycje -zaoszczędza mi to potem oczekiwanie na wyjasnienie ,ewent zwrot kasy

Robię dokładnie tak samo..sprawdzam na bieżąco..:Hyhy:

Zamieszczone przez EwkaM:
a ceny sprawdzam w carrefourze odką zamiast za butelkę piwa policzyli mi zgrzewkę;

ten sklep to pod względem pomyłek porażka..:Wow!: kilka razy musiałam czekać na panią która poszła szukać kodu lub sprawdzić cenę na półce :Niepewny::Fiu fiu:

kodo2009-03-24 13:47:52

Zamieszczone przez Klucha:66 butelek wody i kapustę za 99 zł wychwyciłabym już przy kasie 🙂

ale sprawdzam zwłaszcza jak kupuję coś w promocji
bo nie zawsze to co w promocji pokrywa się z zakodowanym kodem w kasie

Ja też 😉 ale to był mój mąż
ale gdy dostałam rachunek do ręki od razu coś mi nie pasowało i szybko wróciliśmy z reklamacją
siostra- jak to kobieta- wychwyciła od razu przy kasie

dotina2009-03-24 20:50:18

mój tato też kiedyś kupił sobie sera zółtego za 100 zł zamiast za 6zł. i mięsko miał 2 razy to samo nabite na paragonie.
to było w realu i pieniądze mu zwrócono.

trzeba uważać, ja też zawsze sprawdzam paragony.

jane2009-03-24 21:03:09

Ja sprawdzam pobieznie, zwlaszcza gdy paragon dlugi, no i odkad zakupy robie w Bulgarii, a na paragonie w cyrylicy wszystko napisane… Generalnie zwracam uwage na najwieksze kwoty, czy sie zgadzaja z tym, co kupilam.

natinka2009-03-24 21:09:24

Sprawdzam 🙂
ale muszę zacząć sprawdzac metki na ubraniach 😉

vivian2009-03-24 22:05:41

coraz częściej sprawdzam

a na zakupy, obiady a nawet urlop najlepiej z moim tatą
bardzo często myla sie na jego korzyśc od kilku do kilkuset zł:))….

agago2009-03-25 15:44:16

ostatnio w marcpolu:
poproszę ten kawałek łopatki tylko pani mi odkroi tak ok kilograma
– ten?
– tak
pani wyjęła plakietkę z ceną ukroiła, zważyła i ometkowała
małż patrzy i mówi
– to jest łopatka a policzyła pani szynkę
pani patrzy na mięso z plakietką w lodówce, które leżało obok tej nieszczęsnej łopatki
– ale to jest przecież szynka
mówię:
ale to co pani zważyła to łopatka cena leży obok wagi
popatrzyła na plakietkę
– o przepraszam faktycznie to łopatka

alexis19722009-03-25 17:19:04

Chyba zacznę sprawdzać , jakos czasu mi brak ale te paragony/rachunki sa tak wysokie , chyba nieraz mnie oszukali .

jaewa2009-03-27 09:23:55

Ja zawsze sprawdzam.

Nad mężem długo pracowałam i też juz sprawdza. Najpierw nie sprawdzając, ale zaczął brać paragony. Jednak jak go kilka razy z domu wygonilam spowrotem do sklepu, bo były pomyłki to teraz już grzecznie w sklepie sprawdza.

Znasz odpowiedź na pytanie: Sprawdzanie paragonów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
3 m-ąc ile karmień na dobę?
Mój mały ma prawie skończone 3 miesiące i jest karmiony piersią. Ciekawi mnie ile razy na dobę karmicie maluchy, bo ja 6 i zastanawiam się czy to nie za mało.
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Zamawiała któraś z Was dzianinowe czapeczki u Anilorak_2005 z Allegro?
Dziewczyny, jeszcze nie panikuję, ale.... Czy któraś z Was zamawiała coś u tej dziewczyny i ma do niej kontakt? Telefon, ten co przychodzi w mailu? Liczę, że może któraś cos zamawiała... Jak żadna,
Czytaj dalej