Sprzątanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #114268

    gonz0

    Jak wyperswadować dziewczynce (10lat), że pokój trzeba posprzątać … jest taki „bajzel”, że nie wchodzę 😀

    aczkolwiek ma obiecane, że w niedługim czasie tata jednak posprząta „po swojemu” ….

    #5217597

    k-j

    moze i Cie nie pociesze,ale jesli uparta bestia to nic nie zrobisz,nawet sprzatanie po „swojemu”,jedynie zaostrzy sytacje
    sama to znam,nie pomagaly ani prosby,ani groźby
    byłam taką nastolatką do 23lat az nie wyszłam za mąż:Wstyd:
    teraz rodzice sie nie moga nadziwic jaki u mnie w domu panuje porzadeczek:Cwaniak:

    wyrosnie z tego:Kciuki:



    #5217598

    klucha

    Zamieszczone przez gonz0
    Jak wyperswadować dziewczynce (10lat), że pokój trzeba posprzątać … jest taki „bajzel”, że nie wchodzę 😀

    aczkolwiek ma obiecane, że w niedługim czasie tata jednak posprząta „po swojemu” ….

    kiedyś sprzątałam ja
    ale stwierdziłam ze wyręczając dziecko nie naucze niczego
    poza tym ciągle były pytania – mamo gdzie to jest???

    Na biurku potrafiło lezeć wszystko tylko nie zeszyty i książki.
    Więc lekcje przychodziła odrabiać do salonu i jeszcze żądać żebyśmy wyłączyli TV bo ona nie może się skupić. 😀
    Pewnego dnia zapowiedziałam jej że od jutra lekcje w swoim pokoju co równa się ma być pusto na biurku, jak nie to biorę wór i wszystko idzie do śmieci.
    I co następnego dnia nie posprzątane. Dziecko myślało że matka zapomniała.
    Więc dziecko znów pojawiło się w salonie, a ja sięgnęłam po worek… oj był płacz.
    ale żeby sama z siebie posprzatała – z tym jest ból
    zazwyczaj jest postawienie sprawy na ostrzu noża
    np teraz latem – dopóki nie posprzątasz pokoju nie wyjdziesz na dwór. DZIAŁA IDEALNIE 😀

    najbardziej kocham jak poukladam w szafie
    a ona w trakcie ubierania czy przebierania zostawia szafę w takim stanie że płakać mi się chce.
    Ale już nie płaczę, tylko ona.
    – MAMO mam pogniecioną bluzkę!!!!
    – Kochanie przecież prasowałam i odkładałam na półkę, to jak to sie stało że się pogniotła?
    CISZAAAAAAA 😀
    a że moje dziecko chodzi pogniecione i wymemłane, nie obchodzi mnie to. W końcu się nauczy

    Nie wymagam od mojej 10-latki sprzątania mieszkania
    ale swój pokój ma utrzymywać w ładzie.

    #5217599

    mamalaurki

    To prawda, chociażby na zlosc rodzicom się nie sprząta 😀 a jak sie denerwuja, to ja bylam jeszcze bardziej uparta. I na przekór.
    Wiec chyba najlepiej dziecko zostawic, az jej samej zacznie przeszkadzac, albo bedzie sie wstydzila przy kolezankach. ale mozna ustalic np. rob co chcesz, ale 2 razy w tygodniu ma byc odkurzone i koniec kropka.

    #5217600

    gobin

    Zamieszczone przez gonz0
    Jak wyperswadować dziewczynce (10lat), że pokój trzeba posprzątać … jest taki „bajzel”, że nie wchodzę 😀

    aczkolwiek ma obiecane, że w niedługim czasie tata jednak posprząta „po swojemu” ….

    nie wiem co znaczy bajzel dla Ciebie i jak przebiega rozmowa.
    Jeśli na zasadzie, posprzątaj tutaj bo jest bałagan – to nie dziwię się że nic nie robi, bo dla niej może to nie jest bałagan a ma wszystko na swoim miejscu :Fiu fiu:
    Zaczęła bym od chciała bym by np książki były na półkach, klocki czy maskotki w pudełku. Masz na to tyle i tyle czasu, potem wchodzę i wkładam do worka i idzie do oddania.
    Po określonym czasie wchodzę do pokoju i robię to przed czym ostrzegałam.
    Konsekwencja przede wszystkim, można robić i na złość, na zasadzie na złość mamie odmroże sobie nos. Zawsze powtarzam mojemu 5 latkowi, że ma wybór, ale będzie to na swoim miejscu, albo w worku i wyjeżdża do śmieci – ja już tak raz zrobiłam i on wie że ze mną to nie przelewki :Fiu fiu:

    #5217601

    agago

    Zamieszczone przez gobin
    nie wiem co znaczy bajzel dla Ciebie i jak przebiega rozmowa.
    Jeśli na zasadzie, posprzątaj tutaj bo jest bałagan – to nie dziwię się że nic nie robi, bo dla niej może to nie jest bałagan a ma wszystko na swoim miejscu :Fiu fiu:
    Zaczęła bym od chciała bym by np książki były na półkach, klocki czy maskotki w pudełku. Masz na to tyle i tyle czasu, potem wchodzę i wkładam do worka i idzie do oddania.
    Po określonym czasie wchodzę do pokoju i robię to przed czym ostrzegałam.
    Konsekwencja przede wszystkim, można robić i na złość, na zasadzie na złość mamie odmroże sobie nos. Zawsze powtarzam mojemu 5 latkowi, że ma wybór, ale będzie to na swoim miejscu, albo w worku i wyjeżdża do śmieci – ja już tak raz zrobiłam i on wie że ze mną to nie przelewki :Fiu fiu:

    też stosuję tą metodę na syna (6l)działa niestety na córkę (prawie 4l)nie, staram się nie używać słowa sprzątać ale raczej postaw książki na półce samochody trzeba zaparkowac na miejscu lale polóz spać tam itd itp ale syn jest z tych co się przejmuje córka ma wszystko w d…..
    jedyne co działa na córkę to że w brudzie lubią bieszkać robaki (ona się ich panicznie boi nawet muchy) więc wtedy zaczyna sprzątanie ale nie jakieś wielkie niestety jesli chodzi o 10 latkę to sama nie wiem może trzeba jej wstydu narobić albo podejść z humorem pogadać co lubi w sprzątaniu a czego nie pokazać w jaki sposób należy trzymać porządek



    #5217602

    kinia2007

    Zamieszczone przez gonz0
    Jak wyperswadować dziewczynce (10lat), że pokój trzeba posprzątać … jest taki „bajzel”, że nie wchodzę 😀

    Moja 18 latka też tak ma:)

    #5217603

    bep

    Na naukę porządku to już chyba trochę późno :Hmmm…:
    Ale na naszego 7-latka działa to: masz 10 minut na posprzątanie. Włącza się minutnik, a po 10 minutach idzie ojciec z workiem. Co jest niesprzątnięte ląduję w koszu :Fiu fiu: Brak jednej zabawki, jednego ulubionego gadżetu powoduje, że Młody sprząta szybciorem :Hyhy:

    #5217604

    monikachorzow

    Zamieszczone przez Bep
    Na naukę porządku to już chyba trochę późno :Hmmm…:
    Ale na naszego 7-latka działa to: masz 10 minut na posprzątanie. Włącza się minutnik, a po 10 minutach idzie ojciec z workiem. Co jest niesprzątnięte ląduję w koszu :Fiu fiu: Brak jednej zabawki, jednego ulubionego gadżetu powoduje, że Młody sprząta szybciorem :Hyhy:

    u nas tez działa:)
    w sezonie grzewczym zmieniamy text „bo wyląduje w piecu”!!!!!!!!
    i młody się musi sprężyć żeby czegoś nie stracić:Fiu fiu:

    #5217605

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez Bep
    Na naukę porządku to już chyba trochę późno :Hmmm…:
    Ale na naszego 7-latka działa to: masz 10 minut na posprzątanie. Włącza się minutnik, a po 10 minutach idzie ojciec z workiem. Co jest niesprzątnięte ląduję w koszu :Fiu fiu: Brak jednej zabawki, jednego ulubionego gadżetu powoduje, że Młody sprząta szybciorem :Hyhy:

    :Śmiech: nieźle

    sposób dobry ja podonie robię z moim tylko że 3 razy mówię by pozbierał coś a czwartego już nie ma,jakąś zabawkę zabieram :Hyhy: coraz częściej działa,czasami zbiera wszystko migiem i ucieka do pokoju z tym :Śmiech: mam nadzieję że wejdzie mu to w nawyk i w końcu będą mu przeszkadzały rozsypane zabawki na podłodze,no ale mój ma dopiero 2,5 🙂

    Moja mama zawsze miała wszystko posprzątane i weszło mi to w nawyk,sama teraz sprzątam ciągle by było czysto :Fiu fiu:



    #5217606

    mamalaurki

    Fajny sposób 😀 Jak będe miała takie problemy, to też muszę spróbować – nic nie działa jak konsekwentność i faktycznie „do wora” wszystko 😀

    #5217607

    salsa-salsa

    Zamieszczone przez MamaLaurki
    Fajny sposób 😀 Jak będe miała takie problemy, to też muszę spróbować – nic nie działa jak konsekwentność i faktycznie „do wora” wszystko 😀

    a po jakimś czasie to można zyskać trochę luzu w mieszkaniu,mam na myśli dzieci oporne 🙂



    #5217608

    qr-chuck

    U nas sposób na „do wora” przerabialiśmy…
    Tyle że u nas młoda (8 lat) ma pokój wspólny z młodszym bratem, więc po takich akcjach szybko zaczęła sprzątać tylko swoje zabawki, a młody bez jej wsparcia sprzątał wolno i w pewnym momencie zaczynała się histeria, że nie zdąży… Bardzo dramatyczne akcje to były ;)…
    Teraz sprzątają „na gości” – mogą przyjść koleżanki/koledzy jak będzie pokój w miarę wyglądał (przynajmniej na tyle, że można odkurzyć). Działa (czasem nawet jest tak, że Asi ulubiona koleżanka przychodzi pomóc w sprzątaniu :Śmiech:, bo potem mogą się bawić). Najlepiej jak przychodzą nasi znajomi, którzy mają 2 synów: jeden w wieku młodej, drugi w wieku młodego – wtedy obydwoje oczekują gości i się starają 🙂
    Dodatkowo młodzi kupili sobie 2 szczury, które muszą codziennie biegać, a obgryzają wszelkie zostawione kredki – więc chociaż to jest na bieżąco sprzątane 😀

    #5217609

    cold

    U mnie ten sam problem, starsza, prawie 14 lenia córka ma wieczny syf w pokoju.Na prośbę żeby ogarnęła bałagan zawsze słyszę „weźźźźźźźźźźźźź, tutaj jest porządek”.Jak już dostaję szału to niby sprząta-czytaj:upycha po kątach.
    Od czasu do czasu stosuje metodę „wy*******ka” na środek pokoju wszystkiego, łącznie z ciuchami.I to skutkuje.Robi wtedy porządek na cacy.
    Na szczęście młodsze dziecię lubi ład i porządek 😛

    Ogólnie myślę, że tym bałaganiarzom to z wiekiem mija;) Sama miałam w swoim pokoju jak byłam nastolatką wieczny syf, a teraz mam w swoim domu totalny ład i porządek (oprócz pokoju córki ). 😉

    #5217610

    qr-chuck

    Zamieszczone przez cold
    Ogólnie myślę, że tym bałaganiarzom to z wiekiem mija;)

    mnie nie minęło :Wstyd:
    mojemu mężowi też nie…
    W sumie to co ja się dzieci czepiam :Wstyd:…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close