Starania a kryzys w małżeństwie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #68152

    niktosia

    Jeśli w małżeństwie od dłuższego czasu dzieje się źle (nie mam na myśli drobnych sprzeczek, ale poważny konflikt), tylko czasami atmosfera jest lepsza, to czy staranie się o dziecko ma jakikolwiek sens? Czy z obserwacji (lub doświadczenia) potraficie okreslić czy pojawienie się dziecka faktycznie tylko pogłębia istniejące problemy (jak sie powszechnie sądzi) czy może jednak nie? Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że to wszystko zależy od rodzaju problemów w małżeństwie, od chęci dwojga ludzi, ale bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.
    Pozdrawiam ciepło.

    #872841

    natinka

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Znam małżenstwo które wisiało na włosku starali się o dziecko 10 lat 🙁 puzniej odpuscili bo sie załamali było miedzy nimi naprawdę zle i nagle dziewczyna zaszła w ciąze są dalej razem i są szczęsliwi 🙂
    Czasem warto się zastanowić jesli Ty oczywiście nie widzisz szans dla swojego związku to moze nie warto………….. ale tak jak pisze trzeba się dobrze zastanowić bo puzniej mozna czegoś załować 🙁
    Pozdrawiam i zyczę powodzenia

    Nati i Kamilka 05.04.04



    #872842

    lilavati

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Jestem zdecydowanie na NIE, dziecko nie powinno być lekarstwem na małżeńskie kłopoty
    Ania


    Mati 19.4.2004

    #872843

    kaja26

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    jeżeli nie są to sprzeczki z powodu zmęczenia leczeniem i niepowodzeniami bo takie przeciez zdarzają się nam czasem to chyba warto się zastanowić-dziecko od urodzenia ma prawo żyć w szczęśliwej rodzinie
    ściskam Cię i życzę powodzenia

    #872844

    kati1

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Myślę, że przede wszystkim powinnaś sie zastanowić czy nadal kochasz swojego męża i odwrotnie, czy czujesz, że pomimo tych kłótni twój mąż nadal cię kocha. Może to zabrzmi dziwnie, ale wierz mi czasami to pomaga. Pomyśl czy gdybyście się rozstali miałabyś ochotę związać się z kimś ponownie i mieć dzieciątko z innym mężczyzną. W końcu ty też jesteś “starającą się” być może problem między wami nie wynikł tylko z faktu, że ni możesz zajść w ciążę ale na pewno brak dziecka sprawił, że byliście bardziej poddenerwowani. Trudno tak dokładnie coś poradzić nie znając wagi problemu(mam nadzieję, że nie jest aż tak poważny), ale moje zdanie jest takie abyś na spokojnie wyciągnęła rękę do męża i porozmawiajcie o waszym dalszym życiu. Jeszcze nie mam dziecka, ale nie zgodzę się z opinią, że niemowlę pogorszy nerwową sytuację w waszym domu. Przecież dziecko to nie tylko nieprzespane noce, ale wspaniały prezent dla obojga rodziców. Ja znałam takie małżeństwo, które trzymało się na włosku, aż w końcu kobietka zaszła w ciąże i była ogromna radość i małżeństwo przetrwało trudności. Tak więc poważna rozmowa, otwarcie powiedzcie o uczuciach i wtedy do dzieła(bo niestety na siłę nie da się zaciągnąć męża do łóżka). Ja myślę, że nie ma przeszkód których nie można pokonać. Życzę aby wszystko się ułożyło i abyście mogli powrócić do starań o upragnionego potomka. Pozdrawiam. Kasia

    #872845

    niktosia

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Niestety, są to poważniejsze kwestie, co mnie bardzo, bardzo martwi. Sama bardzo zawiniłam, ale tak naprawdę to nigdy nie było tak jak powinno… Ja cały czas się łudzę, że uda nam się jakoś porozumieć, ale nie wiem czy tak można całe życie – to się kłócić – to godzić… Smutno mi bardzo przez to wszystko, bo naprawdę nie wiem co robić… Rozsądek podpowiada co innego niż serce… 🙁



    #872846

    niktosia

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Najtrudniejsze jest to, że takich rozmów było wiele, a problemy i konflikty wracają… Ja kocham męża, co do jego uczuć to zaczynam mieć wątpliwości, ale być może się mylę… Cóż, problemy są poważne, to co mnie martwi najbardziej to to, że jeśli teraz się pogodzimy, zajdę w ciąże i będziemy mieć dziecko, a problemy się pojawią znów to dziecko ucierpi na tym… Ale tak jak piszesz, nie ma reguły…

    #872847

    baniutka

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    To fakt, że trudno jest doradzać, jeśli się nie wie jakiego typu są wasze kłótnie, wiele także zależy jak długo jesteście po ślubie. Bo możliwe, że jesteście sobą w pewien sposób zmęczeni i myślę, że pojawienie się dzieciaczka jest sposobem na skupieniu się na własnej rodzinie, stworzeniu ogniska domowego. Piszę tak bo mam podobne problemy i myślę, że to dlatego, że nie udało nam się z dzieckiem. Ale nie należy tracić nadziei jeszcze wszystko przed nami. Tobie również życzę wiele nadziei na rozwiązanie swoich problemów! Grunt to nie dać się zwariować i wciąż wierzyć, że nadejdą lepsze dni. Bo życie to już takie jest, nie polega tylko na samych przyjemnościach.

    Basia

    #872848

    Anonim

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Uważam, że jeśli powodem trudnej sytuacji jest problem, że nie możesz zaciążyć to powinniście sobie odpuścić jak na razie wszelkie starania i oczyścić atmosferę. Jeśli jednak powody są inne proponuję najpierw wszystko porządnie naprawić. Ja osobiście bym nie chciała by moje dziecko pojawiło się w przerwie między kryzysami. Podpowiem, że świetne rezulaty dają wizyty u psychologa obojga partnerów. Tam dopiero czlowiek dowiaduje się tak naprawde jakie popełnia błedy i może je powoli naprawiać. Więc najpierw porządek, potem dzidziuś.
    ines

    #872849

    letka

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Popieram aniast, dziecko nie powinno być lekarstwem na dalsze być albo nie byc razem. Może powinniście zrobić sobie przerwę i przemyśleć wasz związek? Jeżeli naprawde łączy was miłość napewno nie będziecie mogli żyć oddzielnie…
    Ciężka sprawa

    letka +Justynka 17.10.1999 + 7 cykl starań i nadal nic



    #872850

    kati1

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Jeśli kochasz męża i on prawdopodobnie ciebie też to warto walczyć o ten związek. Musisz być mądrzejsza od niego, wziąć się w garść i jeszcze raz spróbować uratować wasze małżeństwo. Wiem, że teraz masz wątpliwości czy zdecydować się na dziecko, ale moim zdaniem czy będziecie razem czy nie, dziecko z ukochanym człlowiekiem to największy skarb. Nie pozwól by to szczęście tak łatwo odeszło. Wiesz… myślę, że w twojej sytuacji tylko Pan Bóg może być najlepszym doradcą i jeśli poprosisz Go o pomoć na pewno pomoże. Zyczę ci abyś wkrótce podjęła najlepszą dla Ciebie decyzję. Buziaki

    #872851

    akamila

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    u nas chormony i stres zaszalaly jak szalone i dzily sie MEGA rzeczy!!!
    byly nie sprzeczki a awantury itp
    bylo bardzo ciezko i myslelismy o zakonczeniu tego
    ale…milosc zwyciezyla!! brzmi tanio, ale to to prawda
    nie zostalam z mezem bo mielismy dizeco – o nie!
    walczylam o zwizek i okazalo sioe ze
    z czasem chormony sie uspokoily, problemow ubylo i …
    wyszlo dlugo oczekiwane slonce w naszym zwiazku
    teraz jestesmy mocna trojka :-)))

    rada?

    niestety brak :-/
    brak :-/

    AiR + Alan 11 luty :-)))



    #872852

    ciapa

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    🙁 nie wiem co odpowiedzieć, musisz sama znaleźć odpowiedź. U nie jest podobnie, jest tak źle jak jeszcze nigdy nie było, a mimo to myślę o drugim dziecku. Dla siebie i dla Mikołaja 🙂

    Kaska i Mikołaj 18.09.03

    #872853

    porky

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    Dziecko nie powinno być ostatnia deską ratunku dla ratyowania małżenstwa.
    A skoro nie potraficie poradzic sobie ze wszystkim teraz, potem może być juz tylko gorzej.

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #872854

    kaja26

    Re: Starania a kryzys w małżeństwie…

    matka ani brat, ani siostra, ani babcia ani dziadek nie zastąpią OJCA, ja pracuje w szkole brak ojca to dziś bardzo poważny problem, matki starając się wynagrodzić dziecku krzywdy pobłażają wielokrotnie i tu zaczynają się problemy, OJCIEC jest ważną figurą w rodzinie.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close