Strajk lekarzy – co myślicie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 80)
  • Autor
    Wpisy
  • #78334

    annika

    Jestem ciekawa Waszego zdania.
    zacznę od siebie
    Do tej pory było mi to, najogólniej mówiąc, obojętne. Rodzinę mam dość zdrową (odpukać, odpukać!!) – nie chodzimy do lekarzy – jeżlei już to raczej prywatny stomatolog, ginekolog.
    Ale od kiedy strajkują pediatrzy i widzę w telewizji zrozpaczonych i zdenerwowanych rodziców – to trochę mnie ruszyło. Nie neguję faktu, ze początkujący lekarze zarabiają marnie, pensje na „zachodzie” sa o wiele wyższe itp, itd. To specyficzna grupa zawodowa – związana jednak przysięgą, nie do zastąpienia (jak strajkują np. koleje to ew. można pojechać samochodem). To już jednak igranie z ludzkim zdrowiem, nawet życiem.
    Nie podoba mi się to, nie podoba.

    Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

    #1054419

    erica

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    mi też sie niepodoba. A nawet jestem oburzona. PO tym, co widzę w tv, jak lekarze spławiają matki z dziećmi jadące nieraz wiele km na umówioną 2 mesiące wcześniej wizytę, to szlag mnie trafia! Poza tym rozumując ich tokiem myślenia, to każdy z nas mógłby strajkować. Bo ileż więcej zarabiają na zachodzie policjanci, nauczyciele, bankowcy, czy choćby pracownicy hipermarketów. Z drugiej strony nei dziwię im się, bo zarabiają grosze, ale żeby w ten sposób wymuszać podwyżkę? Dla mneijest to nie do przyjęcia. Jak tak można traktować pacjentów! Przysięgali ratować ludzkie zdrowie i życie i nic sobie z tego nie robią. Mam strasznie ostre zdanei na temat tego strajku. Do lekarzy i tak chodzę prywatnie, a z mojej pensji i tak jest odciągana spora sumka na tzw. zdrowie. Porównują nas do zachodu, ze niby tam i tak się płaci za służbę zdrowia – oki, ale tam się też zarabia!

    Dawcio 15.10.04



    #1054420

    olinja

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Osobiscie jestem oburzona.
    Rozumiem, że w Polsce „przyjeło sie” wymuszać na rzadzie podwyżki w taki sposób.
    Kiedys nawet obalono władzę.
    Smutne to niestety ale prawdziwe.
    Lekarze siegneli po sposób sprawdzony.
    Czy to jest etyczne? Nie
    Czy to, ze zarabiaja tak mało jest etyczne? Nie
    Czy to, ze wyjezdżaja za granice kiedy studiowali za nasze pieniadze jest etyczne? Nie
    Czy my jako pacjenci jesteśmy zadowoleni z poziomu lekarzy? Nie
    Czy rząd powinien sie ugiać pod protestem słuzby zdrowia? Nie
    Powinien swoje płace zrównać z budżetówka, tak jak jest w Europie, wówczas nauczyciele, lekarze, policjanci, urzędnicy państwowi zarabialiby godnie i dla wszystkich by straczyło. Reszta mogłabybyć przekazana na służbe zdrowia szeroko pojętą od modernizacji/prywatyzacji po zasiłki dla hospicjów.

    Pozostaje nam modlić sie by nie chorowac

    Ja i…

    #1054422

    anusia77

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Jestem oburzona żądaniami lekarzy. Jestem za podwyżkami pensji, ale dla pielęgniarek, które naprawdę zarabiają grosze, a na nich spoczywa 90% opieki nad pacjentem. Argumentacja lekarzy, że jakoby źle zarabiają jest fałszywa i szlag mnie trafia gdy to słyszę. Wystarczy przejśc się po osiedlach na których mieszkają i obejrzeć ich samochody. Może i młodzi lekarze zarabiają mało, ale sami wybierali taki kierunek studiów, poza tym na początku wszyscy zarabiają mniej niż doświadczeni pracownicy. W jakimś programie tv wypowiadał się telewidz o tym, że lekarze rzadko zjawiają się na czas w pracy, a kończą ją zazwyczaj koło 12-13 bo pędzą na prywatne wizyty. I to jest prawda, bo sama wielokrotnie się o tym przekonałam. Nie zgadzam się, żeby z mojej pensji odciągano kolejne kwoty na podwyżki dla lekarzy. Ech, w naszym kraju niemal wszystko jest porąbane…

    Anka i Sara

    #1054423

    k8-77

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    niezaleznie od tego, jaki jest moj stosunek do strajku lekarzy, to szlag mnie trafia na takie argumenty:

    W odpowiedzi na:


    Wystarczy przejśc się po osiedlach na których mieszkają i obejrzeć ich samochody.


    jestem nauczycielka, a to zapewne oznacza, ze ” zarabia 3000 tys na reke, przez pol roku ma, pracuje 4 godz. dziennie, wraca z pracy o 11 i nic nie robi. i na dodatek narzeka”.
    zyc sie odechciewa.
    nie chce tu robic za obronce lekarzy, sama wyczekalam sie z brzuchem na wizyte u szanownej pani doktor, ale w sumie dlaczego odmawia im sie prawa do prywatmych wiizyt?? czyli prawa do tego, zeby zafundowac soebie wieksze mieszkanie, czy samochod?? czy myslisz, ze gdyby zarabiali wiecej, to przeznaczali by swoje popoludnia (a czesto wieczory) na prywatne wizyty? pewnie nie. pewnie poszliby po pracy do domu, pobawiliby sie z dzieckiem i wyspali, zeby nastepnego dnia isc o silach do pracy.a tak, to wszystko na glowie postawione.
    podobnie z pracownikami naukowymi, tez moznaisc na osiedle i zobaczyc, jakimi samochodmi jezdza. tyle, ze pracuja po 12 godz. na 4 roznych uczelniach z oczywista szkoda dla studentow, tonikogo nie wzrusza.
    podpinajac sie jeszcze pod posta Olinki: dlaczego nikt nie czepia sie poslow?? zarabiaja wielokrotnosc sredniej panstwowej, a wiekszosc nazwisk poznajemy podczas raportow policyjnych.. to jest dopiero skandal.
    zgadza sie, w naszym kraju jest wszystko porabane. takze to, ze niektorym daje sie prawo do zarabiania, a niektorym nie. swoj zawod wybralam z premedytacja i z tzw. powolania. pracuje z dzieciakamiuposledzonymi i z tzw. dolow spolecznych. tylko co z mojego powolania, skoro mniej wiecej od 15. dnia kazdego miesiaca nie ma w domu kasy? a pozniej czytam, ze nic nie robie. uch, nie bede sie z brzulem denerwowac.

    k8, Adaś i Maja_Z_Brzucha

    #1054424

    narcowa

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    no tak teraz to wszyscy powinni zaczac strajkowac..policjanci,strazacy,,narazaja swoje zycie a dostaja marna kase..nie wspomne juz o tym ze wiekszosc ludzi w naszym kraju marnie zarabia..a lekarze wcale nie maja zle..mam w rodzinie chirurga i audiologa..dwa somochody..mieszkanie na drogim osiedlu..
    krew mnie zalewa
    Magda,Natka



    #1054425

    Anonim

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Miałam iść z moją małą na kontrolę bioderek…….nie mam gdzie, bo strajk.
    To wszystko jest błędnym kołem. Zgadzam się, że są lekarze, którzy maj podstawy do tego żeby strajkować, bo ich pensje szpitale wypłacają z opóźnieniem i na raty. Są również lekarze, którzy nie prowadzą prywatnych praktyk (matka mojego kumpla). Ale racja, znaczna większość żyje całkiem nieźle, prywatne gabinety przynoszą im takie dochody, że państwowe pensje to kropla w morzu ich dochodów…więc jak im się nie podoba to niech się pozwalniają, ja i tak chodzę prywatnie (tylko, że musieliby odprowadzać zus od własnej działalności)…


    Asieńka 11.02.2006

    #1054426

    anusia77

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Albo źle mnie zrozumiałaś albo źle się wyraziłam..
    Chodziło mi o to, że jeśli kogoś stac na własny dom i ekstrasamochód moim zdaniem nie ma prawa narzekać na swoje zarobki. Nie odmawiam lekarzom prawa do wizyt prywatnych. Jednak oczekuję, że będą przyjmować w godzinach wcześniej przecież ustalonych w ramach poradni czy szpitala. Przecież każdy ma prawo do posiadania własnych dóbr, itd, mnie chodzi o to, że najgłośniej krzyczą ci, którym wcale nie jest tak źle.
    Przykładowa sytuacja: w pracy złamał mi się ząb, kończę o 15, dentysta w tym akurat dniu przyjmuje do 17 (tak ma ustalony dyżur) więc się cieszę, że zdążę na wizytę, na wszelki wypadek dzwonię by zapytać czy mnie przyjmie i słyszę „nie mam zamiaru tu siedzieć do 17 skoro nie ma pacjentów” i ręce opadają.. Mówię o takich przypadkach.
    Ty jako nauczycielka tez na pewno nie zarabiasz dużo a masz prawo do godnej pensji, bo kształtujesz umysły nowych pokoleń.
    Żyjemy w takim a nie innym kraju i mamy takie zarobki i takie ceny jakie mamy.
    Co do posłów to się zgadzam, ale jednak ktoś wybiera właśnie takich ludzi, prawda?

    Anka i Sara

    #1054427

    klucha

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    ale niestety tak jest większość lekarzy ma domki i zmieniają samochody prosto z salonu co roku,

    żyć się odechciewa???

    a co mają powiedziec pracownicy firm prywatnych, w których nie ma zwiazków zawodowych i nie są tak liczną grupą jak pracownicy budżetowi. Są zdani na samych siebie, większość z nich odpiera na rękę najmniejszą krajową, nie raz pracując po 12 i więcej godzin na dobę, za te pieniadze pracodawca oczekuje od nich dyspozycyjności i bycia pod telefonem.
    Strajki to dla mnie szantaż bo dana grupa zawodowa wie że jest górą i wczesniej czy później wywalczy swoje.
    Wczoraj usłyszałam jak pielegniarka skarży sie że zarabia 1200 zł że to grosze i nie może z tego utrzymać rodziny, dla nie jednych 1200 zł to marzenie.

    I osobiście nie interesuje mnie czy ktoś jest lekarzem czy buduje mosty czy pracuje w przedszkolu, czy kładzie asfalt na drodze, każdy ma prawo do godziwych zarobków, ale nie każda grupa zawodowa moze pozwolić sobie na szantaż i stawiania ultimatum.

    A co do nauczycieli. Mam kogoś w rodzinie nauczycielka od paru lat, 5 godzin dziennie, wakacje i ferie, narzeka że zarabia minium, tyle tylko że jej minimum to i tak więcej od mojej pensji, a ja pracuję nie raz więcej nioz 8 godzin dziennie, nie mam wakacji nie mam ferii.

    A że jestem matka ostatnio wedrującą od specjalisty do specjalisty to nóż w kieszeni mi sie otwiera, składki odprowadzane z pensji i co z tego jak w 99% musze chodzić prywanie i bo terminy taki że rece opadają. Ostatnio znów musiałam dotrzec z dzieckiem natychmiast do laryngologa nooo i co oczywiście w grę wchodziła tylko wizyta prywatna bo zbadaniu mała została skierowana na zabiegi. Lekarz młody znający realia, zaproponował sam abym załatwiła skierowanie od rodzinnego do laryngologa żebym nie musiała płacić za zabiegi bo są drogie i załatwiłam, założyłam kartotekę w przychodni w której przyjmuje ten lekarz i co z tego okazało się że w jednej przychodni do końca roku nie przyjmują, w drugiej dopiero we wrześniu a w trzeciej w sierpniu. prywatnie owszem od razu ale cena mnie powaliła :(.
    Od koleżanek matek dzieci uczeszczających do szkoły też się nałucham, jak to panie nauczycieli wysyłają uczniów na korepetycje do swoich koleżanek.

    Ale to że lekarz pełniący dyżur jest pijany, a to że popełnił rażący błąd lekarski, a to że pielęgniarki boją się obudzić lekarza pełniacego nocny dyżur i chory musi poczekać aż pan doktor łaskawie wstanie. A to że w szkole dzieci mało znaczących rodziców przechodzą stresy, a dzieci rodziców którzy mają pozycję, nauczycieli mają za nic, bo na proponowaną ocenę potafią powiedzieć niech pani spróbuje to ojciec przestanie finansować szkołę, a dyrekcja szkoły daje do zrozumienia nauczycielce aby dała spokój i dla dobra szkoły nie stwarzała problemów.
    Nie wiem gdzie siedzi błąd? Moze życie przez wiele lat w starym systemie, moze nasza mentalność,

    A ja i wielu innych ludzi pracujacych w prywatnych firmach wzbudzilibyśmy tylko śmiech na sali ogłaszając strajk. Jak się nie podoba to prosze bardzo na pani miejsce czekają inni.

    Izka i Zuzia 4 latka 🙂

    #1054428

    annika

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Własciwie zgadzam się z Zakowskim, ale nie chcę polemizować nad kondycją finansową polskich lekarzy – nie siedzę w „środku”, a do tego nie zawsze teoria zgadza mi się z praktyką…..
    Chodzi mi o to, że do żadnego, JAKIEGOKOLWIEK sporu ludzi dorosłych nie można mieszać dzieci – począwszy np. od kłotni małzeńskiej a kończąc chociażby na strajkach. Jeżeli dorosły pacjent zrozumie sytucję, ba, nawet może się z nią solidaryzować (widziałam taką wypowiedź w TV) – to absolutnie nie może tak być w przypadku dzieci. Taka grupa zawodowa jak lekarze powinna to wiedzieć.
    Bardzo stracili w moich oczach taką postawą………..

    Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)



    #1054431

    annika

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Nie da się też ukryć, że w Polsce lekarze to trochę „święte krowy” – poszkodowany pacjent właściwie nie ma szans na ukaranie lekarza.
    No cóż – środowisko lekarskie znam marnie – ale jakoś tak się składa, ze natrafiam na bardzo majętnych lekarzy. Mało kto podkreśla fakt, że to zawód, jak mało który, dający rózne formy zarobkowania. I lekarze to skrzętnie wykorzystują – niestety na niekorzyść pacjentów „państwowych”.

    Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

    #1054432

    figa

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Nie mam nic przeciwko protestom lekarzy.
    Jeśli zarabają za mało, mają prawo próbować wywalczyć więcej.
    Szczególnie, że ostatnio „moi” sprawdzeni lekarze wybywają do UK jeden po drugim :/ A mieszkam w Warszawie, gdzie powinno im się wieść znakomicie.
    Obecna forma protesu jest jednak trudna do przyjęcia.

    Beata i Ptysia 3l.

    Edited by Figa123 on 2006/05/24 18:20.



    #1054433

    pati7

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    Chciałam napisac cos w stylu – bez komentarza, ale stwierdziłam, że własnie jest co komentować.
    Ja rozumiem, że pensje mają niskie, ale mogą przeciez robić najpierw jakies strajki ostrzegawcze albo cokolwiek innego. Niech strajkują interniści za pediatrów. Kiedyś juz tak było jak za zakłady Ursusa strajkowały inne organy.
    Nierozumiem – niby lekarze i jakąś przysięge składali, a krzywde mogą wyrządzić.
    Wszystko wszystkim, ale nie kosztem naszych dzieci.
    Całe szczęście rodzinka mi teraz nie choruje (tfu tfu) i nie musze iść do lekarza.

    Mateuszek

    #1054434

    klucha

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    tylko nie rozumiem dlaczego mówicie „nie kosztem dzieci”, a jakbyś miała ciężko chorą matkę czy meza???
    Zrozumiałabyś ich??
    Bo ja NIE.
    Walczyć o swoje ale nie kosztem pacjentów nie ważne czy mały czy duży

    Izka i Zuzia 4 latka 🙂

    #1054437

    klucha

    Re: Strajk lekarzy – co myślicie?

    tobie rodzinka nie choruje, ale innym chorują najbliżsi i niestety nie mogą powiedzieć tfu tfu

    odwoływanie wizyt, zabiegów na które człowiek czekał pół roku bo takie realia to w porządku?? NIE

    Izka i Zuzia 4 latka 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 80)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close