Straszna tragedia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #109435

    eiffla

    a to sie wydarzyło w moim bliskim sąsiedztwie. Dowiedziałam sie o tym jak bylismy w Chorwacji, wróciłam do domu a tu ciągle o tym mówią 🙁
    Moja mama przez 3 noce spać nie mogła sie dowiedziała o tym z tv.

    #4760748

    ada410

    Zamieszczone przez KasiaKl
    a to sie wydarzyło w moim bliskim sąsiedztwie. Dowiedziałam sie o tym jak bylismy w Chorwacji, wróciłam do domu a tu ciągle o tym mówią 🙁
    Moja mama przez 3 noce spać nie mogła sie dowiedziała o tym z tv.

    Zastanawia mnie jedno. Jakim cudem babcia miała dostęp do broni? Według przepisów, broń powinno się przechowywać zabezpieczoną w sejfie, osobno amunicję, osobno pistolet… Ja mam nadzieję, że ojciec dziewczynek, który był właścicielem broni, za to beknie…



    #4760749

    rena12

    Zamieszczone przez ada410
    Zastanawia mnie jedno. Jakim cudem babcia miała dostęp do broni? Według przepisów, broń powinno się przechowywać zabezpieczoną w sejfie, osobno amunicję, osobno pistolet… Ja mam nadzieję, że ojciec dziewczynek, który był właścicielem broni, za to beknie…

    myślę, że kara tu niepotrzebna sama świdaomość tego co i dlaczego sie stało zupełnie wystarczy

    #4760750

    figa

    Zamieszczone przez ada410
    Zastanawia mnie jedno. Jakim cudem babcia miała dostęp do broni? Według przepisów, broń powinno się przechowywać zabezpieczoną w sejfie, osobno amunicję, osobno pistolet… Ja mam nadzieję, że ojciec dziewczynek, który był właścicielem broni, za to beknie…

    Przeczytaj post Tomka z linku poniżej,
    specjalnie dla Ciebie szukałam:

    #4760751

    Anonim

    Matko jak to pieknie napisał,połakałam sie… nie osądzałam ani Babci ani nikogo innego i to co napisał ten Pan w pełni oddaje co czuje.

    #4760752

    ciapa

    Zamieszczone przez Tatanka
    Matko jak to pieknie napisał,połakałam sie… nie osądzałam ani Babci ani nikogo innego i to co napisał ten Pan w pełni oddaje co czuje.

    Łatwo nam przychodzi ocena, zgadzam się
    Sama jestem w momencie mojego życia, spowodowanego też moją pracą, gdzie juz nie ma dobra i zła, już nic nie jest zero-jednynkowe

    Widziałam kobiety (celowo napisałam kobiety – bo zwykle one zostają na placu boju – ale może miałam pecha do mężczyzn) tak strasznie zmęczone opieką nad swoimi niepełnosprawnymi dziećmi, ze aż wyć się chce jak się ich słucha, jeszcze w polskiej rzeczywistości, ale uczę się często od tych właśnie kobiet pojęcia miłości bezgranicznej, pokory, szacunku, pogody ducha, dystansu do banałów, na których się często skupiamy
    I żadna z kobiet, które mi się przewinęły przez ręce nie chciałaby takiej śmierci swoich dzieci
    Dlatego ciężko mi się silić na tolerancję i nie osądzać babci, wiem – o zmarłych się źle nie mówi, ale nie miała prawa, tak po prostu…
    Nie miała prawa decydować – nie piszę już trywialnie o decydowaniu za Boga, ale nie miała prawa decydować za rodziców
    I wiem, ze załamały się gdzieś mechanizmy, itd i to mogę zrozumieć ale nie mogę głosić, że się z tym zgadzam, że nie potępiam…
    Patrze na walkę moich znajomych, walkę o to by ich roczne dziecko trzymało główkę, by mogło ich poczuć bo nigdy nic nie zobaczy i prawdopodobnie nie usłyszy, patrze na dramat i cierpię, tak strasznie, że aż fizycznie boli i przechodziła kiedyś gdzieś ta myśl, że możne było by lepiej, aby odeszła i patrzę na ich miłość, tą właśnie bezgraniczną i jest mi po prostu wstyd za takie myśli i jestem z nimi i modlę się, aby im tej siły nie zabrakło
    Przechodziłam dramat z rodzicami, których siedmioletnie dziecko – piękna dziewczynka – zmarła na raka – i uwierzcie mi oni by oddali wszystko aby to dziecko, nawet skrajnie niepełnosprawne było z nimi, tu pamiętam ojca i jego miłość…
    Od takich ludzi uczę się pokory i świętości zycia
    Nie mam pokory w przypadku ludzi, który rozpieprzają swoje zycie sami, pewnie się jej nauczę…

    Musiałam to napisać, to są moje odczucia, może się ktoś z nimi nie zgadzać, ma do tego prawo



    #4760753

    Anonim

    nie osądzam babci,bo kto wie czy byla w pelnie swiadoma co robi,czy nie byla chora?czy nie byla na skraju…chora w depresji,wtedy robi sie wiele rzeczy absurdalnych.ja czyn potepiam,nie potepiam osoby…nie ma zlotego srodka.

    #4760754

    ciapa

    Tatanka nie pisałam personalnie do Ciebie, tak po porstu się podpięłam
    Ech…to jest strasznie trudne

    Dramaty jak chociażby ten

    #4760755

    magda

    No straszna tragedia…Mieszkam przy tym lesie..:(

    #4760756

    ada410

    Zamieszczone przez Tatanka
    nie osądzam babci,bo kto wie czy byla w pelnie swiadoma co robi,czy nie byla chora?czy nie byla na skraju…chora w depresji,wtedy robi sie wiele rzeczy absurdalnych.ja czyn potepiam,nie potepiam osoby…nie ma zlotego srodka.

    Ja także nie oceniam Babci, ale pytam się raz jeszcze: dlaczego ojciec dzieci, nie zabezpieczył broni, na którą miał przecież pozwolenie?!
    Również znam samotne mamy, jak i pełne rodziny, wychowujące niepełnosprawne dzieci, i naprawdę ich podziwiam za ich troskę i poświęcenie…
    I właśnie tak powinno być…

    Kiedyś Urszula śpiewała w swojej przepięknej piosence:”Na sen”, że „łatwiej odejść jest niż żyć”…
    Tak, to prawda. Targanie się na swoje życie jest właśnie tchórzostwem, i moim skromnym zdaniem, to nie tędy droga. Przeszkody i kłopoty są właśnie po to, aby je pokonywać, a rodzina w takich momentach powinna się wspierać…

    Pisałam wcześniej i zdania swojego nie zmienię. Zabijanie własnych dzieci, czy własne wnuki, nawet w dobrej wierze, jest po prostu zbrodnią!!!
    Mam nadzieję, że jednak ktoś odpowie za tą tragedię…



    #4760757

    eiffla

    Zamieszczone przez ada410
    Mam nadzieję, że jednak ktoś odpowie za tą tragedię…

    Ale kto ma odpowiedzieć? Główna sprawczyni nie zyje przecież, a co ojca pogrążac jeszcze bardziej?? O ile sie da.. Rodzice sa mysle wystarczająco ukarani stratą dzieci, ta biedna dziewczyna straciła jeszcze matkę. NIewobrażam sobie co ona czuje. Niewybrażam sobie dnia pogrzebu (to moja parafia) Straszne co ci ludzie muszą przeżyć, nie otrząsną sie z tego podejrzewam nigdy 🙁

    #4760758

    ada410

    Zamieszczone przez KasiaKl
    Ale kto ma odpowiedzieć? Główna sprawczyni nie zyje przecież, a co ojca pogrążac jeszcze bardziej?? O ile sie da.. Rodzice sa mysle wystarczająco ukarani stratą dzieci, ta biedna dziewczyna straciła jeszcze matkę. NIewobrażam sobie co ona czuje. Niewybrażam sobie dnia pogrzebu (to moja parafia) Straszne co ci ludzie muszą przeżyć, nie otrząsną sie z tego podejrzewam nigdy 🙁

    Oczywiście że ojciec. Myślę, że gdyby broń była lepiej zabezpieczona,to by do tej tragedii nie doszło…
    Na szczęście jest jeszcze prokuratura i niezawisły sąd, które ocenią wszystkie za i przeciw, i wydadzą werdykt…



    #4760759

    magda

    Zamieszczone przez KasiaKl
    Ale kto ma odpowiedzieć? Główna sprawczyni nie zyje przecież, a co ojca pogrążac jeszcze bardziej?? O ile sie da.. Rodzice sa mysle wystarczająco ukarani stratą dzieci, ta biedna dziewczyna straciła jeszcze matkę. NIewobrażam sobie co ona czuje. Niewybrażam sobie dnia pogrzebu (to moja parafia) Straszne co ci ludzie muszą przeżyć, nie otrząsną sie z tego podejrzewam nigdy 🙁

    Moja też parafia…widzę że jesteśmy sąsiadkami:)

    #4760760

    marchewkowa

    Zamieszczone przez ada410
    Oczywiście że ojciec. Myślę, że gdyby broń była lepiej zabezpieczona,to by do tej tragedii nie doszło…
    Na szczęście jest jeszcze prokuratura i niezawisły sąd, które ocenią wszystkie za i przeciw, i wydadzą werdykt…

    Ada, ale Babcia nie zabiła dzieci dlatego, bo broń była na wierzchu.
    Jakby nie miała dostępu do broni to by zrobiła to w inny sposób. To nie był nieszczęśliwy wypadek, a broń nie leżała niezabezpieczona na stole. Jakieś powody popchnęły Babcię do takiej decyzji. Może było tak jak pisze Tomek, w cytowanym wcześniej linku, może choroba (depresja), a może coś zupełnie innego, ale na pewno nie zabiła tylko dlatego, że miała dostęp do broni.

    #4760761

    koli

    Zamieszczone przez ada410
    Oczywiście że ojciec. Myślę, że gdyby broń była lepiej zabezpieczona,to by do tej tragedii nie doszło…
    Na szczęście jest jeszcze prokuratura i niezawisły sąd, które ocenią wszystkie za i przeciw, i wydadzą werdykt…

    jak dla mnie bzdurna wypowiedź.
    Dorośli zasadniczo myślą nad swoimi czynami i planują.

    Babcia (tak myślę) święcie wierzyła, że pomaga córce i wnukom żeby nie cierpiały.
    Bez względu na to jak ojciec dzieci zabezpieczyłby broń ona żyjąc z nimi i tak miała do wszystkiego dostęp, nie pomyślałaś o tym??

    czemu winien jest ojciec tych dzieciątek???
    nie dość że stracił dzieci- sens życia to jeszcze z rąk osoby której ufał…
    nie sądzisz że i tak zawalił się świat tych rodziców???
    nie rozumiem jak można jeszcze dobijać leżącego.:Niepewny:

    Łatwo jest oceniać, i czasem niewiele trzeba żeby się na „ławie oskarżonych” znaleźć..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close