Straszna ZOŁZA ze mnie

Nie sądziłam,że będąc w ciąży można mieć aż takie huśtawki nastroju!!!
Po prostu siebie nie poznaję…Jestem upierdliwa,czepialska,krzyczę na męża,a potem zalewam się łzami.Jak mąż wyjeżdża i go nie ma -to jestem nieszczęśliwa,a gdy wraca na kilka dni -to mu się obrywa:Wstyd:
Do tego dołączył mi się lęk przed @ i za każdym razem idąc do toalety :Boje się: że zacznę krwawić!
Napiszcie coś dziewczyny na pocieszenie:)Czy tylko ja taką wredotą się stałam?
Bycie zołzą mi się nie podoba…

67 odpowiedzi na pytanie: Straszna ZOŁZA ze mnie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Nie sądziłam,że będąc w ciąży można mieć aż takie huśtawki nastroju!!!
Po prostu siebie nie poznaję…Jestem upierdliwa,czepialska,krzyczę na męża,a potem zalewam się łzami.Jak mąż wyjeżdża i go nie ma -to jestem nieszczęśliwa,a gdy wraca na kilka dni -to mu się obrywa:Wstyd:
Do tego dołączył mi się lęk przed @ i za każdym razem idąc do toalety :Boje się: że zacznę krwawić!
Napiszcie coś dziewczyny na pocieszenie:)Czy tylko ja taką wredotą się stałam?
Bycie zołzą mi się nie podoba…

w pierwszej ciazy też tak miałam w nast przejdzie ci myslę:) pozatym teraz Ci wolno:) jesli chodzi o krwawienia to ja do tej pory za każdym razem patrzę na papier po podtarciu i tylko biały papier toaletowy istnienie u mnie w domku:) bo lepiej widać-strzeżonego PAN BÓG strzeże:)

Dodane ponad rok temu,

poziomeczko:)
wskocz na oczkujace:)

a co do bycia wredota…uwierz duzo kobiet ma, ja generalnie facetom to wspolczuje….

amberlight Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominikaau81:w pierwszej ciazy też tak miałam w nast przejdzie ci myslę:) pozatym teraz Ci wolno:) jesli chodzi o krwawienia to ja do tej pory za każdym razem patrzę na papier po podtarciu i tylko biały papier toaletowy istnienie u mnie w domku:) bo lepiej widać-strzeżonego PAN BÓG strzeże:)

Też mam tą przypadłość. Patrzę na majtki i na papier. :Strach:

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

No już wczoraj chciałam pana elektryka”zaszantażować”,że jak mi odmówi zlecenia to mu się myszy w domu zalęgną!!!
Dobrze,że kupiliśmy sobie książkę: “W OCZEKIWANIU NA DZIECKO”,bo tam mój biedny mąż czarno na białym mógł przeczytać o objawach psychicznych:
“drazliwość, zmienny nastrój,nieracjonalność,płaczliwość,niepokój ,strach,podniecenie”.Ja mam cały ten mix:Wstyd: A myślałam,że w ciąży kobieta się wycisza…(chyba ,że później).

Nelly- ja wskoczę na oczekujące jak zobaczę bijące serduszko na USG:) czyli mam nadzieję wkrótce;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:No już wczoraj chciałam pana elektryka”zaszantażować”,że jak mi odmówi zlecenia to mu się myszy w domu zalęgną!!!
Dobrze,że kupiliśmy sobie książkę: “W OCZEKIWANIU NA DZIECKO”,bo tam mój biedny mąż czarno na białym mógł przeczytać o objawach psychicznych:
“drazliwość, zmienny nastrój,nieracjonalność,płaczliwość,niepokój ,strach,podniecenie”.Ja mam cały ten mix:Wstyd: A myślałam,że w ciąży kobieta się wycisza…(chyba ,że później).

Nelly- ja wskoczę na oczekujące jak zobaczę bijące serduszko na USG:) czyli mam nadzieję wkrótce;)
:Śmiech::Śmiech::Śmiech:
ja tez dlugo kwitlam tu na staraczkach, bo nie bylo serduszka, robilam 3lub 4 badania beta hcg, panikowalam….zostalo do teraz….

kciukasy za serducho:Kciuki:

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Nie sądziłam,że będąc w ciąży można mieć aż takie huśtawki nastroju!!!
Po prostu siebie nie poznaję…Jestem upierdliwa,czepialska,krzyczę na męża,a potem zalewam się łzami.Jak mąż wyjeżdża i go nie ma -to jestem nieszczęśliwa,a gdy wraca na kilka dni -to mu się obrywa:Wstyd:
Do tego dołączył mi się lęk przed @ i za każdym razem idąc do toalety :Boje się: że zacznę krwawić!
Napiszcie coś dziewczyny na pocieszenie:)Czy tylko ja taką wredotą się stałam?
Bycie zołzą mi się nie podoba…

No zołza… prawdy nie da się ukryć. Ja nie byłam kłótliwa i czepliwa ale płaczliwa owszem… hormony wiele mogą zdziałac u Ciebie działają tak… postaraj się jak możesz… a małża masz fajnego z tego co pisałaś, więc pewnie zrozumie!! 😉

mala5-mi Dodane ponad rok temu,

Może nie powinnam się wypowiadać.. acz byłam w ciąży 5 tyg… no i poza zachciankami tylko oczami nic mi nie było, no owszem jajniki, śluz, ból piersi etc., ale z zachowania to byłam bardzo spokojna.. za bardzo.. było mi obojętne co jak kiedy i gdzie… czułam spokój… ale to tylko do pierwszej bety…a raczej do sprawdzenia przyrostu.. i to poddenerwowanie uważam podyktowane było u mnie silnym przeczuciem… intuicją.. jak zwał tak zwał.. spokojna byłam po IUI i zaszłam… potem też spokojna aż do bety ciążowej. .ale potem coś się wydarzyło.. i czar prysł… ale wredota nie byłam:)

Dodane ponad rok temu,

ja z Weroniką miała duuuużą huśtawkę nastrojów od śmiechu do kłótni i płaczu…brat powiedział że drugiej takiej ciąży by nie przeszedł :Śmiech:, teraz już jestem spokojna ale przez pewien czas na wszystkich sie darłam do wczoraj jak lekarz powiedział, że dzidzia jest.
Co do patrzenia na papier toaletowy to też tak mam, ale ja jestem po 2 poronieniach więc zrozumiałe, strach zawsze będzie

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez becia25:ja z Weroniką miała duuuużą huśtawkę nastrojów od śmiechu do kłótni i płaczu…brat powiedział że drugiej takiej ciąży by nie przeszedł :Śmiech:,
Co do patrzenia na papier toaletowy to też tak mam, ale ja jestem po 2 poronieniach więc zrozumiałe, strach zawsze będzie

UUUU !!!Becia,ja mam nadzieję głęboką:D,że to dziewczynka;)
A ANIOŁKA też mam,więc papier to obsesja:Stres:

Paszulko-mój małż jest ogólnie zaprogramowany na tekst:KOCHANIE-MASZ RACJĘ:)
Z resztą podobno faceci potrafią się 5 minut koncentrować na babskim gadaniu,bo potem już jak grochem o ścianę(a w tej sytuacji to dla nich lepiej)

Nelly-trzymaj dalej:Kciuki:,żebym to serduszko usłyszała;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mala5_mi:Może nie powinnam się wypowiadać.. acz byłam w ciąży 5 tyg… no i poza zachciankami tylko oczami nic mi nie było, no owszem jajniki, śluz, ból piersi etc., ale z zachowania to byłam bardzo spokojna.. za bardzo.. było mi obojętne co jak kiedy i gdzie… czułam spokój… ale to tylko do pierwszej bety…a raczej do sprawdzenia przyrostu.. i to poddenerwowanie uważam podyktowane było u mnie silnym przeczuciem… intuicją.. jak zwał tak zwał.. spokojna byłam po IUI i zaszłam… potem też spokojna aż do bety ciążowej. .ale potem coś się wydarzyło.. i czar prysł… ale wredota nie byłam:)

ale teraz mnie przestarszyłaś, wnioskuję ze cos sie stało z tą 5 tyg ciażą…(niedobrego) ja juz oprócz piersi bolących i pobolewania podbrzusza czasami niemam rzadnych objawów ciążowych a lekarz stwierdził ze jestem w dniu miesiączki po wyniku( i przyroście) bety-teraz czekam do 17 sierpnia na pierwsze USG i zaczynam sie bać bo nic mi nie jest

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominikaau81:ale teraz mnie przestarszyłaś, wnioskuję ze cos sie stało z tą 5 tyg ciażą…(niedobrego) ja juz oprócz piersi bolących i pobolewania podbrzusza czasami niemam rzadnych objawów ciążowych a lekarz stwierdził ze jestem w dniu miesiączki po wyniku( i przyroście) bety-teraz czekam do 17 sierpnia na pierwsze USG i zaczynam sie bać bo nic mi nie jest

Dominika,ja czytam,że dziewczyny(powinnam napisać kobiety)poroniły w 9,12,16tyg ciąży…
To bardzo przykre,ale się nie denerwuj!Musimy myśleć pozytywnie!Zwłaszcza,że nam wróżki wywróżyły dzieciątka;)
Mnie też nic nie jest,prócz zołzowatości,senności,większych piersi i zgagi:)
Będzie dobrze!!!ja mam USG 14go sierpnia i mam nadzieję,że w tym dniu będę bardzo szczęśliwa:D

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Dominika,ja czytam,że dziewczyny(powinnam napisać kobiety)poroniły w 9,12,16tyg ciąży…
To bardzo przykre,ale się nie denerwuj!Musimy myśleć pozytywnie!Zwłaszcza,że nam wróżki wywróżyły dzieciątka;)
Mnie też nic nie jest,prócz zołzowatości,senności,większych piersi i zgagi:)
Będzie dobrze!!!ja mam USG 14go sierpnia i mam nadzieję,że w tym dniu będę bardzo szczęśliwa:D

a mnie tylko bardzo bolą sutki i często siusiam, narazie jestem spokojna, bo już jestem po USG więc dzidzie a raczek Kropeczkę widziałam :Wow!: 4 mm…śmieję sie, że przygarnęłam kropke :Śmiech:

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez becia25:a mnie tylko bardzo bolą sutki i często siusiam, narazie jestem spokojna, bo już jestem po USG więc dzidzie a raczek Kropeczkę widziałam :Wow!: 4 mm…śmieję sie, że przygarnęłam kropke :Śmiech:

No właśnie Beciu!Jak przeczytałam,że Twoja dzidzia ma 4cm to się przeraziłam!
Jak ja byłam na USG to lekarz stwierdził tylko połyskującą błonę śluzową macicy i maluteńki pęcherzyk-kropeczkę:)Dlatego czekam teraz na USG ,że :Wow!:zobaczymy więcej:D
Też biegam do WC-w celach “sikowych”,nie wymiotnych:Śmiech:
Tak czy inaczej w tej fazie to zołzowatą śpiącą sikaczką jestem:)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:No właśnie Beciu!Jak przeczytałam,że Twoja dzidzia ma 4cm to się przeraziłam!
Jak ja byłam na USG to lekarz stwierdził tylko połyskującą błonę śluzową macicy i maluteńki pęcherzyk-kropeczkę:)Dlatego czekam teraz na USG ,że :Wow!:zobaczymy więcej:D
Też biegam do WC-w celach “sikowych”,nie wymiotnych:Śmiech:
Tak czy inaczej w tej fazie to zołzowatą śpiącą sikaczką jestem:)

hehe tak tak z wrażenie pomyliłam wymiary :Wstyd:…ja bardzo sie cieszę, że mam jakieś objawy bardziej sie martwiłam jak nie miałam, nie są one duże ale zawsze coś, no jeśli o ciążę chodzi to mam powiększone i ciemniejsze otoczki i żyłki na piersiach

Dodane ponad rok temu,

aa i jest to moja 4 ciąża i w żadnej nie wymiotowałam i jakoś nie specjalnie mnie do tego ciągnie :Nie nie:

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez becia25:aa i jest to moja 4 ciąża i w żadnej nie wymiotowałam i jakoś nie specjalnie mnie do tego ciągnie :Nie nie:

W mojej pierwszej ciąży też nie miałam nudności.Byłam śpiąca i nawet gorzkie frytki jadłam:)Wszystko mi gorzkie było! Teraz wszystko mi smakuje:)No i chyba dlatego tak mnie zgaga męczy.
Wtedy z dnia na dzień zaczęłam krwawić(3tyg po spodziewanej@)to już było pozamiatane…Dlatego się dziwię,że teraz jak u gina byłam,to mi duphastonu nie zapisał.
Ale wierzę,że będzie wszystko ok i córcia w drodze!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:W mojej pierwszej ciąży też nie miałam nudności.Byłam śpiąca i nawet gorzkie frytki jadłam:)Wszystko mi gorzkie było! Teraz wszystko mi smakuje:)No i chyba dlatego tak mnie zgaga męczy.
Wtedy z dnia na dzień zaczęłam krwawić(3tyg po spodziewanej@)to już było pozamiatane…Dlatego się dziwię,że teraz jak u gina byłam,to mi duphastonu nie zapisał.
Ale wierzę,że będzie wszystko ok i córcia w drodze!

ja w poprzedniej miała non stop zgagę…i tez sie dziwie że Ci gin nie dał Dupka, ja dostałam od razu i kwas na recepte bo jest mocniejszy…co do moich poronień, to w pierwszej nic mi nie było nie bolał brzuch i dobrze sie czułam, a mojej dzidzi przestało bić serduszko, a w trzeciej ciąży tylko wstałam z łóżka

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Dominika,ja czytam,że dziewczyny(powinnam napisać kobiety)poroniły w 9,12,16tyg ciąży…
To bardzo przykre,ale się nie denerwuj!Musimy myśleć pozytywnie!Zwłaszcza,że nam wróżki wywróżyły dzieciątka;)
Mnie też nic nie jest,prócz zołzowatości,senności,większych piersi i zgagi:)
Będzie dobrze!!!ja mam USG 14go sierpnia i mam nadzieję,że w tym dniu będę bardzo szczęśliwa:D

14 jeszcze mnie nie będzie ale 15 lub 16 wróce i odczytam napewno co ci wyszło na USG-proszę o wpisik co i jak-a ja 17 ide do gina i zapisze sie na usg

Dodane ponad rok temu,

dziewczyny mam nadzieję, że będzie nam sie tak fajnie i sympatycznie rozmawiało na kwietniówkach jak tu 😀

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Beciu -mój ginekolog to bardzo zachodni jest;) znaczy się jest Murzynem a po polsku mówi rewelacyjnie!Możliwe,że on jest zwolennikiem teorii,że jak ma być zła ciąża to się poroni,a jak dobra to wszystko będzie w najlepszym porządku.
Powiedział,że dupka mi zapisze jak się zobaczymy 14go i będę go brać do 20tyg.
Jest dość rozchwytywanym ginekologiem i ma bardzo dobre opinie,więc mu ufam!

Dominiczko-już nie pamiętam kiedy wyjeżdżasz,ale wiem,że na urlop wybywasz !
Od kiedy do kiedy?
Ja zdam relację co widać i słychać;)A TY się nie zamartwiaj!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Beciu -mój ginekolog to bardzo zachodni jest;) znaczy się jest Murzynem a po polsku mówi rewelacyjnie!Możliwe,że on jest zwolennikiem teorii,że jak ma być zła ciąża to się poroni,a jak dobra to wszystko będzie w najlepszym porządku.
Powiedział,że dupka mi zapisze jak się zobaczymy 14go i będę go brać do 20tyg.
Jest dość rozchwytywanym ginekologiem i ma bardzo dobre opinie,więc mu ufam!

Dominiczko-już nie pamiętam kiedy wyjeżdżasz,ale wiem,że na urlop wybywasz !
Od kiedy do kiedy?
Ja zdam relację co widać i słychać;)A TY się nie zamartwiaj!

jade w sobote rano teraz 8 sier. a wracamy najpóźniej 16

Dodane ponad rok temu,

[QUOTE=poziomka81;2071075]Beciu -mój ginekolog to bardzo zachodni jest;) znaczy się jest Murzynem a po polsku mówi rewelacyjnie!Możliwe,że on jest zwolennikiem teorii,że jak ma być zła ciąża to się poroni,a jak dobra to wszystko będzie w najlepszym porządku.
Powiedział,że dupka mi zapisze jak się zobaczymy 14go i będę go brać do 20tyg.
Jest dość rozchwytywanym ginekologiem i ma bardzo dobre opinie,więc mu ufam!

i o to chodzi, ja też mam do swojego ogromne zaufanie, gdyby mi nie dał Dupka (fajnie zabrzmiało :Wstyd:) to zaufałabym mu…a dlaczego nie udzielasz sie kweitniówkach?

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez becia25:dziewczyny mam nadzieję, że będzie nam sie tak fajnie i sympatycznie rozmawiało na kwietniówkach jak tu 😀

Ja też mam taką nadzieję:)
Wskoczę na kwietniówki jak kropeczka mi urośnie;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Ja też mam taką nadzieję:)
Wskoczę na kwietniówki jak kropeczka mi urośnie;)

ok to w takim razie muszę uzbroić sie w cierpliwość, jak narazie tam nikogo nie ma, albo wszystkie milczą przed pierwszym USG

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominikaau81:jade w sobote rano teraz 8 sier. a wracamy najpóźniej 16

To do 8go jeszcze zostało troszkę czasu,ale świetnie,że sobie pojedziecie i odpoczniecie.
Ja też bym chętnie gdzieś pojechała,bo w końcu mam urlop.Tylko wolę z małżem (ostatni tydzień) chociaż wieczorami poprzebywać.Chociaż seksu nie ma(moja wrodzona ostrożność) to super jest się troszkę poprzytulać;)

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez becia25:ok to w takim razie muszę uzbroić sie w cierpliwość, jak narazie tam nikogo nie ma, albo wszystkie milczą przed pierwszym USG

No po tym co się Tygryskowi przytrafiło pewnie każda jest ostrożna.
Ale spokojnie Beciu,jeszcze tam pogadamy!
Do Zabrza jeździłam kiedyś do Multikina:)Bo było jednym z pierwszych na Śląsku.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:No po tym co się Tygryskowi przytrafiło pewnie każda jest ostrożna.
Ale spokojnie Beciu,jeszcze tam pogadamy!
Do Zabrza jeździłam kiedyś do Multikina:)Bo było jednym z pierwszych na Śląsku.

jasne, że rozumiem, ja wkońcu też mam obawy…a i chętnie zapraszam do Zabrza na kawkę do mnie :Hyhy:

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez becia25:jasne, że rozumiem, ja wkońcu też mam obawy…a i chętnie zapraszam do Zabrza na kawkę do mnie :Hyhy:

Czasem jeżdżę do rodziców do Siemianowic,bo w końcu w Siemianowicach pół życia spędziłam;)No i mam sentyment do Śląska.Szkoda,że aż daleko teraz mieszkam-400km.Ale dziękuję za zaproszenie!
Tymczasem idę zmontować małżowi jakiś obiad :D:D Pytanie jaki??:Hmmm…:

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

:Płacz: Mam ochotę spakować walizkę i się wyprowadzić:Płacz:
Nie potrafię już z mężem rozmawiać-bo ciągle na siebie krzyczymy,a ja płaczę:(
Czy to tak ciężko facetowi pojąć,że go potrzebuję i chcę,żeby więcej czasu był w domu?I tu nie wystarcza mówienie dużymi literami…Bo prośby nie skutkują:(
Z resztą dlaczego mam o wszystko prosić i się dopominać?Przecież w związku trzeba coś dawać.Może i marudna jestem,ale do furii mnie doprowadza zachowanie,gdy po całym dniu pracy mąż zasiądzie z książką,albo siedzi przed komputerem.Mógł zostać na uczelni doktorat robić,zamiast się żenić :wściekłośc:

paszulka Dodane ponad rok temu,

🙁
Niestety o wiele rzeczy trzeba się dopominac i prosić. Facetowi trzeba mówić wprost czego się oczekuje, bo sam się raczej nie domyśli. Mało jest takich “proaktywnych” i rozumiejących bardzo kobiety. Ja mam to szczęście, że mój taki jest… ale z drugiej strony… jest na uczelni i robi doktorat a mimo to się ożenił. 😉
Coś za coś…
Daj mu poczytać i się wyluzować… myślę, że ciąża powoduje, że jesteś bardziej drażliwa a jego to może jednak przerażać. Może też się stresuje o losy fasolki i taki właśnie jest tego efekt jak opisałaś.
Na spokojnie…. to nowa sytuacja… będzie dobrze!!:Buziaki::Buziaki:

amberlight Dodane ponad rok temu,

Ja jestem w ciąży dość nieuciążliwa.
A jednak wczoraj miałam nostalgiczny nastrój, bo przypomniało mi się, jak przez 1.5 roku byłam w terapii. Zajmowała mi to kilka(naście) godzin w tygodniu i ludzie byli cudowni.
I wczoraj się rozpłakałam M., powiedziałam, że chcę tam wrócić, bo tam było dobrze i że mogę sobie zrobić coś, żeby mnie tam znów przyjęli…

Przestraszył się:Wstyd::Wstyd:

Powiedział, że się martwi i że nie rozumie co się dzieje, że bedziemy mieć dziecko i wszystko się układa.

Napisałam dziś do znajomej z tej terapii. Ona napisała, że to nie nostalgia a tęsknota za bezpiecznym stadem i że teraz będę miała własne stado, a tamto to historia…

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Ja nawet nie wiem,czy on się cieszy,że będziemy mieli dziecko:(
Ucieszył się bardzo,jak mu powiedziałam,ale od tamtego czasu nie porusza tego tematu.
Tak mnie boli,że nie stara się mnie zrozumieć.Stara się głównie o to,żeby pieniądze zarobić i kredyt móc spłacać.
Ludzie złoci!Ale pieniądze to nie wszystko….Najczęściej doceniamy coś,jak to stracimy:(
A wspólnie spędzonych chwil i rozmów się nie da na nic przeliczyć.

Ambicjo- ja to się nadaję tylko na oddział nerwic:(
Mężczyźni są słabsi emocjonalnie niż nam się wydaje,dlatego pewne sprawy ich przerażają,ale tego faktu nie ujawniają…

Paszulko-masz szczęście ,mając takiego domyślnego małża:)

Dodane ponad rok temu,

Poziomeczko, bo niestety dla nas wazne sa uczucia, a dla nich utrzymanie rodziny.
Ja mojemu gadam o ciuszkach, pokazuje rozki itd, a on nagle wychodzi z pokoju i dzwoni o samochod bo musielismy zmienic.
Wiem,ze sie cieszy od poczatku, ale dla niego poki brzuch nie rosl to ta ciaza byla jakas taka nierealna, a teraz no jestem w ciazy i przeciez to normalne….ja sie martwie ze nie wyrobie sie z przgotowaniami a on…zamiast malowac sypialnie pojechal po samochod zostawiajac mnei z balaganem…

amberlight Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Ja nawet nie wiem,czy on się cieszy,że będziemy mieli dziecko:(
Ucieszył się bardzo,jak mu powiedziałam,ale od tamtego czasu nie porusza tego tematu.
Tak mnie boli,że nie stara się mnie zrozumieć.Stara się głównie o to,żeby pieniądze zarobić i kredyt móc spłacać.
Ludzie złoci!Ale pieniądze to nie wszystko….Najczęściej doceniamy coś,jak to stracimy:(
A wspólnie spędzonych chwil i rozmów się nie da na nic przeliczyć.

Ambicjo- ja to się nadaję tylko na oddział nerwic:(
Mężczyźni są słabsi emocjonalnie niż nam się wydaje,dlatego pewne sprawy ich przerażają,ale tego faktu nie ujawniają…

Paszulko-masz szczęście ,mając takiego domyślnego małża:)

A próbowałaś się z nim skontaktować korespondencyjnie?
Jak kiedyś chciałam, aby się zastanowił, a przy okazaji ja chciałam wyrazić się jasno, to maila napisałam, ze wszystkim co mi ciążyło.

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly:Poziomeczko, bo niestety dla nas wazne sa uczucia, a dla nich utrzymanie rodziny.
Ja mojemu gadam o ciuszkach, pokazuje rozki itd, a on nagle wychodzi z pokoju i dzwoni o samochod bo musielismy zmienic.
Wiem,ze sie cieszy od poczatku, ale dla niego poki brzuch nie rosl to ta ciaza byla jakas taka nierealna, a teraz no jestem w ciazy i przeciez to normalne….ja sie martwie ze nie wyrobie sie z przgotowaniami a on…zamiast malowac sypialnie pojechal po samochod zostawiajac mnei z balaganem…

Nelly- to jeszcze jest nadzieja,że jak brzuch mi urośnie,to mąż się bardziej zainteresuje?
Chociaż to raczej niemozliwe,bo wyjeżdża w poniedziałek na 5 miesięcy,ktore znów spędzę samotnie;( Nawet na USG ze mną nie pójdzie:(
A co do malowania pokoju i bałaganu to pewnie ja musiałabym i pomalowac i posprzątać-jak to zawsze robiłam.Bo liczyć to mogę chyba tylko na siebie.
Ale masz rację-praca,samochód,komputer,to jest to,co dla faceta najważniejsze(przynajmniej z mojego punktu widzenia).

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ambicja:A próbowałaś się z nim skontaktować korespondencyjnie?
Jak kiedyś chciałam, aby się zastanowił, a przy okazaji ja chciałam wyrazić się jasno, to maila napisałam, ze wszystkim co mi ciążyło.

Wiesz,gdzieś przeczytałam,że są osoby,do których słowo mówione nie dociera tak,jak słowo pisane.To są głównie takie osoby,które uwielbiają czytać-czyli np.mój mąż.
Napisałam więc dziesiątki listów do niego!!! Może skutek i odzwierciedlenie miały one przez 2-3 dni…potem to samo:(

amberlight Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Wiesz,gdzieś przeczytałam,że są osoby,do których słowo mówione nie dociera tak,jak słowo pisane.To są głównie takie osoby,które uwielbiają czytać-czyli np.mój mąż.
Napisałam więc dziesiątki listów do niego!!! Może skutek i odzwierciedlenie miały one przez 2-3 dni…potem to samo:(

To faktycznie masz nieciekawie trochę…
A było coś, co do tej pory na niego działało?

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ambicja:To faktycznie masz nieciekawie trochę…
A było coś, co do tej pory na niego działało?

Tylko tekst:że się wyprowadzam:)Ale teraz już nie poskutkuje,bo właściwie mieszkamy osobno…
I to mnie tak cholernie boli,że tracimy te chwile “razem”na kłótni i:Foch:
Może ja jakaś wymagająca za bardzo jestem?ale jedyne czego oczekuję,to żeby mąż gdy już wróci z pracy żył ze mną,a nie obok mnie:(:(

amberlight Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Tylko tekst:że się wyprowadzam:)Ale teraz już nie poskutkuje,bo właściwie mieszkamy osobno…
I to mnie tak cholernie boli,że tracimy te chwile “razem”na kłótni i:Foch:
Może ja jakaś wymagająca za bardzo jestem?ale jedyne czego oczekuję,to żeby mąż gdy już wróci z pracy żył ze mną,a nie obok mnie:(:(

A mówiłaś mu po prostu, żeby Cię przytulił.
Mój M. też siada do komputera jak wróci – ale jak mówię, że trzeba przytulić żonę, to posłusznie to robi :Hyhy:

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ambicja:A mówiłaś mu po prostu, żeby Cię przytulił.
Mój M. też siada do komputera jak wróci – ale jak mówię, że trzeba przytulić żonę, to posłusznie to robi :Hyhy:

Wiesz,o to prosić nie muszę,bo sam to robi.Tylko najczęściej jest już za późno-czyli czymś wcześniej mnie zawiedzie…A ja się bardzo wtedy w sobie zamykam:(
Z resztą odkąd pamiętam wszystko robię sama(pomijając pracę zawodową):
maluję,tapetuję,sprzatam,gotuję,pilnuję budowy,sama dżwigam siatki z zakupami,sama chodze do kina,do kościoła ,a nawet ostatnie urodziny spędziłam sama:(
Chyba się już wyczerpałam …jak bateryjka:Płacz:
Tylko ja jak trzeba to wsiadam w auto i jadę do męża 250km.W drugą stronę to nie działa…

Znasz odpowiedź na pytanie: Straszna ZOŁZA ze mnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
zapalenie slinianki podzuchwowej///?
dziewczyny... bede wdzeczna za jakiekolwiek info na ten temat, moze ktos sie spotkal z takim problemem.../?
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
Poród = upokorzenie?
http: //www.rodziceradza.pl/Czy_porod_jest_upokarzajacy,q,63582.html wklejam i ciekawam Waszych opinii
Czytaj dalej