Straszna ZOŁZA ze mnie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 68)
  • Autor
    Wpisy
  • #100567

    poziomka81

    Nie sądziłam,że będąc w ciąży można mieć aż takie huśtawki nastroju!!!
    Po prostu siebie nie poznaję…Jestem upierdliwa,czepialska,krzyczę na męża,a potem zalewam się łzami.Jak mąż wyjeżdża i go nie ma -to jestem nieszczęśliwa,a gdy wraca na kilka dni -to mu się obrywa:Wstyd:
    Do tego dołączył mi się lęk przed @ i za każdym razem idąc do toalety :Boje się: że zacznę krwawić!
    Napiszcie coś dziewczyny na pocieszenie:)Czy tylko ja taką wredotą się stałam?
    Bycie zołzą mi się nie podoba…

    #2665627

    Anonim

    Zamieszczone przez poziomka81
    Nie sądziłam,że będąc w ciąży można mieć aż takie huśtawki nastroju!!!
    Po prostu siebie nie poznaję…Jestem upierdliwa,czepialska,krzyczę na męża,a potem zalewam się łzami.Jak mąż wyjeżdża i go nie ma -to jestem nieszczęśliwa,a gdy wraca na kilka dni -to mu się obrywa:Wstyd:
    Do tego dołączył mi się lęk przed @ i za każdym razem idąc do toalety :Boje się: że zacznę krwawić!
    Napiszcie coś dziewczyny na pocieszenie:)Czy tylko ja taką wredotą się stałam?
    Bycie zołzą mi się nie podoba…

    w pierwszej ciazy też tak miałam w nast przejdzie ci myslę:) pozatym teraz Ci wolno:) jesli chodzi o krwawienia to ja do tej pory za każdym razem patrzę na papier po podtarciu i tylko biały papier toaletowy istnienie u mnie w domku:) bo lepiej widać-strzeżonego PAN BÓG strzeże:)



    #2665628

    Anonim

    poziomeczko:)
    wskocz na oczkujace:)

    a co do bycia wredota…uwierz duzo kobiet ma, ja generalnie facetom to wspolczuje….

    #2665629

    amberlight

    Zamieszczone przez dominikaau81
    w pierwszej ciazy też tak miałam w nast przejdzie ci myslę:) pozatym teraz Ci wolno:) jesli chodzi o krwawienia to ja do tej pory za każdym razem patrzę na papier po podtarciu i tylko biały papier toaletowy istnienie u mnie w domku:) bo lepiej widać-strzeżonego PAN BÓG strzeże:)

    Też mam tą przypadłość. Patrzę na majtki i na papier. :Strach:

    #2665630

    poziomka81

    No już wczoraj chciałam pana elektryka”zaszantażować”,że jak mi odmówi zlecenia to mu się myszy w domu zalęgną!!!
    Dobrze,że kupiliśmy sobie książkę: „W OCZEKIWANIU NA DZIECKO”,bo tam mój biedny mąż czarno na białym mógł przeczytać o objawach psychicznych:
    „drazliwość, zmienny nastrój,nieracjonalność,płaczliwość,niepokój ,strach,podniecenie”.Ja mam cały ten mix:Wstyd: A myślałam,że w ciąży kobieta się wycisza…(chyba ,że później).

    Nelly- ja wskoczę na oczekujące jak zobaczę bijące serduszko na USG:) czyli mam nadzieję wkrótce;)

    #2665631

    Anonim

    Zamieszczone przez poziomka81
    No już wczoraj chciałam pana elektryka”zaszantażować”,że jak mi odmówi zlecenia to mu się myszy w domu zalęgną!!!
    Dobrze,że kupiliśmy sobie książkę: „W OCZEKIWANIU NA DZIECKO”,bo tam mój biedny mąż czarno na białym mógł przeczytać o objawach psychicznych:
    „drazliwość, zmienny nastrój,nieracjonalność,płaczliwość,niepokój ,strach,podniecenie”.Ja mam cały ten mix:Wstyd: A myślałam,że w ciąży kobieta się wycisza…(chyba ,że później).

    Nelly- ja wskoczę na oczekujące jak zobaczę bijące serduszko na USG:) czyli mam nadzieję wkrótce;)

    :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
    ja tez dlugo kwitlam tu na staraczkach, bo nie bylo serduszka, robilam 3lub 4 badania beta hcg, panikowalam….zostalo do teraz….

    kciukasy za serducho:Kciuki:



    #2665632

    paszulka

    Zamieszczone przez poziomka81
    Nie sądziłam,że będąc w ciąży można mieć aż takie huśtawki nastroju!!!
    Po prostu siebie nie poznaję…Jestem upierdliwa,czepialska,krzyczę na męża,a potem zalewam się łzami.Jak mąż wyjeżdża i go nie ma -to jestem nieszczęśliwa,a gdy wraca na kilka dni -to mu się obrywa:Wstyd:
    Do tego dołączył mi się lęk przed @ i za każdym razem idąc do toalety :Boje się: że zacznę krwawić!
    Napiszcie coś dziewczyny na pocieszenie:)Czy tylko ja taką wredotą się stałam?
    Bycie zołzą mi się nie podoba…

    No zołza… prawdy nie da się ukryć. Ja nie byłam kłótliwa i czepliwa ale płaczliwa owszem… hormony wiele mogą zdziałac u Ciebie działają tak… postaraj się jak możesz… a małża masz fajnego z tego co pisałaś, więc pewnie zrozumie!! 😉

    #2665633

    mala5-mi

    Może nie powinnam się wypowiadać.. acz byłam w ciąży 5 tyg… no i poza zachciankami tylko oczami nic mi nie było, no owszem jajniki, śluz, ból piersi etc., ale z zachowania to byłam bardzo spokojna.. za bardzo.. było mi obojętne co jak kiedy i gdzie… czułam spokój… ale to tylko do pierwszej bety…a raczej do sprawdzenia przyrostu.. i to poddenerwowanie uważam podyktowane było u mnie silnym przeczuciem… intuicją.. jak zwał tak zwał.. spokojna byłam po IUI i zaszłam… potem też spokojna aż do bety ciążowej. .ale potem coś się wydarzyło.. i czar prysł… ale wredota nie byłam:)

    #2665634

    Anonim

    ja z Weroniką miała duuuużą huśtawkę nastrojów od śmiechu do kłótni i płaczu…brat powiedział że drugiej takiej ciąży by nie przeszedł :Śmiech:, teraz już jestem spokojna ale przez pewien czas na wszystkich sie darłam do wczoraj jak lekarz powiedział, że dzidzia jest.
    Co do patrzenia na papier toaletowy to też tak mam, ale ja jestem po 2 poronieniach więc zrozumiałe, strach zawsze będzie

    #2665635

    poziomka81

    Zamieszczone przez becia25
    ja z Weroniką miała duuuużą huśtawkę nastrojów od śmiechu do kłótni i płaczu…brat powiedział że drugiej takiej ciąży by nie przeszedł :Śmiech:,
    Co do patrzenia na papier toaletowy to też tak mam, ale ja jestem po 2 poronieniach więc zrozumiałe, strach zawsze będzie

    UUUU !!!Becia,ja mam nadzieję głęboką:D,że to dziewczynka;)
    A ANIOŁKA też mam,więc papier to obsesja:Stres:

    Paszulko-mój małż jest ogólnie zaprogramowany na tekst:KOCHANIE-MASZ RACJĘ:)
    Z resztą podobno faceci potrafią się 5 minut koncentrować na babskim gadaniu,bo potem już jak grochem o ścianę(a w tej sytuacji to dla nich lepiej)

    Nelly-trzymaj dalej:Kciuki:,żebym to serduszko usłyszała;)



    #2665636

    Anonim

    Zamieszczone przez mala5_mi
    Może nie powinnam się wypowiadać.. acz byłam w ciąży 5 tyg… no i poza zachciankami tylko oczami nic mi nie było, no owszem jajniki, śluz, ból piersi etc., ale z zachowania to byłam bardzo spokojna.. za bardzo.. było mi obojętne co jak kiedy i gdzie… czułam spokój… ale to tylko do pierwszej bety…a raczej do sprawdzenia przyrostu.. i to poddenerwowanie uważam podyktowane było u mnie silnym przeczuciem… intuicją.. jak zwał tak zwał.. spokojna byłam po IUI i zaszłam… potem też spokojna aż do bety ciążowej. .ale potem coś się wydarzyło.. i czar prysł… ale wredota nie byłam:)

    ale teraz mnie przestarszyłaś, wnioskuję ze cos sie stało z tą 5 tyg ciażą…(niedobrego) ja juz oprócz piersi bolących i pobolewania podbrzusza czasami niemam rzadnych objawów ciążowych a lekarz stwierdził ze jestem w dniu miesiączki po wyniku( i przyroście) bety-teraz czekam do 17 sierpnia na pierwsze USG i zaczynam sie bać bo nic mi nie jest

    #2665637

    poziomka81

    Zamieszczone przez dominikaau81
    ale teraz mnie przestarszyłaś, wnioskuję ze cos sie stało z tą 5 tyg ciażą…(niedobrego) ja juz oprócz piersi bolących i pobolewania podbrzusza czasami niemam rzadnych objawów ciążowych a lekarz stwierdził ze jestem w dniu miesiączki po wyniku( i przyroście) bety-teraz czekam do 17 sierpnia na pierwsze USG i zaczynam sie bać bo nic mi nie jest

    Dominika,ja czytam,że dziewczyny(powinnam napisać kobiety)poroniły w 9,12,16tyg ciąży…
    To bardzo przykre,ale się nie denerwuj!Musimy myśleć pozytywnie!Zwłaszcza,że nam wróżki wywróżyły dzieciątka;)
    Mnie też nic nie jest,prócz zołzowatości,senności,większych piersi i zgagi:)
    Będzie dobrze!!!ja mam USG 14go sierpnia i mam nadzieję,że w tym dniu będę bardzo szczęśliwa:D



    #2665638

    Anonim

    Zamieszczone przez poziomka81
    Dominika,ja czytam,że dziewczyny(powinnam napisać kobiety)poroniły w 9,12,16tyg ciąży…
    To bardzo przykre,ale się nie denerwuj!Musimy myśleć pozytywnie!Zwłaszcza,że nam wróżki wywróżyły dzieciątka;)
    Mnie też nic nie jest,prócz zołzowatości,senności,większych piersi i zgagi:)
    Będzie dobrze!!!ja mam USG 14go sierpnia i mam nadzieję,że w tym dniu będę bardzo szczęśliwa:D

    a mnie tylko bardzo bolą sutki i często siusiam, narazie jestem spokojna, bo już jestem po USG więc dzidzie a raczek Kropeczkę widziałam :Wow!: 4 mm…śmieję sie, że przygarnęłam kropke :Śmiech:

    #2665639

    poziomka81

    Zamieszczone przez becia25
    a mnie tylko bardzo bolą sutki i często siusiam, narazie jestem spokojna, bo już jestem po USG więc dzidzie a raczek Kropeczkę widziałam :Wow!: 4 mm…śmieję sie, że przygarnęłam kropke :Śmiech:

    No właśnie Beciu!Jak przeczytałam,że Twoja dzidzia ma 4cm to się przeraziłam!
    Jak ja byłam na USG to lekarz stwierdził tylko połyskującą błonę śluzową macicy i maluteńki pęcherzyk-kropeczkę:)Dlatego czekam teraz na USG ,że :Wow!:zobaczymy więcej:D
    Też biegam do WC-w celach „sikowych”,nie wymiotnych:Śmiech:
    Tak czy inaczej w tej fazie to zołzowatą śpiącą sikaczką jestem:)

    #2665640

    Anonim

    Zamieszczone przez poziomka81
    No właśnie Beciu!Jak przeczytałam,że Twoja dzidzia ma 4cm to się przeraziłam!
    Jak ja byłam na USG to lekarz stwierdził tylko połyskującą błonę śluzową macicy i maluteńki pęcherzyk-kropeczkę:)Dlatego czekam teraz na USG ,że :Wow!:zobaczymy więcej:D
    Też biegam do WC-w celach „sikowych”,nie wymiotnych:Śmiech:
    Tak czy inaczej w tej fazie to zołzowatą śpiącą sikaczką jestem:)

    hehe tak tak z wrażenie pomyliłam wymiary :Wstyd:…ja bardzo sie cieszę, że mam jakieś objawy bardziej sie martwiłam jak nie miałam, nie są one duże ale zawsze coś, no jeśli o ciążę chodzi to mam powiększone i ciemniejsze otoczki i żyłki na piersiach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 68)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close