straszy mnie czy co?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #87436

    helenb

    #1372042

    julcia2

    Re: straszy mnie czy co?

    brrrrrrrrrr,
    brzmi jak z “nie do wiary” 🙂



    #1372043

    helenb

    Re: straszy mnie czy co?

    Wierz mi, to niezły szok, tak sie obudzić a tu lampa włączona.
    Na dodatek, jak szliśmy spać o 24, to włączony był tylko kinkiet, i S.własnorecznie go wyłączył.Tej lampy górnej nie dotykaliśmy :/

    #1372044

    kateczka

    Re: straszy mnie czy co?

    hmmm na pewno tez bym sie wystraszyla:/mi sie kiedys wlaczyl w srodku nocy telewizor i to na caly regulator:/

    Katka&Krzys(26.01.06)

    #1372045

    monikachorzow

    Re: straszy mnie czy co?

    o rany…powiało grozą….jak u nas się stanie coś takiego dziwnego to mówie zawsze że dziadek lipiński łazi…..(mieszkamy w starej kamienicy tej rodziny i jakos tak mysle że przodkowie sobie spaceruja i oglądają stare kąty)
    mój teśc kiedyś doznał takiego szoku w nocy.nie mógł spac i postanowił puścić sobie cichutko radio…wziął pilota,połozył się ma kanapie i właczył …..jak radio rykneło na cały regulator to on o mało zawału nie dostał i teściowa jeszcze go zjechała co wyrabia po nocy….okazało sie że marcin będac tam dzień wczesniej właczał sobie wieże i wyłączał kręcać czym się da i podkręcił potencjometr głosu na cały regulator.teśc miał nocke z głowy bo tak skoczył na równe nogi że się obudził na dobre.

    m&m15.01.04

    #1372046

    kotus

    Re: straszy mnie czy co?

    Na drugi raz kiedy przyjdzie Niestyk wygoń go z chałupy:-)



    #1372047

    kamuszka

    Re: straszy mnie czy co?

    Też kilka razy to przeżyłam – zapaliło się samo światło, grzejnik mi się sam wyłączył. Wrażenie średnie.
    Wczoraj obudziłam sie w nocy na działce, bo miałam wrażenie, że ktoś chodzi po domku, słyszałam takie kłapanie butów o linoleum. Brrr 🙁

    #1372048

    Anonim

    Re: straszy mnie czy co?

    zaraz wygoń….”gość w dom …………..” gdzie się podziała słynna polska gościnność?

    W.

    #1372049

    rita25

    Re: straszy mnie czy co?

    Ty mieszkasz w kamieniecy po dziadku Lipinskim , a my kupilismy domek na wsi po dziadku Lipinskim, jeszcze nie wiem czy bedzie tam “przychodził” bo na razie remontujemy…oby nie;) A historia z tym panem tez jest ciekawa , a raczej smutna. Był zmuszony do sprzedania tego domu z ziemia , bo nie miał kto na niej pracowac-facetowi same córki sie trafiły i zadna nie była chetna do pracy na gospodarstwie.No i jak juz sprzedał ziemię to ponoc przez dwa lata , codziennie rano wychodził z domu , przychodził na tory , które sa położone niedaleko tego naszego domku, siedział tak do popołudnia i szedł do siebie.Po tych 2 latach zmarł, nigdy nie pogodził sie z tym , ze musiał sprzedac swoja rolę.Starych drzew sie przesadza…cos w tym jest

    Sonia 03.07.03 i Nadia 09.01.07

    #1372050

    kotus

    Re: straszy mnie czy co?

    taaaaa….??? wpuść takiego łotra do domu to z łakomstwa wszystkie kable elektryczne ci wszamie



    #1372051

    monikachorzow

    Re: straszy mnie czy co?

    hehe dobre……
    ja zawsze się tak smieje ale nic niemiłego jeszcze nas tu nie spotkało…chyba “dziadek L.”był dobry a zgrzypiąca podłoga albo coś upadającego bez powodu to tylko znak jego kroków 🙂

    m&m15.01.04

    #1372052

    Anonim

    Re: straszy mnie czy co?

    u mnie kable niesmaczne…ale wiem gdzie byłyby w sam raz na prawdziwą ucztę dla całej Niestykowej rodzinki

    W.



    #1372054

    kotus

    Re: straszy mnie czy co?

    weronka zaintrygowałaś mnie….powiedz,bo mnie ciekawosc zżera…
    Gdzie??!! :-))

    #1372055

    bastet

    Re: straszy mnie czy co?

    pochwal sie jakie masz zabawki na baterie ;-))))

    Aga,Szymek,Jula

    #1372057

    lotos

    Re: straszy mnie czy co?

    Miałam raz taką dziwna historię. Sprzatałam całe mieszkanie, szczególnie dokladnie szafki w kuchni i łazience. Narobiłam się jak dziki osioł. Wreszcie usiadłam sobie w pokoju, włączyłam tv i nagle jak nie gruchnie: słysze dokładnie jak spadla szafka wiszaca w kuchni- słysze moje kubki, sztućce jak rozsypuja się po podłodze ( sto razy słyszałam te dźwięki- mieszkałam tam 20 lat i znam swoją podłogę, mój dziecinny metalowy kubeczek, plastikowe miseczki). Wiem, ze spadla szafka. Nawet mnie nie poderwało pamiętam, bo bylam b. zmęczona. Ale wstałam oszacowac straty…wchodzę do kuchni a tam wszystko ślicznie . Ale miałam stracha- poszłam do pokoju i tam siedzialam az mama nie wróciła. Zazwyczaj wracała o 16-tej, ale tego dnia jak na zlość wrociła o 18-tej. Myślałam, że nie wysiedzę. Mama powiedziała, że wraca ze szpitala od dziadka- miał zawał i przeżył smierć kliniczną …. Na szczęście go uratowali.

    Czy to ma zwiazek? Do dzis nei mam pojęcia, dziadek niczego takiego nie pamiętał.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close