stres a ciąża

Proszę o informacje jaki wpływ ma stres na ciążę?
Jakie mogą być jego skutki?

26 odpowiedzi na pytanie: stres a ciąża

Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

To podobnie jak ja. Zwłaszcza na początku ciąży (jestem w 13stym tyg.) wszystko mnie wkórzało, miałam chuśtwaki nastrojów, teraz zresztą też się to zdarza, ale jest troszkę lepiej, ale pomimo tego często chce mi się beczeć, zwłaszcza wtedy gdy coś mnie przerasta, tak jak teraz nie mogę sobie poradzić z gardłem, biorę antybiotyk, mimo, że dzidziuś jest tak mały..ale cóż chyba nie było innego wyjścia. Podobno dziecko jak się już urodzi i troszkę podrośnie i jest przede wszystkim zdrowe, to wszystko wynagradza, ale do tego mamy jeszcze trochę czasu..wytrwałości zatem…pozdrawiam!
A co do Twojego przebiegu zdarzeń to wszystko możliwe, że stres i przemęczenie mogło doprowadzić do tego plamienia, dla dzidziusia mogło być tego za dużo naraz, najważniejsz, że teraz jest ok i tak trzymaj, choć nieraz nie da się nad tym zapanować do końca, wiadoma sprawa, że dla dziecka najlepiej by było jakbyśmy były pod szklanym kloszem, odporne na wszystko, ale niestety tak się nie da jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje słabości, a w ciąży jeszcze trudniej jest sobie z nimi poradzić, ale ja sobie powtarzam nie ja pierwsza i nie ostatnia, zatem głowa do góry!

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Aniu witaj to znowu ja. Jesli mogę Cię jakoś pocieszyć bo jesteśmy w tej samej sytuacji to ja sobie powiedziałam że co będzie to będzie. Już tyle przeszłyśmy że to nas tylko może wzmocnić. Przed nami jeszcze 7 miesięcy musimy to wytrzymać. Na pocieszenie jeszcze tylko 3 mies zimy. Tłumaczę sobie że to zleci a potem już bedzie coraz cieplej i skończą się nasze problemy z gardłem. Ja np zajęłam się haftowaniem, malowaniem i czytaniem (w końcu mam na to czas). Dzisiaj trochę czułam to gardło ciekawa jestem jak ty się czujesz? W każdym razie nie martw się i głowa do góry!

Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Witaj kochana! JAk to dobrze mieć bliską osóbkę, która boryka się z podobnymi problemami… nie znaczy to ,że mówię to złośliwie, poprostu wiem, że nie jestem sama.Robótki ręczne…hmm..może to i dibre zajęcie, ae jak ktoś lubi coś takiego a ja nawet nie wiedziałabym jak się do tego zabrać [uśmiech]
Moje gardziołko troszkę boli właśnie jescze go podrażniłam ciepłą herbatką i znowu niebobrze 🙁 Już chcę wiosnę, natychmiast może wtedy szybciej by mi przeszło.

[Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Witaj kochana! JAk to dobrze mieć bliską osóbkę, która boryka się z podobnymi problemami… nie znaczy to ,że mówię to złośliwie, poprostu wiem, że nie jestem sama. Robótki ręczne…hmm..może to i dibre zajęcie, ae jak ktoś lubi coś takiego a ja nawet nie wiedziałabym jak się do tego zabrać.
Moje gardziołko troszkę boli właśnie jescze go podrażniłam ciepłą herbatką i znowu niebobrze 🙁
Już chcę wiosnę, natychmiast może wtedy szybciej by nam przeszło.

[Zobacz stronę]

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Aniu jak się dzisiaj czujesz? Ciekwa jestem czy ten antybiotyk coś pomógł. Mam nadzieję że u Ciebie lepiej. Mnie dzisiaj boli głowa, mam na razie 36,9. Powoli tracę już cierpliwość, nie zanosi się żeby coś się polepszyło. Boję się że znowu wróci gardło i zapchany nos.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Poronienie 🙁 Nie możesz się bardzo denerwować, bo Twó maluszek to czuje i też jest smutny. Ja przez całą ciążę strasznie się denerwowałam, ale ja jestem nerwus, brałam na to leki, które w ciąży musiałam odstawić. Ogólnie żyłam w sporym stresie, na szczęście Weronika jest zdrowa, a ciążę donosiłam do 42 tygodnia 😉 i jeszcze nie chciała wyleżć, musieli ją wyciągnąć przez cc. Po 2 oksytocynach 😉
Wracając do tematu – postaraj się jednak zredukować stres, omijaj stresujące sytuacje, osoby, miejsca jak tylko się da. Bo wiem po sobie, że nie zawsze tak do końca się udajeominąć.

Pozdrawiam!

Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Witaj Robaczku!
Ja już zaczęłam wychodzić z domu, mam juz dośćsiedzenia, zresztą moja szanowna pani gin stwierdziła po wczorajszej mojej wizycie, że wyolbrzymiam, jestem przewrażliwiona i w ogóle przesadzam, moje gardło wg niej jest ok, migdałki małe a to, że jest trochę zaczerwienione to niczego nie dowodzi i oczywiście standardowo nie powinnam brać antybiot., odstawiłam więc go, ale ona nie widziała mojego gardła przed leczeniem, ciekawe co ta mądrala by powiedziała wtedy, kazała się jej słuchać to będzie dobrze, ale jak ostatnio się jej posłuchałam to musiałam powrócić do antybiot., no ale cóż kazała nic nie brać, nic więc nie biorę… okres grzewczy, śluzówka może być wysuszona, nawilżać gardziołko, pić duużo ssać pastylki, dropsiki, itp. nie wierzy, że gardło mnie boli, bo nie może mnie boleć i takie tam smutasy… głupia krowa z chęcią bym ją zmieniła, ale to pani ordynator i mogę później mieć nieprzyjemności przy porodzie jak będzie miała dyżur może jakoś wytrzymam, kobieta mnie nie rozumie i tyle, a ja naprawdę się martwię o mojego dzidziusia, tak bym chciała żeby był zdrowy, usg dopiero za jakieś 2 msce wiec jeszcze daleko żebym mogła zobaczyć co tam u niego słychać, trzeba czekać, wiem i czuję jak położę sobie rękę na brzuchu to bije mu serduszko, narazie tylko tyle wiem. Odnośnie Twojej temper. to nie powinnaś się martwić to normalna temp. kobiety w ciąży nie wiem czy mierzyłaś sobie ją wcześniej, ale tak mi powiedział lekarz ale nie gin bo z nią to jakoś nie bardzo mogę się dogadać, ale rodzinny, a ja mam taką samą! 🙂
Ja skoro wg pani gin jestem zdrowa wracam od wt do pracy, może nie będę tyle myśleć o tym wszystkim, bo rzecz jasna nie będę miała na to czasu i jakoś samo mi przejdzie, pożyjemy zobaczymy jak to tam będzie jakby co to pójdę ponownie do lekarza ale z pewnością nie do gin, narazie nie chcę jej oglądać, mam nadzieję, że najwcześniej za msc!
Gardło nadal czuję, wiem że jest czerwone, ale jak narazie nic nie działam czekam. A jak tam nie działa ten Twój nawilżacz powietrza?
Nie trać sił istaraj się myśleć pozytywnie! i pisz co tam u Ciebie a będzie nam łatwiej i zobaczysz, pozbędziemy się tego cholerstwa! Głowa do góry! Pozdrawiam!

[Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

No to fajnie, że masz zdrowego dzidziusia, to najważniejsze, mam nadzieję, że z moim też będzie ok, choć przyznam, że te 1e 3msce były naprawdę ciężkie i stresujące, teraz jest już o wiele lepiej, choć przyznam, że mnie też dość łatwo wyprowadzić z równowagi, nie zawsze udaje się nad tym zapanować.. niestety…

[Zobacz stronę]

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Dzięki za słowa otuchy. Ciekawa jestem skąd jesteś i gdzie będziesz rodzić. Napisz mi też czy idziesz do szkoły rodzenia. Jesli chodzi o mnie to dzisiaj jak co dzień mam zapchany nos ale tak już chyba będzie do końca zimy. Ja mam dzisiaj USG więc trzymaj kciuki. Boję się tak samo jak ty o zdrowie mojego maleństwa i też tak samo jak ty chcę wrócić do pracy. Nie wiem co robić następny tydzień pokaże. Z 1 strony już bym chciała pójść trochę do ludzi bo za dużo myślę. Przez te pierwsze miesiące dużo spałam teraz z tym spaniem jest już trochę lepiej. Może dałabym radę wysiedzieć 8 godz. Najgorsze jest to moje jedzenie nie wiem jak ty ale ja ciągle jestem głodna. Z tym nie jest zaciekawie bo nawet w nocy wstaję żeby coś zjeść. Apropo twojej ginekolog to faktycznie można się podbudować po takiej wizycie. Ja mam ten sam problem bo u mnie w gardle nic nie widać ale ja zdrowa nie jestem. Nawilżacz ci polecam jeśli nie masz bo te plastiki które wiszą na kaloryferach nic nie dają. Działa głównie w nocy. Powietrze jest świeższe ale czy to mi pomoże to się okaże. No to trzymaj się i jeszcze raz dzięki za wsparcie.

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Dzięki za słowa otuchy. Ciekawa jestem skąd jesteś i gdzie będziesz rodzić. Napisz mi też czy idziesz do szkoły rodzenia. Jesli chodzi o mnie to dzisiaj jak co dzień mam zapchany nos ale tak już chyba będzie do końca zimy. Ja mam dzisiaj USG więc trzymaj kciuki. Boję się tak samo jak ty o zdrowie mojego maleństwa i też tak samo jak ty chcę wrócić do pracy. Nie wiem co robić następny tydzień pokaże. Z 1 strony już bym chciała pójść trochę do ludzi bo za dużo myślę. Przez te pierwsze miesiące dużo spałam teraz z tym spaniem jest już trochę lepiej. Może dałabym radę wysiedzieć 8 godz. Najgorsze jest to moje jedzenie nie wiem jak ty ale ja ciągle jestem głodna. Z tym nie jest zaciekawie bo nawet w nocy wstaję żeby coś zjeść. Apropo twojej ginekolog to faktycznie można się podbudować po takiej wizycie. Ja mam ten sam problem bo u mnie w gardle nic nie widać ale ja zdrowa nie jestem. Nawilżacz ci polecam jeśli nie masz bo te plastiki które wiszą na kaloryferach nic nie dają. Działa głównie w nocy. Powietrze jest świeższe ale czy to mi pomoże to się okaże. No to trzymaj się i jeszcze raz dzięki za wsparcie.

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Dzięki za słowa otuchy. Ciekawa jestem skąd jesteś i gdzie będziesz rodzić. Napisz mi też czy idziesz do szkoły rodzenia. Jesli chodzi o mnie to dzisiaj jak co dzień mam zapchany nos ale tak już chyba będzie do końca zimy. Ja mam dzisiaj USG więc trzymaj kciuki. Boję się tak samo jak ty o zdrowie mojego maleństwa i też tak samo jak ty chcę wrócić do pracy. Nie wiem co robić następny tydzień pokaże. Z 1 strony już bym chciała pójść trochę do ludzi bo za dużo myślę. Przez te pierwsze miesiące dużo spałam teraz z tym spaniem jest już trochę lepiej. Może dałabym radę wysiedzieć 8 godz. Najgorsze jest to moje jedzenie nie wiem jak ty ale ja ciągle jestem głodna. Z tym nie jest zaciekawie bo nawet w nocy wstaję żeby coś zjeść. Apropo twojej ginekolog to faktycznie można się podbudować po takiej wizycie. Ja mam ten sam problem bo u mnie w gardle nic nie widać ale ja zdrowa nie jestem. Nawilżacz ci polecam jeśli nie masz bo te plastiki które wiszą na kaloryferach nic nie dają. Działa głównie w nocy. Powietrze jest świeższe ale czy to mi pomoże to się okaże. No to trzymaj się i jeszcze raz dzięki za wsparcie.

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Dzięki za słowa otuchy. Ciekawa jestem skąd jesteś i gdzie będziesz rodzić. Napisz mi też czy idziesz do szkoły rodzenia. Jesli chodzi o mnie to dzisiaj jak co dzień mam zapchany nos ale tak już chyba będzie do końca zimy. Ja mam dzisiaj USG więc trzymaj kciuki. Boję się tak samo jak ty o zdrowie mojego maleństwa i też tak samo jak ty chcę wrócić do pracy. Nie wiem co robić następny tydzień pokaże. Z 1 strony już bym chciała pójść trochę do ludzi bo za dużo myślę. Przez te pierwsze miesiące dużo spałam teraz z tym spaniem jest już trochę lepiej. Może dałabym radę wysiedzieć 8 godz. Najgorsze jest to moje jedzenie nie wiem jak ty ale ja ciągle jestem głodna. Z tym nie jest zaciekawie bo nawet w nocy wstaję żeby coś zjeść. Apropo twojej ginekolog to faktycznie można się podbudować po takiej wizycie. Ja mam ten sam problem bo u mnie w gardle nic nie widać ale ja zdrowa nie jestem. Nawilżacz ci polecam jeśli nie masz bo te plastiki które wiszą na kaloryferach nic nie dają. Działa głównie w nocy. Powietrze jest świeższe ale czy to mi pomoże to się okaże. No to trzymaj się i jeszcze raz dzięki za wsparcie.

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Dzięki za słowa otuchy. Ciekawa jestem skąd jesteś i gdzie będziesz rodzić. Napisz mi też czy idziesz do szkoły rodzenia. Jesli chodzi o mnie to dzisiaj jak co dzień mam zapchany nos ale tak już chyba będzie do końca zimy. Ja mam dzisiaj USG więc trzymaj kciuki. Boję się tak samo jak ty o zdrowie mojego maleństwa i też tak samo jak ty chcę wrócić do pracy. Nie wiem co robić następny tydzień pokaże. Z 1 strony już bym chciała pójść trochę do ludzi bo za dużo myślę. Przez te pierwsze miesiące dużo spałam teraz z tym spaniem jest już trochę lepiej. Może dałabym radę wysiedzieć 8 godz. Najgorsze jest to moje jedzenie nie wiem jak ty ale ja ciągle jestem głodna. Z tym nie jest zaciekawie bo nawet w nocy wstaję żeby coś zjeść. Apropo twojej ginekolog to faktycznie można się podbudować po takiej wizycie. Ja mam ten sam problem bo u mnie w gardle nic nie widać ale ja zdrowa nie jestem. Nawilżacz ci polecam jeśli nie masz bo te plastiki które wiszą na kaloryferach nic nie dają. Działa głównie w nocy. Powietrze jest świeższe ale czy to mi pomoże to się okaże. No to trzymaj się i jeszcze raz dzięki za wsparcie.

galek Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Cześć Aniu dzięki za wsparcie. Ciekawa jestem skąd jesteś i gdzie planujesz poród? Jeśli z Wawy to mamy szansę się spotkać bo chyba mamy podobne terminy. Też podobnie jak ty chcę wrócić do pracy wszystko się okaże w następnym tygodniu. Nawilżacz powietrza jest ok i polecam Ci jeśli nie masz bo jest zupełnie inne powietrze w domu. Dzisiaj mam USG trzymaj kciuki!!!!

Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Niestety nie jestem z W-wy a szkoda, bo rzeczywiście mogłybyśmy się styknąć, zobacz na nasze suwaczki 🙂 Zastanawiam się nad Łukowem, bo to jest w zasadzie najbliżej mnie. Co do szkoły rodzenia to doszliśmy do wniosku z moim mężusiem, że zapiszemy się, myślę, że to dobry pomysł, chcę być przygotowana na ten jeden z najważniejszych dni w życiu i zapewne nie należących do najłatwiejszych, sądzę, iż taka szkoła dobrze by nam zrobiła, na pewno warto! Ja na całe szczęście nie mam kataru, kurcze jeszcze tylko tego by mi brakowało, zapchany nos, dlatego współczuję Ci naprawdę! Miejmy nadzieję, że mimo wszystko Ci przejdzie. Ja śpię normalnie, choć wcześniej musiałąm się zdrzemnąć w środku dnia, byłam strasznie znużona, no a teraz zależy jeśli więcej mam zajęć to wieczorem juz padam, zwłaszcza nogi odmawiają mi posłuszeństwa. Z jedzeniem nie zaobserwowałam jakichś szczególnych zmian, na początku ciąży mdliło mnie strasznie, zmuszałam się do jedzenia, bo burczało mi w brzuchu i byłam osłabiona, teraz jest już lepiej, choć do paru rzeczy mam wstręt, odrzuca mnie na samą myśl nie powiem nic o zapachu, nie przytyłam a nawet nieznacznie schudłam. Ciekawa jestem czy u Ciebie widać już troszkę brzuszek? Skoro tyle jjesz…ale to dobrze niech dzidziuś rośnie i nabiera sił.
Napisz jak tam po usg co Ci powiedział lekarz a i czy to Twoje 1e usg?
Pozdrawiam i czekam na wieści 🙂

ellka Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Czesc Aniu!
Jesli chodzi o stres to powiem tyle,ze ja go miałam chyba za tysiąc brzuchatych kobitek!!! Obecnie jestem w 32 tyg ciązy-jak ten czas leci:-) Będac w 12 tyg. złamałam w pracy nogę.Przeswietlenia RTG, narkoza i pobyt w szpitalu. Potem slub z nogą w gipsie, wyjazd mojego męza do pracy. Podczas jednej z wizyt mój ginekolog wykrył pewna nieprawidłowosc w jelitkach mojej Fasolki, dzis wiem już ,że to chłopiec. Możesz sobie pewnie wyobrazic co przeżyłam! Na szczęscie dzisiaj jest już wszystko ok. Nadal chodzę o kulach-choć powinnam je juz odstawic i zakładam ochraniacz na noge jak wychodzę z domu. W sumie gips na nodze miałam 18 tyg. i przez ten czas byłam uziemiona w domu. Na szczęscie byli koło mnie cały czas rodzina i przyjaciele i wiedziałam ,ze moge na nich w kazdej chwili liczyc! Był to okres,kiedy los wystawił mnie na ogromną próbę. Teraz skupiłam się juz tylko na moim brzuszku, a własciwie na jego lokatorku. Juz nie mogę się doczekać spotkania z nim!
Tobie jesli mogę doradzić to skup sie na sobie. Poodnawiaj swoje stare znajomości, poczytaj i przede wszyskim spaceruj dużo bo mi tego strasznie brakuje! Trzymaj się i wierz w to, ze wszystko bedzie dobrze!!!

Dodane ponad rok temu,

Re: stres a ciąża

Dzięki wielkie Elu za rady, Ty to rzezcywiście miałaś przejścia../ nie do pozazdroszczenia. U mnie boli cały czas gardziołko i nie mogę się go pozbyć czekam do wiosny- z niecierpliwością! i mam nadzieję, że nic gorszego się nie wydarzy, wiem, że optymizm jest tu jak najbardziej na miejscu, ale czasem tak trudno o niego, ale staram sie w końcu to dla dobra dzidziusia!
Duuużo zdrówka i bez przykrych niespodzianek!

galek Dodane ponad rok temu,

14 tydzień

Witaj, nasz bobasek jest zdrowy i wszystko jest ok. To już moje 2 USG. Ma 8 cm i w-g lekarza nie ma żadnych powodów do niepokoju. Miałam wielkiego stresora, ale już po wszystkim. Ciekawa jestem na kiedy Ty masz USG? Bedę też trzymać kciuki. Z tymi naszymi ciązami to niesamowita sprawa tylko 1 dzień różnicy. Szkoda że nie jesteś z Wawy. Jeśli chodzi o mój brzuszek jest niewielki bo jestem dość szczupła osobą ale za to mieszkaniec w brzuszku jest strasznym głodomorem. Jak twoje gardło? U mnie raz boli raz nie. Po staremu. Postanowiłam jednak że wracam do pracy. Jak coś będzie nie tak to znowu pójdę na zwolnienie. Kochana najgorsze za nami I trymestr mamy za sobą! Musimy się tego trzymać i wmawiać sobie że teraz będzie lepiej. Pozdrawiam Cię!

Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Witaj!
Spory maluch! Ja w zasadzie nie wiem jak tam mój rośnie, mam nadzieję, ze też jest duuuży. Pierwsze usg miałam w 10tym tyg ciąży, miał 3,8 cm, no a teraz nie wiem zastanawiam się może pójdę sobie w tym tyg. i zrobię usg bo jakoś się troszkę martwię po tych moich antybiotykach, może wtedy się uspokoję…jeśli oczywiście wszystko będzie dobrze, fajnie, że Twój jest zdrowy no i duuży, gratulacje, oby tak dalej! Moje gardziołko różnie, praktycznie cały czas mnie boli, ale nic zupełnie nic z nim nie robię, nawet nie płuczę, wiesz jaka to ulga? Jest troszkę zaczerwienione ale da się wytrzymać, jak będzie gorzej to znowu będę coś działać. Myślę, że dobry pomysł z tą pracą, szybciej czas zleci i nie bedziesz tak duzo myślała o chociazby gardziołku tylko nie przemęczaj się za bardzo, no bo wiesz my musimy teraz dbać o siebie i o nasze maleństwa. Jak będę po usg to napiszę do Ciebie co i jak, trzymajcie się cieplutko, papa.
A i jeszcze jedno jakbyś mogła to napisz mi jak masz na imię, moje już znasz, dzięki!

galek Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Tak lekarz powiedział że to będzie większe dziecko. Mamy przeczucie że to chłopiec. Czekam na twój odpis po USG. Zobaczysz wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Agnieszka.

Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Witaj! Wiesz jestem wraz pełna niepokoju, zamartwiam się niepotrzebnie mówi mój mężuś, ale ten typ już tak ma…Byłam u innego lekarza miałam krótkie usg, bez wymiarów dzidziusia, widziałam tylko jak się wierci, też skręcony jak Twój wyginał się i ruszał rączkami, żałuję, że nie poprosiłam o wymiary i o troszkę dłużej…innym razem już będę wiedziała co robić. Ale nie to mnie zmartwiło, czy Ty miałaś może robioną przezierność karkową dzidziusia? bo ja nie a ten lekarz powiedział, że powinno się je mieć, może wskazać wady genetyczne, itp. i powinno się je zrobić do 12 tyg. ciąży miałaś to?
Od wczoraj jestem już w pracy, wierz mi mam mniej czasu z korzyścią dla nas, mniej czasu na zamartwianie się. No i zaczęłam więcej jeść, mam lepszy apetyt! A poza tym nie narzekam, moje gardziołko bez zmian. Następną wizytę mam na początku msca ale już bez usg a za to z morfologią. A Ty kiedy wracasz do pracy i oczywiście jak się czujesz? Buziaczki, papa.

galek Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Witaj Aniu, to usg które teraz miałam było raczej dokładnie zrobione – wzrost płodu, rozm. kości udowej, wymiary główki, pomiar czynności serca, spr też kościec i okolicę karkową no i pozostałe narządy. Moim zdaniem powinnaś sobie zrobić takie dokładne usg nawet dla świętego spokoju. Tym bardziej że należę do takich samych wrażliwców jak ty. Takie dokładne badanie z tego co mi gin powiedział będę miała jeszcze raz. Moje gardło tak samo jak twoje bez zmian. W pon idę na próbę do pracy. Zobaczymy. Odzwyczaiłam się trochę i trochę się boję czy podołam. Trochę boli mnie głowa ale czytałam że to częsta dolegliwość w ciąży więc staram się jeszcze tym nie przejmować. Napisz mi czy ty już odstawiłaś kwas foliowy? Trzymaj się cieplutko i czekam na info.

Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Cześć Aga! będę miała usg za jakieś niecałe 2 msce i wtedy na pewno przypilnuję żeby było dokładnie zrobione, mam nadzieję, że wyjdzie dobrze. Normalnie jak czytam Twoje odp. to tak jakbym ja je pisała, jesteśmy naprawdę podobne pod tym względem. Z pracą to przynajmniej spróbuj, zobaczysz jak się będziesz czuła, w sumie to jednak 8 godz., ale może akurat dasz radę, jeśli nie to przecież zawsze możesz pojść na zwolnienie. Ja jak narazie nie narzekam, wiadomo raz lepiej raz gorzej, ale przynajmniej mam zajęcie, jeśli tylko mój stan zdrowia mi pozwoli to na pewno będę chodziła do pracy. Jestem bardziej zmęczona aniżeli wtedy jak siedziałam w domu ale coż coś za coś. Nie przejmuj się mnie też boli głowa a ostatnio to dosyć często, zwłaszcza w okolicy czoła, ale na tym etapie da się wytrzymać. No właśnie ja pytałam Ciebie o kwas foliowy, bo ja jeszcze go biorę i tak się zastanawiam czy to nie za długo czy nie powinnam już brać jakichś witaminek zamiast tego kwasu, czyżby lekarz o tym zapomniał? Jak jest u Ciebie? a może słyszałaś kiedy powinnyśmy go odstawić… Pozdrawiam 🙂
Ps miałaś badaną przewierność czy przezierność karkową (nie wiem dokładnie jak to się nzaywa)?

galek Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Hi, tego badania nie miałam ale teraz jak będę na początku lutego u gina to zapytam o to. Wiesz co jesli chodzi w ogóle o sprawę witamin to ja od początku ciąży brałam falvit i kwas foliowy ( a i tak mam słabą hemoglobinę i dostałam do łykania żelazo z dodatkowym kwasem foliowym – lekarz powiedział że jesli chodzi o kf to wchłania się go tyle ile potrzebuje organizm). Teraz dzwoniłam do swojego gina i mi powiedział że wystarczy falvit(on jest bez kf) i to żelazo ( zawiera kf) co 2 dzień a dodatkowy kf moge odstawić. No i tak robię widziałam że niektóre dziewczyny wypowiadały się na forum że brały do końca kf popytam jeszcze ….. Nie wiem jak u ciebie ale ja na razie mało przytyłam ale brzuszek mi troszeczkę urósł. Poza tym mam problemy ze spaniem. Ponieważ mam artystyczną duszę to zaczęłam teraz robić na drutach i tym zabijam nudę ale wiem że od poniedziałku to się urwie…. Nie wiem czy masz wprowadzone swoje dane w ustawieniach, jeśli nie to wpisz tam swój mail będziemy pisać do siebie za pomocą poczty. Pozdrawiam Cię mocno do następnego Aga.

galek Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Już zobazcyłam że nie masz więc wejdź sobie w Ustawienia na górze ekranu 3 ikona i tam wprowadź swoje dane, które chcesz żeby były na forum. PA.

Dodane ponad rok temu,

Re: 14 tydzień

Już zapisałam w ustawieniach, ale jakby mimo tego nie było to proszę: [email]ania111a@poczta.onet.pl[/email] pisz na ten adres. Będziemy w kontakcie i dzięki za wiadomości.
Mój brzusio też troszkę urósł, tak przynajmniej mówi mój mężuś bo jak tak często na niego patrzę, że już sama nie wiem czy jest większy…czy tylko mi się wydaje. A jak tam Twoje gardziołko?

Znasz odpowiedź na pytanie: stres a ciąża?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Pomozcie, bo jestem nowa:-)
Czy ktos moglyby mi wytlumaczyc jak moge dolaczyc swoje imie do 'czerwcowek' i gdzie znalezc te sliczne 'liczniki', odliczjace czas do rozwiazania?? Z gory dziekuje
Czytaj dalej
Dla starających się
testy i teściki
witam jeszcze raz , nie wiem, dlaczego nie wyświetliło wcześniej czy objawami mogą być: dużo, dużo śluzu i pulsowanie w brzuchu (choć test wypadł negatywnie - ale dziś dopiero około
Czytaj dalej