Stres W Ciąży

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #91226

    motyleczek22

    hejka:)jestem w 18tc i moje dziecko jest zagrożone:((((ciągle o tym myśle i nie potrafie się odstresować nie wiem jak sobie juz z tym poradzić. jesli ktoś tez ma takiego stresa jak ja to jak sobie z nim radzic?wiem ze źle wpływa taki stres na dziecko ale ja naprawde mie umiem dac sobie z tym rady:((pozdrawiam

    #1665207

    olinja

    Kiedy jeszcze w ciaży nie byłam to ciaza wydawała mi sie zwykłym stanem, normalnym stanem fizjologicznym. Kobiety na polu rodziły a później szły sadzic ziemniaki. Cos w tym guscie…
    Życie zmieniło bardzo moje pojęcie o ciaży, jej przebiegu.
    Pierwsza ciaża utracona druga zagrożona. Leżenie i modlitwy by było wszystko dobrze.
    Nie da sie uniknać tego lęku.
    Ważne w tym wszystkim by znaleźc lekarza, któremu zaufasz i czekać.
    To co mozesz zrobić to dbać o siebie i dziecko.
    Staraj sie nie nakręcac.

    P.S. a co sie dzieje, dlaczego dziecko jest zagrożone?
    Napisz cos wiecej.



    #1665208

    tusiaaa24

    motyleczek22 – nie martw sie na zapas

    powiem Ci, że ja pierwszą ciążę donosiłam cudem – o ciązy dowiedziałam sie w 6 tygodniu – a w 11 juz leżałam na patologii – ciąże cała miałam na podtrzymaniu – do 5 miesiąca brałam hormony żeby jej nie starcić – później leciałam na fenoterolu i ispoptinie – i w 34 tygodniu niestety obudziłam się w nocy i miałam akcję porodową – wiadomo gdzie wylądowałam … to co czułam i jak się bałam i jak bardzo denerwowałam się o dziecko wiem naprawdę tylko ja – muszę dodać, że przed ciąża i w czasie jej trwania dbałam o siebie i mialam do siebie taki żal – dlaczego mnie to spotyka …

    obecnie jestem w ciąży z drugim dzieckiem – wkońcu udało się – ponieważ lekarz powiedział, że mam endometrioze i nie będzie mi łatwo zajść w ciąże

    powiem Ci motyleczku, że na chwilę obecną nic złego ze mna się nie dzieje ale również czuje taki strach i obawę

    napewno musisz sama sobie przetłumaczyć, że dodatkowy stres i męczenie samej siebie i zadręczanie nie będzie korzystne ani dla Ciebie ani dla dzidzi … postaraj się nie myśleć o tym wszytskim tylko w czarnych barwach – wiem, że może brzmi to bardzo abstrakcyjnie – ale przecież realnie mówiąc nie mamy żadnego wpływu na to jak będzie toczyła się nasza ciąża … ale napewno mamy wpływ na to, żeby przyjmowała jak najmniej niekorzystny wpływ dla samej siebie i co najważniejsze dla dziecka …

    napisz nam co się dzieje – dlaczego masz zagrożoną ciąże … może w śród nas będą mamy które borykają się z takim samym problemem jak TY

    przepraszam za obszerne wypracowanie ale nie dało się tego ująć jednym zdaniem

    pozdrawiam Cię serdecznie i jak najwięcej odpoczywaj … :p

    #1665209

    motyleczek22

    Witam:)Dzięki wam dziewczyny za ciepłe słowa i odpowiedzi!Moje maleństwo jest zagrozone ponieważ mam torbiel na jajniku wielkości płodu:((Obecnie jestem na luteinie i moja lekarka nic wiecej nie robi…Staram się dbać o siebie-ale teraz czeka mnie najwięcej stresów niedługo zaczynam sesje egzaminacyjną a do tego w tym roku bronie się na licencjata więc….BUZIACZKI I POZDRÓWKI

    #1665210

    olinja

    Zamieszczone przez motyleczek22
    Witam:)Dzięki wam dziewczyny za ciepłe słowa i odpowiedzi!Moje maleństwo jest zagrozone ponieważ mam torbiel na jajniku wielkości płodu:((Obecnie jestem na luteinie i moja lekarka nic wiecej nie robi…Staram się dbać o siebie-ale teraz czeka mnie najwięcej stresów niedługo zaczynam sesje egzaminacyjną a do tego w tym roku bronie się na licencjata więc….BUZIACZKI I POZDRÓWKI

    Często jest tak, że torbiel sie wchłania ale nie musi.
    Zapytałabym lekarza o Duphaston.
    To niby to samo co Luteina ale chyba jednak lepiej działa. Jest tez droższy.
    Dbaj o siebie.

    #1665211

    karinas

    Zamieszczone przez motyleczek22
    hejka:)jestem w 18tc i moje dziecko jest zagrożone:((((ciągle o tym myśle i nie potrafie się odstresować nie wiem jak sobie juz z tym poradzić. jesli ktoś tez ma takiego stresa jak ja to jak sobie z nim radzic?wiem ze źle wpływa taki stres na dziecko ale ja naprawde mie umiem dac sobie z tym rady:((pozdrawiam

    Motyleczku, staraj się jak najmniej stresować, choć wiem że to trudne (ja miałam pierwsze 2 miesiace zagrożone musiałam plackiem leżeć w łóżku). Najchętniej wtedy to bym się podłączyła do aparatu USG na 24 H żeby tylko widzieć tętno dzidziusia. Powiem Ci, że najlepszym odstresowaczem były dla mnie…. książki czytane jak byłam nastolatką Pan Smochodzik itp + filmy dla dzieci z lat – 70 tych, szczególnie Podróż za jeden uśmiech:) Starałam się w ogóle nie myśleć, że jestem w ciąży i tak przetrwałam te 2 miesiące.



    #1665212

    motyleczek22

    Witam.Ja lubie poczytać harrego pottera chociaż w moim wieku to rzadko spotykane poniewaz mam prawie 23 lata.Nie potrafie znaleźc skutecznego sposobu na stres cały czas chce mi sie płakac i to robie bo myśle dlaczego akurat mnie to spotkało….Kiedy tylko zamkne oczy to śni mi sie najgorsze juz nie wiem jak mam sobie radzić jak tak dalej bedzie to chyba zwariuje.Ja zaczynam zamykać sie w sobie bo stwierdzam ze juz nikt mnie nie rozumie pozdrawiam

    #1665213

    olinja

    Zamieszczone przez motyleczek22
    Witam.Ja lubie poczytać harrego pottera chociaż w moim wieku to rzadko spotykane poniewaz mam prawie 23 lata.Nie potrafie znaleźc skutecznego sposobu na stres cały czas chce mi sie płakac i to robie bo myśle dlaczego akurat mnie to spotkało….Kiedy tylko zamkne oczy to śni mi sie najgorsze juz nie wiem jak mam sobie radzić jak tak dalej bedzie to chyba zwariuje.Ja zaczynam zamykać sie w sobie bo stwierdzam ze juz nikt mnie nie rozumie pozdrawiam

    HP to i ja poczytam a lat mam… czekaj… 39
    I tak sie zastanawiam co Cie spotkało.
    No co?
    No jeszcze nic.
    Dbaj o siebie, odpoczywaj, daj sobie i dziecku szanse.
    Powiem wiecej teraz juz nic nie mozesz zrobić.
    Teraz jestes juz w ciaży i dbaj o nia.
    Zrób to co zrobic mozesz.

    #1665214

    tusiaaa24

    motyleczku – Olinja ma 100% racji nie zamrtwiaj sie … to i tak nic nie da … wiem, ze pewnie masz odczucie – nam latwo powiedziec – ale zdaj sobie sprawe z kilku rzeczy – problem torbiela nie jest przerazajacy – kolejna sprawa pomysl sobie ze ludzie czasem maja naprawde zyciowe tragedie – a trzecia sprawa to (nie wiem jakiego jestes wyznania) ale wiem na pewno ze modlitwa pomaga …

    i nie zmartwiaja sie niepotrzebnie – teraz dzidzia czuje kazda zmiane twojego nastroju – nie martw sie ja tez studiowalam i mialam sesje jak bylam z corka w ciaz … to ze bedziesz sie stresowac z takich powodow napewno krzywdy fasolce nie zrobi – ale to ze zamartwiasz sie to napewno ani Tobie korzysci nie przyniesie ani dziecku ….

    trzymam za WAS kciuki i motyleczku nosek do gory 🙂

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close