studia nie dla kobiet w ciazy

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #12640

    wer-nemezis

    jestem w 23 tyg i ide ponownie do szpitala, jestem na studiach uzupełniających magisterskich i jak sie dowiedzialam to nie przysługuja mi zadne prawa tz. chcialam przedłużyć sesje poniewaz nie jestem wstanie uczestniczyc w zaliczeniach i niewiem jak dlugo bede w szpitalu. dowiedzialam sie iz pomimo zwolnienia lekarskiego musze płacic za przedłużenie sesji i dziekanat interesuje tylko dowod wpłaty a nie moje pismo w ktorym tlumaczylam zaistniala sytuacje.
    dowiedzialam sie rownierz iz pomimo opklaty za przedluzenie sesji o miesiac i gdybym nie byla w stanie w tym okresie zaliczyc zajec to musze powtarzac semestr. Nikogo nie obchodzi czy leze w szpitalu czy nie poprostu mam sie zmiescic w terminie.

    Jaak narazie bez szans jest pojscie na egzamin w nastepnym tyg. czeka mnie rezonans magnetyczny ktory ma wykryc lub wykluczyć guza , to jest moje najwieksze zmartwienie a w godatku jestem w 23 tyg i przytylam 1,5 kg (to chyba malo) i jeszcze ta szkola . TO DLAMNIE ZADUZO ZMARTWIEN!!!!!!!!!!
    poradzcie mi cos !!!!!!!!!!!!11111

    GOSIA 23.06.2003

    #194428

    Anonim

    Re: studia nie dla kobiet w ciazy

    hmmm nie wiem co napisać… najchetniej poszłabym do ludzi którzy ustalają takie przepisy i porządnie bym im nagadała… są sytuacje które są od nas niezależne… i choć sporo jest kombinatorów na studiach ..takich kotrzy poprostu chcą przezimowac albo jak najmniejszym wysilkiem zdobyc tytul mgr to przeciez są osoby ktore nie mają inneg wyjscia i musza ze wzgledów zdrowotnych odlozyc zdawanie egzaminow… nie wiem dokladnie ale taka opłata za przedluzenie sesji chyba nie jest sprawą gorszową… i nie rozumiem dlaczego karać kogoś kto nie z własnej winy musi zrezygnować ze zdania egzaminu w pierwszym terminie… moze spróbuj napisac podanie do dziekana…albo umówić się z nim na rozmowę… weź ze sobą dokumenty … ze jestes w ciaży i ze konieczne są jeszcze inne badania… porozmawiaj otwarcie i wyjaśnij że chodzi o twoje zdrowie a nie o brak chęci do nauki… może opłatę umożą…albo choć rozłożą ją na raty… nie rezygnuj… panie w dziekanacie nie zawsze są pomocne… czasem trzeba powiedziec ze chcesz rozmawiac z dziekanem i to z nim zalatwiac takie sprawy… w kazdym razie nie ulega dla mnie watpliwosci ze najwazniejsze jest zdrowie…twoje i twojego dziecka… dbaj wiec o was… i nawet jesli czeka cię powtórka ( co uwazam sie nie stanie) to przeprowadz badania… wiem ze w tej sytuacji trudno zachować zimną krew i nie denerwowac się… ale staraj się zająć myśli czymś innym… stres nie pomoże ani tobie ani maleństwu… życzę duuużo zdrówka i powodzenia w sprawach uczelnianych… dasz radę

    Weronka (termin 6.06.03)



    #194429

    agus-25

    Re: studia nie dla kobiet w ciazy

    Nie wiem jak na tych studiach , ale czy nie możesz wziaść jakiejś dziekanki?? miałabyć wprawdzie rok do tyłu, ewentualnie część być pozaliczała jakby można było, ale miałabyś czas dla siebie i dla dziecka. Moja koleżanka na dziennych brała dziekankę i dostała bez żadnych problemów.

    Agus i chłopaczek (20.03.2003)

    #194430

    asiulek

    Re: studia nie dla kobiet w ciazy

    A moze moglabys pojsc do egzaminatora i znim sie jakos umowic na zaliczenie tego egzaminu.
    Pozdrawiam
    Asia(15.03.03)
    .

    #194431

    ada77

    Re: studia nie dla kobiet w ciazy

    Myślę, że warto spróbować czegoś takiego: pójść bezpośrednio do dziekana ( albo rektora albo kogoś kto ma tam szczególne wpływy, bo na prywatnych uczelniach różnie to bywa) i patrząc mu prościutko w oczy „rozpłakać” sie ( czyli wysnuć opowieść w tonie żałości) w związku ze swoją sytuacją i zapytać jak według niego masz postąpić. Zaproponuj aby przez chwilę postawił sie w twojej sytuacji, albo wyobraził sobie, że jest w niej jego żona czy córka – oczywiście wszytko taktownie, bez, broń Boże, awantury. Myślę, że nawet gdyby był wyjątkowo bezduszny-nie będzie miał serca odprawić Cię z kwitkiem, nie powie Ci prosto w oczy, że nic go to nie obchodzi. jestem pewna, że się przejmie i Ci pomoże, wszytko załatwisz bez problemu. Acha! I wyeksponuj brzuszek! faceci miękną na mysl o takim Maleństwie. A swoją drogą jestem zaskoczona: na mojej uczelni dziewczyny w ciązy nie miały najmniejszych problemów, spotykały się raczej z sympatia i wyrozumiałością. Atmosfera była tak sprzyjająca, że moja koleżanka na dziennych do 8 miesiąca chodziła na wyklady i ćwiczenia. Termin pracy też jej wyznaczyli indywidualnie. A może trzeba po prostu pisać podania dotąd, aż ktoś tam coś zrozumie. A gdy juz będziesz w szpitalu myśl tylko o dzidzi i sobie, a wszystko będzie w porządku, na pewno się ułoży. Podobno ciągłe pozytywne myslenia załatwia wiele spraw…Papatki!

    #194432

    johana

    Nie stresuj się

    Najważniejsze nie stresuj się tak bardzo pójdź albo twój partner do dziekanatu i spróbuj coś zdziałać …..umów się z egzaminatorem i powiedz jaka zaistniała sytłacja..



    #194433

    lalka

    Re: studia nie dla kobiet w ciazy

    Zupelnie nie do zaakceptowania prawidla na uczelni?! To brzmi jak w czasach sredniowiecza!

    I co tu zostaje robic biednemu czlowiekowi? Ile swiat stoi, idzie walka o byt. Najwazniejsze jest w kazdej sytuacji nie stracic swoje oblicze i pozostac czlowiekiem.

    A na razie skoncentruj sie nad soba, nad swoim malenstwem, nauka i inne klopoty moga zaczekac.

    Lalka
    termin 03.04.2003

    #194434

    helenka

    Re: studia nie dla kobiet w ciazy

    Gosienku, tylko sie nie martw – dzidzia jest teraz najwazniejsza.
    Ale reguly na tej uczelni to macie nieludzkie! Ja juz z widocznym brzusiem zdawalam teraz sesje, nie mialam co prawda ulg, ale kazdy poszedl na reke co do terminu egzaminu. A z dziekanem (babka) umowilam sie jeszcze na poczatku semestru ze pozwala mi zaliczyc jednoczesnie 2 semesrty w jednym. Tylko sie zapytala – czy ta ciaza nie jest urojona? Bo tym umotywowalam podanie 🙂
    W kazdym badz razie ja bym sprobowala osobiscie podejsc do dziekana (mam nadzieje ze ma ludzkie podejscie?), z podaniem o przedluzenie sesji, albo rozliczenie roczne, albo o Indywidualny tok studiow (co prawda, nie wiem czy na zaocznych jest mozliwe).
    Ale sie nie zalamuj! Wszystko da sie zrobic!

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #194435

    carmella

    Buuuu 🙁

    BUUUU strasznie mi cie szkoda. Nie wiem gdzie ty studiujesz, ale u mnie na roku tez byly dziewczyny ciazy, w tym jedna, z ktora mialam blizszy kontakt i nie miala zadnych problemow z zaliczeniami. Czasami wprost wykorzystywala swoj stan :))) Bylo to na AE we Wrocławiu 🙂

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close