Stulejka – mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #55878

    kruszynka

    No własnie ;-( Mały ma stulekę. Lekarka kazała iść do chirurga. Czy to bolesny zabieg??? Chyba w znieczuleniu, ale czy maluszek długo będzie czuł jakiś ból???
    Proszę poradcie, jesli któraś z Was coś takiego przechodziła z synkiem. Czy to się ładnie goi??
    Dziś muszę się umówić na termin. Mój mały jest taki ufny, u lekarki pozwala na wszystko, nawet jeśli badają go studenci… Ciekawe jaki będzie po takim zabiegu stulejki – no bo nacinanie chyba boli???

    Jestem zdołowana ;-(

    #714437

    Anonim

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    Czy to nie za wcześnie na zabieg??? Czy próbowaliście odklejać przy pomocy maści? Czy już konsultowałaś to u chirurga, czy dopiro idziesz ze skierowaniem od pediatry?

    Kamelia

    Ps. U mojego synka także napletek nie schodzi całkiem (nie próbowałam zrobić tego mocno, bo się boję). Schodzi troszeczkę z czubka i to jest już poprawa. Dlatego jestem za tym, by dać szansę na samoistne ustąpienie napletka. Oczywiście lekarza bym słuchała…



    #714438

    Anonim

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    zgadzam się z „przedmówczynią” :))
    Idź koniecznie na konsultację do innych lekarzy. Na temat stulejki każdy ma inne zdanie. Ja na szczęście trafiłam na takich, ktorzy są przeciwni szrpaniu napletka, ściąganiu na siłe i zabiegom. Na razie smarujemy hydrocortizonem i z dziurki o szer. ok. 1 mm zrobił się juz całkiem potężny otworek.
    Wydaje mi się, że drastyczne metody należy zostawić jako ostateczność. Zwłaszcza, że zabieg można wykonać trochę później.

    #714439

    kruszynka

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    dopiero idziemy na konsultację, ale to już dwóch lekarzy mi mówiło o stulejce i raczej ciezko ze schodzeniem. Podejrzewam, że jak miał opuchnietego siusiaka – efekt po antybiotyku, to wtedy cos mu się tam musiało zrosnąć. Skórka dość ciężko schodzi, widać może ze 2 mm otworek. Nie wiem. Na razie pójdziemy na konsultację, ale co jeśli będzie trzeba nacinać??? Jak to odbierze taki maluch??? Jak to sie goi???
    Na razie próbuję w kąpieli troszkę naciągać. Może. Zobaczymy.

    Davidek 16.10.2003r.

    #714440

    anies

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    to chyba za wczesnie !! jaki lekarz tak wczesnie wysyła na zabieg jak nic sie nie dzieje złego oprocz stulejki ?

    my bylismy u chirurga i kazał absolutnie nie naciagac na siłe ani nie pozwolic na to pediatrze
    tylko podczas kapieli lekko odciagnac (nie na siłe) i umyc

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #714441

    anies

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    2 mm to macie duzo
    u nas moze 1 mm, a czasami wcale

    i absolutnie nie zabieg !!

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)



    #714442

    Anonim

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    Tez tak myślę…
    U „nas’ chyba nie jest o wiele więcej niż 2mm… A było duuużo mniej.
    Pierwszy raz słyszę by tak wcześnie lekarz wysyłał na zabieg…

    Kamelia

    #714443

    tao

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    to ja napisałam tego Anonima wcześniej.

    jesli jesteś z Warszawy polecam dr Stefanka na Działdowskiej. To urolog, bardzo delikatny.
    On i wcześniej pewien chirurg mają teorię, ktora wydaje mi się bardzo sensowna, mianowicie wbrew temu, co nakazuje większosć lekarzy, nie wolno na siłę odciągać napletka, bo on się odrywa, robią się ranki, a potem przyrastają jeszcze bardziej i powstają blizny. I faktycznie u mojego Igora coś takiego się zrobiło po badaniu pewnej pani internistki.

    Naprawdę sprobuj się skonsultować jeszcze raz. Przecież proba z maścią w niczym nie zaszkodzi. Co najwyżej może nie przynieść rezultatu.
    Tu na forum, w archiwum, na pewno znajdziesz opisy zabiegu. kiedyś trafiłam na jeden. Mama pisała, że to nic przyjemnego, a jak zejdzie znieczulenie jest najgorzej, bo musisz na tej rance nadal odciągać napletek, samorować itd.

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #714444

    lea

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    Co to jest stulejka…? Takie rodzi mi sie pytanie… Bo to, ze dziecku nie schodzi napletek – to chyba nie jest od razu stulejka tylko normalny stan w tym wieku?
    Jesli dziecko na co dzien nie ma problemow z siusianiem, higieną (nic sie w sposob wyrazny pod skorka nie zbiera), nie ma stanów zapalnych – dziwi mnie decyzja o zabiegu.
    Piszesz w 2 mm. W tym wieku Mati mial podobnie, co wiecej – nie cwiczymy napletka, a stan poprawia sie sam z siebie. Lekrka powtarza nam, ze do konca 2. roku zycia powinno sie zaczac odklejac, a unormowac moze sie nawet do 4. roku zycia. No i u nas naprawde samo sie zaczyna odklejac, zmiany takie sporo zaczely sie ok. roczku.

    Lea i Mateuszek

    #714445

    kruszynka

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    Bardzo Wam dziękuję. Może faktycznei poczekam i spytam się na razie o maści. Zresztą pójdę na tą konsultację i zobaczymy. Mam nadzieję że nie będzie trzeba nacinać.

    Czasem szkoda że się nie mieszka w Warszawie…a tylko w Szczecinie ;-(

    Davidek 16.10.2003r.



    #714446

    magdzik

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    Ja właśnie ostatnio po kąpieli sćiągnełam nie co napletek i zauważyłam, że ściąga się do mniej więcej 1 mm. Zaczełam się nawet martwić czy to aby nie stulejka. Dziękuję za ten wątek, w moim przypadku jakże jest na czasie. teraz jestem troszkę spokojniejsza.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #714447

    tao

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania ;-(

    ja napisałam o tej Warszawie, bo akurat tu mieszkam i znam fajnego lekarza. Ale to wcale nie znaczy, że tu nie ma konowałów. Np. moja pierwsza pani pediatra, ktora właśnie z taką siłą ściągnęła Igorowi napletek, że zrobiły się blizny, a dziurka prawie zniknęła… Ale to dowodzi, że trzeba milion razy udać się na konsultację. Zwłaszcza jeśli pierwsza opinia jest taka drastyczna.
    Po prostu temat napletka wywołuje mnóstwo kontrowersji. Nie wiem, czy czytałaś w archiwum forum, każda z dziewczyn ma inne doświadczenie, każdej lekarz co innego radził. Niektore sposoby były koszmarne. Tak na wyczucie mi się wydaje, że jednak najlepiej zacząć od najdelikatniejszej metody. Nie sprawdzi się, to zawsze można przejść do bardziej radykalnej.

    Powodzenia.

    p.s. a Szczecin to bardzo ładne miasto 🙂

    Tao i Igor (17.12.2002)



    #714448

    magducha

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania

    Popieram zdanie Lei – stulejka u dzieci zdarza sie bardzo rzadko. Jesli przy probie odsuniecia napletka nie widac ujscia cewki moczowej, podczas siusiania robi sie balonik i powtarzaja sie ciagle stany zapalne drog moczowych – wowczas mozna zaryzykowac diagnoze, ze to stulejka. U wiekszosci chlopcow napletek jest przyklejony nawet do 3- 4 roku zycia! I jest to zupelnie normalny stan. Dziwie sie, ze lekarz chce operowac takiego maluszka. Moze skonsultuj to z innym lekarzem.

    Pozdrawiamy, zyczymy duzo zdrowka

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

    #714449

    kruszynka

    Re: stulejka-mamy skierowanie na zabieg nacinania

    Dziękuję wszystkim Wam za odpowiedź. Faktycznie. Na razie nie będę się martwiła stulejką i skoro odciąga się na 2mm to jest ok. Z siusianiem ani z żadnymi zapaleniami synuś problemów nie ma. Poczekam jeszcze troszkę, może się zmieni sytuacja.
    A skierowanie spokojnie wyrzucam do kosza na śmieci 😉

    Pozdrawiam!!!

    Davidek 16.10.2003r.

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close