Styczeń – Luty 2006 wiosennie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 743)
  • Autor
    Wpisy
  • #92283

    Anonim

    #1737470

    lauidz

    No piekny ten nasz wiosenny wateczek:) Ciesze sie Kasiu-i podziwiam jednoczesnie, ze masz ciagle czas na takie rzeczy!!! Co bysmy bez Ciebie zrobily:):):) Serdeczne dzieki!!!

    A u nas taka fajna niedziela – dzics bylo vieplutko po kilku chlodnych dniach (chlody – bylo nawet rano do 10 stopni!!! Moze brzmi smiesznie ale tak z dnia na dzien spadlo o 20 stopni prawie – szok dla cialka) W kazdym razie zabralismy Micha na inny plac zabaw niz taki 5 min od naszego domciu. Byl dla wiekszych dzieci. Myslalam ze zadyszki dostane begajac za nim!!!! Oczywiscie nasladowal starsze dziedziaki kilka razy zaliczyl glebe(jak go R. lub ja nie zdazylismy zlapac) ale bardzo sie tym nie przejal!!!! Najbardziej podobaly mu sie sciany do wspinaczki – wdrapywal sie na sama gore – nie wiem jak to robil w swoich sandalkach – ale nie potrafil schodzic – wiec ja musialam drapac za nim i go sciagac- nie bylo lekko:) Rozdarlam sobie przy tym kieckie:)

    Pisze o tym – bo jestem pewna mamuski ze jak wiosenna poro zaberzecie wasze dzieciaczki na place zabaw to w szoku bedziecie co one teraz potrafia – hustawka i zjezdzalka sa fajne ale nie tak jak drabinki:):) Mam nadzieje ze szczegolnioe mamusie z brzucholkami – elka i dwie kaski nadaza za „malenstwami”:)
    Buziaki



    #1737471

    Anonim

    Zamieszczone przez lauidz
    No piekny ten nasz wiosenny wateczek:) Ciesze sie Kasiu-i podziwiam jednoczesnie, ze masz ciagle czas na takie rzeczy!!! Co bysmy bez Ciebie zrobily:):):) Serdeczne dzieki!!!

    A u nas taka fajna niedziela – dzics bylo vieplutko po kilku chlodnych dniach (chlody – bylo nawet rano do 10 stopni!!! Moze brzmi smiesznie ale tak z dnia na dzien spadlo o 20 stopni prawie – szok dla cialka) W kazdym razie zabralismy Micha na inny plac zabaw niz taki 5 min od naszego domciu. Byl dla wiekszych dzieci. Myslalam ze zadyszki dostane begajac za nim!!!! Oczywiscie nasladowal starsze dziedziaki kilka razy zaliczyl glebe(jak go R. lub ja nie zdazylismy zlapac) ale bardzo sie tym nie przejal!!!! Najbardziej podobaly mu sie sciany do wspinaczki – wdrapywal sie na sama gore – nie wiem jak to robil w swoich sandalkach – ale nie potrafil schodzic – wiec ja musialam drapac za nim i go sciagac- nie bylo lekko:) Rozdarlam sobie przy tym kieckie:)

    Pisze o tym – bo jestem pewna mamuski ze jak wiosenna poro zaberzecie wasze dzieciaczki na place zabaw to w szoku bedziecie co one teraz potrafia – hustawka i zjezdzalka sa fajne ale nie tak jak drabinki:):) Mam nadzieje ze szczegolnioe mamusie z brzucholkami – elka i dwie kaski nadaza za „malenstwami”:)
    Buziaki

    Ewcia, ja już nie nadążam. Właśnie wróciłam z zakupów…mała maruda plus torbiszcza zakupów plus potworne nudności. Nie dla mnie to…
    Idę dziś do lekarza…trzymcie kciuki.

    #1737472

    olivka76

    Ojejku, jaka miła niespodzianka 🙂 nowy wateczek i jaki piekny- jak zawsze zreszta :), prawdziwie wiosenny. Dzieki Kasiulka bardzo!

    U mnie niedziela upłynela pod nazwą kaca hihihi, wstałam dopiero o 14, bo w sobotę miałam spotkanko klasowe z ogolniaka, ale było fajnie zobaczyć sie po 13!!!! latach :).

    Olivcia już prawie wydobrzała po choróbsku (pfu pfu pfu odpukać), byliśmy dziś w Gdańsku na spacerku na godzinkę, bo u nas tak strasznie wieje, ze nie możnaby było z Nią tu chodzić.
    Chyba jednak na ten czas chorobowy odpuszczę Jej angielski, bo co z niego wracała to na drugi dzień chora :(. Wrócimy tam chyba w kwietniu, może później zależy od pogody, a na razie w domku bedziemy sie edukować. Tatulo zakupił specjalne płytki z angolem i będziemy w domku się anglojęzyczyć :).
    Kasiek- czekamy na wieści po dzisiejszej wizycie u gina.

    #1737473

    elka-82

    No Valu!! moja marcowa zajawka u Lipcówek to pikus z porównaniem do tego cuda!!

    Piękności !! 😮 Dziękujemy, no i koniecznie napisz jak tam po wizycie!!
    ja we środe licze na moje połówkowe USG, zobaczymy co wyjdzie, ale napewno zdam Wam relacje jak było

    pozdrowionka

    #1737474

    kasiaijulia

    Kasiu ale śliczny wątek 🙂 zdolna kobita z Ciebie 🙂
    Pisz jak tam po wizycie.

    Ja jestem zmęczona na maxa, przed chwilą musiałam się zdrzemnąć , 10 minut ale dużó mi to dało. Mdłości na szczeście słabe, dzisiaj trochę brzuch mnie bolał. Chciałabym iśc na USG ale nie wiem czy już wykaże bijące serduszko a to chciałabym zobaczyć 🙂

    Lauidz ja już się domyślam jak ten mój mały diabełek będzie szalał na placu 🙂 i od razu na samą myśl o bieganiu mam dość. Już teraz czasami mam dosyć jak gdzieś idziemy bo ta mała istotka tak się potrafi kłocić że szok, albo się obrazi stanie i koniec dalej nie idzie. Jeszcze cały czas biorę wózek na spacery chociaż częściej Oliwka idzie koło mnie a ja pcham wóżek. ALe jak tylko mnie czymś zdenerwuje albo krzyczy że chce na ręcę to ją sadzam w nim i już. Ale od lata skończymy z wózkiem zeby się przyzwyczaiła do chodzenia tylko na nóżkach.
    Wogóle do narodzin malucha postawiłam sobie dwa cele:
    1) nauczyć mała spania z Julią na ich łóżku. Bo teraz cały czas śpi z nami , mi to nie przeszkadza ale do października musze ją tego odzwyczaić.
    2) zakończyć zakładanie pieluchy na noc. W dzień nie zakładamy już od dawna , tylko na wyjścia i na noc. Na wyjścia niedługo skończymy bo będzie już cieplutko także będzie można wysadzić pod krzaczkiem, ale w nocy czuję że będzie trudniej, no ale moze pójdzie gładko 🙂

    A jak jest u was ?? dzieci śpią same ?? używają pieluchy na noc ??

    Pozatym tydzień temu byliśy u ortopedy , okazało się że Oliwia ma stopę płasko koślawą. Podobno do 4 lat moze to minąć ale nie musi. Lekarz dał mi spis ćwiczeń które mam wykonywać w domu z mała ale ona nie chce tego robić 🙁 jak jej pokazuję co ma wykonywać to ta się śmieje. I teraz nie wiem co robić ?? Czy wasze dzieci mają wszystko ok ze stópkami ??



    #1737475

    Anonim

    Ja też odpuściłam angielski na razie…częstotliwość chorowania wzrosła u nas od kiedy zaczęłyśmy chodzic. W sobotę wracamy do Norwegii…mam nadzieję, że powietrze znowu pomoże, bo mam już dość ciągłego kaszlu.

    Byłam u gina….nasze gigantyczne cudo ma całe 7,2mm:D a serducho wali jak dzwon.

    #1737476

    Anonim

    Zamieszczone przez kasiaijulia
    Kasiu ale śliczny wątek 🙂 zdolna kobita z Ciebie 🙂
    Pisz jak tam po wizycie.

    Ja jestem zmęczona na maxa, przed chwilą musiałam się zdrzemnąć , 10 minut ale dużó mi to dało. Mdłości na szczeście słabe, dzisiaj trochę brzuch mnie bolał. Chciałabym iśc na USG ale nie wiem czy już wykaże bijące serduszko a to chciałabym zobaczyć 🙂

    Lauidz ja już się domyślam jak ten mój mały diabełek będzie szalał na placu 🙂 i od razu na samą myśl o bieganiu mam dość. Już teraz czasami mam dosyć jak gdzieś idziemy bo ta mała istotka tak się potrafi kłocić że szok, albo się obrazi stanie i koniec dalej nie idzie. Jeszcze cały czas biorę wózek na spacery chociaż częściej Oliwka idzie koło mnie a ja pcham wóżek. ALe jak tylko mnie czymś zdenerwuje albo krzyczy że chce na ręcę to ją sadzam w nim i już. Ale od lata skończymy z wózkiem zeby się przyzwyczaiła do chodzenia tylko na nóżkach.
    Wogóle do narodzin malucha postawiłam sobie dwa cele:
    1) nauczyć mała spania z Julią na ich łóżku. Bo teraz cały czas śpi z nami , mi to nie przeszkadza ale do października musze ją tego odzwyczaić.
    2) zakończyć zakładanie pieluchy na noc. W dzień nie zakładamy już od dawna , tylko na wyjścia i na noc. Na wyjścia niedługo skończymy bo będzie już cieplutko także będzie można wysadzić pod krzaczkiem, ale w nocy czuję że będzie trudniej, no ale moze pójdzie gładko 🙂

    A jak jest u was ?? dzieci śpią same ?? używają pieluchy na noc ??

    Pozatym tydzień temu byliśy u ortopedy , okazało się że Oliwia ma stopę płasko koślawą. Podobno do 4 lat moze to minąć ale nie musi. Lekarz dał mi spis ćwiczeń które mam wykonywać w domu z mała ale ona nie chce tego robić 🙁 jak jej pokazuję co ma wykonywać to ta się śmieje. I teraz nie wiem co robić ?? Czy wasze dzieci mają wszystko ok ze stópkami ??

    Kasieńko, ja też zdycham…czasem już marze o tym żeby sobie „puścic pawika” żeby na chwile pomogło. Z tym bólem brzuszka to moze idź do lekarza, mi dziś ginka powiedziała, że pierwsze na co mam zwrocić uwage to bóle podbrzusza i plamienia…podobno to niedobrze.

    Pieluchy…cos u nas drgnęło, ale co z tego wyjdzie to nie wiem, na razie musze jakoś nocnik upchać w walizce:D. Za to ze spaniem spokój…mała śpi sama jak aniołek, z tym jednym nie mam problemów.

    Ortopeda…też mam skierowanie…mała dalej łazi jak kaczuszka, a jak ubiorę jej butki to strasznie powłuczy nogami i ciągle się potyka. Zobaczymy co powie lekarz.

    #1737477

    olivka76

    Zamieszczone przez Vala
    Ja też odpuściłam angielski na razie…częstotliwość chorowania wzrosła u nas od kiedy zaczęłyśmy chodzic. W sobotę wracamy do Norwegii…mam nadzieję, że powietrze znowu pomoże, bo mam już dość ciągłego kaszlu.

    Byłam u gina….nasze gigantyczne cudo ma całe 7,2mm:D a serducho wali jak dzwon.

    No to suuuuper wieści Kasiulka 🙂 🙂 :). Oby tak dalej :).

    #1737478

    lauidz

    U nas z sisianiem nie bylo problemu od bardzo dawna – az sie sama dziwilam ze tak lekko poszlo, bo synowie brata mieli problemy dllluugggoo – nawet w wieku 9 lat zdazalo im sie zlac do lozka. Ale… mialam wyjazd – troche sluzbowy troche wakacyjny, do takiego uroczego miejsca w ktorym jeszcze jako narzeczeni mieszkalismy z R.Zazwyczaj droga trwala 1H-1,5h w zaleznosci od korkow – dzis prawie 3!! Juz wiedzialam ze cos nie po mojej mysli. No i dojechalam – mialam pracowac do 5 a pozniej RELAX!!! A tu tel od R. ze Michu sika po katach i kupa w gaciach, ze niechce wolac, ze chodzi po domu i mnie szuka itp. Zdziwilam sie- bo z moimi kolezankami czy ze swoja przybrana babcia zostawal na kilka dni i to nawet nie u nas w domu… Wiec co – musialm sie zebrac i koniec tego mojego RELAxu… Jutro znowu rano bede musiala zapierdzielac 1,5h lub jak dzis 3 do tego miejsca i do domu:( A tak mi sie maly wypadzik marzyl:(:(:(
    Jak przyjechalam maly wpadl w moje ramiona i zawola: „Mama siusiu fast fast” i zsikal mi sie na rekach!!! jakie milutkie powitankop mi dziecina zgotowala:) Ale i tak sie ucieszyla ze go widze:)



    #1737479

    lauidz

    Zamieszczone przez Vala
    Ortopeda…też mam skierowanie…mała dalej łazi jak kaczuszka, a jak ubiorę jej butki to strasznie powłuczy nogami i ciągle się potyka. Zobaczymy co powie lekarz.

    A mi lekarz nic nie mowi o chodzeniu M. mam wrazenie ze nie zwraca na to uwagi a zawsze zapomne zapytac jak jestesmy… Kiedys mial bardzo krzywe nogi – jakk mial kolo roku – wlasnie zaczal chodzic. Sasiadka (ktorej niecierpie) podpowiadala mezowi ze powinnismu mu zalozyc szyny na nogi!!!!!! Wariatka!!!! Oczywiscie nogi mu sie wyrobily chco idealne nie sa – ale to wkoncu facet:)

    Co do spania to tez spi sam… nie lubi z nami bo twierdzi ze sie pchamy:):):)

    #1737480

    Anonim

    Zamieszczone przez lauidz
    U nas z sisianiem nie bylo problemu od bardzo dawna – az sie sama dziwilam ze tak lekko poszlo, bo synowie brata mieli problemy dllluugggoo – nawet w wieku 9 lat zdazalo im sie zlac do lozka. Ale… mialam wyjazd – troche sluzbowy troche wakacyjny, do takiego uroczego miejsca w ktorym jeszcze jako narzeczeni mieszkalismy z R.Zazwyczaj droga trwala 1H-1,5h w zaleznosci od korkow – dzis prawie 3!! Juz wiedzialam ze cos nie po mojej mysli. No i dojechalam – mialam pracowac do 5 a pozniej RELAX!!! A tu tel od R. ze Michu sika po katach i kupa w gaciach, ze niechce wolac, ze chodzi po domu i mnie szuka itp. Zdziwilam sie- bo z moimi kolezankami czy ze swoja przybrana babcia zostawal na kilka dni i to nawet nie u nas w domu… Wiec co – musialm sie zebrac i koniec tego mojego RELAxu… Jutro znowu rano bede musiala zapierdzielac 1,5h lub jak dzis 3 do tego miejsca i do domu:( A tak mi sie maly wypadzik marzyl:(:(:(
    Jak przyjechalam maly wpadl w moje ramiona i zawola: „Mama siusiu fast fast” i zsikal mi sie na rekach!!! jakie milutkie powitankop mi dziecina zgotowala:) Ale i tak sie ucieszyla ze go widze:)

    mama, siusiu fast fast……….o kurde 😀



    #1737481

    olivka76

    Zamieszczone przez lauidz
    U nas z sisianiem nie bylo problemu od bardzo dawna – az sie sama dziwilam ze tak lekko poszlo, bo synowie brata mieli problemy dllluugggoo – nawet w wieku 9 lat zdazalo im sie zlac do lozka. Ale… mialam wyjazd – troche sluzbowy troche wakacyjny, do takiego uroczego miejsca w ktorym jeszcze jako narzeczeni mieszkalismy z R.Zazwyczaj droga trwala 1H-1,5h w zaleznosci od korkow – dzis prawie 3!! Juz wiedzialam ze cos nie po mojej mysli. No i dojechalam – mialam pracowac do 5 a pozniej RELAX!!! A tu tel od R. ze Michu sika po katach i kupa w gaciach, ze niechce wolac, ze chodzi po domu i mnie szuka itp. Zdziwilam sie- bo z moimi kolezankami czy ze swoja przybrana babcia zostawal na kilka dni i to nawet nie u nas w domu… Wiec co – musialm sie zebrac i koniec tego mojego RELAxu… Jutro znowu rano bede musiala zapierdzielac 1,5h lub jak dzis 3 do tego miejsca i do domu:( A tak mi sie maly wypadzik marzyl:(:(:(
    Jak przyjechalam maly wpadl w moje ramiona i zawola: „Mama siusiu fast fast” i zsikal mi sie na rekach!!! jakie milutkie powitankop mi dziecina zgotowala:) Ale i tak sie ucieszyla ze go widze:)

    Toś sobie wypoczęła hihihi. A powitanko- bombowe i słodkie :).

    Mimo,że Olisi nóżki ok (pfu pfu pfu odpukać), to jak pytałam znajomego ortopedę jeszcze jak była malusia, na co zwracać uwage to była to tylko kwestia bioderek- no, ale to wiadomo sprawdza się kilka tygodni po urodzeniu- a reszta to mówił,ze do 4 roku życia moga się dziać cuda niewidy 😉 i zeby się nie przejmować, no chyba,ze zauważy sie asymetrię czy wyraźne problemy z chodzeniem. Olisia jak zaczęła chodzić i gdzieś do września 2007 potykała sie niemiłosiernie, a jak biegła to miałam wrażenie,że zaraz glebę zaliczy, ale jakoś minęło (pfu pfu pfu odpukać).Tak więc ja odpuszczam jakiekolwiek wizyty ortopedyczne nawet celem zwykłej kontroli.

    #1737482

    lauidz

    Dzien drugi mojego wyjazdnego pracowanka – dzis mialam rano rozmowe z moim jedynakiem i powiedzialam ze tato to nie mama i nie wie jak sie zajmowac i zmienac ubranka wiec ma byc dla niego grzeczny – i co??? Poskutkowalo az do tego stopnia ze maly wolal siusiu wszedzie w farmacji, w markecie, na basenie – wszedzie po 3-4 razy. R. sie smiala ze ledwo mogli lunch skaczyc:) No a ja pozniej przyjechalam – dziec juz spal – wzielam go na raczki zeby pocalowac i polozyc do lozka -i co ??- okazalo sie ze R. go uspil bez pieluchy i mlody zlala sie na mnie drugi raz!!!! To chyba ze szczescia ze mama w doomu – jak piesek:) Tym razem bylo bez oszczezenia – bo na spiaco…
    Jutro kazalam im do mnie przyjechac bo jestem padnieta tym jezdzeniem! Moze choc jedna noc bedzie milutka:)

    #1737483

    Anonim

    Zamieszczone przez lauidz
    Dzien drugi mojego wyjazdnego pracowanka – dzis mialam rano rozmowe z moim jedynakiem i powiedzialam ze tato to nie mama i nie wie jak sie zajmowac i zmienac ubranka wiec ma byc dla niego grzeczny – i co??? Poskutkowalo az do tego stopnia ze maly wolal siusiu wszedzie w farmacji, w markecie, na basenie – wszedzie po 3-4 razy. R. sie smiala ze ledwo mogli lunch skaczyc:) No a ja pozniej przyjechalam – dziec juz spal – wzielam go na raczki zeby pocalowac i polozyc do lozka -i co ??- okazalo sie ze R. go uspil bez pieluchy i mlody zlala sie na mnie drugi raz!!!! To chyba ze szczescia ze mama w doomu – jak piesek:) Tym razem bylo bez oszczezenia – bo na spiaco…
    Jutro kazalam im do mnie przyjechac bo jestem padnieta tym jezdzeniem! Moze choc jedna noc bedzie milutka:)

    ale jaja:D..żeby mu tylko tak nie zostało…no i życzę udanego wieczoru rodzinnego 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 743)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close