Styczniówka po kolejnej wizycie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #28060

    kasia-j

    Byłam dzisiaj na wizycie i szczerze powiedziawszy, jestem trochę podłamana. Szyjka nie taka jak być powinna, brzuch zbyt często twardnieje i do tego anemia… Mam zwiększoną dawkę fenoterolu, magnezu i nospy. No i oczywiście znowu leżanko I to jak najwięcej, czyli oszczędzanie się, oszczędzanie i jeszcze raz oszczędzanie.
    Nie to jednak jest najgorsze. Najbardziej przeraża mnie fakt, że być może znowu pójdę do szpitala. Wszystko ma się rozstrzygnąć w piątek lub w poniedziałek. No, cóż… pewnie jak tam pójdę, to zbyt szybko mnie nie wypuszczą… Zagrażający przedwczesny poród nie brzmi zbyt wesoło i optymistycznie, no nie?
    Pomijam już fakt, że poza 1 szt. Body, chusteczkami pampers i proszkiem do prania, nie mam nic. Czyżby mój mąż musiał tym się zajmować? Czas pokaże…
    Przepraszam, że znowu narzekam, ale strasznie mi smutno z tego powodu… Na dodatek mój mąż jest w pracy i nie mam się komu wypłakać.
    Pozdrawiam Was serdecznie Mamuśki i Wasze Pociechy też

    Kasia i Fasolka (23.01.04)

    #372046

    wizard111

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Zdazysz jeszcze cos kupic maluszkowi nie martw sie.Nawet jesli zostaniesz troszke w szpitalu to wrocisz spokojniejsza a z oszczedzaniem sie- hm no jak trzeba to trzeba.Poszperaj troche w starych ksiazkach,moze jak ja pisz pamietnik dla dzidzi- to nie meczy :-)).
    Pozdrawiam
    06.02.2003



    #372047

    iwonan

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Kasiu, wiem co to znaczy odpoczywac, odpoczywac, odpoczywac. Nie przejmuj sie. Dla maluszka zrobisz wszystko, a czas, ktory spedzisz w lozku jakos zleci. Ja pisalam taki pamietnik, zeby sie czyms zajac, jesli masz jakies zdolnosci typu szydelkowanie, wyszywanie to ci sie przyda:)) moze cos wydziergasz dla maluszka? Ja sobie dlugi pobyt w szpitalu tlumaczylam, ze jesli cos by niedobrego sie zaczelo dziac to pomoc mam na miejscu. W ciagu 5 tygodniowego lezenia w szpitalu tylko raz sie spytalam kiedy pojde do domu. Poprostu wiedzialam, ze jak przyjdzie czas to mnie wypuszcza.
    Postaraj sie podejsc do tego wszystkiego z dawka optymizmu :)), ze bedzie wszystko dobrze.

    Pozdrawiam.IwonaN

    #372048

    bejka

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Kasiu, zobaczysz, że wszystko się ułoży. Zwłaszcza z tymi pokładami optymizmu i entuzjazmu, które w sobie masz !! Oszczędzaj się i niczym nie stresuj.

    Bejka i Nowy ~23.01.2004

    #372049

    asia80

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    I tak juz jest blizej niz dalej – bedzie dobrze 😉 Najwazniejsze ze lekarz kontroluje sytuacje. A z ciuszkami itp. sie nie przejmuj. Cale zakupy mozesz zrobic przez internet. Bylas na Allegro?

    Asia i maluszek 😉 (23 tygodniowy)

    #372050

    lali

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Hej Kasia, wszystko bedzie dobrze, najwazniejsze ze jestes pod stala kontrola! Trzymaj sie cieplutko i zadnych mi tu pesymistycznych mysli!!!!!!!!!
    Buziaki

    Magda mama Natalki ur19.03.03



    #372051

    Anonim

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Kasiu, nie martw sie. Najwazniejsze jak pisaly dziewczyny, ze jestes pod opieka. Wiem, ze to wszystko moze byc stresujace, ale dla dobra maluszka….

    Pozdrawiam

    Bondi i Kangurek (10 luty 2004)

    #372052

    kotagus

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Kasiu, nie martw się na zapas!
    Na pewno (nawet po pobycie w szpitalu) sytuacja poprawi się na tyle, że zrobisz jeszcze włabnoręcznie wszystkie zakupy! A jeżeli nawet byś musiała leżeć plackiem (to już tylko trzy miesiące!!) to Twój mąż wybierze wszystko najlepsze dla Waszego dzidziusia. Oczywiście z pomocą Forumowych Ciotek!
    Kasiu, a poza tym spotykamy się za dwa tyg., więc żadnych pesymistycznych myśli!!

    Pozdrawiam cieplutko!

    Kotagus i…

    lutowy Dzidziuś

    #372053

    szyszka

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Głowa do góry. Z pewnością wszystko będzie dobrze! A tak na marginesie to uwierz, że mężowie na prawdę potrafią kupić WSZYSTKO dla dzidziusia (oczywiście po konsultacjach). Tak było i w moim przypadku. W pierwszej ciąży położyli mnie do szpitala i do porodu z niego nie wypuścili. Nie kupiłam do tamtego czasu żadnego ubranka. Wszystko spadło na męża. Spisał się znakomicie.

    Szyszka i maleństwo 29.12.2003

    #372054

    nautica

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Kasiu, glowa do góry. Takie objawy jak piszesz ma wiele z nas, a mimo to nie jestesmy w szpitalu, moze wiec uda Ci sie go tym razem ominac. U mnie no-spa i magnez sa na porzadku dziennym, a fenoterol czeka w pogotowiu. Jakos psychicznie sie odblokowalam i ostatnio jest duzo lepiej, a o wyprawke sie nie martw, w najgorszym wypadku “krakowskie brzuchy” Ci pomoga :-))) Nie zostawimy Cie samej!

    nautica i nureczek (22.12.03)



    #372055

    lena25

    Trzymam za Ciebie kciuki

    Skarbie, nie ma rady… uszy do góry i rób to, co dla dzidziusia najlepsze. Ja mam termin porodu wyznaczony na 3 dni później niż ty i 2 tygodnie temu też trafiłam do szpitala. Obecnie mam założony szew na szyjkę macicy, dzień po wyściu ze szpitala zaczęłam krwawić i ponownie tam trafiłam, a wczoraj przez cały wieczór przeżywałam koszmar bo co parę minut miałam skurcze mimo, że cały czas biorę theopaverin…. tak, każda z nas musi przejść swoje. Oby tylko nasze maleństwa wytrzymały jeszcze te 2 czy 3 m-ce… Wiesz, co zauważyłam? Jak się zamartwiam, chodzę załamana i drżę przy każdym najmniejszym skurczyku, to czuję się jeszcze gorzej… i psychicznie i fizycznie. Dlatego od jakiegoś czasu staram się przede wszystkim myśleć pozytywnie i… to mi pomaga. Choć trochę. Dlatego proszę i Ciebie: uśmiechnij się, obydwoje jakoś dobrniecie do tego stycznia, tak jak my. Może i na leżąco… bywa i tak, mówi się trudno i… się leży. Daj znać jak będziesz chciała pogadać.
    Pozdrawiamy Was serdecznie i trzymajcie się cieplutko!!

    Lena i Maleństwo (26.01.2004)

    #372056

    mania

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Nie martw się zakupami, zobaczysz jak urodzi się dziecko to dostaniesz dużo różnych rzeczy od babć i znajomych i pewnie nic nie będziesz musiała na początek kupować, tak było u mojej koleżanki, która niedawno urodziła. Teraz się masz relaksowaći leżeć. Jak trzeba to trzeba – jeszcze się “nalatasz” jak dzidziuś się urodzi. Ja też mam się oszczędzać więć wiem co to znaczy, no ale mnie na szczęście nie wysyła do szpitala.

    Marzenka i Marysia albo Franek (2.01.2004)



    #372057

    ania-wawa

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Głowa do góry! Wszystko bedzie OK. Mam fenoterol, miałam podobny problem. Gdybyś chciała……? ja już nie potrzebuje. Moge oddać. jestem z warszawy! termin mam na 27 stycznia. Pozdrawiam i nie martw sie! Ania

    Rychcik-Budyta

    #372058

    wabik

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Rozumiem Twoje obawy bo sama wlasnie przezywam kryzys. Bylam u lekarza i dostalam fenoterol 4x dziennie, czuje sie po nim fatalnie. Ciekawa jestem ile razy Ty go teraz przyjmujesz? Nie wspomne o lezeniu 🙁 buuuu.
    Napisz prosze dlaczego dostalas ten lek i jak dawkowany?

    Trzymam kciuki
    Wabik z dzidzia (28.02.04)

    #372059

    mala103

    Re: Styczniówka po kolejnej wizycie…

    Zakupami się nie martw napewno zrobicie je wpólnie z mężem masz jeszcze czas narazie myśl o sobie i dziecku pozdrawiam

    Ania i Alicja(26.02.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close