STYCZNIÓWKI 2006

Ponieważ nasze forum nie działa proponuję abyśmy pisały tutaj.
Nie wiadomo kiedy tamto zacznie działać a ja osobiście nie wyobrażam sobie nie pisać z Wami 🙂
Mam nadzieję, że się odnajdziemy. Do dzieła!!!

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: STYCZNIÓWKI 2006

amber Dodane ponad rok temu,

Ale mi zimno dzisiaj w tej pracy 🙁
Ogrzewanie liche…
Na wiosnę czekam a ta się ociąga…

gosia75 Dodane ponad rok temu,

No kochana …. w życiu bym tego nie znalazła :):) Senk ju !!

kasiaijulia Dodane ponad rok temu,

Iwonko ale super foteczki 🙂 Tobiaszek tak wydoroślał , a ty masz piękny brzuszek 🙂

U nas śnieg sypie, zimno jest i mokro przez to wcale nie odczuwam tych świąt bo co to za wielkanoc ze śniegiem. Brata syn nie wyjdzie na święta ze szpitala , a ja się zastanawiam czy jechać go odwiedzić czy nie. Trochę się boję bo wiadomo w szpitalach tyle zarazków , n ie wiem co robić.

iska2207 Dodane ponad rok temu,

Dziękujemy za wszystkie miłe słowa.

Amber– zdjęcie ze mną no coż , to jest problem bo mój mężulek nie lubi bawić się aparatem i zawsze muszę się dużo naprosić żeby nam coś cyknął 🙂

Kasiu– wg mnie lepiej żebyś nie jechała do szpitala.

Ewcia -trzymam mocno żeby małej się w końcu poprawiło.Tak mi przykro że musi tyle znosić 🙁

ZDROWYCH SPOKOJNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH. SMACZNEGO JAJA I MOKREGO ŚMINGUSA DYNGUSA 🙂

west Dodane ponad rok temu,

Życzę Wam pogodnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, zdrowia, radości i wiosennego nastroju oraz mokrego dyngusa 😀

Patrycja z Julcią.

west Dodane ponad rok temu,

Wiem że są święta ale to nie znaczy że musimy tkwić na drugiej stronie, co nie??;)

west Dodane ponad rok temu,

Gosiaczku, zdjęcia z Włoch śliczne:)

Iwonko, ty już na finiszu:) Oby poród poszedł sprawnie i maluszek szczęśliwie pojawił się na świecie. fajnie tak, niedawno rodziłyśmy nasze styczniaki a niektóre zaraz będą miały rodzeństwo:D Ciekawe kto będzie następny po Iwonce i Kasi??;) A zdjęcia Tobiaszka super. Zdziwiły mnie, zmienił się, wyrósł ale nadal przystojniak 🙂

Kasiu, lepiej nie jedź do szpitala. Poza tym sama piszesz, że pogoda nie najlepsza a w taką właśnie najłatwiej o przeziębienie. Siedź w domu i dbaj o brzusio.

Magda super, że się odezwałaś i że wszystko u Was ok 🙂

Ewciu, jak tam Dotka??? Choć ciut lepiej?

Beatko, odpowiadam na pytanie: tak, Piną zajmuje się dr Różańska 🙂

Dziękuję Wam bardzo za trzymanie kciuków za moją siostrę:) Pomogły, jest lepiej i mam nadzieję, że zostanie tak aż do października.

Co do świąt to ja ich tez zbytnio nie czułam. Dopiero jak malowałyśmy z Julą pisanki, szykowałyśmy święcokę to coś mnie natchnęło.
Byłyśmy poświęcić pokarmy, Jula przeżywa do dziś że ksiądz ją pochlapał. Wczoraj śniadanie w domu a obiad u moich dziadków. No i zleciało. Dzisiaj mężyk poszedł do pracy ale przyjechali moi rodzice i było przyjemnie 🙂 Rano Juleczka biegała z pistoletem na wodę i ciężko było jej go odebrać. Strat dużych nie było za to śmiechu co nie miara:D

A teraz ja korzystając z okazji mogę Wam to wszystko napisać bo Juleńka bawi się u siebie a dosadniej – robi mega bałagan. Ale właśnie na tym między innymi polega zabawa. Jeśli potrwa to jeszcze trochę to może nawet uda mi się wkleić kika teraźniejszych fotek.

eja Dodane ponad rok temu,

Chyba zabawa Julki nie trwała długo, bo Pati nie zdążyła wrzucić fotek 😀

Z Dorotką wcale nie lepiej. Było juz tak dobrze, a tu znowu jedna rączka wygląda tragicznie. Mimo ścisłej diety nic się nie zmienia… Nawet ta maść ze sterydami niewiele pomaga, choć wcześniej ładnie zaleczyła te najgorzej wyglądające miejsca… Dziś oddałam drugą porcję kału do badania, jeszcze jedna, i może dowiemy się czy sa jakieś pasożyty…
Bidulka przez całe święta tylko patrzyła na smakowite ciasta… Kluseczki miała swoje (z przepiórczymi jajami), upiekłam jej tylko biszkopcika też na przepiórczych, rosołek osobno (z królika), zero czekoladki… Dziś płakusiała że chce serek, a mnie się serce krajało, bo nie moge jej go dać :(:(:(:(

ewelynkb Dodane ponad rok temu,

Hej,
no i my po Świętach – a ja nawet nie zdążyłam złożyć Wam życzeń:o.
Bardzo mnie zasmucił post Ewci – tak mi szkoda Dorotki(myślałam, że preczytam juz dobre wieści).
Z całego serducha życzę Wam szybkiej i trafnej diagnozy i zakończenia tej męczarni dla małego zucha (takiej postawy w chorobie to od Dorotki nie jeden dorosły mógłby się uczyć).

I już zapomniałam co komu miałam napisać……….

U nas wszytsko OK.
Przeprowadzke okupiłam oczywiście chorobą (na szczęscie domowe sposoby wystarczyły do postawienia sie na nogi-ale tak to jest, jak się wszytsko chce zrobić w dwa dni /przewożenie i od razu rozpakowywanie…./).
Mieszkamy więc już na swoim-jaka to radocha to chyba nie musze Wam pisac….
Olaf zaklimatyzował się dosłownie w 20 minut.
Zero problemu ze spaniem w nowym pokoiku i wracaniem od dziadków (u których przeciez ponad dwa latka mieszkał). Nawet nas zszokował lekko, bo w niedziele (tej po sobotniej przeprowadzce) jak się zmeczył po obiedzie to nie wybierał się na poddasze, gdzie miał kiedyś pokoik, ale mame i tate za rączke i do drzwi:).
Dobrze znosi poranne wstawanie (na razie:)) -o 6.40 musimy wyjechac z domku i wieziemy się do babć.
W Wielkanoc zaprosiłam rodziców i teściów do siebie …i padam z nóg.
Najpierw przygotowania, później swiętowanie (na rodzicach się nie skończyło, bo w niedzielę mi 30 latek stuknęło, więc same rozumiecie–chyba jeszcze teraz czuję kaca:):o)

ps. dostałam w niezielę rano 30 róż od moich chłopaków i pękam z radości:)

eja Dodane ponad rok temu,

Sto lat Ewelina!! Radości, miłości, zdrowia i spełnienia marzeń!! 🙂 Piękny prezent te 30 róż 🙂 Chyba każda kobieta wymięka przy tylu kwiatach 😀
I cieszę, się bardzo, że juz na swoim jestescie. Wiem jak to jest wyrwać się od tesciów i mieszkać u siebie!! Gratuluję!!

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Sto lat Ewelinko !!! Cóż za piękny wiek 😉 Witamy w gronie trzydziestek. Pamiętaj, że już teraz trzeba kupować inne kremy na paszczę 🙂

[I]I koniecznie poproszę o zdjęcia domeczku !!! Fajnie, że już na swoim. Boże, jakże ja Cię teraz rozumiem, własny domek …. cud miód.

[/I]Ja podobnie jak Patrycja nie poczułam za bardzo świąt. Nawet nie wyszłyśmy z domu przez choróbska. Już jest dużo lepiej. Lenka właśnie goni Negrę z krzesłem. W niedzielę była u nas na śniadanku i obiedzie teściowa, a wczoraj mężykowa rodzinka z Torunia. Krótko i szybko 🙂

Kasiu nie wiem czy nie za późno odpowiadam, ale ja bym też nie poszła do szpitala. Nic się nie stanie jak nie pójdziesz, a reszta nie powinna się obrazić.

Patrycjo u nas też pistolet cały dzień był na topie i teraz jeszcze się zastanawiam kiedy jej się o nim przypomni 🙂

Ewcia informuj na bieżąco co z Dorotką, bo i ja się martwię co to za cholerstwo przylazło.

Aaa i od wczoraj próbujemy odpieluszkować małą. Właśnie było siku w gatki i rajstopki 🙂 Ile maluszków już tylko z nocnika korzysta [no może w nocy jeszcze pieluszka] ? I ile Wam to dziewczyny zajęło ?

Buziaki

amber Dodane ponad rok temu,

Ewelinko, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin 🙂
I gratuluję przeprowadzki!!
Ale Wam teraz dobrze 🙂

Ewcia, ja wciaż siskam kciuki za Twoje maleństwo…

U nas też już poświątecznie…
Maciek wyszalał się w lany poniedziałek…zarówno u nas jak i u teściów 🙂
A czekał z pistoletem na wodę już od piątku na śmigus dyngus 😉

ewelynkb Dodane ponad rok temu,

Ach, dziekuje Wam bardzo za życzonka;);)

Gosia-my oczywiście jeszcze w pamperach i chetnie podczytam co Ci babeczki podpowiedzą:)

PS-kochana, ja sie przygotowałam i to tak od razu z grubej rury ( w szafce dwa kremy 35+;);) -ponoć takie o “oczko” wyżej skuteczniejsze;))

iska2207 Dodane ponad rok temu,

Gosiu– u nas prawie dwa tygodnie zajeło odpieluszanie, nadal zakładam pampersa na noc i na spacer, do popołudniowej drzemki już nie zakładam.
Najgorsze były 3,4 dni wszystkie majteczki i spodenki zasikane. Potem już coraz lepiej. Ale nawet po tych dwóch tygodniach zdarzały się dni że całkowicie zapomninał Tobiaszek zawałać siusiu.

Ewelinko– Spełnienia marzeń. 🙂
Fajnie że Olafek tak się przystosował w nowym mieszkanku. I proszę o jakieś zdjęcia bo dawno go nie widziałyśmy 🙂

Ewcia – przykro mi 🙁 z powodu Dorotki

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny … piękne słoneczko za oknem i tak sobie o Was rozmyślam. Czy już któraś wie co robi w wakacje ? Jakieś wypady nad morze ?? Może udałoby nam się jakoś zorganizować większe spotkanie, co ? Może być nawet u mnie na działce, bo trudno to jeszcze nazwać ogrodem 😀 Nigdzie latem nie wyjeżdżamy, bo chcemy coś właśnie w kierunku ogrodu podziałać, a roboty w cholerę. Może jedziecie do Sopotu, Jastrzębiej czy jakoś tak. To wszystko tak naprawdę rzut beretem do mnie. Tu jednak spokojniej by było niż na placu zabaw w Sopocie czy gdziekolwiek. Szklanek mam dużo, ciasto też by się jakieś znalazło, galaretka dla dzieci itd. Wiem, że niektóre z Was, patrz Ewcia czy Iwonka, teraz o tym nawet nie myślą, ale tak chciałam zasygnalizować gotowość 😀

kegero Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gosia75:
Aaa i od wczoraj próbujemy odpieluszkować małą. Właśnie było siku w gatki i rajstopki 🙂 Ile maluszków już tylko z nocnika korzysta [no może w nocy jeszcze pieluszka] ? I ile Wam to dziewczyny zajęło ?

U nas średnio na jeża… Od 3 tygodni Ada lata w majtkach, pampers tylko na noc i na wyjścia. Drzemka, jeśli się trafi – bez pieluchy. Niestety, mała wciąż nie woła, więc jeśli jej nie wysadzę co godzinę, leje w majty – może chodzić mokra i śmierdząca cały dzień… flejtuszek mały. Kiedy posadzę ją na nocnik i powiem, by nasiusiała, zaraz grzecznie sika lub robi kupkę, ale samodzielnie nie da rady. Ręce mi opadają!

kegero Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewelynkb:Ach, dziekuje Wam bardzo za życzonka;);)
PS-kochana, ja sie przygotowałam i to tak od razu z grubej rury ( w szafce dwa kremy 35+;);) -ponoć takie o “oczko” wyżej skuteczniejsze;))

Evelyn, wszystkiego naj i już bez jaj! :D:D:D
Kurka, a ja zasuwam na kremach dla cery tłustej… Chciałabym coś z tlenem i dla tłustej, ale jak na razie niczego takiego nie znalazłam. Albo nawilżające z tlenem albo dla cery tłustej (czytaj: młodej). 🙁

helenb Dodane ponad rok temu,

Gosia, szkoda, ze nie przypominałas sie rok temu;),

helenb Dodane ponad rok temu,

Ewelinko WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!
ŻYCIE ZACZYNA SIE PO 30, PAMIETAJ:D

kasiaijulia Dodane ponad rok temu,

Ewelinko wszystkiego najlepszego 🙂

Ewo strasznie mi przykro że u was rzadnej poprawy 🙁 ale wierzę ze w końcu znajdziecie przyczynę. Trzymam kciuki.

Gosiu no cóż ja to chyba całe lato spędzę nam morzem 😀 raczej na wypad dalszy sie nie zapowaida ( z resztą jak zwykle) z resztą latem upały , ja z brzuchem to nie bardzo by mi się chciało, ale jakby ktoś się wybierał tu gdzieś bliżej to spotkanie mile widziane 🙂 Za to musze się pochwalić że 29 kwietnia lecimy na tydzień do szwagierki do Niemiec 🙂 kurcze tak się cieszę 🙂 ale jednocześnie boję lotu samolotem (to mój pierwszy raz) i po drugie ginekolog pozwolił mi na lot, ale moja mama przez taki lot straciła dziecko. Tzn leciała w 3 czy 4 miesiącu ciązy, donosiła do końca a dobę po urodzeniu mały zmarł bo okazało się że miał …(nie pamietam teraz co) ale zwiazane to było z lotem 🙁 to mnie trochę martwi ale z drugiej strony miliony kobiet lata i nic im nie jest, wiec nastawiam się że będzie dobrze 🙂

Co do odpieluszania to my już kilka miesięcy bez pieluchy, zakładamy tylko na noc i na wyjścia, ale jak będzie cieplej na dworze to z tej dziennej tej zrezygnujemy. Do narodzin maluszka planuję oduczyć Oliwkę zakładania na noc, ale jak to będzie to się okaże. Samo odpieluszenie poszło łatwo i szybko , sama zaczęła siadać a potem zaczęła mówić że chce siku i szła na nocnik, to samo z kupką. Tylko na początku przez kilka dni biegała z gołą pupą bo nie mogła zajarzyć że jak siada na nocnik to nie musi rajstopek ściągąć i tak ciągle je ściągała a ja nie nadążałam nakładać.

święta były jakies takie dziwne 🙁 niedzielę spędziliśmy u teściów, a w poniedziałek jak co roku mieliśmy pojechac do mojej mamy. ALe niestety już w niedzielę rano dowiedziałam się że raczej nie pojedziemy ze względu na mojego popieprzonego ojczyma, ale miałam nadzieję że jego humorki mu minął, ale niestety w poniedziałek okazało się że to zwykły dupek, wnerwił mnie także cały ranek przeryczałam. Do mamy nie pojechałam bo nie chciałam więcej nerwów tracić, było mi strasznie przykro że przez takiego debila (inaczej już go nazwać nie można) nie zobaczę się z mamą i z rodzeństwem 🙁 ale było minęło.

Problem z odwiedzinami w szpitalu sam sie rozwiązał bo w niedzielę rano wypisali bratanka ze szpitala . ale za to wczoraj dostał gorączki , zadzwonili do szpitala wieczorem a oni kazali przyjechac dzisiaj, także pojechali mały dostał antybiotyk i puścili do domu.

eja Dodane ponad rok temu,

Kasiu Olifkova przykro mi, że płakałaś przez ojczyma i taka niemiła sytuacja zaistniała… I to jeszcze w swięta. Ale wiesz, że na głupote nie ma lekarstwa.

Ale super, że lecisz do szwagierki, wypoczniesz troche, zawsze to jakas odmiana, prawda??

Gosiu nam odpieluszanie zajęło jakieś 2 tygodnie. Pierwsze 4 dni to była porażka i prawie się poddawałam, bo wszystko lądowało w majtkach, ale potem jak reka odjął i zaczęła wołać. A na polko po 2 tygodniach bez pampersa i było ok. Na noc tez jakoś po 2 tyg przestaliśmy zakładać, ale do dziś zdarzaja się wpadki. Staramy się przez to wysadzać ją w środku nocy, bo nie wytrzymuje do rana z sikaniem. I na śpiąco mąż ją sadza, zrobi od razu i dalej słodko śpi. Innej rady nie ma, bo prałam co dzien materac. W końcu koleżanka podpowiedziała mi, żebym ją w nocy wysadzała, że ona miała tak samo z córą. Ja bym na to nie wpadła, bo Agatka od razu całą noc przetrzymywała bez sikania. Jak widać na załączonym obrazku kolejny dowód na to, że każde dziecko jest inne.

Kał na obecność lambli wyszedł Dotce ujemny. Czekam jeszcze na wyniki na inne pasożyty…

kasiaijulia Dodane ponad rok temu,

Ewo dokładnie na głupotę nie ma rady 🙁 szkoda tylko że przez to inni cierpią bo ojczym to facet zazdrosny o dzieci swojej żony , najbardziej by chciał żebyśmy wogóle nie przyjeżdżali do mamy 🙁 debil do potęgi.

Co do wyjazdu to bardzo się cieszę bo nie wyjeżdżałam nigdzie tzn na dłużej niż 2 dni 😀 od chyba 10 lat 😮 zawsze wolałam w domu zostać. tylko ten lot daje mi dużo do myślenia 🙁

Ewo a na lambię raz oddawałaś kał czy 3 razy ?? Ja zrobiłam Julce na pasożyty to wyszedł ujemny, teraz chcę zrobić na lambię tylko nie wiem ile razy musze zanieść.

A tak pozatym to mam jakies mieszane uczucia co do tej ciąży 🙁 nie wiem czemu ale strasznie się boję tego co mnie niedługo czeka i nie chodzi tu o poród bo to pikuś :D, ale o to że nie dam rady z trójką. Ciągle o tym wszystkim myślę i widzę same negatywy , nie wiem co jest ze mną grane 🙁 Może gdyby Oliwka była rok starsza to byłoby inaczej a tak patrzę na nią i widze malucha i za chwilę będzie drugi.
Na usg wybieram sie od 2 tygodni i dotrzeć nie mogę , jakoś mi się nie spieszy. Ale musze iść zobaczyć czy wszystko ok i moze wtedy jak zobaczę bijące serduszko zmieni się moje nastawienie.

helenb Dodane ponad rok temu,

Kasiu, przykre z tym ojczymem:(

a leciec sie nie boj, bedzie dobrze:)
myśl tylko o tym, jak sobie odpoczniecie i zwiedzicie nowe miejsca:)

eja Dodane ponad rok temu,

Na lamblie zanosi się raz kał.

A o to czy sobie poradzisz to nie martw się na zapas Kasiu. Bo kobieta nie z tych coby nie dali rady 😉 Moja mama miała tez trójkę takich brzdąców i dała radę, a potem doszła jeszcze dwójka i była nas spora gromadka. I nie ześwirowała aż tak przy nas :p
Będzie dobrze, zobaczysz. Oliwka będzie 9 m-cy starsza, zważ na to 🙂

A ojczymem sie nie przejmuj, toż to obcy facet dla Ciebie i nie musisz go lubieć 😀 Szkoda tylko, że tak wam mąci w utrzymywaniu więzi z mamą… 🙁 Kij mu w oko i juz!!

kegero Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kasiaijulia:
A tak pozatym to mam jakies mieszane uczucia co do tej ciąży 🙁 nie wiem czemu ale strasznie się boję tego co mnie niedługo czeka i nie chodzi tu o poród bo to pikuś :D, ale o to że nie dam rady z trójką. Ciągle o tym wszystkim myślę i widzę same negatywy , nie wiem co jest ze mną grane 🙁 Może gdyby Oliwka była rok starsza to byłoby inaczej a tak patrzę na nią i widze malucha i za chwilę będzie drugi.

Kasiu, będzie super 🙂 Ja mam różnicę 2,5 roku i jak teraz sobie przypominam początki, to wcale nie jest tak trudno. Maksio często sypiał równo z Adą, ja obok nich. Kluczem do sukcesu jest chyba dobre nastawienie. No, a Ty masz do pomocy 6-letnią pannę 🙂
Mój Małż niedawno stwierdził, że jeszcze trójkę bobasków musimy mieć… 😀 i szczerze powiem, że odnoszę dziwne wrażenie, jakbym coś traciła… bo Ada już niedługo skończy dwa i pół roku, a ja jeszcze nie zaciążona :D:D

doris1 Dodane ponad rok temu,

witajcie
ja niestety mam teraz ograniczony dostęp do neta:mad:

Kasiu Oliwkowa – wypada tylko napisać, abyś się nie przejmowała ojczymem, zignoruj na ile się da…
Z trójeczką sobie poradzisz, jak już jest dzidzia na świecie to na 100% da się radę, a baby to silne istoty:)

Ewelina – paznokcie sie fajnie trzymają (odpukać) trzy tygodnie i narazie jest dobrze
a może pochwalisz się domkiem, co???:)

Gosiu – planów wakacyjnych jeszcze nie mamy, ale jakby co , to będę pamiętać o działkowej schadzce:)

Ewa – najważniejsze aby wreszcie zidentyfikować to paskudztwo, które tak daje popalić Dorotce. Trzymam kciuki za WAS:)

A my odpieluszanie zaczęliśmy w listopadzie, jakoś poszło, ale początki zawsze trudne. Przez tydzień było lanie w majki, potem okresy różne, ciągłe przypominanie o siku itd itd. Teraz zakładam jeszcze pieluszkę na noc i dłuższe spacery, jak tylko będzie ciepło rezygnujemy z tej spacerowej.

iska2207 Dodane ponad rok temu,

Kasiu– ja też się cały czas boję jak sobie poradzę. Najbardziej boję się zmęczenia, bo pamiętam że przy Tobiku padałam strasznie, a tu każdą wolną chwilę będzie trzeba przeznaczyć na zabawę z Tobiaszkiem żeby nie czuł się odrzucony.Ale z drugiej strony widzę że Tobiasz jest już dużym chłopcem, wiele komend potrafi wykonać sam.
Kiedy różnica jest mniejsza jest napewno wiele gorzej. Teraz Tobi zje sam , zrobi siku, nawet ostatnio nieźle sam się rozbiera do kąpieli itp. Nie potrzebuje już mamy non stop a niedługo przedszkole ( chociaż z tego co mi powiedzieli na telef. szanse są marne bo w regulaminie jest napisane – dzieci które do września skończyły 3 lata). Twoja Oliwka będzie jeszcze starsza, będzie dobrze. 🙂

Kagero– to proszę już tego nie odkładać 🙂

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Helenko: pamiętam, że byłaś, ale coś mi się wydaje, że jakoś się minęłyśmy, bo nawet myślałam o spotkaniu, potem doszłam do wniosku, że to mnie coś nie pasuje. Co się odwlecze … 🙂

Kasiu: olej ojczyma, niech spada na drzewo, nie warto płakać.

W kwestii pocieszania “zaciążonych” i tych, które chcą jeszcze szóstkę nie będę się wypowiadała, bo nie będę wiarygodna hmmm

Dziewczyny, Lenka od trzech dni leje w gaciory jak stara … Na nocnik krzyczy, że nie, bo boli [ale to sobie wymyśliła]. Myślicie, ze dać sobie spokój, żeby jej całkiem nie zniechęcić czy się nie poddawać, bo to normalne. Z tego co piszecie to początki miałyście też takie po 15 par rajstop i gaci na dzień, tak ? Kurcze sama nie wiem, jak już zaczęłam ….

kasiaijulia Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny dziękuję za słowa otuchy, bardzo mnie podniosły na duchu. Przechodzę teraz straszny okres ,nagle wszystko zaczęło nam się walić na głowę dlategopotrzebowałam takich słów, dobrze że chociaż dzieci zdrowe bo wtedy bym sie już załamała.

Kegero to niezła gromadkę planujecie 🙂

Iwonko jak ten Twój suwaczek zasuwa 🙂 2 tygodnie już tylko zostały, kurcze jak ten czas szybko zleciał 🙂

helenb Dodane ponad rok temu,

Gosia, ja nie zmuszam;)

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Właśnie dwa razy zawołała, że chce siusiu i za każdym razem zrobiła, nocniczek zagrał i odtańczyłyśmy taniec szamański !!!!
Chyba jednak pozostanę przy próbach 😉

p.s. Kasieńko, to, że ja nie pocieszam to nie znaczy, że uważam, że sobie nie dasz rady, bo kto jak kto, ale Ty doświadczenie to masz … A zresztą nawet i ja jak patrzę na te szczęśliwe chwile rodzin,gdzie jest więcej niż jeden szkrab to też mi jakoś fajnie 🙂

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Helenko: podaj mi proszę jakiegoś linka na Twój pensjonat, bo znajomi chcą się wybrać do Zakopanego i szukaj lokum.

helenb Dodane ponad rok temu,

;0

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez helenb:prosze bardzo
[Zobacz stronę]

Helcia, bardzo przyjemne miejsce 🙂
Może się kiedyś wybiorę 🙂

amber Dodane ponad rok temu,

Podnoszę waek bo spadłyście na drugą stronę 🙂

i pytanie mam, nie dzieciowe niestety 😉

Jeździcie autem??
Macie swoje własne?

Ja własnie sobie wymysliłam że by mi się przydało…takie małe 🙂
Prawko od 8 lat, ale w szufladzie…małż ma wyłączność na naszą Astrę II (Kombi i dla mnie trochę za duze)…

Wiem, że Ptyśka pomyka Hyundai’em 😉
A prawo jazdy robiłyśmy razem…ech wstyd mi za moje tchórzostwo 😮

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Beatko, ja mam prawo jazdy od 5 lat i też tylko noszone w portfelu. Kiedyś jeździłam odrobinkę jak budowaliśmy dom, ale to był stary Ford kurier do transportu taczki, łopat itd. Jak jechałam to miałam wrażenie, że rozpadnie się na 4 strony świata. Przeszkadzało mi nawet to, że z tyłu paka i nie ma lusterka wstecznego tylko boczne. Potem budowa się zakończyła, auto sprzedaliśmy, bo i po co nam taki staroć. Teraz mamy jedno kombi i jak na mnie za duże. Tzn. za duże do prowadzenia przeze mnie. Przydałoby mi się jakieś takie babskie, malutkie do jeżdżenia po mieście, bo już mam dosyć uzależnienia w tej kwestii od męża. Kłócimy się często, że wg niego robi za taksówkarza. I tak zanim będę jeździła na całego musiałabym wykupić jakieś jazdy przypominające, żeby nikogo nie zabić 🙂 Ale podobnie jak Ty, myślę o tym w zasadzie non stop i jak tylko mogę marudzę o zakupie drugiego auta, a jest nam potrzebne, bo mieszkamy za miastem. Ech, zawsze coś ….

amber Dodane ponad rok temu,

U nas dokładnie tak samo.
Mąż w pracy całymi dniami a ja wszelkie zakupy muszę ustawiać wg niego…
Latem będzie jeszcze gorzej, bo praca do 20.00.
Z małą różnicą, że ja w mieście mieszkam…ale częściej jeździmy własnie poza.
A o czym myslisz dla siebie?
Corsa, Panda, Yaris, Ford Ka (dosyć tani ale boję się że przez to awaryjny)??

U nas takie przemyslenia wzięły się od pomysłu mojego małża że zmieni sobie autko na Mazdę 6 😉
Tyle, że to spory wydatek i bardziej opłacalne jest drugie, małe i dla mnie 😉
A Astra nam jeszcze trochę posłuzy!

A przez niedługi czas (jakieś 5 lat temu) miałam malucha, jeździłam…do czasu 🙂

iska2207 Dodane ponad rok temu,

Gośka– nie poddawaj się, bedzie dobrze. A prania no cóż na początku było sporo 🙂
U nas jak nocnik się nie podobał spróbowaliśmy wersji II – nakładka na sedes.
Na jakiś czas Tobiasz zrezygnował z nocnika , a teraz znowu woli nocnik od nakładki 🙂

Amber– prawko tylko na papierze, 9 lat temu. Ale wygrażam się mężowi że jak tylko coś kupimy to ma się oswajać z myślą że ja też będe jeździć. 🙂

gosia75 Dodane ponad rok temu,

No właśnie nie poddaję się !!! Dzisiaj już drugi dzień wszystko na nocnik. Coś za gładko poszło, 1,5 dnia. Dlatego jeszcze obserwuję czy jej się nie zmieni wersja. Ale jak na razie głośne: “Mama szibko siusiu” “Mama kupaaaaaaa”.
😀

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Przepraszam, 2 i pół dnia :p

Znasz odpowiedź na pytanie: STYCZNIÓWKI 2006?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
Co myślicie??
Witam...chciałam się podzielić z wami moim problemem dotyczącym karmienia:( już wcześniej opisywałam moją sytuację ale opisze w skrócie to jeszcze raz i proszę doradźcie mi coś bo już sama nie
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Kiedy w końcu drugie...?????
To pytanie słyszę mniej więcej 2, 3 razy w tygodniu!!!! Szlag mnie już trafia. Słyszę, ze jestem egoistką, rozpieszczoną jedynaczką, myśle tylko o sobie, robię wielka krzywdę Basi, i w ogóle
Czytaj dalej