STYCZNIÓWKI 2006

Ponieważ nasze forum nie działa proponuję abyśmy pisały tutaj.
Nie wiadomo kiedy tamto zacznie działać a ja osobiście nie wyobrażam sobie nie pisać z Wami 🙂
Mam nadzieję, że się odnajdziemy. Do dzieła!!!

Strona 9 odpowiedzi na pytanie: STYCZNIÓWKI 2006

eja Dodane ponad rok temu,

To my…

Dziewczynki nadal chore 🙁 Agatka ma taki okropny kaszel, że wydaje się, jakby za chwilę miała płuca wypluć 🙁 Z Dorotka jest lepiej, bo bez kaszlu, ale nadal utrzymuje się wyższa temperatura. Ja też juz się w miarę pozbierałam, tylko słaba jestem strasznie i kręgosłup mnie boli.

Madziu, nie robiłam badań na ta grzybicę. Narazie mamy tylko zrobione IgE całkowite, kał na pasożyty, morfologię i mocz. I póki co w pierwszej kolejności mamy wyleczyć anemię. Zajmie nam to więcej czasu ze względu na tą chorobę, teraz nie moge żelaza podawać. Potem mam zrobić powtórke badania krwi, od razu transaminazy, ASPAT i ALAT oraz krew na gliste ludzką. Za jednym badaniem to wszystko mam zrobić. A czy na ta grzybice tez robi się z krwi badanie?
No i jak wiesz coś więcej to napisz mi proszę na gg jakie sa objawy, jak to wygląda ok?
I wcale się nie wymądrzasz, ja jestem otwarta na takie sugestie, bo samemu ciężko wybadać jaki jest powód.

Dziewczyny ja tez obawiam się, że Dorotki mi nie przyjma do przedszkola 🙁

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewelynkb:Beatko-na temat przyczyny jeszcze nic lekarze nie wiedza, nawet nie potwierdzili na 100% diagnozy (wyniki przesłali do Krakowa i czekaja) -utrzymują go w spiączce, faszerują antybiotykami i w sumie to nie wiele wiadomo….:(:(
Tak samo było u Dominika (to chłopak mojej siostry)
Po miesiącu okazało się że to jakaś bakteria…podobnie jak sepsa….takie zakażenie organizmu.
Też śpiączka, antybiotyki…
Mocno trzymam kciuki aby kolega z tego wyszedł!

helenb Dodane ponad rok temu,

(masło maślane mi wyszło:D).

helenb Dodane ponad rok temu,

Ewelinko, straszne to.Wspolczuje.
Trzymam kciuki zeby bylo ok.Musi byc!

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez helenb:Amber, moj kolega ma wlasnie astre w automacie, sprowadzona oczywiscie,
na poczatku jezdził jakas stara skoda, jak zobaczyl u mnie automat tak sie napalił, ze za miesiac mial astre wlasnie i automat (masło maślane mi wyszło:D).
Jest zachwycony! 🙂

Najwazniejsze że zrozumiałam 🙂
Nasza Astra II to kombi i to zagazowana.
W sumie mój szwagier wymyslił automat i takiego teraz szuka…z tym, że on rozgląda się za czymś co ma zaledwie rok…a mnie zadowoli nawet 6 letnie autko 🙂

eja Dodane ponad rok temu,

Ewelina, to smutne, co piszesz… Trzymam kciuki, aby Stan kolegi się poprawił!
Ja równiez poprosze zdjęcia na mila 🙂 [email]01eja@wp.pl[/email]

emfro Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez west:Ja tylko na chwilę bo jestem zła – Jula nie dostała się do przedszkola 🙁 Co za chory kraj 😡

No to jesteśmy niestety razem Patrycja!!!!!
Ja składałam podanie tylko do jednego przedszkola-na Borowska,tam właśnie przyjmują 2,5-latki.Są jeszcze trzy takie przedszkola we Wrocławiu,ale zbyt daleko od nas i chyba bym musiała wstawać o 5 rano,żeby dotrzeć do nich na 8.Wpisaliśmy się na listę rezerwową i błagam trzymajcie kciuki!!!!! Nie wyobrażam sobie jeszcze rok siedzieć w domu…zwariuję!!!!!!!!!
A Ty gdzie składałaś papiery Patrycja?

Amber mamy podobne autka-my też mamy kombiaka,z tym,ze Vectrę,też na gaz.Nie powiem,jeździ się nią fajnie,ale wolałabym na jazdę po mieście jednak mniejsze auto-wszędzie się wciśniesz,zaparkujesz bez problemu.No i będzie tylko moje,a tak za każdym razem muszę przestawiać fotel,lusterka itd,bo ja jestem z tych niskich,a małż jeździ prawie na leżąco:-)))))))
I jeszcze pytanie odnośnie przedszkoli:dzwonili do Ciebie już w kwietniu czy dopiero we wrześniu???

Ewcia badanie na grzybicę robiła mu prawdopodobnie z kału,jako rozmaz od razu określili antybiotykooporność więc miała dwa wyniki na raz i od razu włączone leczenie odpowiednim antybiotykiem.Minus jest taki,że na wynik trochę się czeka,bo grzyby dość długo “rosną” na pożywce.Dowiem się jeszcze dokładnie od niej i napiszę Ci na maila żeby nie zanudzać reszty babek:-)

Ewelinko i ja trzymam kciuki za kolegę!!!!!!!!!

dziewczyny,co mam zrobić,żeby działały emotki z boku?

doris1 Dodane ponad rok temu,

Ewelina,bardzo mi przykro:(
myślę jednak, że będzie dobrze, musi być dobrze!!!

Ewa – zdrówka dla WAS…

Temat samochodowy mi sie spodobał:)
Jeśli chodzi o wozy z zagranicy, to zapytajcie Ewe o zdanie…
Ja niestety znam wiele przypadków samochodów sprowadzanych z zagranicy po znajomości i pewnych, a po chwili okazywało sie straszne padło…

Polecam samochód z firmowego salonu, używany, po przeglądzie, ponoć dostaje się gwarancję na taki samochód. To musiałabyś Amber sama rozeznać temat.

Bardzo podobają mi się samochody a’la terenowe, ale narazie to tylko marzenia.

doris1 Dodane ponad rok temu,

Magda – żeby działały emotki, to znajdź wcześniejszy post Amber, napisała dokładną instrukcję, może z tydzień temu,w życiu bym na to nie wpadła…

amber Dodane ponad rok temu,

Magda, dzwonili w lipcu.

W maju i w czerwcu brałam udział w drugiej i trzeciej turze naboru…wszędzie bez szans…(w trzeciej załapał się Maciek na przedszkole oddalone bardzo od naszego domu)…zdecydowalismy się tam zostać bo później ewentualne przeniesienie w ciągu roku byłoby łatwiejsze.

A tu jest mój przepis na emotki w postach 🙂

gosia75 Dodane ponad rok temu,

Ewelinko: dzięki za zdjęcia, jacyś podejrzanie ładni jesteście … może Wy jacyś z innej Galaktyki, co ? Czekam na domek – fotki. A co do kolegi i tym bardziej kuzynki … ech … życie … Żal okrutny tego małego 🙁

Ewcia: i ja powtórzę za dziewczynami ZDRóWKA DLA WAS, ZDRóWKA !!!!

Ależ się rozpisałyśmy, super !!! Kilka tematów na raz :p
Ale … Dostaje skrajnej kur… cy jak czytam o tych przedszkolach !!!! Cholera, prorodzinny kraj … Zobaczcie, że jesteśmy klasyczną grupą do badań statystycznych, podobny wiek, dzieci – wiek w zasadzie ten sam, różne miejsca zamieszkania, podobne wykształcenie itd. i KAżDA Z Was, która podniosła ten temat ma problem ze znalezieniem przedszkola. Jakaś paranoja !!! Nic, tylko zakładać prywatne przedszkola. Już się na tym kiedyś zastanawiałam. Ja mieszkam jednak w mniejszym mieście i może zjawisko to nie jest aż tak nasilone, ale różowo to też nie jest. I dzięki Bogu nie mam noża na gardle z opieką nad Lenką [chwała Teściowej !!!], ale jak tylko skończy trzy latka będę chciała ją też dać do dzieciaków w przedszkolu i chciałabym [wyrazy zrozumienia Madziu] odrobinę być sama, bez małej. Powiem Wam, że miewam takie huśtawki, jak nigdy. Przesilenie to jedno,m ale ja mam czasami zachowania depresyjne, wszystko mi jedno, nie chce mi się wstać z łóżka, a co dopiero ubrać, umalować itd. Nie widzę sensu mojej całodziennej pracy, bo przychodzi mąż i jest syf jaki był rano przed jego wyjściem … Dramat, nie szanuje mojej pracy za grosz. Próbuję mu to spokojnie powiedzieć, ale widzę jak ma napisane na czole, że nie mam większych problemów i przesadzam z tym porządkiem. Mam inne zdanie, bo nie zmywam podłóg codziennie, ale kubki po herbacie, miliony kabli walających się po domu, skarpetki, segregatory doprowadzają mnie do SZAłU !!!!
Tyle uzewnętrzniania. Muszę iść na babski wieczór, bo potrzebuję Seksmisyjnego wsparcia !!
Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy Cię nie zdradzi !!!!

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez doris1:Temat samochodowy mi sie spodobał:)
Jeśli chodzi o wozy z zagranicy, to zapytajcie Ewe o zdanie…
Ja niestety znam wiele przypadków samochodów sprowadzanych z zagranicy po znajomości i pewnych, a po chwili okazywało sie straszne padło…

Polecam samochód z firmowego salonu, używany, po przeglądzie, ponoć dostaje się gwarancję na taki samochód. To musiałabyś Amber sama rozeznać temat.
Masz na mysli komisy przy salonach??
Mam obok siebie salon Opla i faktycznie tam są jakieś autka na sprzedaż.
Musze się rozejrzeć 🙂

Co do sprowadzanych – mamy znajomego, który się tym zamuje, jemu zaufalismy w kwestii Opla i udało się 🙂
Nie kupiłam bym natomiast sprowadzonego z Allegro czy innego ogłoszenia.

eja Dodane ponad rok temu,

O tak… Sparzylismy się i to bardzo na sprowadzonym aucie… 🙁 Zakupiliśmy w grudniu Opla Fronterę, nasze wymarzone autko i do dziś nikt z nas nim nie jeździł… Najpierw miesiąc mąż w nim grzebał, wymienił to, co wysiadło i nadal było coś nie tak. Dopiero u diagnosty okazało się, że padł silnik. Stoi u mechanika, a kosztował nas dodatkowo za naprawę,lawetę połowę swojej wartości. Trafiliśmy na takiego szmaciarza (sory za wyrażenie), który sprzedał “podrasowane” auto. Na jeździe próbnej było ok, a po zakupie mąz ujechał nim zaledwie 20 km i padło wszystko 🙁 Już wyleczyłam się z takich aut, choć widzicie nie ma reguły, bo nasza Brawa tez sprowadzona była i służy nam świetnie do dzisiaj… Zależy od kogo się kupi, a tego nie przewidzisz…

eja Dodane ponad rok temu,

Gosia chłopa nie wychowasz, tylko spokój Cie uratuje. I tak jak mówisz, babski wieczór widzę, baardzo Ci się przyda. U nas jest podoniei wiesz doszłam do tego, że to nie jest tak, że nie szanuja naszej pracy. Oni po prostu nie zaprzątaja sobie głowy pierdołami!! Dla nich to detale, to, że posprzątasz, czy wypierzesz, doceniają to, ale nie poświęcaja temu tyle uwagi ile my byśmy chciały. Ja już się poddałam, bo widzę, że dalsza edukacja męża w tym zakresie nie ma sensu. To była syzyfowa praca… Głowa do góry!

emfro Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny,generalnie z używanymi autami zawsze jest ryzyko co się kupi,bo nigdy do końca nie wiadomo kto i jak tym samochodem jeździł.No chyba,że kupujemy od kogoś z rodziny,sąsiada czy znajomego,wtedy mamy pewność i wiemy co naprawiał,czy miał stłuczki itd.A czy sprowadzamy,czy kupujemy w komisie czy z ogłoszenia-to po prostu ryzyk-fizyk:(
Najlepsza rada-zabrać ze sobą kogoś,kto się naprawdę zna na samochodach,wie gdzie zajrzeć i gdzie puknąć żeby z grubsza wiedział czy warto w ogóle się takim autem zainteresować.A potem podjechać do mechanika,niech zrobi mały przegląd i wyrazi swoje zdanie.Lepiej u niego zostawić stówkę niż wtopić kilka tysięcy!My tak przynajmniej zrobiliśmy i wiedzieliśmy co kupujemy-że auto było puknięte i jak i co było naprawiane.I jesteśmy bardzo zadowoleni (tfu tfu odpukać;)) bo poza normalnymi naprawami wynikającymi z eksploatacji,nie ma z nim większych problemów.A ma już 8 latek!

Gosia zgadzam się z Twoim postem w stu procentach!Tylko ja nie mam niestety babci na miejscu,a bez sensu żebym teraz szukała opiekunki,aż tak noża na gardle nie mam.Potrzebuję tylko dłuższego kontaktu z ludźmi i wyjdzie to wszystkim dookoła na dobre,przestaną mi przeszkadzać pierdoły…odżyję…i myślę,że Hania też na tym skorzysta.A gdyby się okazało,że jednak za wcześnie na przedszkole,zawsze można ją wypisać,nic na siłę!

P.S.działają emotki,dzięki!!!!!!!!!!

emfro Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eja:Gosia chłopa nie wychowasz, tylko spokój Cie uratuje. I tak jak mówisz, babski wieczór widzę, baardzo Ci się przyda. U nas jest podoniei wiesz doszłam do tego, że to nie jest tak, że nie szanuja naszej pracy. Oni po prostu nie zaprzątaja sobie głowy pierdołami!! Dla nich to detale, to, że posprzątasz, czy wypierzesz, doceniają to, ale nie poświęcaja temu tyle uwagi ile my byśmy chciały. Ja już się poddałam, bo widzę, że dalsza edukacja męża w tym zakresie nie ma sensu. To była syzyfowa praca… Głowa do góry!

Ewa,święte słowa!!!!!!

helenb Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez emfro:Dziewczyny,generalnie z używanymi autami zawsze jest ryzyko co się kupi,bo nigdy do końca nie wiadomo kto i jak tym samochodem jeździł.No chyba,że kupujemy od kogoś z rodziny,sąsiada czy znajomego,wtedy mamy pewność i wiemy co naprawiał,czy miał stłuczki itd.A czy sprowadzamy,czy kupujemy w komisie czy z ogłoszenia-to po prostu ryzyk-fizyk:(
Najlepsza rada-zabrać ze sobą kogoś,kto się naprawdę zna na samochodach,wie gdzie zajrzeć i gdzie puknąć żeby z grubsza wiedział czy warto w ogóle się takim autem zainteresować.A potem podjechać do mechanika,niech zrobi mały przegląd i wyrazi swoje zdanie.Lepiej u niego zostawić stówkę niż wtopić kilka tysięcy!!!!!!!

DOKŁADNIE!

helenb Dodane ponad rok temu,

Ewelinko, ja tez chce Was zobaczyc:)

eja Dodane ponad rok temu,

Widzisz Madziu, u nas problem jest tego typu, że my pojechaliśmy z takim znawcą po to auto. Chłop się zna, komu sprowadził, to każdy zadowolony. A nam się trafił kot w worku…:mad:

doris1 Dodane ponad rok temu,

Faceci, to generalnie mają jakiś inny pogląd na świat, inne typy i już!!! i jeszcze jedna cecha nr 1: wszystko co robią jest NIEZAPRZECZALNIE NAJLEPSZE!!!

AMBER – chodzi mi o takie coś, jak np gościu kupuje w oplu nowy wóz, to oddaje stary opel. Oni robią w salonie przegląd, wyceniają autko i dają Ci gwarancję. Ponoć to tak działa.

kasiaijulia Dodane ponad rok temu,

witajcie 🙂 kurcze ale dałyście czadu 😉 już myślałam że nie skończę czytać w tym stuleciu 😉
Na temat samochodów się nie wypowiadam bo dla mnie to obcy temat , ale teść teraz jest na etapie szukania auta dla teściowej , szuka i szuka i nic mu nie pasuje hmmm

Ewcia dla was dużó zdrówka 🙂 i żeby to wszystko sie w końcu skończyło.
Ewelina dzięki za odpowiedź w sprawie usypiania , a na mail: [EMAIL=”czarnula23@poczta.onet.pl”]czarnula23@poczta.onet.pl[/EMAIL] poproszę foteczki domku 🙂 dziękuję .
Co do przedszkola to narazie planuję zapisać od przyszłego roku, ale tak z ciekawości byłam zapytać czy od tego roku miałybyśmy szanse i usłyszałam ze tak ,ale ja i tak od przyszłego roku planuję, ale jak to będzie naprawdę to się okaże, w końcu i tak będę musiała siedzieć w domu z maluszkiem.

Dzisiaj byłam na pierwszym usg 🙂 jeja ale wrażenia , maluszek tak fajnie ruszał rączką :p przeziernosc karkowa ok, serduszko biło jak dzwon , tylko wg lekarza trochę za szybko bo 173 uderzenia na minutę , ale powiedział że mieści się w granicy bo max to 180. Takze wszystko ok 🙂 a termin mam na 26 października .

No a Julce wczoraj wypadła kolejna jedynka ,także jak w tym tempie będą jej wypadac zębole to my naprawdę zbankrutujemy 😉

emfro Dodane ponad rok temu,

Ewcia wygląda więc na to,że mieliście cholernego pecha z tym autem:( to jest właśnie to ryzyko…chociaż na pocieszenie Wam napiszę,ze mój wujek kilka lat temu kupował z salonu nówkę samochód,zaczął nim jeździć i niby wszystko było ok.przyszło do zmiany opon i się okazało,że nierówno je zdziera,oddał auto na serwis i dopiero jak przycisnął ludzi to się okazało,że prawdopodobnie w czasie transportu auto zjechało z lawety i coś tam sie uszkodziło…nowiutkie auto,oczywiście nikt mu przy zakupie o tym nie powiedział,nawet auto nie było przez to tańsze,a generalnie do najtańszych nie należało…no commentshmmm tak więc jak widać,nigdy nie wiadomo na co sie trafi! na ile można trzeba zminimalizować ryzyko,ale do zera się go niestety nie wyeliminuje.

Kasiu od Oliwki super wiadomości!!!!! od razu mi się przypomniało jak byłam na pierwszym badaniu z Hanią…aż się rozmarzyłam;)

iska2207 Dodane ponad rok temu,

Oj kochane jutro Tobi ma dostać ostatni zastrzyk jak będzie dobrze. Trzymajcie kciuki, bo już mi się serce kraje, tak mocno płacze.

emfro Dodane ponad rok temu,

Iwonka,skoro to już ostatni zastrzyk,to na pewno dacie radę!!!!!!!!

doris1 Dodane ponad rok temu,

Iska – no to trzymam kciuki!!!

ewelynkb Dodane ponad rok temu,

Iwonko-musi byc dobrze.
Tobik szybciutko zapomni, a Ty spokojnie bedziesz mogła oczekiwać maluszka:) -to już przeciez lada dzień, więc chyba wszytskie z niecierpliwościa czekamy na wieści:) i oczywiście trzymamy kciuki:)

Dziękuje za słowa otuchy. Wiem , że mozna sie i z tego wykaraskac (tak jak Beatka pisała o Dominiku), ale informacje o młodych (w dodtaku znajomych) osobach, które z dnia na dzień znajduja się w stanie krytycznym mnie strasznie przygnebiaja….:(

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez iska2207:Oj kochane jutro Tobi ma dostać ostatni zastrzyk jak będzie dobrze. Trzymajcie kciuki, bo już mi się serce kraje, tak mocno płacze.
Iśka, będzi dobrze 🙂
Kciuki trzymam mocno!!

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez emfro:No to jesteśmy niestety razem Patrycja!!!!!
Ja składałam podanie tylko do jednego przedszkola-na Borowska,tam właśnie przyjmują 2,5-latki.Są jeszcze trzy takie przedszkola we Wrocławiu,ale zbyt daleko od nas i chyba bym musiała wstawać o 5 rano,żeby dotrzeć do nich na 8.Wpisaliśmy się na listę rezerwową i błagam trzymajcie kciuki!!!!! Nie wyobrażam sobie jeszcze rok siedzieć w domu…zwariuję!!

Magda w regulaminie jest taki punkt:
[quote]W uzasadnionych przypadkach (określonych w statucie przedszkola) w miarę posiadanych wolnych miejsc, od września 2008 r. dyrektor przedszkola może przyjąć dziecko, które ukończyło 2,5 roku[/quote]
Myslę, że jesli będziesz się dowiadywać i śledzić wolne miejsca to może się udać do zywkłej grupy przedszkolnej.
Styczniaki łapią się na te 2,5 roku…trzymam więc kciuki by Wam się udało!

amber Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kasiaijulia:
Dzisiaj byłam na pierwszym usg 🙂 jeja ale wrażenia , maluszek tak fajnie ruszał rączką :p przeziernosc karkowa ok, serduszko biło jak dzwon , tylko wg lekarza trochę za szybko bo 173 uderzenia na minutę , ale powiedział że mieści się w granicy bo max to 180. Takze wszystko ok 🙂 a termin mam na 26 października .

No a Julce wczoraj wypadła kolejna jedynka ,także jak w tym tempie będą jej wypadac zębole to my naprawdę zbankrutujemy 😉
Wspaniale czyta sie takie wiadomości 🙂

A dla Julki – szczerbulki uściski 🙂
Ma farta dziewczyna z tą zębową wróżką 😉

helenb Dodane ponad rok temu,

Ewelinko, zdjecia super!!!!!

amber Dodane ponad rok temu,

A ja się pochwalę nowym zakupem wiosennym dla Maćka 🙂

Kupiliśmy mu rower bez pedałów, jak się sprawdza w praktyce powiem jak do nas dotrze!

Wczoraj przymierzalismy go do zwykłego rowerka z kółkami bocznymi ale mój słabeuszek nie dał rady z pedałowaniem…taki rower waży 10 kg!
Ten który kupilismy o połowę mniej i wyrabia zmysł równowagi…Mam nadzieję, że Maciuś go polubi 🙂

A tu filmiki jak takie dwu-trzyletnie maluchy pomykają…

[Zobacz stronę]

[Zobacz stronę]

[Zobacz stronę]

…z boku są linki do podbnych filmów wideo…jest ich trochę 🙂

emfro Dodane ponad rok temu,

Beatko,dzięki za pocieszenie odnośnie przedszkola.Wiem,że jest taki punkt w regulaminie,ale wolałabym jednak,żeby Hania była z młodszymi dziećmi,bo przecież w grupie 3-latków są już prawie 4-latki i to zbyt duża różnica wieku na tym etapie rozwoju.Na razie czekam czy nie zwolni się jakieś miejsce u 2,5-latków…

Co do zakupu,myślę,że w 100% udany.jak patrzyłam jak te dzieciaczki pomykają to zrywałam boki ze śmiechu,świetnie wyglądają na tych rowerkach!

emfro Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny,my tu sobie gadu-gadu,ale co się dzieje z Kajdą?????? Kateczka nadal bez neta???????? Dajcie znać dziewczyny jeśli jeszcze nas czytacie!!!!!!!!!

helenb Dodane ponad rok temu,

Kajda na n-k oststnio zdjecie zmieniala

iska2207 Dodane ponad rok temu,

Dziękujemy za kciukasy.

Tobik nadal kaszle, lekarka długo się zastanawiała czy przedłużyć zastrzyki, ale ja widzę dużą poprawę i zdecydowałam że zostaniemy już tylko na doustnej zawiesinie. Z każdym zastrzykiem było już coraz gorzej. Jak ktoś pukał do drzwi to Tobik już płakał. Dupka cała obolała, nawet się już tam nie da dotknąć. Harmonogram całego dnia zburzony. Mam nadzieję że zdąrzymy odzyskać równowagę przed moim porodem. No i jeszcze ja muszę zdążyć wyzdrowieć.

Eja– a jak tam Twoje dziewczynki?

Kajda– odezwij się 🙁

eja Dodane ponad rok temu,

Dzięki Iwonko, że pytasz. Dorotka juz zdrowiutka, a Agatce został jeszcze paskudny kaszel, który budzi ja w nocy, bo tak ją dusi. Ale najważniejsze, że nie gorączkują już.
Za to ja przechodze chyba szczyt choroby, bo nadal gorączka i doszedł paskudny katar 🙁 (nie mówiąc o kaszlu). Ale wszystko to do opanowania, będzie dobrze 🙂

Beata, fajna sprawa z tym rowerkiem 🙂

Iwonko, mam nadzieję, że zdążycie się pozbierać przed rozwiązaniem! Trzymam kciuki!!

Ewelina, dzięki za zdjęcia, sa bombowe.

kegero Dodane ponad rok temu,

O, rany dziewczyny, sporo się działo, jak widzę 🙂 Najważniejsze, że dzieciaczki Wam zdrowieją – ja nie mam akurat z tym żadnych problemów od dłuższego czasu.

Kasiu Olivkova, super wiadomości, ciekawe, czy to naprawdę będzie długo wyczekiwany przez Cezara chłopczyk 🙂

Z przedszkolami to serio spory problem… My czekamy do 15-go kwietnia na wyniki, Eja, a Ty do kiedy?

Zazdroszczę Wam sukcesów z pieluchami. U nas kompletna porażka… Jedyne, co załapała, to że na nocnik można zrobić siku (ale niekoniecznie trzeba). Leje i kupka w majtuchy. Właśnie mija 6 tygodni nauki. Strasznie mnie to dołuje. Nie wiem już jakiej metody użyć ;(
Dochodzi nawrót deprechy – z mężem się nie rozumiem, ciągle siedzę w domu przez tę przeklętą pogodę, na okrągło chce mi się spać, nie można wypocząć, młode drą się… wysiadam i ryczę co chwilę…

emfro Dodane ponad rok temu,

Moniko może daj sobie spokój na razie z tą nauką nocnikowania,skoro to tak długo trwa i nie ma większych postępów,może po prostu jest za wcześnie dla Ady? Ja robiłam z Hanią trzy podejścia,jak widziałam,że przez 3-4 dni zero postępów to wracałam do pieluch i ponawiałam próbę po 3-4 tygodniach.Najważniejsze,żebyś jej nie zniechęciła lub nie wystraszyła.Każde dziecko ma swój czas na wszystko,w końcu i Adusia załapie o co chodzi.

Ewa w końcu dobre wieści!!!!!! oby jeszcze ta alergia choć trochę odpuściła…

Iwonka biedny Tobik,nie dziwię mu się,że już z takim stresem reaguje na pukanie do drzwi:( a czemu dostawał zastrzyki? Nie chciał łykać w innej formie leku? No i jak się czujesz tuż przed rozwiązaniem?

iska2207 Dodane ponad rok temu,

Emfro– lekarka zdecydowała o zastrzykach, głównie dlatego że jestem przed rozwiązaniem i uznała że to będzie najszybsza i najpewniejsza kuracja. Obawiała się że z zawiesiną może być różnie, zresztą tak jak piszesz. Nie chciała ryzykować zwłaszcza że z Tobikiem było już naprawde ciężko nie potrafił już sam chodzić taki był wycieńczony chorobą. Potrzebował coś expresowego i pewnego.

Ja niestety jeszcze jestem chora ( katar , gardło, kaszel). A jeśli chodzi o ciążowe dolegliwości to stwierdzam że mam znacznie więcej siły niż przy pierwszej ciąży. Poprostu przy dziecku nie ma innego wyjścia 🙂
Oprócz skurczy przepowiadających i bólu pachwin, nic mi nie dolega. Więc raczej nie zapowiada się żebym urodziła przed terminem 🙂

Kagero– trzymam kciuki za Wasze przedszkole. A co do nauki nocnikowania to nic nie poradze bo niewiem czy lepiej się poddać czy jeszcze czekać. 🙁

Ewcia – zdrówka

doris1 Dodane ponad rok temu,

Z nauką nocnikowania się nie przejmujcie. Mnie do tej pory ciężko NATALKę zaciągnąć na nocnik, a naukę zaczęliśmy od listopada. Jak nie idzie z nocnikiem, to próbujcie z nakładką na sedes. Był taki czas, że Natalka chciała robić siku, tylko na sedes. I jest też plus, nie trzeba myć nocnika.

Iska – Tobie teraz najbardziej potrzebne kciukasy. Życzę Ci lekkiego porodu, zdrówka i już nie mogę się doczekać, kiedy zameldujecie się z maluszkiem na naszym forum.

Znasz odpowiedź na pytanie: STYCZNIÓWKI 2006?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
Co myślicie??
Witam...chciałam się podzielić z wami moim problemem dotyczącym karmienia:( już wcześniej opisywałam moją sytuację ale opisze w skrócie to jeszcze raz i proszę doradźcie mi coś bo już sama nie
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Kiedy w końcu drugie...?????
To pytanie słyszę mniej więcej 2, 3 razy w tygodniu!!!! Szlag mnie już trafia. Słyszę, ze jestem egoistką, rozpieszczoną jedynaczką, myśle tylko o sobie, robię wielka krzywdę Basi, i w ogóle
Czytaj dalej