sukces Kuby

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #27009

    agusjot

    Tak bardzo się martwiliśmy, że juz teraz trzymiesięczny Kuba nie chce podnosić głowy z pozycji na brzuszku. Leżał tak i płakał. Za rączki podnoszony bardzo pieknie trzyma główkę juz jakiś czas, ale z brzucha, za żadne skarby. Wczoraj – w dniu swojej trzymiesięcznicy położony po raz któryś na torsie tatusia podniósł głowę i przz minutę rozglądął się dookoła! Teraz wystarczy go tak połozyć i pogadac i zaraz ją podnosi. A w planach juz była rehabilitacja neurologiczna, uff. Czy to nagły przypływ sił? Wątpię. Lenistwo? Wydaje mi się, że pomimo naszych starań nie poznał świata z tej perspektywy i nie widział sensu podnoszenia łebka. Dobrze, że już chce to robić. Chciałam tylko to powiedzieć. Pozdrawiam wszystkich.
    Aga z Kubą (25.06.2003)

    #358150

    tao

    Re: sukces Kuby

    może po prostu nie lubi tej pozycji. Moj synek, kiedy był mały, nie cierpiał leżeć na brzuszku. Było mu niewygodnie, bo miał problemy z ulewaniem i tyle.
    a Kubuś pewnie na miłym tatusiowym torsie poczuł się lepiej niż na łóżku, no i przede wszystkim odkrył, jak pięknie wszystko widać.
    gratulacje i pozdrowienia

    Tao i Igor (17.12.2002)



    #358151

    Anonim

    Re: sukces Kuby

    brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Przypomniał mi się taki stary dowcip!
    Otóż małżeństwu urodził się synek. Rósł zdrowo, skończył 2 lata ale nic nie mówił. Skończył 4, potem 5. Rodzice konsultowali z różnymi specjalistami – i nic! Kiedyś , przy niedzielnym obiedzie chłopczyp powiedział „A gdzie kompot?” Rodzice uradowani wykrzykiwali „Syneczku Ty mówisz” :Dlaczego dopiero teraz??” A on na to „bo zawsze był kompot!”

    Kaśka z Natusią (18 miesięcy 🙂

    #358152

    agusjot

    Re: sukces Kuby

    Dzięki. Bardzo nam miło. Pozdrawiamy.
    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #358153

    anies

    Re: sukces Kuby

    jak wiesz Wojtuś ma 2 miechy, czasem podnosi, a czasem po prostu wyje położony na brzuchu – nie podoba się i koniec
    ale ślicznie podnosił 22 sierpnia (wiem dokładnie bo zrobiłam mu wtedy zdięcie), a potem znów mu się odechciało

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #358154

    Anonim

    Re: sukces Kuby

    czasem dzieciaczki robia takie numery
    synel mojej kolezanki NIGDY nie ciagnal glowy podciagany do siedzenia za raczki !!! nawet gdy umial juz samodzielnie siedziec !!!
    zawsze glowe zostawial z tylu !!!

    [i]Ewa i Krzyś (9 i 1/2 mies.)



    #358155

    agusjot

    Re: sukces Kuby

    A ja też myślę, że Kuba jest podobny do swojego taty. Jeśli nie ma konieczności, to po co się wysilać. Tak też jest z uśmiechami. Są chwile, kiedy go wszystko rozbawia, śmieje się w głos – Kuba oczywiście – a czasem pomimo największych wygłupów z mojej strony, popatrzy z politowaniem , po czym zaczyna np. zjadać grzechotkę albo rozglądać się dookoła. Skąd ja to znam? 🙂
    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #358156

    anies

    Re: sukces Kuby

    mój grzechotek jeszcze nie zjada, ale swoje piąstki wprost uwielbia
    ale też zaczyna być podobny do taty, tata jak patrzy w telewizor to można mówić i mówić, a on nie słyszy, mały ostatnio też się zapatrzył w TV, jak wyłączyłam to się bardzo nie podobało

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #358157

    agusjot

    Re: sukces Kuby

    Z tym telewizorem to jest wielki problem. Kuba jak kątem oka dostrzeże tv to aż go wykręca, żeby tam patrzeć, lubi bajki i vivę, bo tam jest dużo kolorów i wszystko się rusza, nie lubi wiadomości i monotonnych programów. Było to zabawne przez pierwsze 2 dni, a potem my mu nie wystarczaliśmy i wieczorem najlepiej by siedział z tatą na kanapie i oglądał tv. Później na szczęście odkryłam rybki na karuzeli, wyciągnęłam je znad łóżeczka i wieszam przd bujaczkiem, gdzie siedzi-lezy. Też się kręcą (mamę bolą ręce od nakręcania pozytywki), na nitce bo na dłużej starcza niż pozytywka, cieszą jak tv a nie szkodzą na oczka i mały rozumek. Pozdrawiam.
    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #358158

    anies

    Re: sukces Kuby

    jejku mam taką pozytywke nad łóżeczkiem, cały czas kombinuję jak przerobić ją na baterie (hahaha), wieczorem przed zasnięciem ciągle kręcę
    a właśnie chcę kupić leżaczek-bujaczek, tylko jakiś tani i niewiem gdzie, w sklepach drogie, w komisie na Obywatelskiej jest jeden, ale jakiś trafiony, bo nie stoi stabilnie tylko albo sie buja albo jeździ na kółkach, cała nadzieja w tatusiu, może zakupi na giełdzie
    a tak wogóle to idziesz pojutrze na to spotkanie w ogrodzie botanicznym??

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)



    #358159

    agusjot

    Re: sukces Kuby

    Nie, bo jeszcze mam resztki tego choróbska i nie wychodzę na dwór. Teraz Kuba jest na spacerze z babcią, specjalnie przyjechała 🙂 Jak masz gg, to zapraszam 1319217

    #358160

    ada77

    Re: sukces Kuby

    Brrrawo!!! Widzisz mamusiu, trzeba wierzyc, że dziecko wszystko umie i co najwyżej po glebszym namysle nie widzi sensu, a nie zaraz na rehabilitację ;-))) Może Kubuś pomyślał: „Ja się tu męczę żeby zobaczyc świat leżąc na brzuchu, a przeciez dokładnie to samo widze z rąk mamy. I po co się wysilać? Nieekonomicznie…” I teraz pomyślał : :”A co mi zalezy, niech się starzy cieszą, bo jeszcze mnie naprawde gotowi wysłac na te swoje rehabilitacje ” ;-)))
    ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku ;-))))



    #358161

    zabka

    Re: sukces Kuby

    Właśnie miałam pisać o podobnym problemie. Moja córcia ma 10 tyg. i za żadne skarby nie chce teraz podnosić główki leżąc na brzuchu. Wcześniej, jakieś 4 tyg. temu nawet jej to wychodziło i cieszyłam się, że taka silna, a teraz jakiś leń na nią wlazł czy co? Mam nadzieję że niedługo się to zmieni tak jak u Was.

    Martyna i Maja ur. 17.07.2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close