Świnka morska

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)
  • Autor
    Wpisy
  • #95336

    figa

    Ptyśka zaczęła bardzo intensywnie marzyć o świniaku morskim.
    No i nawet się łamiemy, niech jedynaczka o kogoś zacznie dbać wreszcie 😀
    (zamiast grozić wyrośnięciem na egoistę ;))

    Wiedzy i szczegółów mi trzeba, bo nigdy styczności ze świnkami nie miałam.
    Gdzie kupić, żeby zdrowe było i nie zdechło zaraz?
    Czy dość inteligentna 😉 5,5-latka da radę obsłużyć (sprzątać jej pomogę)?
    Czy taki prosiaczek morski to fajny zwierzak?
    No i czy często zdarza się, że dzieci bywają uczulone na sierść?

    Będę bardzo wdzięczna za WSZELKIE informacje, przemyślenia,
    nawet te bardzo luźno związane z tematem 😉
    Dzięki 🙂

    #2031340

    an-ki

    No więc:
    – ekspertem nie jestem, ale pracowałam 7 lat w branży zoologicznej, od trzech w weterynaryjnej.

    – „Gdzie kupić, żeby zdrowe było i nie zdechło zaraz?” – w sklepie zoologicznym, pytaj o tzw „rodowód” lub książeczkę szczepień, bez zadnego dokumentu nie kupuj, świnki dostarczone do sklepu muszą byc już po szczepieniu.

    – „Czy dość inteligentna 5,5-latka da radę obsłużyć (sprzątać jej pomogę)?” Da radę, byle delikatnie, moja albo głaska zbyt „uczuciowo” i swinka natychmiast kwiczy, zdarzyło jej się także „pizgnąć” świnką o podłogę bo się wystarszyła (to było przy pierwszym kontakcie ze zwierzem).

    – „Czy taki prosiaczek morski to fajny zwierzak?” Fajny, żyje dłuzej niż chomik (do 8 lat, oczywiście w zależności od właściciela), gryzie rzadziej od królika. Trzeba pamiętać o tym, że to gryzoń, wiec chować kable, no i wziąść pod uwage zapachy wydzielajace się z klatki.

    – „No i czy często zdarza się, że dzieci bywają uczulone na sierść?” Na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć, na pewno tej siersci jest mniej niz na psie czy kocie, ale przypadki uczulen sie zdarzaja.

    Mam nadzieje że cokolwiek pomogłam, w razie pytań pisz.



    #2031341

    cat

    Polecam. 🙂 Mamy w domu dwie.
    Wczesniej miałam kilka chomików i myślałam, że ze świnką będzie mniej więcej to samo, ale jednak całkiem nie. To jest super zwierzak dla dziecka. Uwielbia drapanie, głaskanie (jak kot), znosi przytulanie 😉 i nie ugryzie.
    A do tego, inaczej niż np. chomik, w nocy śpi, a w dzień funkcjonuje (choć czasem też drzemkę sobie utnie).
    Myślę, że spokojnie Ptyśka da radę jej sprzątać.
    Polecałabym raczej samiczkę, tylko, że jest pewne ryzyko. W sklepach zool. świnki różnej płci trzymane są razem i po prostu możesz załapać się na ciężarówkę 😀
    Co do uczulenia to wiem tyle, że się zdarza. U nas akurat nie.

    Jak się zdecydujesz to powiem Ci, jaką polecam klatkę, trociny itp.

    #2031342

    ahimsa

    Koleżanka miała świnkę i jakoś tak ostro woniało od niej…dla mnie odrzucająco.

    #2031343

    figa

    Dzięki dziewczyny 🙂

    Cat, mogłabys bliżej coś o tych gadżetach dla świnek?

    Czy taka klatka byłaby ok?

    Doczytałam na świnkowym forum jakimś, że domek dopasowany być powinien do rozmiarów świnki,
    no ale na początku to ona mała będzie raczej, prawda?

    A i jeszcze jedno pytanie:
    – czy to prawda, że one samotnie to smutne są i nieszczęśliwe?
    że lepiej je parami trzymać?

    #2031344

    figa

    Zamieszczone przez ahimsa
    Koleżanka miała świnkę i jakoś tak ostro woniało od niej…dla mnie odrzucająco.

    Od świnek w sklepie zoo nie jechało, więc to chyba od jakości obsługi zalezy trochę. A może od płci? hmmm



    #2031345

    eilish

    Ja też szczerze polecam:). Jako dziecko posiadałam świnkę rozetkową(o taką: ), dożyła prawie do mojej matury, czyli ok. 7 lat. Gryzoń przesympatyczny i w gruncie mało kłopotliwy. Tak jak pisała Cat, dużo bardziej towarzyski od chomika. U mnie nie zdarzyło się np, by świnka ugryzła kogoś z domowników; była bardzo spokojna, pozwalała wiele ze sobą z robić.

    Co do pielęgnacji, jeśli zdecydowałabyś się na świnkę długowłosą, pomijając karmienie, sprzątanie klatki itp, dochodzi jeszcze szczotkowanie futerka.

    Świnka uczulac potrafi, ale chyba rzadziej niż inne zwierzaki. Moja młodsza siostra alergiczka(źle znosząca m.in kota i psa) przy niej akurat nie miała żadnych objawów.

    Zamieszczone przez Cat
    W sklepach zool. świnki różnej płci trzymane są razem i po prostu możesz załapać się na ciężarówkę 😀

    Dokładnie. Ostatecznie można próbować umówić się ze sprzedawcą czy nie przyjmie za jakiś czas potencjalnego potomstwa.

    A tu więcej o prosiakach: 🙂

    #2031346

    cat

    Ta klatka z linka jest ok, choć ja wolę takie wyższe, z pleksi, słabe zdjęcie, ale cos takiego:

    Trociny nie wylatują z takiej bokami.

    Na podłoże sypię żwirek drewniany (takie twarde bobki jak dla kota, które pochłaniają wilgoć) i na to trochę takich zwykłych trocin i siana.
    Dobrze, jak świnka ma w klatce domek.
    Do jedzenia jakaś karma świnkowa i zielenina. Latem jest łatwo, bo można narwać mlecza i skrzypu, za którymi świnki wariują. Ale cykoria i sałata też jest bardzo mile widziana 🙂 No i jakiś pojnik.
    Faktycznie, dla świnki podobno jest lepiej jak ma koleżankę (w takiej sytuacji najlepszy układ to 2 samice, samce się leją).
    Sprzątać trzeba tak co 3 dni. Świnki sikają na szczęście w jeden, upatrzony kąt, więc można nawet codziennie to miejsce tylko sprzątnąć.

    #2031347

    cszynka

    to ja też z tych, którzy polecają świnki morskie 🙂
    nasza mieszka z nami już 1,5 roku
    nikogo nie uczuliła/nie uczulił w zasadzie bo to jest ON
    czy śmierdzi jakoś? jak to od zwierzaka
    dla jednych to smród dla innych po prostu zapach jaki jest w domu, w którym mieszka zwierzę, a czy to pies czy świnka
    nam nie przeszkadza
    poza tym nasz jest na tyle członkiem rodziny, że nie ma zamkniętej klatki
    ale nie niszczy ani nie brudzi
    jakiś yntelygentny nam się trafił 😉
    z gadżetów to ma poidełko – i tu uwaga: zwróć uwagę na układ szczebelków w klatce a mocowania poidełka
    u nas to nie współpracowało i poidełko muszę dodatkowo mocować (szczebelki są poziomo i mocowanie się nie trzyma)
    świntuszek ma swoje ulubione smaki i mu dogadzam: np. tylko zielona papryka, innego koloru nie ruszy 🙂
    i różne inne warzywka na co dzień + ziarenka + kolby
    jak wchodzę do zoologicznego to zawsze z czymś dla niego wychodzę (np. ciasteczka o smaku czekoladowym 🙂 )
    Córcia opiekuje się o tyle świntuszkiem, że się z nim bawi
    krzywdy mu nie robi, czasem zanosi mu jedzenie
    czyszczeniem zajmujemy się my-rodzice

    a dziś dostałam od niej pytanie: mamo, a jak Lolek umrze i pójdzie do nieba to my zjemy jego mięso?hmmm

    #2031348

    eliz

    Mój kuzyn miał świnkę morską. Kiedyś za mocno wychylił się z balkonu i wypadł (wysoki parter). Złamał sobie ząb i nabił guza. Bał się, że rodzice na niego nakrzyczą, więc zerwał trochę trawy i dzwoni do drzwi. Otwiera mu matka i zdumiona (no bo przecież w domu był) pyta, gdzie wychodził. A on na to WYSKOCZYŁEM PO TRAWĘ DLA ŚWINKI:D

    Figa, wiem że nie pomogłam, ale przypomniała mi się ta historia ze świnką w tle i nie mogłam się powstrzymać…:)



    #2031349

    cat

    Zamieszczone przez

    Co do pielęgnacji, jeśli zdecydowałabyś się na świnkę długowłosą, pomijając karmienie, sprzątanie klatki itp, dochodzi jeszcze szczotkowanie futerka.

    Ja mam samca długowłosego. Jest dużo ładniejszy niż nasza krótkowłosa samica, ale fakt, futro trzeba mu z tyłu przycinać od czasu do czasu, no i znacznie więcej tych jego kłaków wszędzie. 😉

    #2031350

    eilish

    Zapach – indywidualna kwestia, wiadomo, jednej osobie będzie przeszkadzać bardzo, innej wcale. Na pewno ważne jaka ściółka jest w klatce i jak często ją się zmienia. Osobiście nie zauważyłam, by świnki same w sobie wydzielały jakąś nad wyraz przykrą woń.

    Zamieszczone przez Figa123

    A i jeszcze jedno pytanie:
    – czy to prawda, że one samotnie to smutne są i nieszczęśliwe?
    że lepiej je parami trzymać?

    Myślę, że niekoniecznie. Zależy jak wiele uwagi takiej śwince poświęca właściciel. Jeśli nie siedzi całymi dniami sama w klatce, nie powinno jej być źle. Dodatkowy gryzoń to dobry pomysł szczególnie, gdy dysponuje się małą ilością czasu.



    #2031351

    eilish

    Zamieszczone przez cszynka
    poza tym nasz jest na tyle członkiem rodziny, że nie ma zamkniętej klatki
    ale nie niszczy ani nie brudzi
    jakiś yntelygentny nam się trafił 😉

    Moja też zawsze miała otwartą klatkę i nie przypominam sobie, by kiedykolwiek, nocą bądź w ciagu dnia ,w czasie swoich wedrówek(nie aż tak częstych) próbowała coś zniszczyć/zabrudzić. Wracała grzecznie do siebie i tam załatwiała swoje potrzeby.
    Świnki są mądre;)

    #2031352

    figa

    Dzięki, dzięki, dzięki za rady 🙂

    Niedługo jedziemy na późne wakacje, więc P. musi na świnkę poczekać do powrotu.
    Przed wyjazdem raczej nie halo.
    Niech się zwierz/zwierzaki od razu do nas przyzwyczaja
    zamiast do zastępczej opieki.

    Muszę jeszcze przemyśleć sobie czy wziąć jedną czy dwie…

    #2031353

    figa

    Zamieszczone przez cszynka
    a dziś dostałam od niej pytanie: mamo, a jak Lolek umrze i pójdzie do nieba to my zjemy jego mięso?hmmm

    o mamo 😀

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close