Swinska grypa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)
  • Autor
    Wpisy
  • #100327

    ladybug

    Od wczoraj bardzo sie boje, choc z natury nie jestem na punkcie chorob przewrazliwiona.
    Od wczoraj – bo dowiedzialam sie, ze w zeszlym tygodniu bylo 55000 nowych zachorowan w UK, dwoje dzieci w pobliskiej szkole, jedna z moich znajomych plus trojka jej dzieci (3, 16, 18 lat).
    W sumie w Uk zmarlo juz 29 osob, na swiecie wiadomo o 589 przypadkow, a o ilu nie wiadomo??

    Poza tym moja rodzina (oprocz mnie) jest w grupie podwyzszonego ryzyka, nie odnosnie zachorowania, tylko odnosnie ewentualnych komplikacji:
    maz astmatyk
    Alex astmatyk
    Alex i Conrad ponizej 5 roku zycia
    Conrad taki malutki, a lek przeciwwirusowy jest od po 1 roku zycia.

    Mam schiza, poodmawialam spotkania ze znajomymi z dziecmi w wieku szkolnym.
    Szczepionki maj byc od sierpnia, najpierw dla ososb ze sluzby zdrowia, pozniej dla tych z przewleklymi chorobami i ludzi starszych oraz dzieci, ale istnieje mozliwosc, ze zanim szczepionki wejda w zycie – wirus moze sie zmutowac i szczepionki nie beda wiele warte.
    Mowia ze ryzyko smierci jest niskie, ale jednak ktos umiera, ktos kto mial rodzine, bliskich i nie mial problemow ze zdrowiem.

    Boje sie…

    #2622771

    danio01

    Mam podobne odczucia:( Do niedawna podchodzilam do tego bardziej na luzie ale teraz zaczynam troche panikowac tym bardziej, ze zaczynaja sie pojawaiac zachorowania w blizszym i dalszym otoczeniu. Wczoraj jeszcze przeczytalam na stronie BBC, ze przewidywalna ilosc zgonow w zime na terenie UK to 19-65 tysiecy :Boje się:. Z drugiej strony pisza jednak, ze 98% osob, ktore zachoruja, wyjda z tego bez szwanku.



    #2622772

    yoko

    wiecie o ilu setkach zgonów po powiklaniach po innych „zwykłych” grypach nie wiecie?
    jednoczesnie rozumiem Wasze obawy.

    #2622773

    danio01

    Zamieszczone przez bruni
    wiecie o ilu setkach zgonów po powiklaniach po innych „zwykłych” grypach nie wiecie?
    jednoczesnie rozumiem Wasze obawy.

    Wiemy, wiemy ale na ‚zwykla’ grype umiera tu rocznie kilkaset moze kilka tysiecy osob. Teraz mowia o 65 tys. w ciagu jednej zimy:(. Mam nadzieje, ze grubo przesadzaja z tymi przewidywaniami.

    #2622774

    dagi

    dzisiaj rano zaprowadzilam Mie do opiekunki. co prawda mala skarzyla sie na bol brzucha rano ale myslalam, ze to nic powaznego. Po ok. 2 godzinach telefon – Mia ma wysoka goraczke ,wymiotuje i mowi, ze boli ja gardlo. Z pracy przyjechalam z predkoscia swiatla, poszlysmy do lekarza a on… kazal obserwowac. Jak narazie za malo niepokojacych objawow. Wprawdzie mia wymiotuje po kazdej probie zjedzenia czegokolwiek ale goraczka spadla a gardlo jest tylko troche zaczerwienione. Jesli goraczka znowu wzrosnie jedziemy do szpitala. Zawsze myslalam, ze cala to nagonka ze swinska grypa to po prostu „akcja marketnigowa” majaca na celu wypromowanie szczepionki ale teraz zaczynam sie powaznie bac.
    Pracuje zaraz przy Heathrow, codziennie podrozuje metrem wiec o zalapanie tego swinstwa nie jest trudno. Mam nadzieje, ze u Mii to tylko rota wirus. Pewnosci jednak nie mam.

    #2622775

    Anonim

    Trzymam kciuki,,,biedne dzieciątko …no i ten stres…



    #2622776

    bratek

    trzymam kciuki aby u Was to nie była jednak świńska grypa

    #2622777

    chilli

    a moja maz na poludnie usa leci :Boje się::Boje się::Boje się:

    #2622778

    jaga

    Govinda trzymam mocno kciuki!!!

    Sabina rozumiem Twoje obawy. Z drugiej strony od rzecznika sanepidu słyszałam,że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Przypadki śmiertelne są raczej u osób, u których pojawiły się powikłania – organizm osłabiony i łatwo o problemy np. z płucami. Mówił też, że ponoć w UK ludzie specjalnie się zarażają, żeby mieć to już za sobą, bo wirus gorszy, gdy zmutuje. Ile w ty prawdy – nie wiem.

    #2622779

    kantalupa

    Zamieszczone przez szpilki
    a moja maz na poludnie usa leci :Boje się::Boje się::Boje się:

    na polnocy jakos spokojniej w tej kwestii
    niec sie nie mowi w okolicy
    mam sie zaczac bac? czy jak?



    #2622780

    ladybug

    Zamieszczone przez Bronia
    Govinda trzymam mocno kciuki!!!

    Sabina rozumiem Twoje obawy. Z drugiej strony od rzecznika sanepidu słyszałam,że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Przypadki śmiertelne są raczej u osób, u których pojawiły się powikłania – organizm osłabiony i łatwo o problemy np. z płucami. Mówił też, że ponoć w UK ludzie specjalnie się zarażają, żeby mieć to już za sobą, bo wirus gorszy, gdy zmutuje. Ile w ty prawdy – nie wiem.

    slyszalam, nazywaja to ‚swine flu party’, ale to glupota, bo odpornosc nie jest gwarantowana, poniewaz wirusy grypowe szybko sie mutuja

    #2622781

    moni2003

    Zamieszczone przez govinda
    dzisiaj rano zaprowadzilam Mie do opiekunki. co prawda mala skarzyla sie na bol brzucha rano ale myslalam, ze to nic powaznego. Po ok. 2 godzinach telefon – Mia ma wysoka goraczke ,wymiotuje i mowi, ze boli ja gardlo. Z pracy przyjechalam z predkoscia swiatla, poszlysmy do lekarza a on… kazal obserwowac. Jak narazie za malo niepokojacych objawow. Wprawdzie mia wymiotuje po kazdej probie zjedzenia czegokolwiek ale goraczka spadla a gardlo jest tylko troche zaczerwienione. Jesli goraczka znowu wzrosnie jedziemy do szpitala. Zawsze myslalam, ze cala to nagonka ze swinska grypa to po prostu „akcja marketnigowa” majaca na celu wypromowanie szczepionki ale teraz zaczynam sie powaznie bac.
    Pracuje zaraz przy Heathrow, codziennie podrozuje metrem wiec o zalapanie tego swinstwa nie jest trudno. Mam nadzieje, ze u Mii to tylko rota wirus. Pewnosci jednak nie mam.

    trzymam mocno kciuki za zdrówko Twójej Córeczki…

    Zamieszczone przez aaagatka
    slyszalam, nazywaja to ‚swine flu party’, ale to glupota, bo odpornosc nie jest gwarantowana, poniewaz wirusy grypowe szybko sie mutuja

    :Strach:
    jak dla mnie to jeden ze szczytów ludziej głupoty…



    #2622782

    dagi

    Mia tak rozkrecila sie z wymiotowaniem (14 razy!!!), ze wyladowalysmy w szpitalu. Chcialam teo uniknac bo wiadomo mozna tam zlapac gorsze rzeczy ale nie bylo wyjscia.
    Po solidnym nawodnieniu (6 godzin) i zrobieniu testow wypuscili nas do domu. To jednak rota.
    Lekarz kazal sie tak ta swinska grypa nie przejmowac , jak bedziemy mieli symptomy mamy zadzwonic NHS Direct albo do naszego GP i zamowic leki do domu :Strach:.

    #2622783

    moni2003

    Zamieszczone przez govinda
    Mia tak rozkrecila sie z wymiotowaniem (14 razy!!!), ze wyladowalysmy w szpitalu. Chcialam teo uniknac bo wiadomo mozna tam zlapac gorsze rzeczy ale nie bylo wyjscia.
    Po solidnym nawodnieniu (6 godzin) i zrobieniu testow wypuscili nas do domu. To jednak rota.
    Lekarz kazal sie tak ta swinska grypa nie przejmowac , jak bedziemy mieli symptomy mamy zadzwonic NHS Direct albo do naszego GP i zamowic leki do domu :Strach:.

    głupio mi pisać że się ciesze że to „tylko” rota…:Wstyd: ale BAAARDZO ciesze się że to nie świńska grypa…

    #2622784

    dagi

    Zamieszczone przez moni2003
    głupio mi pisać że się ciesze że to „tylko” rota…:Wstyd: ale BAAARDZO ciesze się że to nie świńska grypa…

    ja tez sie ciesze :).
    Mia dochodzi do siebie – zjadla 2 sucharki, kilka chrupkow, wypila pol szkanki wody i wszystko siedzi w srodku wiec jest lepiej!!
    Dzieki dziewczyny za kciukaski i pamiec :).

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 62)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close