Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #83009

    eunike

    Sporo piszecie na forum o histerycznych zachowaniach swoich dzieci, niektóre egzemplarze są po prostu trudne, ale z tego co kajrzę to dotyczy zazwyczaj ok. dwulatków i starszych. A co powiecie o roczniaku (skończy rok za 2 tygodnie) który wykazuje takie właśnie zachowania??? Mój synek już ponad miesiąc temu zaczął okazywać złość, ale wyglądało to jeszcze dosyć niewinnie (po prostu zdałam sobie sprawę że moje dziecko będzie raczej z typu złośników). Ale ostatnio zaczęło przybierać to coraz ostrzejsze formy, a to co pokazał dziś to………. ja jestem po prostu przerażona . Nie będę opisywać w szczegółach całego dnia, ale krótko mówiąc wpadał w niesamowitą złość z totalnie głupich powodów (np. nie chciał być akurat w tym momencie przewinięty, albo że nie pozwoliłam mu uderzać rączką w łyżkę którą go karmiłam). Złość, wrzask, wręcz spazmy, bo już nie wiem jak to określić, trwało to długo, nie sposób go było uspokoić. Próbowałam trochę time-out, ale to jest jeszcze przecież małe dziecko! Nie mogę chyba jeszcze tak za mocno stosować określonych metod wychowawczych bo jest jeszcze za mały! (czy nie jest?) Jeszcze nie sposób mu nic wytłumaczyć ani też dopytać co go tak zezłościło, bo nawet nie umie mówić
    Jak postępować z tak małym złośnikiem? Czy Wasze zbuntowane dwulatki były już takie mając roczek?

    Cyprianek (listopad 2005)

    #1190285

    efcia2004

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    Asia mniej więcej w tymwieku zaczęła pokazywać wyraźnie że na coś nie ma ochoty. Do 2 lat brakuje jej jeszcze 4 miesiecy ale tak naprawde dopiero teraz okazuje zlosc nazwijmy to w czystej postaci 🙂 To co było w wieku roku to było delikatnie NIE 🙂

    Ewcia i Asiula (4.03.2005)



    #1190286

    klucha

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    nazwałabym to zachowaniem roczniaka. Dziecko w peym wieku uświadamia sobie własne JA. Musisz nauczyć sobie radzić z takimi sytuacjami i reagować na nie, pokazujac synkowi że nie podoba Ci się, że nie akceptujesz takiego zachowania.
    W tym wieku pamiętam że działało u mnie jako tako odwrócenie uwagi, zainbteresowanie czymś innym, aby wyciszyć dziecko. Na kary w tym wieku jak dla mnie za wcześnie, maluch nie zrozumie ich sensu.
    Pamiętam jak mi córa wywalała jedzenie z miseczki dla zabawy, jak dla zabawy uciekała przy zmianie pieluchy a pieluch pełna kupy, od niej brudna pupa, a to wszystko wytarte w pościel 😉 Cudnie było. Jak wpada w złość próbuj odwrócić uwagę, jak nie zadziała, niech się wykrzyczy i wypłacze, ale nie polecam zostawiania dziecka samego, ja zawsze byłam w takich sytuacjach na wyciągnięcie ręki, dla jej bezpieczeństwa bo potrafiła rzucać się na oslep.
    Dziecko zezłoscić może to że pomachałaś lewą ręką a nie prawą 😉

    Izka i 4 latka

    #1190287

    bep

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    Myślę podobnie jak dziewczyny!! To normalne, że Maluch wyraża swoje pragnienia, emocje. U nas też jest często płacz, pokazywanie czego chce.
    Odwracamy uwagę i jest fajnie. Szybko zapomina – choć czasem potrafi dawać czadu całkiem długo
    Chyba trzeba przywyknąć do myśli, że dziecko dorasta

    Bep i Szymek 04.11.2005

    #1190288

    eunike

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    Oczywiście stosowaliśmy zawsze odwracanie uwagi, do tej pory skutkowało, ale wczoraj NIC nie było w stanie go uspokoić, dopiero czas… I zapewniam Cię że nie mam na myśli zwykłego pokazywania co chce czy wyrażania emocji, bo to jest normalne i zrozumiałe. To była niepohamowana złość w najczystszej postaci. Może moje dziecko szybko rozwija się emocjonalnie i dlatego potrafi wyrażać już coś takiego… No cóż, matce nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w anielską cierpliwość

    Tak na marginesie – czemu nie piszesz w Listopadówkach, ja jestem bardzo ciekawa co u Szymka

    Cyprianek (listopad 2005)

    #1190289

    chilli

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    a kiedy dziecko zaczyna dorastać do tego, zeby zacząć go wychowywać?
    Myśle że najwyższa pora na nauke gdzie sa granice.
    U nas zaczęła sie troche wcześniej – bo młoda zaczęła raczkowac mając niespęłna pół roku – wiec wtedy pojawily sie pierwsze ograniczenia.

    marcowe szpileczki



    #1190290

    kantalupa

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażo

    Jakos w okolicach osmego miesiaca zycia Adach pokazal pierwsze zapedy do zlosliwosci. Najpierw to byly ataki placzu i spazmatycznego krzyku (choc mam do czynienia z jego placzliwoscia od samego poczatku), krotko pozniej rzucanie sie na ziemie.
    Myslalam, ze to jakis wczesny „dwulatkowy” odruch, ale czym sa dwulatkowe odruchy, wiem od niedawna.
    Przez te juz blisko dwa lata nauczylam sie, ze Adach, jako krzykliwy i nadwrazliwy na caly swiat egzemplarz, potrzebuje jasno okreslonych granic przyzwolenia i wlasciwie to chyba jedyna metoda na obcowanie z nim. Nie wolno, wiec nie pozwole Ci na to, nawet „dla swietego spokoju”, nawet jesli bedziesz histerycznie wyl przez godzine.
    A zaczelismy mu pokazywac owe granice, kiedy mial trzy miesiace i nie chcial spac w zadnej innej pozycji, jak tylko w moich ramionach i z cycem w ustach.
    Jeszcze jedna rzecz, ktorej nauczyl mnie Adach-akceptacja dla faktu, ze moje dziecko nie jest aniolem, nie nalezy do typu dzieci, ktore cicho bawia sie lyzeczka od herbaty przez godzine.

    Moze Twoj synek to takie wlasnie dziecko jak moj Adach, jesli tak, to lacze sie w bolu i zycze duzo cierpliwosci (czasami potrafi zabraknac, niestety, na szczescie zawsze moge wyjsc do drugiego pokoju…) w „ograniczaniu”.

    Zawsze pocieszam sie po cichu, ze jeszcze tylko 16 lat i mam to cale wychowanie z glowy

    #1190291

    eunike

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    Wyznaczanie granic – to oczywiście! Ja miałam na myśli bardziej ‚hardcorowe’ metody wychowawcze typu zostawianie krzyczącego ze złości dziecka samego gdzieś w kącie albo w jego pokoju, żeby się wykrzyczał i ochłonął… Na to jest jednak nieco za wcześnie, zgodzisz się ze mną?

    Cyprianek (listopad 2005)

    #1190292

    eunike

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażo

    Po tym co było wczoraj nabrałam pewności że to będzie trudny charakterek, strach pomyśleć co będzie za rok Dziękuję za wsparcie, uczucie że ktoś nas rozumie jest bardzo pocieszające.

    Cyprianek (listopad 2005)

    #1190293

    chilli

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    nie zgodze – dla jednej mamy bedzie za wczesnym stosowanie time-outów dla roczniaka dla innej dla trzylatka.
    Dla mnie roczniak to duze, rozumiejace dziecko, które potrafi sygnalizować podstawowe potrzeby.

    marcowe szpileczki



    #1190294

    kantalupa

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażo

    O, to i ja sie dopisze. Nie moge sie zgodzic, ze to za wczesnie, bo tak na dobra sprawe, jak inaczej zahamowac fale krzyku i zlosci? Wiem z doswiadczenia, ze dziecko nie przestanie, dopoki nie osiagnie swojego celu (wymuszenie okreslonego zachowania, w pewnym momencie po prostu zwrocenie uwagi na siebie za wszelka cene)
    Ja Adacha zostawialam.
    Uszczerbku na zdrowiu psychicznym nie odnotowalam

    #1190295

    nucha

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażo

    Mój sam wrzeszcząc ucieka do pokoju, do kuchni, wraca do nas, wrzeszczy, znowu do kuchni, aż mu się znudzi 🙂 My siedzimy w jednym miejscu, jak się wykrzyczy przychodzi już na dobre :))

    Ania i



    #1190296

    eunike

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażo

    A z wiekiem to tym nerwuskom nie przechodzi, jak widzą że te sceny są na próżno??


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1190297

    fresz

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażona

    No to musisz powoli „wziąść” się za swoja pociechę, bo jak tak dalej pójdzie to za rok nie dasz sobie w ogole rady. A to co dziecku wolno a czego nie trzeba tłumaczyc od samego poczatku, może sie nie raz wydawac, ze takie dziecko jest za małe, ale to nie prawda, takie dzieci rozumieja więcej niz sie nam wydaje.

    Życzę powodzenia

    & ANIA

    #1190298

    nucha

    Re: Syndrom dwulatka u roczniaka?? Jestem przerażo

    podobno to sa dzieci z charakterkiem, no ale wg mnie większość, jeśli nie każde przechodzi te bunty:)
    A co do przechodzenia, to może powiem tak: po prostu trwa to coraz krócej 🙂
    Trzeba cierpliwie znosić 🙂 Nie mamy innego wyjścia:)

    Ania i

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close