Szcezpienie a zachorowanie na świnkę?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #106723

    ciapa

    U naszej niani nastoletni syn chory na świnkę
    Jest ryzyko, ze młoda się zarazi jak była szczepiona?
    Młodą wozimy do domu niani

    #4131215

    wiola

    Byłam szczepiona na świnkę, a i tak miałam ją 2 razy. :Kciuki: za młodą by ominęło ją to dziadostwo.



    #4131216

    ciapa

    Zamieszczone przez wiola
    Byłam szczepiona na świnkę, a i tak miałam ją 2 razy. :Kciuki: za młodą by ominęło ją to dziadostwo.

    To można ją mieć 2 razy?:Hmmm…:

    #4131217

    wiola

    Zamieszczone przez ciapa
    To można ją mieć 2 razy?:Hmmm…:

    Zdarza się bardzo rzadko.

    #4131218

    ahimsa

    ja też miałam ją 2x…w odstępie kilku tygodni. Za drugim razem ciężko przeszłam-miałam 7 lat wtedy.

    #4131219

    qr-chuck

    Zamieszczone przez ciapa
    U naszej niani nastoletni syn chory na świnkę
    Jest ryzyko, ze młoda się zarazi jak była szczepiona?
    Młodą wozimy do domu niani

    Szczepionka ma działać bodajrze przez 5-6 lat.
    Kiedy była szczepiona?

    BDW: ja osobiście w szczepionki nie wierzę – wbiłam sobie cały cykl żółtaczki, a jak po roku zrobiłam przeciwciała, to się okazało, że mam zero odporności…



    #4131220

    oliweczka

    Zamieszczone przez kurczak
    Szczepionka ma działać bodajrze przez 5-6 lat.
    Kiedy była szczepiona?

    Pewnie po 12. mcu MMRII…
    Współczuję, ciapo stresów, ale być może mała jest uodporniona?
    A nie możecie na jakiś czas zrezygnować z wożenia tam dziecka? Ja jednak bym się obawiała zarażenia…:Niepewny:

    #4131221

    qr-chuck

    Zamieszczone przez oliweczka
    Pewnie po 12. mcu MMRII…

    Nie wszyscy kalendarzem idą…
    Moja starsza na 2 lata była szczepiona MMRII, a młody jeszcze nie (3,5 roku). Na wiosnę go planuję zaszczepić…
    Potem się jeszcze jakoś to doszczepia…

    #4131222

    oliweczka

    Zamieszczone przez kurczak
    Nie wszyscy kalendarzem idą...
    Moja starsza na 2 lata była szczepiona MMRII, a młody jeszcze nie (3,5 roku). Na wiosnę go planuję zaszczepić…
    Potem się jeszcze jakoś to doszczepia…

    No takkkk…
    Ja też nie idę przecież 😉

    #4131223

    ciapa

    Młoda szczepiona 2 mce temu
    Przewertowałam net skuteczność szczenienia w przypadku świnki 80-95%
    Młoda poszła i tak jak się miała zarazic to się zaraziła, bo okres siania jest dosyć długi

    Podobno świnkę można mieć raz w życiu – wysztkie pozostałe to nie świnki 🙂 Świnkę swierdza sie po badaniu krwi i ma się oboiwiązek zgłaszać do sanepidu każdy przypadek:Hmmm…:, ślinianki nie świadczą, że świnka jest…podobno – tak wynika z opinii mojej dr i netu…:Hmmm:

    Pozostaje mi mieć nadzieję, że młodej się świnia nie czepi

    Dzięki 🙂



    #4131224

    oliweczka

    Zamieszczone przez ciapa
    Młoda szczepiona 2 mce temu
    Przewertowałam net skuteczność szczenienia w przypadku świnki 80-95%
    Młoda poszła i tak jak się miała zarazic to się zaraziła, bo okres siania jest dosyć długi

    Podobno świnkę można mieć raz w życiu – wysztkie pozostałe to nie świnki 🙂 Świnkę swierdza sie po badaniu krwi i ma się oboiwiązek zgłaszać do sanepidu każdy przypadek:Hmmm…:, ślinianki nie świadczą, że świnka jest…podobno – tak wynika z opinii mojej dr i netu…:Hmmm:

    Pozostaje mi mieć nadzieję, że młodej się świnia nie czepi

    Dzięki 🙂

    W takim razie trzymam kciuki, by się świnia nie czepiła 😉

    #4131225

    paszulka

    Ciapa jak się nie czepi, to będziesz miała pewność, że mała odporna.
    Jak się czepi to na pewno łagodnie, bo taki efekt szczepień właśnie…. acz to moim zdaniem raczej zagwarantuje, że już drugi raz się w przyszłości nie czepi.
    Oczywiście są wyjątki… ale wyjątki nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji… tym bardziej, że tutaj upierdliwość spora (L4 się kładnia) ale zagrożenie dla dziecka nie duże.
    Kciukam za zdrowie i święty spokój.:Kciuki:



    #4131226

    chilli

    ja tam bym sie cieszyla jakby mi przeszli świnie.
    przynajmniej mialabym pewność posiadania przeciwciał.

    #4131227

    paszulka

    Zamieszczone przez szpilki
    ja tam bym sie cieszyla jakby mi przeszli świnie.
    przynajmniej mialabym pewność posiadania przeciwciał.

    Ja też wychodzę z takiego założenia choć czasem po prostu jest tak, że ten właśnie czas jest najgorszy na chorobę, bo w pracy się wali, pali itp… patrząc jeszcze z innej strony to nigdy nie ma dobrego czasu na uziemienie w domu z dzieckiem. Choć ja teraz na macierzyńskim i jestem pełna szczęścia, bo Jolka złapała od Baśki ospę. Mamy trzy piękne chrostki. Bosko.:Wow!:
    Gdybym pracowała i po dwóch tygodniach L4 miałabym zaserwować sobie 2-3 kolejne to bym była w stresie. 🙂

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close