szczepienia przed przedszkolem

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #99686

    jorggus

    Jaś ma ponad 2 lata, od września idzie do przedszkola (będzie miał 2,6lat) i się zastanawiam nad dodatkowymi szczepieniami- pneumokoki, menigokoki, ospa wietrzna? Warto wydać kilkaset zł i kłuć dzieciaka??? czy to po prostu propaganda reklamowa???
    Jak było u was?

    #2547349

    Anonim

    Wątków na temat szczepień było sporo – poszukaj. Ja osobiście nie zaszczepiłam dodatkowo starszej córki, młodszej też nie zamierzam – w tym roku zaczyna przygodę z przedszkolem.



    #2547350

    hakami

    Starszą córkę i mlodszego syna szczepilam na pneumokoki i ospę. Bylam wtedy w ciąży i teraz też jestem, więc lekarz zlecił szczepienie na ospę dzieci dla zdrowia dziecka w brzuchu. Gdyby nie to, że bylam i jestem w ciąży to nie szczepiłabym na ospę.

    #2547351

    usianka

    Po bardzo dlugich naradach i kilku rozmowach z pediatrą zdecydowalismy sie zaszczepic Emilke przeciwko pneumokokom i w pierwszym roku na grype. Ospy nie szczepilismy – uznalismy, ze lepiej zeby przeszla w przedszkolu (my oboje chorowalismy duzo pozniej i nie bylo fajnie). To co jej dodatkowo zaszczepilismy sprawdzilo sie – nie dostala w trakcie przedszkola ani jednego antybiotyku (w naszym przedszkolu wszystkie infekcje bakteryjne sa spowodowane pneumokokami – mamy akurat pediatre zorientowaną co piszczy w naszym przedszkolu). Infekcje wirusowe w pierwszym roku zdarzaly sie, ale generalnie „chorowala” na katary 😉 Potem zrezygnowalismy z powtarzania grypy i musze napisac, ze w drugim roku infekcje wirusowe (grypopodobne) mialy gorszy przebieg. Wyglada wiec na to, ze w przypadku Emilki coś dala ta szczepionka.

    Rozważcie zaszczepienie siebie. I ja i mąż odchorowalismy przedszkole bardziej niż młoda.

    #2547352

    aruga

    Mój chodził do żłobka i bardzo chorował. Postanowiłam zaszczepić na pneumokoki. Nie wiem na ile to coś dało9 ale byłam spokojniejsza a mały duuuuużo mniej zaczął chorować (wcześniej głównie to były zap. oskrzeli)

    na ospę nie szczepiłam i uważam że lepiej żeby małe dziecko zachorowało, bo jak i na forum widać po szczepieniach zdarzają się przypadki zachorować

    Meningokoków nie szczepiłam

    Najlepiej z pediatrą tą sprawę przedyskutować – on zna dziecko i wie czy i jak często choruje, co może mu potencjalnie zagrażać
    Mi się wydaje że lepiej zainwestować w leki poprawiające odporność – np. u nas cuda zdziałał Ribomunyl

    #2547353

    usianka

    Zamieszczone przez aruga
    Mi się wydaje że lepiej zainwestować w leki poprawiające odporność – np. u nas cuda zdziałał Ribomunyl

    Fajnie to wygląda, dziecko przestaje chorowac w krotkiej perspektywie, a nie wiemy co tak naprawde dzieje sie z ukladem odpornosciowym dziecka i jak taki preparat wpłynie na stan jego zdrowia w dluzszej perspektywie. Bez wyraznych wskazan i zbadania profilu immunologicznego nie podalabym takiego preparatu, chociaz kiedys to rozwazalam (oczywiscie pod wpływem DI). Nie zrobilam tego i z perspektywy czasu bardzo sie z tego powodu ciesze. Niedawno kolezanka pediatra ze szpitala klinicznego (oddzial zajmujący sie m.in. zaburzeniami odpornosci) nieco rozjasnila mi w glowie i stalam sie bardzo sceptyczna. Wiele z nas walczy by nie podac dziecku antybiotyku, a jednoczesnie lekką ręką podaje dziecku preparat, ktory znacznie bardziej wpływa na funkcjonowanie organizmu. Apeluje o ostroznosc z tego typu preparatami. Wiem, ze nie kazdy to lubi, ale juz lepiej pojsc po linii „ludowej” i właczyc do diety czosnek.



    #2547354

    Anonim

    Nie szczepiliśmy Niny na nic. Pierwszy rok przedszkola przechorowała dosyć ostro, w okresie jesienno-zimowym przynajmniej raz w miesiący była chora. Na wiosnę się poprawiło, drugi i trzeci rok przedszkola lajtowy pod względem chorób. Ja myślę że dziecko musi się po prostu uodpornić, im dłuższy staż przedszkolowania tym lepiej 😉

    #2547355

    aborka

    Bartka szczepiłam na pneumo bo był po ospie. mimo to cały rok bardzo chorował. Ala chorowała wtedy z nim (od 0 do 2 lat). Ją zaszczepiłam jak miałam 2 lata i od tamtej chory nie chorowałam prawie wcale – gorącki nie miała z pół roku, antybiotuku nie brała z 1,5 roku. A dodam ze ma przerost migdałków, płyn w uszach i skierowanie do zabiegu. ostatnio ją antybiolem przeleczyłam bo miała ślimaczącego, zielonego gluta i gorączke. to była jaj pierwsza choroba od wrzesnia. Nie wiem czy uodporniła ją szczepionka czy wczesniejsze choroby ale fakt jest taki ze od wpisu w ksązeczce o szczepieniu mamy u lekarza 2 wizyty :).

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close