Szczepienie na żółtaczkę i takie tam różne smutki

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #34313

    aggulka

    Właśnie mija dziś miesiąc od mojego drugiego w tym roku łyżeczkowania po nieudanej ciąży… Smutno, bardzo smutno, ale co poradzę.
    Starałam się odpocząć przez ten miesiąc, ale nie bardzo mi sie udało. Od nowego roku mniej więcej zabieram się znów za badania – tym razem nie dam się zbyć – zrobię wszystko, co będę mogła. Po następnym cyklu (teraz ciągle jeszcze czekam na pierwszą @) czeka mnie prawdopodobnie HSG.
    Teraz chcę sie jak najszybciej zaszczepić na żółtaczkę i mam w związku z tym parę pytań. Wiem, że temat się tu przewija, więc może znajdzie się ktoś, kto mi pomoże. Chodzi o to, czy jak zaszczepię sie teraz, to kiedy najwcześniej (lub najpóźniej) muszę przyjać ostatnią dawke szczepionki? Wiem, że to jest zwykle pół roku, ale czy są jakieś widełki? Co jeśli zajdę w ciążę przed tym terminem? Można szczepić, trzeba czekać, czy szczepionka nie będzie skuteczna, jeśli nie przyjmę trzeciej dawki w terminie? Na razie wydaje mi się abstrakcja planowanie kolejnej ciąży w tak krótkim czasie po tym, co teraz przeszłam, ale nie umiem powiedziec, co będę myślała za parę miesięcy. Może badania wykażą jakąś przyczynę, którą będzie można usunąć lub wyleczyć, może będę gotowa wcześniej… Co wtedy? Z drugiej strony bez sensu zakładać coś takiego i się nie zaszczepić, prawda? Już przez takie planowanie zrezygnowałam ze studiów podyplomowych w innym mieście, no bo jak ja będę dojeżdżać w ciąży… No i teraz ani ciąży, ani studiów… Można sobie planować… eech, szkoda gadać, cos mi się wydaje, że dziś znowu będzie jeden z tych gorszych dni…
    A tak w ogóle… Czy ja jeszcze jestem starającą się? Jedyne, co mnie z Wami łączy, to wielkie pragnienie posiadania dziecka (kiedyś mówiłam dzieci, ale teraz boję się, że nawet tego jednego nie będzie…). Ale teraz mam szlaban na kilka ładnych miesięcy – jak dobrze pójdzie… Wybaczcie to marudzenie… Ale czasem człowiek musi, bo inaczej… Jutro będzie lepiej… Może nawet dziś?
    Pozdrawiam ciepło, Agata

    #449823

    ika

    Re: Szczepienie na żółtaczkę i takie tam różne smutki

    W sprawie szczepienia na żółtaczkę ja Ci mogę pomóc. Minowicie w kwietniu była akcja ” zółty tydzień” i postanowiłam się zaszczepić na wzw typu A i B mój lekarz mnie popierał W maju przyjełam drugą dawkę i mój lekarz powiedział, że dwie dawk zabezpieczają mnie na jakiś czas i jeśli chcę zachodzić w ciazę to prosze bardoz bo następną dawkę musiaabym przyjąć w październiku a tak długo to juz nie chciałam czekać. Lekarz rodzinny też stwierdził, że dwie dawk tymczasem mnie zabezpieczą, a po przypominająca przyjdę po porodzie, po pierwszym etapie karmienia piersią ( dokładnie kiedy jeszcze się dowiem w późniejszym okresie). Tak więc chyba jest to odpowiedz na Twoje pytanie. Jeżeli zaszczepisz się teraz ( co gorąco i z całego serca polecam) to za miesiac powtórka, a za kolejnych 6 znów. Starać się można juz 2 tygodnie po szczepieniu. Jeśli bedziesz gotowa zajść w ciazę przed trzecią dawką też nic się nie stanie.
    A poza tym nosek do góry proszę.. nie po to wysyłalam całą kopertę fluidów pozytywno – ciazowych byś teraz poddawała sie złym nastrojom
    Pozdrawiam gorąco

    ika z syneczkiem Igorem marcowym (28.03.2004 )



    #449824

    matylda03

    Re: Szczepienie na żółtaczkę i takie tam różne smutki

    Co do szczepienia na żółtaczkę – to opinii i to skrajnych jest wiele – ale chyba większość dziewczyn się nie szczepi – właśnie z obawy co będzie jeśli w tym czasie zajdą w ciążę.
    Najlepiej zasięgnąć porady u swojego zaufanego lekarza.
    Rzeczywiście zrób wszystkie możliwe badania, ja chyba też tak zrobię – bo staramy się od sierpnia – a tu nic. Może trzeba się trochę podleczyć i wszystko będzie dobrze. Życzę Tobie i sobie żeby po tych gorszych dniach przyszły wreszcie lepsze.

    matylda

    #449825

    aggulka

    Re: Szczepienie na żółtaczkę i takie tam różne smutki

    A bo tak mnie dzisiaj przygniotło… siedzę w domu, nie mam akurat żadnych zleceń, mąż kończy pilną robotę – do 18 grudnia prawie go nie będzie w domu… Święta idą… pogoda parszywa, światła mi brak…
    Staram się jak mogę, ale chwilami nie mogę…
    Przesyłkę położyłam sobie na biurku jako przypominacz, że ma być lepiej…
    Dzięki… A.
    PS. z tą żółtaczką właśnie o to mi chodziło. Dobrze jest – w poniedziałek lecę na pierwszą szczepionkę. A czy to się szczepi łącznie na A i B czy osobno? Bo jak pytałam o cenę, to nie pytali, na który typ się chcę szczepić. W ogóle nie wiem która jest która…

    #449826

    aggulka

    Re: Szczepienie na żółtaczkę i takie tam różne smutki

    Zrobię tak, jak radzi Ikkunia. Pierwsze dwie dawki w ciągu miesiaca – a potem zobaczymy… Na razie mam przepisaną kurację wzmacniającą i badania immunologiczne, więc jest co robić…
    Dzięki, mam nadzieję, że będzie lepiej. Ściskam, Agata.

    #449827

    ania123

    Re: Szczepienie na żółtaczkę i takie tam różne smutki

    Hej

    co do szcepien p/wzw są rózne mity, prawdy itp, ale mi z kolei powiedzialy dwie osoby (lekarze) ze mozna zajsc po szczepieniu w ciąże ,bo sa one na kompomentach drożdzy itp. Sa poprostu bezpieczne dla plodu. Inczej niz w przypadku szczeionki p/rozyczce.
    POZDRAWIAM!

    Zasiegnij porady fachowca najlepiej..
    PA



    #449828

    ika

    Re: Szczepienie na żółtaczkę i takie tam różne smutki

    Agatko wzw może być w jednej szczepionce Ai B, ale ważniejsza jest B. Ja postanowiłam zaliczyć wszystko za jednym razem po prostu by maksymalnie sie zabezpieczyć. Obie na raz ( w jednej szczepionce) kosztują ok 100 zł ( za jednym razem) sama B kosztuje koło 40. Na pewno dowiesz sie w swojej przychodni.
    Pozdrawiam ciepło, śerdecznie ściskam i życze powrotu dobrego humoru

    ika z syneczkiem Igorem marcowym (28.03.2004 )

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close