szczepionka i efekt

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #17282

    junjuli

    Mam problem…moja mała po otrzymaniu szczepionki w 6 tyg. życia przestała jeść z butelki.Od czasu szpitala dokarmiałam ją 2 razy dziennie i wszystko grało-nie grymasiła nigdy.
    Teraz jednak wszystko się zmieniło.Nie mam nic przeciwko karmieniu piersią ale nie zawsze mam pokarm.Maczanie w glukozie nie pomaga, zmiana smoczka i mleka też.
    Poczuje tylko smoka dostaje takiej histerii, że trudno ją uspokoić!Nie wiem co mam robić

    oblina

    #246398

    gosiar

    Re: szczepionka i efekt

    u mnie było podobnie! W pierwszym miesiącu czasmi mleko ściągałam i Michał chętnie wypijał je z butli

    aż pewnego dnia bunt!!! – pomyślałam ze jest najedzony i dlatego nie chce
    a tu drugiego to samo – prężył się, wyginał, kopał nózkami
    i skończyło się na samym cycu…
    zero wyjść bo jadł tylko na leżąco
    do teraz nie chce tknąć mleka z butelki – choć soczki pije

    wiem to nie było pocieszające:(

    Gosia i Michałek (6msc i 2/3)



    #246399

    agus-25

    Re: szczepionka i efekt

    Może za szybko zrezygnowałaś z piersi. Ja też gdzieś w 4-tym tygodniu życia maluszka miałam bardzo mało pokarmu ale często przystawiałam go do piersi, piłam herbatki mlekopędne i po tygodniu ilość pokarmu wrócila do normy. Postaraj się przystawiać dziecko często, możesz też próbować pobudzać laktację ściągając pokarm. A po szcepionce dziecko faktycznie ma prawo być marudne i źle się czuć. Może ma nawet stan podgorączkowy, wtedy możesz dać jej czopek dla niemowląt „Paracetamol” albo coś innego.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #246400

    junjuli

    Re: szczepionka i efekt

    Chyba mnie nieco uspokoiłyście bo naprawdę zacząłam się martwić. Karmię samą piersią już od tygodnia i nie jest to takie złe jak mi się wydawało ale ma też swoje wady…
    Nie mogę wyjść gdzieś dalej bo jak zacznie się „aria” o jedzenie to jest dopiero przedstawienie! Najgorzej wtedy gdy jest zimno i nie mogę jej nakarmić na dworze.
    Więc bieg do domu z małym drzyjcem na co babcie między sobą mówią żeby dać jej smoka.Co one wiedzą o mojej Kini i jej obrzydzeniu do smoczków…
    Ale mimo wszystko dajemy sobie radę i to jest najważniejsze.
    Pozdrawiam gorąco!

    oblina i kingulek (22.03)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close