Sześciolatki do szkoły?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #91405

    jagoda

    Mam pytanie głownie do mam dzieci z rocznika 2003 z pierwszej połowy roku. Co sądzicie o tej planowanej reformie? Ja zaczynam sie bać, bo moja Jagoda ma szansę byc w pierwszej klasie z 1,5 roku starszymi dziećmi. Miała pecha i urodziła sie 28 czerwca…… a plan reformy zakłada, że w 2009 roku do pierwszych klas miałyby iść dzieci z rocznika 2002 (jako 7 latki) oraz dzieci z rocnzika 2003 urodzone w pierwszej połowie roku.
    Z drugiej strony jesli zatrzymam ją w przedszkolu to bedzie opóżniona o rok w stosunku do innych dzieci….
    Czy nie mogło zostac jak było, komu przeszkadzało, że dzieci rozpoczynają edukacje od 7 lat?

    #1672332

    kipaca

    Zamieszczone przez Jagoda42
    Mam pytanie głownie do mam dzieci z rocznika 2003 z pierwszej połowy roku. Co sądzicie o tej planowanej reformie? Ja zaczynam sie bać, bo moja Jagoda ma szansę byc w pierwszej klasie z 1,5 roku starszymi dziećmi. Miała pecha i urodziła sie 28 czerwca…… a plan reformy zakłada, że w 2009 roku do pierwszych klas miałyby iść dzieci z rocznika 2002 (jako 7 latki) oraz dzieci z rocnzika 2003 urodzone w pierwszej połowie roku.
    Z drugiej strony jesli zatrzymam ją w przedszkolu to bedzie opóżniona o rok w stosunku do innych dzieci….
    Czy nie mogło zostac jak było, komu przeszkadzało, że dzieci rozpoczynają edukacje od 7 lat?

    mysle ze sobie poradza dzieciaczki. Polska jest chyba jedynym krajem na swiecie (nie pamietam ktory kraj jeszcze) co szkola zaczyna sie od 7 roku zycia. Wiekszosc dzieci na swiecie zaczyna nauke w 6, a nawet 5 roku zycia.

    A z Jagoda moze pojdz do psychcologa, zeby zrobil specjalistyczne testy. Ale mysle ze w przedszkolu bedzie wprowadzony specjalny program przygotowujacy dzieciaki do szkoly. Mysle ze nie powinnas sie martwic o twoja coreczke. Dzieciaki sa madre i dadza sobie rade -:)



    #1672333

    basiogroszek

    Staś akurat jest z 2 lipca, więc łapie się wg tej propozycji na normalne pójście do szkoły.
    Ale te decyzje tak często się zmieniają, że mam już mętlik w głowie. Niedawno była wersja, że o tym, kiedy dziecko pójdzie do szkoły przez pierwsze 4 lata reformy mają decydować rodzice. Teraz z kolei jest inaczej. Myślę, że jeszcze się to może zmienić.
    Ja generalnie jestem przeciwko 6-letnim pierwszakom.

    Ale niech któraś z Was mi wyjaśni, czy to, że dziecko nie pójdzie do szkoły jako 6-letnie znaczy, że zerówkę bedzie mogło kontynuowac w przedszkolu, czy tak czy inaczej zerówki wszystkie przeniesione będą do szkoły?

    #1672334

    figa

    Ptyśka jest ze stycznia.
    Mnie jakoś nie martwią na razie te pomysły 😉
    Ale też generalnie nie mam nic przeciwko wcześniejszej edukacji.
    Szkoda mi tylko całodniowej opieki, posiłków i dobrego nadzoru nad dziećmi przez ten rok.

    Imo P. już jest w zasadzie gotowa do nauki, byle nie musiała usiedzieć w ławce kilka godzin, bo to niewykonalne 😉
    No i przed posłaniem do szkoły sprawdzę u fachowca, czy nie odbiega emocjonalnie od dzieci na tym samym poziomie edukacji.
    To będzie decydujące i ostateczne kryterium.

    #1672335

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa123
    Ptyśka jest ze stycznia.
    Mnie jakoś nie martwią na razie te pomysły 😉
    Ale też generalnie nie mam nic przeciwko wcześniejszej edukacji.
    Szkoda mi tylko całodniowej opieki, posiłków i dobrego nadzoru nad dziećmi przez ten rok.

    Imo P. już jest w zasadzie gotowa do nauki, byle nie musiała usiedzieć w ławce kilka godzin, bo to niewykonalne 😉
    No i przed posłaniem do szkoły sprawdzę u fachowca, czy nie odbiega emocjonalnie od dzieci na tym samym poziomie edukacji.
    To będzie decydujące i ostateczne kryterium.

    od mojego nie odbiega na bank 😉 gwarantuje
    😀

    #1672336

    jagoda

    Zamieszczone przez Figa123
    Ptyśka jest ze stycznia.
    Mnie jakoś nie martwią na razie te pomysły 😉
    Ale też generalnie nie mam nic przeciwko wcześniejszej edukacji.
    Szkoda mi tylko całodniowej opieki, posiłków i dobrego nadzoru nad dziećmi przez ten rok.

    Faktycznie nie pomyślałam, że konsekwencją tego bedzie to, że dziecko zamiast w przedszkolu w moich godzinanch pracy bedzie musiało w pierwszej klasie przesiadywac na świetlicy 🙁
    No chyba, że zatrudnię opiekunke…..



    #1672337

    kasiex

    Kuba jest ze stycznia 2003
    jeszcze nie wiem co zrobie, bo jeśli zostanie ten rok w przedszkolu w zerówce, to będzie to dla mnie super wygodnie, bo Borys będzie wtedy w najmłodszej grupie…

    Zamieszczone przez Jagoda42
    Z drugiej strony jesli zatrzymam ją w przedszkolu to bedzie opóżniona o rok w stosunku do innych dzieci….
    Czy nie mogło zostac jak było, komu przeszkadzało, że dzieci rozpoczynają edukacje od 7 lat?

    dlaczego myślisz, że będzie opóźniona??
    przecież nie wszystkie dzieci pójdą do szkoły wcześniej…
    a swoją drogą… też mam mętlik w głowie…

    #1672338

    jagoda

    Mam tak samo – tzn, gdyby nie pomysł z sześciolatkami w szkole to Jagoda spotkalaby się na jeden rok w przedszkolu z Wojtkiem a tak własnie się wymienią….

    #1672339

    emalka

    w zwiazku z tym, ze pomysly zmieniaja sie jak w kalejdoskopie przestalam sie tym przejmowac, ale zdecydowanie wole, zeby Z poszla do szkoly w wieku 7 lat.

    #1672340

    karolina

    Ja jestem za pojsciem do szkoly w wieku 7 lat.



    #1672341

    Anonim

    Hubert luty 2003, no i za jest to ze by poszedl do szkoly ze swoim przyjacielem, przeciw- calodobowa opieka, no i boje sie ze przedszkola nie przygotuja tych 5 latkow do startu do szkoly…
    no i ze moje dziecie niezbyt gotowe bedzie…

    #1672342

    malinkaaa

    Ja osobiście jestem przeciwna. I tak w tej chwili 6 -latki mają obowiązek nauki w zerówce. Natomist czy to jest w szkole, czy przedszolu, to sprawa drugorzędna. Zdaniem ministerstwa ma to być wyrównywanie szans edukacyjnych, ale nie podoba mi się, jak pani minister traktuje rodziców (Powiedziała, że lepiej, żeby dzieci były w szkole niż siedziały w domu ze swoimi bezrobotnymi rodzicami).
    Poza tym w badaniach (ich wyniki są na stronie internetowej MEN) najlepiej wypada Finlandia, w której obowiązek nauki jest od 7 do 16 roku życia. Nie jest to zatem takie oczywiste, że wysłanie dzieci do szkół wcześniej przełoży się na wyniki w nauce.



    #1672343

    grazyna-z

    Ja też jestem przeciwna wcześniejszemu sadzaniu dziecka w ławce….to nie dla mojej wiercipięty. A że w szkole każą siedzieć w ławce jestem pewna. SZkoły nie są przygotowane na taką reforme i znów kolejna przeprowadzona będzie na karkach nauczycieli, kosztem dzieci. Widziałyście przepełnione świetlice, będą bardziej. Ech szkoda się denerwować, na pewno 7 latke pośle do szkoły.

    #1672344

    grazyna-z

    Zamieszczone przez kipaca
    mysle ze sobie poradza dzieciaczki. Polska jest chyba jedynym krajem na swiecie (nie pamietam ktory kraj jeszcze) co szkola zaczyna sie od 7 roku zycia. Wiekszosc dzieci na swiecie zaczyna nauke w 6, a nawet 5 roku zycia.

    A z Jagoda moze pojdz do psychcologa, zeby zrobil specjalistyczne testy. Ale mysle ze w przedszkolu bedzie wprowadzony specjalny program przygotowujacy dzieciaki do szkoly. Mysle ze nie powinnas sie martwic o twoja coreczke. Dzieciaki sa madre i dadza sobie rade -:)

    Nie jest prawdą że „Polska jest chyba jedynym krajem na swiecie (nie pamietam ktory kraj jeszcze) co szkola zaczyna sie od 7 roku zycia.” W Polsce szkoła zaczyna się od 6 roku życia tzw „zerówką” tylko do tej pory był wybór, dzieci mogły materiał realizować w szkole lub przedszkolu.
    Z tego co wiem zajęcia takie jak w naszych przedszkolach na zachodzie nazywane są szkołą. U nas dzieci kończące „zerówkę” muszą umieć czytać, pisać , co do liczenia nie pamiętam więc nie będe się wypowiadać.

    #1672345

    edysia

    Zamieszczone przez grazyna_z
    Nie jest prawdą że „Polska jest chyba jedynym krajem na swiecie (nie pamietam ktory kraj jeszcze) co szkola zaczyna sie od 7 roku zycia.” W Polsce szkoła zaczyna się od 6 roku życia tzw „zerówką” tylko do tej pory był wybór, dzieci mogły materiał realizować w szkole lub przedszkolu.
    Z tego co wiem zajęcia takie jak w naszych przedszkolach na zachodzie nazywane są szkołą. U nas dzieci kończące „zerówkę” muszą umieć czytać, pisać , co do liczenia nie pamiętam więc nie będe się wypowiadać.

    Dokładnie.
    Poza tym obowiązek uczęszczania do przedszkola bedzie juz dla dzieci 5 letnich i jak dla mnie to super.
    Mi sie pomysł podoba a zajęcia w zerówce w szkołach będa takie jak w przedszkolu i dzieci nie beda siedziały w ławkach przez kilka godzin.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close