Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

No i tak się zastanawiam co on właściwie ma tam robić? Czy wszystkie chodzicie z mężami czy np. z koleżankami?
Monia+dzidzia 26.11.2003

6 odpowiedzi na pytanie: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

marta75 Dodane ponad rok temu,

Re: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

Ja chcę z mężusiem z następujacych powodów:
1. żeby się oswoił z tym co nas czeka na porodówce: fazy porodu
2. żeby mi wtedy pomagał: pilnował żebym dobrze oddychała
3. nauczył się przewijać i kąpać maluszka i nie mógł się potem wykręcać, że nie umie
4. żeby było mi raźniej
5. żeby mnie odwoził i przywoził z zajęć bo będą się kończyły o 22.00 a ja sie boję prowadzić ;-)))

Marta i Groszek (3 stycznia)

sisi27 Dodane ponad rok temu,

Re: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

Ja na większość zajęć chodzę sama. Mąż będzie tylko na 5 spotkaniach. A nauczyć albo raczej dowiedzieć może się na prawdę dużo. Mój mąż bardzo mnie zaskoczył. Myślałam ,że będzie siętam wynudzał i że będzie chciał to odbimbać a tym czasem bardzo się wszystkim interesuje, słucha i zapamiętuje. Poprostu super !!!

Sylwia + Dominika

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

przeczytałam posty dziewczyn (Marty i Sylwi) i mogę się podpisać pod nimi obiema łapami. Nawet jeśłi facet nie będzie przy porodzie, to szkoła bardzo go uświadomi w wielu sprawach…u mnie jest tak,że On się bardziej przejmuje szkołą niż ja…a wczoraj np.oglądaliśmy filmy o porodzie i to mnie mdliło z wrażenia , a On się nie mógł oderwać…

Monika i Basia (05.10)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

U nas nie ma zbytniego wyboru – na wykłady z mężem, na ćwiczenia tylko w towarzystwie innych ciężarówek… Za to po zajęciach robie trening w domu i pokazuje mężowi czego sie dzisiaj nauczyłam żeby też się orientował co, kiedy i jak robić (chociaz skurczu to on czuć nie bedzie i raczej nie sądzę żeby potrafił mi powiedziec jak mam oddychać w którym momencie). Wydaje mi się że warto żeby nasi faceci przyszli chociaz na wykłady – na ćwiczenia to już może rzeczywiscie niekoniecznie….
pozdrawiam 🙂

Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003)

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

od poczatku nie mialam watpliwosci, ze powinnismy chodzic na takie zajecia razem, za to maz mial:-). a zaskoczyl mnie niesamowicie. wspolne uczestniczenie w szkole rodzenia uswiadomilo mi, ze ja owszem, wiem sporo, ale moj maz nie! bardzo sie przejal, pilnowal, zebym notowala wszystkie potrzebne informacje, bardzo sie zaangazowal. nie znaczy, ze wczesniej nie byl emocjonalnie zaangazowany, bo byl, ale byl tez bardzo przerazony i onesmielony tym co nas czeka. szkola pomogla mojemu mezowi pokonac te leki, a nas wspolnie utwierdzila w przekonaniu, ze chcemy byc razem przy porodzie naszego dzidziuska. jak bedzie? jak sie sprawdzimy w roli rodzicow? jeszcze nie wiem, bo nasz synek troszke sie buntuje i nie chce sie urodzic:-) ale ta wielka chwila jest juz bliziutko, wiec czekam w napieciu!

pozdrawiam i zdecydowanie doradzam zabieranie meza ze soba!!!

Effcia+ niepunktualny FRANUŚ (11.08.03)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez?

Jak najbardziej z mężem, bo:
– jest pomocny na ćwiczeniach, ( mój pamięta i zalecenia oddychania, przez co przypomni mi o wszytkim i bedzie liczył me oddechy przy porodzie)
– dowie sie o pielegnacji dziecka, w domu i od strony pediatrycznej
– dowie się o połogu kobiety, zarówno od strony psychicznej, jak i fizycznej,
– dowie sie o fazach porodu i byc może zaoszczedzi to zbednej paniki, gdy akcja porodowa sie zacznie.

Pozdrawiamy,

Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: Szkoła rodzenia z mężusiem czy bez??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
3 dni do małpy a temperaturka
narazie utrzymuje sie na poziomie 37,4, może się uda, ale nie mam żadnych objawów ani małpy ani ciążowych dlaczego?Piszecie że niektóre bolą piersi, mają mdłości, też miałam ale przez dwa
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Biegunka !!
Kochane wiem ,że przeważnie przez ciążę większość męczy się z zaparciami. U mnie jest całkowicie odwrotnie. Na samym początku faktycznie dokuczały mi zaparcia ale od jakiegoś 4-ego m-ca mam cały
Czytaj dalej