Forum: Szkolniaki

szkoly montessori

Ciekawa jestem czy spotkaliscie sie z tym typem szkol i przedszkoli??…

Zastanawiam sie czy nie poslac tam Micha. Chetnie poczytam waszych opini.

27 odpowiedzi na pytanie: szkoly montessori

lauidz2008-05-07 02:31:20

No Kasiu u nas tez nic o religi nie ma – tylko ogolnie ze Bog kocha wszystkie dzieci – a link taki przykladowy podalam – w sumie do zadnej konkretnej szkoly, tylko z zasadami.

Dzieki Kasiu – a jeszcze Ci sie spytam – myslisz ze wszystkie szkoly (przedszkola) maja podobny system – program, czy raczej kazda szkola ma swoj??? Bo chcialabym posylac micha polowe roku na polnocy i polowe na poludniu… A decyzje trzeba podjac szybciutko:) W sumie od wrzesnia moglby juz isc…

magdasz2008-05-07 03:33:00

Tora juz Ci w sumie odpowiedziala 😀
Tez sie zastanawialam nad takim przedszkolem, ale w koncu pojdzie do “normalnego”, ale jedna z pan (wlascicielka) pracowala w przedszkolu Montessori. Powiedziala, ze czesto korzysta ze swej wiedzy w tym temacie :).

Powinnas wybrac sie do takiego przedszkola i zobaczyc czy rzeczywiscie Ci sie podoba.
A tak z ciekawosci ;): Dlaczego myslisz o takim przedszkolu?
Pozdrawiam

dorotka12008-05-07 06:01:07

moje chlopaki chodza do przedszkola z elementami tej pedagogiki i jestem bardzo zadowolona
czesc zajec jest w grupach mieszanych wiekowo i dzieci super ucza sie opieki nad mlodszymi a mlodsze nawiazywania kontaktow ze starszymi
pracuja we wlasnym tempie
zabawki sa moim zdaniem rewelacyjne – znaczy sie pomoce bo niektorym wydaje sie ze to nie zabawki a dzieci od tego sie oderwac nie moga
moj szymon lubi przedszkole a nawet kocha
a michal poszedl dzis drugi dzien wiec nie pytam go jeszcze o opinie 😉

errol2008-05-07 06:11:13

Fajne są przedszkola z elementami pedagogiki montessori, jednak ja bym swojego dziecka nie posłała do przedszkola mntessoriańskiego, ale może dlatego, że ja nie lubię placówek, które pracuja pod jakieś know how, gdzie troche nie ma miejsca na spontaniczność, poza tym myślę sobie,że o ile wiele elementów montessoriańskiech jest ok, o tyle wiele z nich jest bardzo anachronicznych, a niektóre nie są zgodne z tym w co wierze jako nauczyciel
pozdrawiam
R&R

2008-05-07 11:03:24

Zamieszczone przez lauidz:[Zobacz stronę]

Ciekawa jestem czy spotkaliscie sie z tym typem szkol i przedszkoli??…

Zastanawiam sie czy nie poslac tam Micha. Chetnie poczytam waszych opini.

Jeśli jest to podobne do przedszkoli waldorfskich, to posłałabym. Kumpeli syn chodzi już 3 lata…rozwija się fantastycznie.

bejka2008-05-07 16:33:02

Szymon chodzi już drugi rok do przedszkola montessori. Uważam, że zasady tam obowiązujące i koncepcja edukacji i wychowania którą tam proponują są naprawdę warte zachodu.
Dziecko ma szansę na rozwijanie swoich zainteresowań, we własnym tempie. Materiały, które są dostępne kształcą wszystkie zmysły dziecka, w dodatku w sposób nienachalny, opierając się na konkrecie co na tym etapie rozwoju jest po prostu łatwe ( i interesujące ) do przyswojenia – myślę tu głównie o nauce np. matematyki
Ja polecam

lauidz2008-05-07 21:26:00

Zamieszczone przez errol:Fajne są przedszkola z elementami pedagogiki montessori, jednak ja bym swojego dziecka nie posłała do przedszkola mntessoriańskiego, ale może dlatego, że ja nie lubię placówek, które pracuja pod jakieś know how, gdzie troche nie ma miejsca na spontaniczność, poza tym myślę sobie,że o ile wiele elementów montessoriańskiech jest ok, o tyle wiele z nich jest bardzo anachronicznych, a niektóre nie są zgodne z tym w co wierze jako nauczyciel
pozdrawiam
R&R

Mozesz cos wiecej powiedziec mi na ten temat???? – tzn o tej spontanicznosci i a tych anachronicznych elementach????? Pytam bo juz spotkalam sie wczesniej z ta opinia – oproch tradycyjnych ochow i echow… Mnie samej tez sie bardzo podoba – dlatego rozwazam ta mozliwosc. I w naszym sa baarrrdzo dobrzy nauczyciele – o szczegolnie mnie przekonuje…
Tylko bardzo krotko sa u nas zajecia – duzy minus jak dla mnie….
Jeszcze musze sprawdzic dokladnie i spotkac sie z drektorka i zapisac milodego na list – poki co zapisalam go do innego, ale chyba zdecyduje sie na to – chcialabym jednak znac wszystkie za i przeciw.

karolina2008-05-08 10:06:02

Ja spotkałam sie z tym na studiach. Przedszkola tego typu to fajna rzecz. Tylko potem, gdy pojdzie juz do “tradycyjnej” szkoły moze miec trudnosci.

lauidz2008-05-08 13:21:01

Zamieszczone przez Karolcia_81:Ja spotkałam sie z tym na studiach. Przedszkola tego typu to fajna rzecz. Tylko potem, gdy pojdzie juz do “tradycyjnej” szkoły moze miec trudnosci.

a mozesz powiedziec dlaczego????

dorotka12008-05-08 14:05:35

Zamieszczone przez lauidz:a mozesz powiedziec dlaczego????
zwolennicy tej teorii twierdza ze dzieci po przedszkolu /szkole montessori potem moga miec problem z dostosowaniem sie do tego ze cos trzeba i juz a nie do tego ze ono wybiera aktywnosc jaka chce kontynuowac/rozwijac
badz do tego ze nie ma w normalnych szkolach pracy w swoim tempie bo jest to tempo usrednione wiec jeden bedzie sie nudzil a drugi nie nadazy

wydaje mi sie ze nie sa to zbyt uzasadnione argumenty
w sumie may szok dziecko przezywa a takze dorosly zawsze zmieniajac szkole prace opiekunke szefa
i trzeba sie tego nauczyc
nie wydaje mi sie ze to mialaby byc argument przeciw przedszkolu montessori

karolina2008-05-08 14:11:43

Zamieszczone przez dorotka1:zwolennicy tej teorii twierdza ze dzieci po przedszkolu /szkole montessori potem moga miec problem z dostosowaniem sie do tego ze cos trzeba i juz a nie do tego ze ono wybiera aktywnosc jaka chce kontynuowac/rozwijac
badz do tego ze nie ma w normalnych szkolach pracy w swoim tempie bo jest to tempo usrednione wiec jeden bedzie sie nudzil a drugi nie nadazy

wydaje mi sie ze nie sa to zbyt uzasadnione argumenty
w sumie may szok dziecko przezywa a takze dorosly zawsze zmieniajac szkole prace opiekunke szefa
i trzeba sie tego nauczyc
nie wydaje mi sie ze to mialaby byc argument przeciw przedszkolu montessori

Zgadzam sie, wlasnie dlatego. Jak jest w rzeczywistosci – nie wiem. Znam ten problem tylko z teoretycznej strony.

kaktus2008-05-08 14:17:25

Zamieszczone przez lauidz: Bo chcialabym posylac micha polowe roku na polnocy i polowe na poludniu… ..

o przedszkolach tego typu powedziały dziwczyny juz dużo… ja bym się bardziej zastanowiła nad tym posyłaniem pół roku tu pół tam… program programem, ale proces grupowy każda grupa ma swój… czy to nie będzie dla niego trudne… po pół roku kiedy juz się z przedszkolu zaaklimatyzuje przeniesiecie go w nowe środowisko…. i jak rozumiem w kolejnym roku podobnie…. to może byc trudne

lauidz2008-05-08 21:29:10

Zamieszczone przez katakus:o przedszkolach tego typu powedziały dziwczyny juz dużo… ja bym się bardziej zastanowiła nad tym posyłaniem pół roku tu pół tam… program programem, ale proces grupowy każda grupa ma swój… czy to nie będzie dla niego trudne… po pół roku kiedy juz się z przedszkolu zaaklimatyzuje przeniesiecie go w nowe środowisko…. i jak rozumiem w kolejnym roku podobnie…. to może byc trudne

mam nadzieje ze nie- bo prowadzimy taki tryb zycia… znam wiele osob, ktore tak wlasnie posylaly swoje dzieci. Niektorzy nawet liceum konczyli w ten sposob. Jakos zadne z nich nie mialo problemow z tego powodu(znam 15 dzieci moich roznych przyjaciol i znajomych). mam nadzieje Michas nie bedzie wyjatkiem…

kaktus2008-05-09 11:45:23

Zamieszczone przez lauidz:mam nadzieje ze nie- bo prowadzimy taki tryb zycia… znam wiele osob, ktore tak wlasnie posylaly swoje dzieci. Niektorzy nawet liceum konczyli w ten sposob. Jakos zadne z nich nie mialo problemow z tego powodu(znam 15 dzieci moich roznych przyjaciol i znajomych). mam nadzieje Michas nie bedzie wyjatkiem…

Pewnie wszystko zalezy od punktu widzenia…mnie jaeniu to wydko stacjonarnemu stworzaje się trudne, wy jako mobilni, ze tak powiem;) widzicie to inaczej, znacie dziecko i wiecie co dla niego najlepsze…

errol2008-05-09 13:51:32

Zamieszczone przez lauidz:Mozesz cos wiecej powiedziec mi na ten temat???? – tzn o tej spontanicznosci i a tych anachronicznych elementach????? Pytam bo juz spotkalam sie wczesniej z ta opinia – oproch tradycyjnych ochow i echow… Mnie samej tez sie bardzo podoba – dlatego rozwazam ta mozliwosc. I w naszym sa baarrrdzo dobrzy nauczyciele – o szczegolnie mnie przekonuje…
Tylko bardzo krotko sa u nas zajecia – duzy minus jak dla mnie….
Jeszcze musze sprawdzic dokladnie i spotkac sie z drektorka i zapisac milodego na list – poki co zapisalam go do innego, ale chyba zdecyduje sie na to – chcialabym jednak znac wszystkie za i przeciw.

Jesli mowa o przedszkolach montessoriańskich to wklejam ci tu adres gdzie wszystko dokładnie jest opisane i wyjasnione, tzn jak takie przedszkole działa, pokazane są słynne pomoce i co z nimi można zrobić, co do anachronizmu to za takie uważam zajecia typu polerowanie klamki czy przesypywanie ziaren, co do aktywnosci nauczyciela, to uwazam, ze może znacznie wiecej niż podążać za dzieckiem, poza tym sądzę, że czesto gesto dziecko musi przyswoic wiedze, która go nie interesuje i koniec wazne tylko zeby zrobic to w formie zabawy, poza tym to troche kit z tym, ze rozwija to co chce, bo jesli jest ograniczona liczba egzemplarzy danego materiału rozwojowego, to niestety musi sie zajac czyms innem, co go juz tak nie podnieca, sadze tez ze i sam amterial jest niewystarczajacy no i zaprojektowany na poczatku XX wieku, dzisiejsze dziecko w zwykłym kiosku ma wiecej doznan sensorycznych niz w tego typu przedszkolu, to takie ogólne uwagi, ale poczytaj moze ci sie spodoba, ja tez sadze, że współczesne dziecko przyzwyczajone do zdobywania wiedzy i umiejetnosci i przyspieszonym rozwojem także mentalnym (to taki skrót myslowy) moze wiecej niz to co proponuje pedagogika MM, ale tak jak powiedziałam jest duzo fajnych elementów z tej pedagogiki
[Zobacz stronę]
pozdrawiam
R&R

dorotka12008-05-09 19:23:53

no masz racje z tymi uwagami w sumie….

ale kurcze ja wlasnie ciesze sie ze nie ma u nas takich doznan “sensorycznych” jak w kiosku czy zabawkach edukacyjnych typu fisher price
po przedszkolu dzieci jeszcze zdaza nalykac sie tego zeby nie odstawac od normalnych przedszkolakow
a przesypywanie ziaren to boskie zajecie przeciez jest sama jak plucze groch czy kasze lubie sobie poprzesypywac – to takie przyjemne i relaksujace 😀

errol2008-05-09 19:35:28

Zamieszczone przez dorotka1:no masz racje z tymi uwagami w sumie….

ale kurcze ja wlasnie ciesze sie ze nie ma u nas takich doznan “sensorycznych” jak w kiosku czy zabawkach edukacyjnych typu fisher price
po przedszkolu dzieci jeszcze zdaza nalykac sie tego zeby nie odstawac od normalnych przedszkolakow
a przesypywanie ziaren to boskie zajecie przeciez jest sama jak plucze groch czy kasze lubie sobie poprzesypywac – to takie przyjemne i relaksujace 😀
No z tym przesypywanie, to doświadczenie fajne, ale czy można powiedzieć że to zajęcia przedszkolaka, no i ile taki przedszkolak bedzie je przesypywał, czy nie fajniej przesypywać je przy okazji pokazując, różna objętość pojemników lub w wypadku starszych przedszkolaków prawo zachowania objętości, tzn. to co myślę, to to że samo doznanie to mało, doznanie powinno być elementem jakiegoś większego doświadczenia edukacyjnego, a nie zajęciem edukacyjnym samym w sobie, a jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy, tzn. dzieci ucza sie niby tego co je interesuje, tylko wybór mają dosć okrojony, natomiast przy np. metodzie projektu mogą uczyc się dosłownie wszystkiego co je interesuje a przy okazji nauczyciel może zrealizować masę dodatkowego materiału np. matematycznego, czy z zakresu nauki czytania i pisania. 🙂
pozdrawiam
R&R

dorotka12008-05-09 19:38:40

u nas wlasnie przesypuja z cienkiego wysokiego do szerokiego niskiego i lapia ze to tyle samo

a nie powinno tak byc?

nie mowie ze to najleposze na swiecie
sama jestem bez przedszkola
i swietnie dalam sobie rade w zyciu a jedyne co przesypywalam to ziarno w zasiekach w wiejskiej komórce 😀

errol2008-05-09 20:32:35

Zamieszczone przez dorotka1:u nas wlasnie przesypuja z cienkiego wysokiego do szerokiego niskiego i lapia ze to tyle samo

a nie powinno tak byc?

nie mowie ze to najleposze na swiecie
sama jestem bez przedszkola
i swietnie dalam sobie rade w zyciu a jedyne co przesypywalam to ziarno w zasiekach w wiejskiej komórce 😀

No właśnie ja uważam, ze powinno, tzn, przesypywanie powinno byc punktem wyjścia dla wprowadzeniaa wiedzy lub zdobycia nowych umiejętności, a nie tylko wrazeń zmysłowych, bo to trochę mało, myśle, ze przedszkola, które korzystają z elementów pedagogiki monetssori, są jak już napisałam bardzo fajne, ja tylko podchodzę jak pies do jeża do przedszkoli licencjonowanych (sorry może to nie jest adekwatne słowo), ale takich gdzie wszystko zaplanowane jest od poczatku do końca wedle jakiś założeń (co ciekawe z reguły z początku poprzedniego wieku), wole miejsca gdzie korzysta sie z wielu metod i wprowadza sie bogaty materiał dydaktyczny jak i daje dzieciom dostęp do różnego rodzaju aktywności, zabaw zabawek, bo nie ma jednej idealnej pedagogigki czy idealnego systemu edukacyjnego.
pozdrawiam
R&R

lauidz2008-05-09 21:20:24

Zamieszczone przez dorotka1:no masz racje z tymi uwagami w sumie….

ale kurcze ja wlasnie ciesze sie ze nie ma u nas takich doznan “sensorycznych” jak w kiosku czy zabawkach edukacyjnych typu fisher price
po przedszkolu dzieci jeszcze zdaza nalykac sie tego zeby nie odstawac od normalnych przedszkolakow
a przesypywanie ziaren to boskie zajecie przeciez jest sama jak plucze groch czy kasze lubie sobie poprzesypywac – to takie przyjemne i relaksujace 😀

Dorotko masz swoje dziecko w takim przedszzkolu???? Tak pytam z ciekawosci??

dorotka12008-05-10 07:14:38

mam w takim z elementami tej pedagogiki
nauczycielki maja licencje
ale nie jest to przedszkole tylko montessorianskie
ma tez sporo innych padagogik 😉
np uczyli sie sporo metoda dobrego startu – to taka nasza rodzima
a starszaki teraz maaja ksiazeczki ze szpakiem madrakiem – nie wiem co to za podreczniki
zabawki natomiast poza piatkiem kiedy kazdy moze przyniesc 1 sztuke swojej jakiejs zabawki sa montessorianskie
i ksiazki
to tyle wyposazenia w przedszkolu nie ma TV itd;)
sa zajecia w grupach mieszanych wiekowo i w grupach wiekowych -te stricte edukacyjne

no ne wiem co mam jeszcze napisac

w sumie ja do niego nie uczaszczam znam tylk oz podgladania i opowieści 😀
tu masz link [Zobacz stronę]

rszczypka2008-05-28 09:57:47

Witajcie!
Ja jestem tu zupełnie nowy. Nasz syn ma dopiero 4 miesiące, a metodą Montessori interesujemy się od 1,5 roku. Nie mamy niestety jeszcze doświadczenia z żadnym przedszkolem montessoriańskim, ale przeczytaliśmy już mnóstwo książek Marii Montessori, bo chcemy tę metodę poznać naprawdę dobrze. To właściwie nie metoda, ale zupełnie nowe podejście do edukacji, spojrzenia na dziecko, na jego potencjał, na zrównoważony rozwój fizyczny, psychiczny, zmysłowy.

Mieliśmy też kontakt z nauczycielami Montessori, którzy robili kursy na nauczycieli w placówkach AMI (Association Montessori Internationale założone
przez Marię Montessori w 1929r.) Taki kurs jest bardzo intensywny (5 dni w tygodniu od 9:00 do 16:00) i trwa rok, do tego dochodzą 2 miesiace praktyki w przedszkolu Montessori. Bo bycie nauczycielem Montessori nie jest proste.
Widzę, że w wielu miejscach pojawiają się te same opinie. Że metoda archaiczna, że może dzieci będą miały kłopoty w normalnej szkole, że to przecież 100 lat temu wymyślone.
Jednak im bardziej zagłębiamy się w to, co napisała Maria Montessori w swoich książkach tym bardziej widzimi, że te opinie są bardzo powierzchowne i nie mają z prawdą nic wspólnego.
Sama nazwa ‘Montessori’ nie jest jakoś chroniona prawnie więc każdy może sobie tak nazwać przedszkole, kurs przygotowujący czy cokolwiek innego więc żeby dobrze wybrać przedszkole czy szkołę to przede wszystkim trzeba najpierw wiedzieć, co to jest ta prawdziwa edukacja Montessori, a na to trzeba poświęcić rzeczywiście dużo czasu.

Np takie zajęcia jak przesypywanie ziaren np łyżeczką z kubeczka do kubeczka ma dla dziecka duży sens. Dziecko wykonuje tę czynność wielokrotnie, musi się nad nią skupić, żeby czegoś nie rozsypać, co buduje koncentrację. Poza tym ćwiczy koordynację pomiędzy okiem i ręką, rozwija umiejętność precyzyjnego kontrolowania ręki. I to jest w tym ćwiczeniu ważne (a nie objętość czy ilość jaka zostanie przesypana).
Jeśli chodzi o niewielką ilość bodźców zmysłowych. To właśnie w metodzie Montessori jest podstawą. Dziecko z otoczenia otrzymuje tysiące bodźców, które musi poukładać w swojej głowie, by potrafiło z nich odpowiednio korzystać. Dlatego materiały są tak stworzone, by dziecko ćwiczyło tylko jedną umiejętność w danym czasie np rozpoznawanie kolorów, rozpoznawanie ciężaru, rozpoznawanie kształtów. To pomaga mu dobrze poznać dane zagadnienie i stosować je w codziennym życiu. Np po ćwiczeniu z kształtami dzieci szybko zaczynają rozpoznawać, że np okno to prostokąt, a blat stołu to owal, a ciastko, które jedzą to trójkąt itd.
Bardzo często takie ćwiczenia rozwijają w dziecku niezwykła dla dorosłych wrażliwość. Np jednym z materiałów są kolorowe tabliczki do nauki kolorów (jest ch chyba 64 o ile pamiętam). Często dzieci np przyglądając się chwile zasłonie w pokoju potrafią pobiec do innego pokoju i przynieść tabliczkę z dokłądnie takim samym kolorem, jak kolor zasłony.
Dużo by można pisać. Polecamy jedyną po polsku wydaną książkę Marii Montessori ‘Domy Dziecięce’, a jeśli ktoś zna angielski to wiele innych tytułów: ‘Absorbent Mind’, ‘The Secret of Childhood’ itd.

Jeśli chodzi o to, że na grupę dzieci przypada tylko jeden egzemplarz danego materiału montessori to jest to również stan zamierzony. Uczy to dzieci szanowania pracy innych, odkładania rzeczy na swoje miejsce po skończeniu pracy, by inni mogli ich używać. Uczy cierpliwości. Dzięki temu dziecko zaczyna interesować się również kolejnymi elementami i rozwija inne dziedziny ważne dla rozwoju.

Wiele zadań, które wydają się nie mieć sensu dla nas dorosłych są zadaniami przygotowującymi do konkretnych umiejętności jak choćby pisania. Kto by się spodziewał, że zabawa puzlami z małym uchwytem może przygotywać dzieci do pisania?

To co czytamy i dowiadujemy się staramy się opisywać na naszej stronie . Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy.

toeris2008-07-13 07:39:09

Zamieszczone przez lauidz:[Zobacz stronę]

Ciekawa jestem czy spotkaliscie sie z tym typem szkol i przedszkoli??…

Zastanawiam sie czy nie poslac tam Micha. Chetnie poczytam waszych opini.

Ala chodzi do przedszkola waldorfskiego. I bardzo bardzo sobie je chwale
Na dzien dzisiejszy inne wogole nie wchodzi w gre
z montessori wystraszyla mnie religia

Bardzo powaznie zastanawiamy sie tez na waldorfska szkola

lauidz2008-07-15 01:48:21

Religia?????
Nie wiem jak jest w Polsce – ale u nas to nie sa szkoly ani przedszkola wyznaniowe – dlatego na nie z=sie zdecydowalam.
Nie mam pojeia jak jest w Polsce….

toeris2008-07-15 07:32:55

Zamieszczone przez lauidz:Religia?????

Znam kilkoro dzieci ktore “uciekly” stamtad z takiego powodu
posrednie byly tez wypisane (IMHO tez mam wrazenie ze to problem Polski tym bardziej ze dwojka z nich kontynuowala owo przedszkole po przyjezdzie z USA i to byl ich gl zarzut)

mysmy nie zdecydowali sie na montessori rowniez dlatego ze
w porownaniu z waldorskim dzieciaki maja duzo mniej ruchu i zajec artystycznych (plastyczne, teatralne etc)

u nas nie ma dnia aby dzieci nie przebywaly na swiezym powietrzu bez wzgledu na warunki atmosferyczne (maja specjalne stroje przedszkolne na kazda pogode)

z reszta roznice bedziesz widziec jak poczytasz linki ktore wczesniej umiescilam

g.

basienka262008-07-18 13:43:32

Zamieszczone przez lauidz:[Zobacz stronę]

Ciekawa jestem czy spotkaliscie sie z tym typem szkol i przedszkoli??…

Zastanawiam sie czy nie poslac tam Micha. Chetnie poczytam waszych opini.

O M. Montessori i jej pedagogice uczyłam się na studiach, byłam pod ogromnym wrażeniem, niestety wciąż jest dość mało placówek, które stosują jej metody 🙁
Dla tej kobiety było ważne nawet wyposażenie placówek, wygodne stoliki, krzesełka, sofy – wszystko dostosowane do tego, aby dziecko rozwijało się tak jak nalezy pod względem fizycznym, nie wspominając już o rozwoju emocjonalnym i poznawczym.
Polecam poczytać sobie o początkach jej działalnosci, w gruncie rzeczy to też ważne a i bardzo interesujące. Mogę polecić ciekawy tekst jeśli chcesz, nt. jej działalności.

Jeśli masz mozliwość posłania swojej pociechy do takiej placówki to wogóle się nie zastanawiaj, a inni mogą Ci tylko pozazdrościć :-)))

Pozdrawiam,
Basia

ahimsa2012-04-06 11:52:08

Zamieszczone przez Toeris:Ala chodzi do przedszkola waldorfskiego. I bardzo bardzo sobie je chwale
Na dzien dzisiejszy inne wogole nie wchodzi w gre
z montessori wystraszyla mnie religia

Bardzo powaznie zastanawiamy sie tez na waldorfska szkola

Zamieszczone przez Toeris:Znam kilkoro dzieci ktore “uciekly” stamtad z takiego powodu
posrednie byly tez wypisane (IMHO tez mam wrazenie ze to problem Polski tym bardziej ze dwojka z nich kontynuowala owo przedszkole po przyjezdzie z USA i to byl ich gl zarzut)

mysmy nie zdecydowali sie na montessori rowniez dlatego ze
w porownaniu z waldorskim dzieciaki maja duzo mniej ruchu i zajec artystycznych (plastyczne, teatralne etc)

u nas nie ma dnia aby dzieci nie przebywaly na swiezym powietrzu bez wzgledu na warunki atmosferyczne (maja specjalne stroje przedszkolne na kazda pogode)

z reszta roznice bedziesz widziec jak poczytasz linki ktore wczesniej umiescilam

g.

O to ciekawe..zatem sie musze sie poprzyglądać tym drugim szkolom…..

Znasz odpowiedź na pytanie: szkoly montessori?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
Fatal error
[B]Fatal error[/B]: Allowed memory size of 16777216 bytes exhausted (tried to allocate 11737 bytes) in [B]/home/www/dziecko/www/showthread.php[/B] on line [B]1231 [/B]Właśnie takie powiadomienie pokazuje się gdy probuję wejść w wątek w
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
BPA -toksyczna substancja w butelkach dla dzieci!
[B][I]Jakie sa wasze opinie na ten temat:[/I][/B] "Plastikowe butelki dla niemowląt zawierają toksyczną substancję BPA (bisfenyl A), która w wysokich temperaturach przenika do pokarmu. Spożywanie żywności zatrutej BPA może być
Czytaj dalej