SZLAG MNIE TRAFIA…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #88921

    toffika

    Mój 3 miesięczny Michał tak jak pewnie większośc dzieci w tym wieku nie cierpi jezdzić na leżąco w wózku 🙁
    Chwilkę się zdrzemnie i potem ryk na cała ulicę, ale jak tylko wezmę go na ręce na jego buzce pojawia sie uśmieszek 🙂

    I problem polega na tym że zaczepiają mnie ludzie mówiąc:
    „pić mu pani da…”
    „głodny pewnie jest…”
    a wczoraj dziad powiedział „żali się dziecko że matka go zle wychowuje…” no myślałam że go zdziele !!!!
    Wkurzaja mnie na maxa – w końcu to ja jestem matką i najlepiej wiem czy mojemu dziecku chce się pić, jeść etc.

    Czy też sie z tym spotkałyście ?
    Jeżeli tak to jak reagujecie?

    pozdrawiamy

    K&M 23.03.07

    #1440171

    pasiasta

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    No tak to niestety jest w naszym społeczeństwie, wpierdzielają się wszyscy i wszędzie nieproszeni, zupełnie jakby do życia dokładali i uczestniczyli we wszystkim

    Ja w takich sytuacjach zazwyczaj mówiłam, że dzieciak ryczy bo jest katowany … wiem, hardcorowe, ale dziadostwo robiło taką gębę -><- i nie miało więcej komentarzy.



    #1440172

    lilavati

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    Tak to juz jest wszyscy mądrzy i głupia matka
    A nie jechałaś nigdy samochodem 4 osoby dobre rady , uwagi, komentarze i w samochodzie jeden głupi – kierowca

    Ania & Mati & Wojtek

    #1440173

    ahimsa

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    Na szczęście nie ale chyba bym mocno zareagowała!


    iMat2,7l

    #1440174

    toffika

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    he he no tak :-)))

    K&M 23.03.07

    #1440175

    toffika

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    chyba też tak zaczne mówić :-)))

    K&M 23.03.07



    #1440176

    chilli

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    przenieś Michała do spacerówki i lekko unieś oparcie – zacznie widzieć świat – przestanie sie drzeć, a Ty przestaniesz go nosić na spacerach.

    magda z mlodymi

    #1440177

    toffika

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    on już dawno jezdzi w spacerówce bo w gondoli się nie mieści, zawsze mam ją rozłożoną na płasko choć czasem zdaża się ze lekko podnoszę oparcie.

    K&M 23.03.07

    #1440178

    ewike

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    Moja milena jeździła na brzuszku w głębokim wózku, miała wtedy coś koło pół roku

    Przemek (2 lata 11/12) i Milucha (19 m-cy)

    #1440179

    agnessa

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    u mnie było to samo, tylko, że zimą…..i trochę ciężej, jak miała 5 miesiecy zaczęłam ją wozić w foteliku i było już wszystko dobrze…no cóż dzieci szybko się nudza oglądaniem nieba…..
    a panu można powiedzieć:”pan od tylu lat źle wychowany i jakoś żyje”

    Agnieszka i Oleńka



    #1440180

    krzemianka

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    pocwicz sobie przed lustrem odpowiednia mine – grozne spojrzenie, mars na czole, dolna szczeka wysunieta i usta w dziubek.
    Ja tak chadzalam na spacery jak mialam takie male dzieci. Uwierzysz, ze nikt mnie nie zaczepil? 😉

    #1440181

    Anonim

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    hehe niezle! Tez bym sie wkurzyla! Mi tylko raz jedna babka zwrocila uwage ze wchodze z dzieckiem do marketu, a w marketach sie sepse przeciez lapie…
    Olac, po prostu olac – to jedyna metoda!

    Agnieszka &


    http://www.dzieciaczki.prv.pl



    #1440182

    dorotka1

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    szymon nie znosil wozka i zawsze ryczal na spacerze az usnal ze zmeczenia, potem sie przespal i od nowa
    do tego przez pierwsze 3 mies jego zycia mieszkalismy w bloku i sasiadka nudzaca sie dniami i nocami zamiast mi przyjsc pomoc zebym mogla chociaz wziac prysznic – bo mlody ryczal non stop dzien i noc – mowila: co on tak ryczy? spac nie daje

    szlag mnie trafial setki razy ale udalo mi sie jakos to przezyc

    u nas super wynalazkiem okazal sie fotelik samochodowy montowany na stelaz- to byl jedyny srodek transportu w ktorym Szymon czasem laskawie bez ryku sie przejechal

    #1440183

    mamamaksa

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    chce na rece:) nie przyzwyczaj:) mialam to samo,a prawdziwa katorga byla jazda samochodem przez pierwsze 3-4 miesiace. Darl sie w nieboglosy, rece opadaly i tak jak nagle zaczelo mu sie nie podobac, tak samo nagle polubil. Czasem wrecz popedza piskiem,zeby odjechac, bo brum brum chce i spac. Jesli chodzi o komentarze, to spotykalam sie i nadal spotykam( ze strony rodziny obecnie). Czasem mnie trafia, ale jesli nie warto przymykam oko, choc nieraz walcze:) zmieniam temat, ile mozna? czasem tez zwykle dziekuje za rade na odczepnego ( gdy ktos nie wie,a mysli ze wie lepiej) albo udaje,ze nie slysze;-) obcy zawsze wiedza lepiej,czy dziecko cieplo ubrane ,czy nie za cieplo,co mu jest, czego chce,a gdy dochodzi co do czego to czeski film:)

    #1440184

    nucha

    Re: SZLAG MNIE TRAFIA…

    Michałek jeździ tyłem czy przodem do świata?

    Ania i

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close