Szpital bielański w Warszawie

Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat porodów(lekarzy, położnych, ile kosztuje zzo, poród rodzinny itp, itd) w tym szpitalu to proszę pisać co kto wie.

15 odpowiedzi na pytanie: Szpital bielański w Warszawie

agago2008-11-19 15:35:03

Zamieszczone przez Meniulka:Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat porodów(lekarzy, położnych, ile kosztuje zzo, poród rodzinny itp, itd) w tym szpitalu to proszę pisać co kto wie.

poród rodzinny bezpłatny
pojedyncza sala do porodu chyba 600
położna 700
zoo – nie brałam
cały czas duże obłożenie, na porodówce było ok
niestety personel na położnictwie różnie, w ciągu mojego pobytu raczej jakiś “olewczy” na mojej sali obydwie dziewczyny miały problem z karmieniem i problem, żeby ktoś im pomógł, trzeba o wszystko się dopytywać prawie żebrać o odpowiedź. Dzieci nie są kąpane tylko myte chusteczkami mokrymi 😮 na życzenie matki kąpią (ja codziennie sobie życzyłam:Hmmm…:). Trafiłam na miłą pediatrę, która zostawiła nas jeszcze jeden dzień na obserwacji (bo bilirubina była ponad 10 i wyhodowali w wymazie z ucha bakterię) niestety następnego dnia małą wypisała baba od której niewiele mogłam wydębić wręczyła mi dokumenty dziecka i bujaj się kobieto jak się zapytałam czy powinnam za kilka dni skontrolować u lekarza dziecko pod kątem żółtaczki usłyszałam zniecierpliwione NIE i odwróciła się do mnie d..pą (głupia krowa – niestety tak sobie o niej pomyślałam)
A obchody ginekologów też były niezłe np. stanął lekarz w drzwiach i zapytał wszystko w porządku? To do widzenia. I już go nie było. :Niepewny: a skąd niby kobita po porodzie ma wiedzieć czy w porządku? Jak np. zbada brzuch to wie czy macica się prawidłowo obkurcza tak?
No, ale miałam porównanie, na moją salę trafiła kobitka po cc, która opłaciła sobie położną na noc o rany jak ta kobita koło niej skakała aż mi się ulewało no cóż za te pieniądze ekstra to się wysiliła a tak jak o coś jej zapytałam dzień wcześniej to coś mi tam burknęła na korytarzu w przelocie nawet się nie zatrzymała… :Fiu fiu:
Na szczęście szybko wróciłyśmy do domku…
a w wypisie mi wpisali, ze byłam nacinana – a nie byłam podczas porodu dostalam antybiotyk – tego nie wpisali, Lena w ogóle nie dostała takiej karty wypisu sama nie wiem czy teraz już nie dają? Borys dwa lata temu miał.

koniczynka2008-11-21 10:15:54

Zamieszczone przez Meniulka:Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat porodów(lekarzy, położnych, ile kosztuje zzo, poród rodzinny itp, itd) w tym szpitalu to proszę pisać co kto wie.

polecam położną – pani Pulkowska Joanna, pani Anna Błędowska (numery tel. jak chcesz to prześlę na priv).

wspomnienia : patologia – ok; noworodki – kiepsko – najlepiej jak zapłacisz prywatnie pilęgniarce 200 zł to będzie koło ciebie skakać, zrobi ci picie, dziecko wykąpie, zważy, przyjdzie, zapyta, zajmie się tobą i dzieckiem, wesprze przy karmieniu, porozmawia, poradzi (tu też mam namiar) – ty i twoje dziecko będziecie TYMI LEPSZYMI…. bo jak wszędzie i wszystko za kasę…. to nie łapówka tylko dyżur prywatny… i jest tylko dla ciebie i maluszka.

Lekarze po porodzie na obchodzie to różnie, raz pytali a raz dokładnie oglądali z badaniem… szkoda że na sali razem z innymi pacjętkami…
Są sale pojedyńcze nie pamiętam ile się płaci. Ja byłam na 3 os. i sobie chwalę… bo w kupie zawsze raźniej i jedna drugiej pomoże… no chyba że trafiam na fajne “współlokatorki”.
Da się przeżyć.
zoo, położna i salka 1 os. do porodu to po ok 800-900 zł .
Jak chodzisz tam do szkoły rodzenia to masz zniszki i tak salka z 900,- na 600,- nie pamiętam, podobnie chyba z położną, na zoo chyba zniżek nie ma.
za rodzinny sie nie płaci
Dobrze jak masz lekarza z bielańskeigo …. np. ordynator – Dębski (nie pamiętam imienia) – przyjmuje w szpitalu i prywatnie … jak będzie twoim lekarzem prowadzącym to na pewno cię nie odeślą …

koniczynka2008-11-21 10:21:00

hhhhaaaa… tam musisz miec też swój spirytus do pępka i gaziki… wszystko !!!! nie ma to jak szpital.

koniczynka2008-11-21 10:29:46

Zamieszczone przez agago:…No ale miałam porównanie, na moją salę trafiła kobitka po cc, która opłaciła sobie położną na noc o rany jak ta kobita koło niej skakała aż mi się ulewało no cóż za te pieniądze ekstra to się wysiliła a tak jak o coś jej zapytałam dzień wcześniej to coś mi tam burknęła na korytarzu w przelocie nawet się nie zatrzymała… :Fiu fiu:
Na szczęście szybko wróciłyśmy do domku…
a w wypisie mi wpisali, ze byłam nacinana – a nie byłam podczas porodu dostalam antybiotyk – tego nie wpisali, Lena w ogóle nie dostała takiej karty wypisu sama nie wiem czy teraz już nie dają? Borys dwa lata temu miał.

ja też po cc… chciałam być twarda no i kasę wolę na dziecko wydać niż płacić za to co powinno się należeć…. w 3 dobie byłam tak wykończona że zapłaciłam – nie żałuję, gdybym od początku płaciła za dyżur w nocy jaka bym była zrelaksowana, wyspana bez stresu i płaczu. A to ważne dla mamy.
Młody miał żółtaczkę i był pod lampami przy moim łóżku, co 2 godz. miałam go przekręcać z pleców na brzuch…. bałam się go na brzuszku położyć (pierwsze dziecko, wiotkie, ja niska a te “kołyski” dość wysokie i nie było zbyt wygodnie). Wysokie łóżka i ciężko się wstaje…

meniulka2008-11-21 10:39:05

DO KONICZYNKA
Ale to jak to nie myją tam noworodków?
Jeśli mozesz to właśnie podaj mi namiar na tą prywatną pielęgniarke

Mam lekarza z bielańskiego, zzo raczej nie będę brać a nad porodem rodzinnym sie zastanawiam

koniczynka2008-11-21 12:35:49

Zamieszczone przez Meniulka:DO KONICZYNKA
Ale to jak to nie myją tam noworodków?
Jeśli mozesz to właśnie podaj mi namiar na tą prywatną pielęgniarke

Mam lekarza z bielańskiego, zzo raczej nie będę brać a nad porodem rodzinnym sie zastanawiam

po urodzeniu myją…
na oddziale noworotkowym nie kompali… wykompała mi dopiero pielęgniarka noworodkowa na prywatnym dyż.
na priv napiszę namiary

agago2008-11-21 12:46:46

Zamieszczone przez Koniczynka:ja też po cc… chciałam być twarda no i kasę wolę na dziecko wydać niż płacić za to co powinno się należeć…. w 3 dobie byłam tak wykończona że zapłaciłam – nie żałuję, gdybym od początku płaciła za dyżur w nocy jaka bym była zrelaksowana, wyspana bez stresu i płaczu. A to ważne dla mamy.
Młody miał żółtaczkę i był pod lampami przy moim łóżku, co 2 godz. miałam go przekręcać z pleców na brzuch…. bałam się go na brzuszku położyć (pierwsze dziecko, wiotkie, ja niska a te “kołyski” dość wysokie i nie było zbyt wygodnie). Wysokie łóżka i ciężko się wstaje…

Wcale Ci się nie dziwię, że w końcu zapłaciłaś, bo komu się chce po porodzie wykłócać i żebrać o wszystko? Ale z drugiej strony to jest dramat kiedyś, dzieciaczki nie były z mamami i było więcej miejsc a więc pielęgniarki miały do “obróbki cały żłobek” 24h na dobę, bo przynosiły tylko do karmienia, teraz dzieciaczki są z mamami to by z nudów przeleciały się po salach i zapytały czy pomóc, czy mamusie sobie radzą itp. Pamiętam jak urodziłam B i miałam się do niego dobrać pierwszy raz żeby mu zmienić pieluchę to nie wiedziałam, z której str. zacząć bałam się, żeby mu krzywdy nie zrobić, teraz już nie miałam oporów i przebieranie, karmienie wydało się naturalne a poród miałam lekki (1,5h bez nacinania) tylko co mają powiedzieć mamy po cc i jeszcze te które rodziły p oraz pierwszy?

A propo mycia podobno panie wyczytały na jakimś forum, że mamy skarżyły się strasznie na płacz dzieci, więc zaczęły myc chusteczkami 😮 ja nie wiem moim dzieciakom nie odpuszczam codziennej wieczornej kąpieli a taki maluch co to co większość dnia leży i co chwilę robi pod siebie zasługuje chyba na chwilę relaksu i porządne mycie :Hmmm…:

agago2008-11-21 12:49:24

Zamieszczone przez Koniczynka:po urodzeniu myją…
na oddziale noworotkowym nie kompali… wykompała mi dopiero pielęgniarka noworodkowa na prywatnym dyż.
na priv napiszę namiary

ja jak tylko wchodziły wieczorem odrazu mówiłam, że prosze o kąpiel nawet usłyszałam kiedyś od jednej z pielęgniarek “mądra mama”:Fiu fiu:

meniulka2008-11-21 14:02:06

A czy zawsze w tym szpitalu nacinają krocze? To będzie mój pierwszy poród

agago2008-11-21 15:26:37

Zamieszczone przez Meniulka:A czy zawsze w tym szpitalu nacinają krocze? To będzie mój pierwszy poród

mnie nie nacieli (ale drugi poród)

meniulka2008-11-25 13:36:38

a z kosmetyków dla dziecka trzeba miec swoja oliwke, chusteczki nawilżone i krem do pupy?

koniczynka2008-11-25 14:02:53

Zamieszczone przez Meniulka:a z kosmetyków dla dziecka trzeba miec swoja oliwke, chusteczki nawilżone i krem do pupy?

wszystko trzeba miec !

zadzwon…

agago2008-11-25 17:07:37

Zamieszczone przez Meniulka:a z kosmetyków dla dziecka trzeba miec swoja oliwke, chusteczki nawilżone i krem do pupy?

wszystko trzeba mieć ale ja np nie miałam spirytusu (zapomniałam) to mi dały nasączone gaziki tylko pytały czy mam jakaś torebkę foliową a dały tyle że spirytus już był niepotrzebny

meniulka2008-11-25 18:24:31

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi powoli przygotowuję się do porodu a jako że to mój pierwszy wyczekiwany to nie wiem za wiele.

Może napisze co ja zamierzam wziąść do szpitala dla dzidziusia a wy jak możecie to napiszecie swoje spostrzeżenia czy coś wiecej lub mniej. Będe rodzic w styczniu więc piszę też zimowe ubranka

Paczka pieluch jednorazowych
chusteczki nawilżone
krem do pupy
gaziki LEKO do pępuszka
4 pieluszki tetrowe
2 kaftaniki
4 śpioszki
3 czapeczki
2 body z długim rękawkiem
pajacyk(na wyjście ze szpitala)
kombinezon z czapeczką polarową(na wyjście ze szpitala)
łapki niedrapki
rożek

No i nie wiem czy ręcznik?? No ale skoro tam nie kompią?

agago2008-11-25 20:03:41

Zamieszczone przez Meniulka:Dzięki dziewczyny za odpowiedzi powoli przygotowuję się do porodu a jako że to mój pierwszy wyczekiwany to nie wiem za wiele.

Może napisze co ja zamierzam wziąść do szpitala dla dzidziusia a wy jak możecie to napiszecie swoje spostrzeżenia czy coś wiecej lub mniej. Będe rodzic w styczniu więc piszę też zimowe ubranka

Paczka pieluch jednorazowych
chusteczki nawilżone
krem do pupy
gaziki LEKO do pępuszka
4 pieluszki tetrowe
2 kaftaniki
4 śpioszki
3 czapeczki
2 body z długim rękawkiem
pajacyk(na wyjście ze szpitala)
kombinezon z czapeczką polarową(na wyjście ze szpitala)
łapki niedrapki
rożek

No i nie wiem czy ręcznik?? No ale skoro tam nie kompią?

– jak wykąpią to i tak w pieluchy (szpitalne) wycierają mi się nie przydał,
– proponuję za to zabrać jakiś kocyk nie wiadomo gdzie trafisz (do jakiego szpitala) czasem są okna baaaardzo nieszczelne a taki maluch marznie dość szybko (do tego przewożą malucha z porodówki na noworodki zawsze się przyda ja nie miałam to dałam swój szlafrok żeby dodatkowo okryły)
– gaziki LEKO są okropnie sztywne i wg mnie średnio się nadają lepiej rozrobić spirytus i kupić normalnie jałowe gaziki a i patyczkami dobrze potem się wspomagać żeby dokładnie osuszać to co jest często mokre pod zaschniętym kikutem – ale oczywiście jak zwykle każdemu coś innego się lepiej sprawdza sama zobaczysz;
– proponuję jeszcze jakieś skarpetki
– moja rada to taka naszykuj sobie wszystkiego trochę więcej (dla siebie i dla dziecka) i odłóż w domu w jedno miejsce, bo różnie bywa np. musisz zostać dłużej w szpitalu, albo dziecko ulewa i masz za mało ubranek, bo je zamoczy wtedy nie będziesz się stresować, że M nie znajdzie tego, co chcesz a nie ma sensu pakować się jak na wakacje ja tak robiłam M dowoził co chciałam (wszystko było w 1 szufladzie w komodzie) a oddawałam brudne, rzeczy na wyjście przywiózł w dniu wypisu
Odnośnie bodziaków młodego ubierałam często w body, ale to było lato i był w samym body, teraz wolę kaftaniki, bo jak mam zdjąć śpioszki a potem jeszcze rozpinać bodziaka, żeby dostać się do pieluszki wrrrr – wolę kaftaniki (odłóż jedno i drugie a potem zobaczysz z czym ci wygodniej)

Znasz odpowiedź na pytanie: Szpital bielański w Warszawie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Harrahov
Nocowałyście tam kiedyś? Byłam tam kilkakrotnie ale zawsze dojerzdzałam. Teraz szukam noclegu. Oglądam i oglądam, szukam blisko koczni. I jakoś nic nie mogę wybrać. Możecie coś polecić?
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Może któraś ma podobny problem??
Ja już czasem nie mam siły:Boje się:.Ale do meritum.Mój 10 miesięczny bobas nie chce spać w ciągu dnia.Jak prześpi w sumie ok 1-2 godzin to góra.Czasem mi już ręce opadają,nie
Czytaj dalej