Szpital bielański w Warszawie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #96644

    meniulka

    Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat porodów(lekarzy, położnych, ile kosztuje zzo, poród rodzinny itp, itd) w tym szpitalu to proszę pisać co kto wie.

    #2160436

    agago

    Zamieszczone przez Meniulka
    Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat porodów(lekarzy, położnych, ile kosztuje zzo, poród rodzinny itp, itd) w tym szpitalu to proszę pisać co kto wie.

    poród rodzinny bezpłatny
    pojedyncza sala do porodu chyba 600
    położna 700
    zoo – nie brałam
    cały czas duże obłożenie, na porodówce było ok
    niestety personel na położnictwie różnie, w ciągu mojego pobytu raczej jakiś „olewczy” na mojej sali obydwie dziewczyny miały problem z karmieniem i problem, żeby ktoś im pomógł, trzeba o wszystko się dopytywać prawie żebrać o odpowiedź. Dzieci nie są kąpane tylko myte chusteczkami mokrymi 😮 na życzenie matki kąpią (ja codziennie sobie życzyłam:Hmmm…:). Trafiłam na miłą pediatrę, która zostawiła nas jeszcze jeden dzień na obserwacji (bo bilirubina była ponad 10 i wyhodowali w wymazie z ucha bakterię) niestety następnego dnia małą wypisała baba od której niewiele mogłam wydębić wręczyła mi dokumenty dziecka i bujaj się kobieto jak się zapytałam czy powinnam za kilka dni skontrolować u lekarza dziecko pod kątem żółtaczki usłyszałam zniecierpliwione NIE i odwróciła się do mnie d..pą (głupia krowa – niestety tak sobie o niej pomyślałam)
    A obchody ginekologów też były niezłe np. stanął lekarz w drzwiach i zapytał wszystko w porządku? To do widzenia. I już go nie było. :Niepewny: a skąd niby kobita po porodzie ma wiedzieć czy w porządku? Jak np. zbada brzuch to wie czy macica się prawidłowo obkurcza tak?
    No, ale miałam porównanie, na moją salę trafiła kobitka po cc, która opłaciła sobie położną na noc o rany jak ta kobita koło niej skakała aż mi się ulewało no cóż za te pieniądze ekstra to się wysiliła a tak jak o coś jej zapytałam dzień wcześniej to coś mi tam burknęła na korytarzu w przelocie nawet się nie zatrzymała… :Fiu fiu:
    Na szczęście szybko wróciłyśmy do domku…
    a w wypisie mi wpisali, ze byłam nacinana – a nie byłam podczas porodu dostalam antybiotyk – tego nie wpisali, Lena w ogóle nie dostała takiej karty wypisu sama nie wiem czy teraz już nie dają? Borys dwa lata temu miał.



    #2160437

    koniczynka

    Zamieszczone przez Meniulka
    Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat porodów(lekarzy, położnych, ile kosztuje zzo, poród rodzinny itp, itd) w tym szpitalu to proszę pisać co kto wie.

    polecam położną – pani Pulkowska Joanna, pani Anna Błędowska (numery tel. jak chcesz to prześlę na priv).

    wspomnienia : patologia – ok; noworodki – kiepsko – najlepiej jak zapłacisz prywatnie pilęgniarce 200 zł to będzie koło ciebie skakać, zrobi ci picie, dziecko wykąpie, zważy, przyjdzie, zapyta, zajmie się tobą i dzieckiem, wesprze przy karmieniu, porozmawia, poradzi (tu też mam namiar) – ty i twoje dziecko będziecie TYMI LEPSZYMI…. bo jak wszędzie i wszystko za kasę…. to nie łapówka tylko dyżur prywatny… i jest tylko dla ciebie i maluszka.

    Lekarze po porodzie na obchodzie to różnie, raz pytali a raz dokładnie oglądali z badaniem… szkoda że na sali razem z innymi pacjętkami…
    Są sale pojedyńcze nie pamiętam ile się płaci. Ja byłam na 3 os. i sobie chwalę… bo w kupie zawsze raźniej i jedna drugiej pomoże… no chyba że trafiam na fajne „współlokatorki”.
    Da się przeżyć.
    zoo, położna i salka 1 os. do porodu to po ok 800-900 zł .
    Jak chodzisz tam do szkoły rodzenia to masz zniszki i tak salka z 900,- na 600,- nie pamiętam, podobnie chyba z położną, na zoo chyba zniżek nie ma.
    za rodzinny sie nie płaci
    Dobrze jak masz lekarza z bielańskeigo …. np. ordynator – Dębski (nie pamiętam imienia) – przyjmuje w szpitalu i prywatnie … jak będzie twoim lekarzem prowadzącym to na pewno cię nie odeślą …

    #2160438

    koniczynka

    hhhhaaaa… tam musisz miec też swój spirytus do pępka i gaziki… wszystko !!!! nie ma to jak szpital.

    #2160439

    koniczynka

    Zamieszczone przez agago
    …No ale miałam porównanie, na moją salę trafiła kobitka po cc, która opłaciła sobie położną na noc o rany jak ta kobita koło niej skakała aż mi się ulewało no cóż za te pieniądze ekstra to się wysiliła a tak jak o coś jej zapytałam dzień wcześniej to coś mi tam burknęła na korytarzu w przelocie nawet się nie zatrzymała… :Fiu fiu:
    Na szczęście szybko wróciłyśmy do domku…
    a w wypisie mi wpisali, ze byłam nacinana – a nie byłam podczas porodu dostalam antybiotyk – tego nie wpisali, Lena w ogóle nie dostała takiej karty wypisu sama nie wiem czy teraz już nie dają? Borys dwa lata temu miał.

    ja też po cc… chciałam być twarda no i kasę wolę na dziecko wydać niż płacić za to co powinno się należeć…. w 3 dobie byłam tak wykończona że zapłaciłam – nie żałuję, gdybym od początku płaciła za dyżur w nocy jaka bym była zrelaksowana, wyspana bez stresu i płaczu. A to ważne dla mamy.
    Młody miał żółtaczkę i był pod lampami przy moim łóżku, co 2 godz. miałam go przekręcać z pleców na brzuch…. bałam się go na brzuszku położyć (pierwsze dziecko, wiotkie, ja niska a te „kołyski” dość wysokie i nie było zbyt wygodnie). Wysokie łóżka i ciężko się wstaje…

    #2160440

    meniulka

    DO KONICZYNKA
    Ale to jak to nie myją tam noworodków?
    Jeśli mozesz to właśnie podaj mi namiar na tą prywatną pielęgniarke

    Mam lekarza z bielańskiego, zzo raczej nie będę brać a nad porodem rodzinnym sie zastanawiam



    #2160441

    koniczynka

    Zamieszczone przez Meniulka
    DO KONICZYNKA
    Ale to jak to nie myją tam noworodków?
    Jeśli mozesz to właśnie podaj mi namiar na tą prywatną pielęgniarke

    Mam lekarza z bielańskiego, zzo raczej nie będę brać a nad porodem rodzinnym sie zastanawiam

    po urodzeniu myją…
    na oddziale noworotkowym nie kompali… wykompała mi dopiero pielęgniarka noworodkowa na prywatnym dyż.
    na priv napiszę namiary

    #2160442

    agago

    Zamieszczone przez Koniczynka
    ja też po cc… chciałam być twarda no i kasę wolę na dziecko wydać niż płacić za to co powinno się należeć…. w 3 dobie byłam tak wykończona że zapłaciłam – nie żałuję, gdybym od początku płaciła za dyżur w nocy jaka bym była zrelaksowana, wyspana bez stresu i płaczu. A to ważne dla mamy.
    Młody miał żółtaczkę i był pod lampami przy moim łóżku, co 2 godz. miałam go przekręcać z pleców na brzuch…. bałam się go na brzuszku położyć (pierwsze dziecko, wiotkie, ja niska a te „kołyski” dość wysokie i nie było zbyt wygodnie). Wysokie łóżka i ciężko się wstaje…

    Wcale Ci się nie dziwię, że w końcu zapłaciłaś, bo komu się chce po porodzie wykłócać i żebrać o wszystko? Ale z drugiej strony to jest dramat kiedyś, dzieciaczki nie były z mamami i było więcej miejsc a więc pielęgniarki miały do „obróbki cały żłobek” 24h na dobę, bo przynosiły tylko do karmienia, teraz dzieciaczki są z mamami to by z nudów przeleciały się po salach i zapytały czy pomóc, czy mamusie sobie radzą itp. Pamiętam jak urodziłam B i miałam się do niego dobrać pierwszy raz żeby mu zmienić pieluchę to nie wiedziałam, z której str. zacząć bałam się, żeby mu krzywdy nie zrobić, teraz już nie miałam oporów i przebieranie, karmienie wydało się naturalne a poród miałam lekki (1,5h bez nacinania) tylko co mają powiedzieć mamy po cc i jeszcze te które rodziły p oraz pierwszy?

    A propo mycia podobno panie wyczytały na jakimś forum, że mamy skarżyły się strasznie na płacz dzieci, więc zaczęły myc chusteczkami 😮 ja nie wiem moim dzieciakom nie odpuszczam codziennej wieczornej kąpieli a taki maluch co to co większość dnia leży i co chwilę robi pod siebie zasługuje chyba na chwilę relaksu i porządne mycie :Hmmm…:

    #2160443

    agago

    Zamieszczone przez Koniczynka
    po urodzeniu myją…
    na oddziale noworotkowym nie kompali… wykompała mi dopiero pielęgniarka noworodkowa na prywatnym dyż.
    na priv napiszę namiary

    ja jak tylko wchodziły wieczorem odrazu mówiłam, że prosze o kąpiel nawet usłyszałam kiedyś od jednej z pielęgniarek „mądra mama”:Fiu fiu:

    #2160444

    meniulka

    A czy zawsze w tym szpitalu nacinają krocze? To będzie mój pierwszy poród



    #2160445

    agago

    Zamieszczone przez Meniulka
    A czy zawsze w tym szpitalu nacinają krocze? To będzie mój pierwszy poród

    mnie nie nacieli (ale drugi poród)

    #2160446

    meniulka

    a z kosmetyków dla dziecka trzeba miec swoja oliwke, chusteczki nawilżone i krem do pupy?



    #2160447

    koniczynka

    Zamieszczone przez Meniulka
    a z kosmetyków dla dziecka trzeba miec swoja oliwke, chusteczki nawilżone i krem do pupy?

    wszystko trzeba miec !

    zadzwon…

    #2160448

    agago

    Zamieszczone przez Meniulka
    a z kosmetyków dla dziecka trzeba miec swoja oliwke, chusteczki nawilżone i krem do pupy?

    wszystko trzeba mieć ale ja np nie miałam spirytusu (zapomniałam) to mi dały nasączone gaziki tylko pytały czy mam jakaś torebkę foliową a dały tyle że spirytus już był niepotrzebny

    #2160449

    meniulka

    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi powoli przygotowuję się do porodu a jako że to mój pierwszy wyczekiwany to nie wiem za wiele.

    Może napisze co ja zamierzam wziąść do szpitala dla dzidziusia a wy jak możecie to napiszecie swoje spostrzeżenia czy coś wiecej lub mniej. Będe rodzic w styczniu więc piszę też zimowe ubranka

    Paczka pieluch jednorazowych
    chusteczki nawilżone
    krem do pupy
    gaziki LEKO do pępuszka
    4 pieluszki tetrowe
    2 kaftaniki
    4 śpioszki
    3 czapeczki
    2 body z długim rękawkiem
    pajacyk(na wyjście ze szpitala)
    kombinezon z czapeczką polarową(na wyjście ze szpitala)
    łapki niedrapki
    rożek

    No i nie wiem czy ręcznik?? No ale skoro tam nie kompią?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close