Szpital na 1-go Maja we Wroclawiu

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #65767

    agagan

    Czesc,
    czy ktoras z Was rodzila na 1-go Maja?
    Aga

    #837133

    ewa250

    Re: Szpital na 1-go Maja we Wroclawiu

    niestety nie polecam, ja na szczescie nie mam stamtad doswiadczenia porodowego, ale znajome nie maja o nim dobrego zdania, a kolezanka ktorej mama tam pracuje (co prawda nie na porodowce) rowniez zrezygnowala mimo mozliwosci opieki ze strony mamy i jej kolezanek

    Ewa i 1,5 roczny Jaś



    #837134

    frytka

    Re: Szpital na 1-go Maja we Wroclawiu

    Ja rodziłam na 1 Maja i jestem bardzo zadowolona. Położne były bardzo miłe a na lekarzy też nie mogę narzekać.
    Po porodzie jak miałam problem to pielęgniarki biegały do mnie co chwilę w nocy i nigdy nie usłyszałam złego słowa.
    Jeśli chciałabyś coś więcej wiedzieć to pytań 🙂

    Marta + Szymcio (06.01.2004)

    #837135

    agagan

    Re: Szpital na 1-go Maja we Wroclawiu

    Mam kilka pytan:
    -czy mozna rodzic z mezem jesli sala do porodow rodzinnych jest zajeta?
    – ile osob przebywa w jednej sali po porodzie?
    – czy w sali sa przewijaki itp?
    -jak wyglada sam porod?
    -czy ogolnie personel tego szpitala jest w miare przyjazny?
    Aga

    #837136

    frytka

    Re: Szpital na 1-go Maja we Wroclawiu

    Aga,
    Myślę, że powinnaś przede wszytskim wybrać się tam i sama zobaczyć i o wszystko zapytać. Jeśli chodzi o poród to ja rodziłam w sali porodów rodzinnych i nie wiem czy jeśli byłaby zajęta to mąż mógłby być ze mną na sali ogólnej ale myślę że jakoś dałoby się to zrobić – szczególnie jakbyś była jedyną rodzącą. Na sali ogólnej są parawany pomiędzy łóżkami (chyba nie jestem pewna)
    Pokoje są odnowione i nie są duże ja leżałam w jedynce a z tego co pamiętam sale są góra 3 osobowe. Jest też specjalny pokój (za niego trzeba płacić) w którym masz własną łazienkę i kozetkę dla męża – jakby chciał zostać z tobą na noc 🙂 w sali są przewijaki
    No i tak jak pisałam to położne i pielęgniarki były bardzo miłe, lekarze też w porządku – opinie o tych lekarza słyszałam dobre.
    Jeśli chodzi o sam poród – ja zaczęłam rodzić o 2 w nocy mąż zawiózł mnie na izbę przyjęć, zbadali mnie a potem razem z mężem poszliśmy na porodówkę i od razu zaprowadzili nas do sali porodów rodzinnych, tam jest kanapa dla męża, można napić się kawy lub herbaty. I tam sobie siedzieliśmy a położna co jakiś czas zaglądała do nas i sprawdzała jak postępuje akcja porodowa. W pewnym momencie poszłam z położną pod prysznic – mąż mi pomagał (prysznice brałam dwa razy). Urodziłam o 9.55 więc trochę to trwało ale tak na prawdę największe bóle zaczęły się około 8 rano. Jak urodziłam Szymcia to mnie pozszywali a małego zważyli zmierzyli ubrali i zawieźli na salę na której miałam leżeć a ja jeszcze na godzinę zostałam w sali porodowej – mój mąż latał pomiędzy małym a mną. Po godzinie przewieźli mnie do Szymcia i już byliśmy razem 🙂
    I to tyle – może to trochę chaotyczne ale mam nadzieję, że pomoże ci podjąć decyzję

    Pozdrawiam
    Marta + Szymcio (06.01.2004

    #837137

    agusek22

    Re: Szpital na 1-go Maja we Wroclawiu

    Marta!! w końcu sie pojawiłaś
    Pamietasz mnie?? Gadaliśmy sobie jak jeszcze nasze dzieci były w brzuszkach Wysłałaś mi kalendarz ciążowyJak miło Cie znowu zobaczyć, tyle czasu mineło.. Ty zostałaś jednak styczniówką a ja urodziłam w grudniu
    Co u Was słychać?? Jak Szymek sie chowa??
    Pozdrawiam

    Aga i Martynka 18.12.2003



    #837138

    justik

    Re: Szpital na 1-go Maja we Wroclawiu

    Ja też rodziłam na 1-go Maja i jestem zadowolona. Pielęgniarki są bardzo miłe, lekarze w większości też. Ja nie mogłam się zdecydować na poród rodzinny, nie byłam pewna czy chcę, żeby mąż był do końca przy porodzie. Szczęśliwie się złożyło, że jak znalazłam się na porodówce, to byłam sama. Położna pozwoliła aby mąż był przy mnie. Dopiero jak zaczęła się akcja porodowa, „wkroczył” personel i poproszono męża o wyjście. Czyli było tak jak chciałam – mąż był podczas skurczy, bóli, ale jak już dziecko się rodziło to już nie. Rodziłam ok. 2 godz. Personel był miły i bardzo mi pomógł. Poza tym przy całym porodzie był również lekarz. Nie wiem czy miałam takie szczęście, czy było jakieś zagrożenie, bo normalnie lekarz dopiero zszywa po porodzie. Dziecko pokazali mi, ale nie położyli na brzuchu, tylko od razu ważenie, mierzenie, badanie. Nie dali do karmienia, może dlatego, że synek urodził się na przełomie 36/37 tygodnia, ważył 2700g i trafił do inkubatora. Po porodzie położna zapytała czy chcę leżeć w pokoju jedno- czy dwuosobowym.
    Dowiedz się tylko czy nadal przyjmują w tym szpitalu do porodu, bo słyszałam że już nie, może to tylko plotki.
    A jeżeli chodzi o wybór szpitala, to myślę że zawsze znajdziesz osobę, która będzie zadowolona i drugą, która będzie niezadowolona z tego samego szpitala. Ja wybrałam ten szpital, bo był dla mnie najbliżej i nie żałuję, bo jak później musiałam dłużej w nim zostać z dzieckiem, to mąż przyjeżdżał do nas czasem 2 razy dziennie, a tak pewnie nie dałby rady.
    Pozdrawiam

    Justi & Mati (01.04.2004)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close