Szpital na Czerniakowskiej

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #20812

    agnes27

    Dziewczyny mam pytanie, czy któraś z was rodziła lub ma jakieś wiadomości na temat położnictwa w szpitalu klinicznym im. prof. W. Orłowskiego CMPK na ul. Czerniakowskiej 231.
    Jestem tym bardzo zainteresowania, bo tam praktykuje mów gin, więc pewnie zdecyduję się tam rodziać.
    Z góry dziękuję

    Pozdrawiam
    Aga+córcia Anusia (7.11.2003)

    #288143

    dysiaczek

    Re: Szpital na Czerniakowskiej

    Wprawdzie jeszcze nie rodziłam, (termin mam na 01-06.08.2003) ale też wybrałam ten szpital – nie tylko dlatego, że pracuje tam mój gin ale także z powodu tzw. „zaplecza” (spodziewam się bliźniaczek).

    Na razie zwiedziłam tylko ddział położniczy. Mnie wydał się OK – mały, kameralny, choć bez nadzwyczajnych wygód (brak sal o podwyższonym standardzie, wspólna łazienka na korytarzu).
    Właśnie skończyli tam mały remoncik więc mogło się coś zmienić.
    W poniedziałek tam jadę na KTG i USG, bo mam za mało wód płodowych :(((, więc o ile mnie już nie zostawią, dam znać co się zmieniło.

    A tak z ciekawości – który lekarz Cię prowadzi?

    Pozdrawiam,
    Dysiaczek + dwie wiercące się panienki



    #288144

    agnes27

    Re: Szpital na Czerniakowskiej

    o w końcu ktoś co wie więcej na temat tego szpitala. Ja tam kilka razy byłam w ubiegłym roku, ale wtedy jeszcze nie byłam w ciąży więc aż tak mocno się nie rozglądałam. Myślę, że za jakiś czas muszę się tam wybrać i pooglądać:-)
    Jeśli chodzi o gina, to moją ciążę prowadzi ordynator położnictawa-prof. Dębski. (leczyłam się wcześniej u niego, więc zostałam). A Ty u kogo jesteś?
    Jak jeszcze będziesz miała wiadomości na temat tego szpitala, to proszę poinformuj mnie. Dzięki

    Pozdrawiam serdecznie
    Aga+córcia Anusia(7.11.2003)

    #288145

    dysiaczek

    Re: Szpital na Czerniakowskiej

    Właśnie stamtąd wróciłam. Na szczęście nie musiałam jeszcze zostawać :))

    Rozejrzałam się dzisiaj dokładniej po oddziale. Sale są typowo szpitalne z typowo szpitalnymi łóżkami i szafeczkami. Wszystko odnowione, choć nie ukrywam, że bardziej podobało mi się tam przed remontem (korytarz np. pomalowany został teraz na rożowo i fioletowo).
    Sala do porodów rodzinnych, w której robiono mi KTG dość przyjemnie urządzona. Jest tam oprócz łóżka dla rodzącej kanapa, dwa fotele i stoliczek, zasłony w oknach.
    Dla mnie jednak wygląd sal i całego oddziału jest właściwie mało istotny. Ważne, że wszędzie jest czyściutko.

    Co do personelu – wydaje się bardzo sympatyczny. Wszystkie spotkane dzisiaj pielęgniarki były bardzo miłe i wykazywały zainteresowanie.
    A jak będzie przy porodzie i po nim – czas pokaże.

    Mnie prowadzi dr Dynowski – bardzo rzeczowy i przesympatyczny człowiek.

    Pozdrawiam,
    Dysiaczek z dwiema kruszynkami w brzuszku.

    #288146

    Anonim

    Re: Szpital na Czerniakowskiej

    Bylam tam w poniedzialek i pomimo wczesniejszch niezbyt ciekawych opini dotyczacych tego szpitala, bardzo milo bylam zaskoczona. Zwiedzilam coprawda jedynie oddzial patologii ciazy, ale wszystko bylo czysciutkie i przyjemne. Pielegniarki sympatyczne i z tego, co zdarzylam zauwazyc, pomocne. Wczesniej chcialam rodzic na Solcu, ale teraz chyba zmienie szpital i w wyznaczonym terminie udam sie na czerniakowska:)

    colora + chlopczyk (10.10.03)

    #288147

    begonia30

    Re: Szpital na Czerniakowskiej

    Rodziłam tam 6 lutego 2002. Dębski jest super. Teraz rodzę we wrześniu i na pewno nie tam. Z tego co słyszę zrobili remoncik i jest czyściutko. To miło bo „za moich czasów” była tylko jedna salowa, która nie robiła łaski że sprząta. Na patologii prysznice były pozapychane, brud, z lodówki rzeczy pozostawione przez pacjentki sprzed wielu miesięcy wyłaziły same.
    Wiem co mówię, bo zarazili mi dzieciaka paciorkowcem i spędziałam tam 2,5 tygodnia. Na szczęście wszystko jest ok.
    Może dlatego musieli zrobić remont żeby się pozbyć mikrobów. TO znaczy, że się polepszyło.
    Sale – jak się trafi. Ja trafiłam chyba w szczycie, bo do trójki dostawili łóżko, tak, że nawet nie miałam dostępu do swojej szafki, a gdy koleżanka chciała przejść to musiałam przestawiać wózek z synkiem. Co do opieki nad noworodkiem różnie to bywało. Mój brał antybiotyk i moja mama pediatra nie mogła się dowiedzieć jaki – to wg prowadzącego neonatologa było widać ściśle tajne.
    Ale trafiłam też na dobre i życzliwe osoby.
    To był dla mnie bardzo przygnębiający okres pomimo radości z narodzin. Teraz wybrałam Żelazną i zobaczymy.

    Pozdrawiam i powodzenia
    B

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close