Szpital Praski w Warszawie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #65279

    aguchna

    Drogie Mamy,

    Szukam wszelkich informacji o porodzie w w/w szpitalu… Interesują mnie Wasze opinie (najlepiej mam, które tam rodziły), oraz informacje nt. dodatkowych opłat, lekarzy, położnych i szkół rodzenia, jak również panujących tam warunków.

    Będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje.

    Pozdrawiam serdecznie,
    aguchna & aniołek & skarbek – wyczekiwany synek Filipek

    #830612

    aneci

    Re: Szpital Praski w Warszawie

    Witaj.
    Wejdź pod ten link, tam są informacje o wszystkich szpitalach:

    Mam nadzieję, że znajdziesz to czego poszukujesz:-)
    pozdrawiam.



    #830613

    aguchna

    Re: Szpital Praski w Warszawie

    Dzięki wiekie! Zaraz zaczynam poszukiwania…

    #830614

    miska74

    Re: Szpital Praski w Warszawie

    Poród miałam specyficzny, od razu właściwie cc z narkozą, z moją gin więc było OK, ale to podobno zależy na kogo się trafi(jak wszędzie). Porodówka trochę szara, łóżka zasłaniane parawanami, jest niby sala do porodów rodzinnych ale nie wiem czy w ogóle wykorzystywana. Żadnych dodatkowych opłat nie robiłam. Po porodzie (szczególnie na sali pooperacyjnej) opieka w porządku, potem też, ale trzeba się było upominać, np. o zmianę prześcieradła i takie tam rzeczy…położne trochę zdystansowane…Żarcie takie sobie, ale tego się nie będę czepiać, bo nie mają pieniędzy. Toaleta okropna! Nowe prysznice osobno. To chyba wszystko w skrócie…

    Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

    #830615

    iwona29

    Re: A może Inflancka w Warszawie

    Z własnego doświadczenia mogę polecić Inflancką. Wprawdzie rodziłam synka 1998 roku, (teraz bezowocnie się staram o drugie dziecko) ale juz te 7 lat temu było wszystko bardzo poprawnie. Rodziłam na porodach rodzinnych, miałam osobną salę przed porodem, pojedynczą porodową, personel fachowy. Na noworodkach równiez nie narzekałam, położne się nie cackały, kazały wstawać, zajmować się dzieckiem, ale udzielały fachowych rad, jak to robić. Warunki sanitarne już wtedy były dobre, nowe sanitariaty, glazura, itd.
    Poród wspominam bardzo dobrze, mogłabym urodzić przedszkole, ale na razie nie jest mi to dane…
    Zyczę powodzenia..

    Iwona

    #830616

    madeline

    Re: Szpital Praski w Warszawie

    Coreczke urodzilam na Karowej-odremontowana porodowka,porod rodzinny 400zl i tyle extra oplat.Nie mniej jednak byl ze mna maz i dobrez,bo jak mi sie slabo zrobilo to biegal po polozna.Opieka po porodzie nade mna -nie mam zdania bo bylo wsio ok.Co do dzieciatek-rozczarowalam sie bardzo,jakos tak niedbale podeszli do tematu,a 5dni walczylam o zycie coreczki.
    Nie mniej jednak do 2 porodu tez pojechalam na Karowachodzilam tam na ktg bo bylam po terminie i lekarz kazal mi zostac bo JUZ RODZE,a nawet skurczow nieczulam tego dnia.Odeslali mnie do Praskiego z braku miejsc-bylam przerazona tym co zobaczylam-stare budownictwo,wielka sala na 6lozek porodowych-ta do rodzinnych mimo,ze pusta nam nie przyslugiwala,bo trzeba wczesniej zamowic-absurd jakis-skad mam znac dokladny TP?no i zrobili mi lewatywe,ogolili krocze… dla mnie nic przyjemnego,choc ni ebylo tak zle… Na sali bardzo mila opieka-polozna,rozbudzony lekarz-ur synka o 2.55 a porod zaczal sie po polnocy… Pediatra rewelacyjna-od razu na sali zasypala nas informacjami i tak bylo do wyjscia.No i jako,ze mialam cukrzyce w ciazy,konflikt w grupach robili badania Tymusiowi co kilka godzin i na biezaco mnie informowano-komfort psychiczny ogromny.A wyniczki dobre byly.Poza tym polozna laktacyjna i lekarze wpadali do nas w srodku nocy i sprawdzali jak karmimy,przewijamy itd… pomagali we wszystkim.
    Takze mi akurat szpital do gustu przypadl.Mysle,ze nie jest istotny kolor scian i wygody,tylko opieka lekarzy.Ja akurat trafilam w bardzo dobre rece,a porod nic mnie nie kosztowal.

    Madeline, Marylka(13.12.2002) i Tymon(30.07.2004)



    #830617

    aguchna

    Re: Szpital Praski w Warszawie

    Dzięki wielkie za Twoją relację Teraz oddział położniczy jest już odremontowany, więc wszystko jest nowiutkie, czyściutkie i w miłych, pastelowych kolorach. Niedługo się sama przekonam, jak się rodzi w tym szpitalu, ale jestem bardzo dobrej myśli.

    #830618

    wilczyca

    2008- Szpital Praski?

    Witam,
    Za trzy tygodnie mam rodzić w tym szpitalu. Czy któraś z Pań ma jakieś świeże informacje na temat tego szpitala? Co trzeba zabrać ze sobą dla dzieciątka, siebie, etc? Kiedy rodziłam pierwsze dziecko 14 lat temu, nie wolno było wziąć nic swojego- wszystko musiało być szpitalne…

    Będę wdzięczna za poradę 🙂

    #830619

    wilczyca

    Błagam… Napiszcie coś 🙂
    Na stone szpitala w zasadzie nie ma żadnych informacji 🙁

    #830620

    aneci

    Wilczyco znalazłam taki wątek: Mam nadzieję, ze znajdziesz tam to czego szukasz.

    Obejrzyj też inne wątki na tym forum , powinno być więcej informacji o Praskim:



    #830621

    wilczyca

    Bardzo dziękuję!!!!! Tego własnie szukałam :)))

    #830622

    kasiulkawpk

    Czy ktoś ostatnio rodził w praskim…. ?



    #830623

    kate123

    Urodziłam w Praskim 6.03.2009
    Dla wszystkich chętnych do rodzenia w tym szpitalu mam radę, nie nastawiajcie się na luksusy. IP jak i oddział nie wyglądają zachęcająco, ale tak naprawdę to chyba nie chodzi o to, żeby przy porodzie patrzeć na piękne kafelki na ścianach. W mojej sali poporodowej odchodziła farba ze ścian, ale mi to nie przeszkadzało. Wszystko rekompensuje personel, który jest miły, profesjonalny i to było to, co umilało mi pobyt w tym starym szpitalu. Poród odbył się bardzo szybko, ale wszyscy, którzy w nim uczestniczyli starali mi się pomóc jak tylko mogli. Przy porodzie był ze mną mąż (100 zł), chciałam znieczulenie (600 zł) ale nie zdążyli mi podać, bo za szybko urodziłam. Dostałam tylko środki przeciwbólowe, które trochę złagodziły odczuwanie skurczy.
    Leżałam na 2 osobowej sali poporodowej.
    Pielęgniarki często same zaglądały pytać czy czegoś nie potrzebujemy. Jak przewijałyśmy dzieci, które strasznie wtedy płakały to pielęgniarki zaglądały żeby zobaczyć co się dzieje i w razie czego pomóc.
    Dodam, że do tego szpitala trafiłam z ulicy. Nie byłam z nikim umówiona, nie rezerwowałam położnej bo uważam, że to nie jest konieczne.
    Radziłabym też zaopatrzyć się w jedzenie, bo szpitalne jest kiepskie i dają mało.
    Do szpitala należy wziąć ze sobą wszystko.
    Dla dziecka: pieluchy, chusteczki, krem do pupy, oliwkę, waciki i sól fizjologiczną do przemywania oczu, ubranka (zawsze rano po kąpieli dziecko zawijane jest w pieluchy i tak ma zostać aż do obchodu, potem można przebrać w swoje)
    Dla mamy: kosmetyki, papier toaletowy, ręczniki papierowe, mydło, talerzyk, sztućce, kubek lub szklanka, chusteczki, pieluchy, jakąś książkę lub prasę do czytania, można nosić bieliznę.

    #830624

    kasiulkawpk

    Dziękuje bardzo za wypowiedz….. jeśli chodzi o jedzenie to nic się nie zmieniło….3,5 roku temu jak tam rodziłam pierwsze dziecko to tez było cieniutko…

    #830625

    kasiulkawpk

    Może ktos jeszcze ostatnio tu zawitał…?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close