Szpital w Pucku…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)
  • Autor
    Wpisy
  • #90454

    tuya

    Szpital ten zajmuje pierwsze miejsce w rankingu ”Rodzić po ludzku”. Odwiedziłam ten szpital, panuje w nim bardzo miła atmosfera, przycienione światło na korytarzu,personel przyjemny,życzliwy…możliwość rodzenia w wodzie,intymne sale porodowe…. jednak barak opcji np znieczulenia.
    Czy któraś z Was rodziła tam??? jeśli tak to jakie wrażenia?
    Asia

    #1516537

    Anonim

    Re: Szpital w Pucku…..

    Ja mogę polecić szpital w Wejherowie (jednak tu również kładą nacisk na porody naturalne), Puck brałam pod uwagę, ale… jak coś się wydarzy, negatywnego, to dziecko i tak transportują do bardziej specjalistycznego szpitala, a to kawał drogi jednak… często minuty odgrywają rolę.

    Asia, Julia(5l), Lena(9mcy)



    #1516538

    ja3

    Re: Szpital w Pucku…..

    Jeżeli możesz to nie decyduj się na Puck. Kiedyś też chciałam tam rodzić, jednak bardzo dobrze, że w porę otworzyli odnowioną porodówkę w Gdyni. Pięć lat temu rodziła tam moja koleżanka. 3 tygodnie po terminie a oni nie chcieli robić cesarki. Wkońcu i tak musieli. Dziecko urodziło się martwe. Reanimacja, oiom na Zaspie, dwa lata rehabilitacja dzień w dzień, rehabilitowany do dzisiaj. Dziecko jest normalne, chyba tylko dzięki cudowi. dwa tygodnie temu rodziła tam moja kuzynka. Chyba kolejny cud. Dziecko przeleżało 10 dni w Redłowie. Jest zdrowa. Miała mieć cesarkę, dokumenty podpisane, jednak ordynator nie wyraził zgody. Dobrze, że była znią cały czas dr prowadząca i zauważyła, że z dzieckiem coś się dzieje. Defakto matkę wypisano po necałej dobie od urodzenia. Mam znajomą w szpitalu na Zaspie. Z Pucka na oiom transportuje się najwięcej noworodków. kolejny przykład. Sąsiadka, poród 4 lata temu . Sączyły się jej wody przez tydzień. Nic nie zrobili. Nawet nie chcieli dać kroplówki na wywołanie. Koszmar. Nie wiem za co dostają tytuły.


    Gosia i dzieciaczki

    #1516539

    toffika

    Re: Szpital w Pucku…..

    piszesz że dziecko urodziło się martwe a potem że to cud ze zyje – to jak to w końcu było ?

    strasznie dużo przypadków- kolezanka,kuzynka,sąsiadka

    K&M 23.03.2007

    #1516540

    tuya

    Re: Szpital w Pucku…..

    troche mnie przeraziłaś…
    dotychczas byłam we dwóch szpitalach właśnie w Pucku i w Redłowie, ten pierwszy zrobił na mnie b.dobre wrażenie, był tam błogi spokój, personel bardzo życzliwy miał dla mnie nieograniczony czas, pokazano mi oddział i odpowiadano na każde pytanie, w Redłowie natomiast musiałam czekać,aż ktoś się znajdzie by udzielić mi jakichkolwiek informacji, nie pokazano mi ani oddziału ani porodówek, bo nikt nie miał na to czasu-panowało straszne zamieszanie, dużo się działo- pierwsze wrażenie, zdecydowanie wpływało na kożyśćdla Pucka.Jednak dużo dobrego słyszałam o Wejherowie i na pewno się tam przejade.
    Ale dałaś mi do myślenia, mam spory rebus… ale dziękuję 😉
    Asia35tc

    #1516541

    tuya

    Re: Szpital w Pucku…..

    Wejherowo też biorę pod uwagę, w przyszłym tygodniu mam zamiar się tam wybrać na małe rozeznanie… Puck zaczyna tracić punkty
    dzięki
    asia



    #1516542

    Anonim

    Re: Szpital w Pucku…..

    W dziale „Wszystko o porodzie” był opisywany szpital w Wejherowie – poczytaj sobie :).

    Asia, Julia(5l), Lena(9mcy)

    #1516543

    mamuska01

    Re: Szpital w Pucku…..

    Cześć Karen! Ja właśnie planuję rodzić w Pucku w wodzie. Chodzę na szkołę rodzenia którą prowadzi położna ze szpitala z Pucka. Muszę przyzanać,że dość sympatycznie i profesjonalnie. Myślałam o Wejherownie,ale za wszystko się tam płaci i zawsze nacinają czego nie ma w Pucku. Każdy szpital ma tam swoje plusy i minusy więc radzę słuchać głosu swojego serca. Co ma być to będzie, a urodzić trzeba:) A na kiedy masz termin?

    #1516544

    tuya

    Re: Szpital w Pucku…..

    no własnie urodzić trzeba 😉
    ja mam wg OM termin na 23.11, wg USG na 7.11
    stres już mnie dopada, a synek zapowiada się spory (34 tc 2950), więc chyba nacinanie w moim przypadku raczej będzie wskazane. Ja jakoś nie znalazłam czasu na szkołe rodzenia -teraz troche żałuję…
    ja też myślałam o rodzeniu w wodzie, ale pani powiedziała,że to trochę jak loteria, jak akurat będzie wolne to ok, koszt 150 zl (900 litrów wody) 😉
    pozdrawiam Asia 35tc

    #1516545

    mamuska01

    Re: Szpital w Pucku…..

    Cześć Karen. Ja jestem zdecydowana rodzić w Pucku w wodzie. Zastatnawiałam się jeszcze nad Wejherowem, ale tam po pierwsze poród rodzinny jest płatny(250zł) po drugie zawsze nacinają-w Pucku juz tego nie robią bez konieczności i najważniejsze,ze odwiedziny są na sali odwiedzin a nie jak Wejherowie na sali-więc wyobraź sobie jak Ty zmęczona możesz się wkońcu położyć a do koleżanki obok przychodzi cała rodzinka,mamy,taty,dziadkowie i ciotki i do tego sterta koleżanek..(można tego uniknąć gdy zapłacisz za osobny pokój następne 350zł) Co do znieczulenia to też mnie to przerażało, ale wkońcu nie jedna sobie dała radę bez:) Taka już nasza rola.. Każdy szpital ma swoje plusy i minusy więc sama musisz podjąć decyjzję.. O jaki szpital byś się nie zapytała tu na forum to będą jego zwolennicy i przeciwnicy. Karen a na kiedy masz termin?



    #1516546

    mamuska01

    Re: Szpital w Pucku…..

    Znalazłam Cię w listopadówkach:) Mamy blisko terminy:) 4 dni różnicy:)))) Ja mam na 27listopada

    #1516547

    ja3

    Re: Szpital w Pucku…..

    Taki jest Puck. Z tego co mi wiadomo dziecko dostało 1 punkt. Musieli je reanimować.
    A przykładów porodów w Pucku mogę Ci podać więcej. Jak do tej pory pozytywną opinię usłyszałam tylko od jednej kuzynki. Reszta jest zdecydowanie na nie.


    Gosia i dzieciaczki



    #1516548

    ja3

    Re: Szpital w Pucku…..

    I tu cię zaskoczę. Rodziłam w Wejherowie w listopadzie 2006 roku. Myślałam, że zamorduję położną. Stwierdziła, że sama urodzę i pozwoliła mi popękać. Lekarka miała kupę roboty, zszywałam mnie ponad godzinę. Jak nigdy nic nie odczuwałam podczas miesiączki, to teraz w pierwszym dniu wszystko mnie okropnie boli. Gdyby mnie nacięli mieliby mniej do szycia i może nie odczuwałabym takiego dyskomfortu teraz.


    Gosia i dzieciaczki

    #1516549

    ja3

    Re: Szpital w Pucku…..

    W Wejherowie masz salę spotkań. Sama z niej korzystałam. A na salę gdzie leżysz to z reguły wchodząylko mężowie. Przecież każdy myslący człowiek wie , że poród wykańcza i nie bedzie siedział nie wiadomo jak długo.


    Gosia i dzieciaczki

    #1516550

    toffika

    Re: Szpital w Pucku…..

    1 punkt czyli dziecko żyło

    K&M 23.03.2007

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close