szukam pomocy i nie wiem….

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #33396

    ania123

    Witam !
    Mam pytanie w sumie to jestem lekko podłamana, chociaż wiem, że to może dopiero początek mojej drogi „przez męke” i, że nie jestem „tą pierwszą i ostatnią”..
    Czy któraś z dziewczyn zna może przypadki, gdzie przy braku owulacji można wywołać owulację i jednak posiadać potomstwo . Miesiączki miałam z reguły zawsze nieregularne, leczyłam sie i przy leczeniu było wszystko ok, leczenie również odnosiło sie do podniesienia poziomu progesteronu, ale po zakończeniu leczenia cykle znów się wydłużały, poziom progesteronu w II fazie wahał się, był na bardzo niskim poziomie)
    Zmieniłam lekarza- (obecny jest z polecenia -ponoć
    ” cudotwórca” (?)
    Lekarz stwierdził u mnie cykle bezowulacyjne (na podstawie pomiaru ptc- wsumie jednego cyklu, ale to mu wystarczyło.. , jak również znów ten progesteron w II fazie, za każdym razem kiedy robiłam badanie, a było ich kilka poziom mieścił sie na b.niskim poziomie ) .
    Lekarz wie, że zależy mi na czasie z poczęciem choć ja mam jeszcze ksztę cierpliwości i tłumacze sobie „nic na siłę” , ale boję się,że to może trwać latami….. A jednak w niedługim czasie chciałabym mieć dzidzię.
    Najgorsze jest to ( i tu podzielam zdanie forumowiczek,że moje koleżanki akurat teraz zostają mamami, będą mamami…to jest przykre i ściska mnie żal,że ja jestem „inna”)
    Obecny lekarz po diagnozie o cyklu bezowulacyjnym przepisal mi na początek tabletki antykoncep. na 2 miechy- „a noż wstrzymane jajeczka się „rozszaleja” -w sumie to nie wierzę w to, że taka metoda może coś pomóc…, bo czy „jajeczka” mogą się rozszaleć skoro są i tak uparte. Myślę, że trzeba bedzie zadziałać bardziej radykalnie.

    Czy ktoraś z was wie jakie są metody wywołania jajeczkowania i z jakim skutkiem, ile czasu trzeba czekać..aby coś sę ruszyło, z jakim skutkiem ??.
    Jak to wogóle wyglada praktycznie..?

    W sumie ostatnio juz nie myśle o tym,aż tak intensywnie…ale są dni kiedy jestem załamana, boje się,że ta moja przypadłość jest dość poważna i trudna do leczenia, że trudno bedzie odnieść jakiś pozytywny skutek…Mam tak różne mysli,że czasem juz godze sie z tym najgorszym.
    Dziekuje za wszelkie odpowiedzi
    Pozdrawiam Was Gorąco !

    ps.super , że można choc w taki sposób podzielić się swoją przypadłościa..

    Pozdrawiam!!

    Ania

    #440348

    marti1

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    ania,

    Ja nie borykam się z problemami braku owulacji ( u nas niestety mężulek ma słabą armię) ale chciałam CIę powitać na forum i zapewnić, że trafiłaś w dobre miejsce…jest wiele tutaj dziewczyn, które mają podobne problemy….wiem, że opowiedzą Ci co u nich zostało zrobione…wiem, że istnieją leki, które moga pomóc (np. CLO)…..

    Najważniejsze to mieć wiarę także ni gódź się najgorszym i przyj do przodu…będziesz jeszcze szczęśliwą mamą!

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją



    #440349

    babeth

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    Muszę Ci powiedzieć, ze lekami antykoncepcyjnymi raczej nic nie wskurasz, ja też straciłam trzy miesiące na Diane 35 (bez rezultatu), później pół roku na luteinę, moja pani doktor zapewniała mnie że wywoła owulację – guzik prawda, miałam tylko rezularne miesiączki. A jak wspominałam jej o Clo to mowiła, ze się nie podejmie takiego leczenia bo często clo wywołuje ciąże mnogie itd. W końcu trafiłam do kliniki leczenia niepłodności, brałam clo przez trzy miesiące i też nic, niby owulacja była, ale do zapłodnienia nie doszło, teraz jestem stymulowana Gonalem (na wynik musze poczekać…). Ale przede wszystkim chciałabym Ci powiedzieć, zebys znalazła dobrego lekarza, który Cię poprowadzi i nie traciła czasu na niby leczenie, bo szkoda Twojego czasu, cierpliwości, nerwów. A na cud nie ma co czekać:)

    http://circles2.fertilityfriend.com/home/elize

    #440350

    olus

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    Aniu,
    ja juz czekam na dzidzie 18 miesiecy i sie nie moge doczekac, chociaz mam owulacje. takich problemow jak ty nie mialam, ale zapewniam cie ze rozumiem co czujesz.
    jesli moge ci cos poradzic to po raz kolejny zmien lekarza. nie jestem ekspertem ale sadze ze madry i dobry lekarz nie wydaje takich opinii po jednorazowej obserwacji. nie wiem czy i ewentualnie jakie badania mialas ale badanie w kolko tylko progesteronu nie jest miarodajne.
    przede wszystkim glowka do gory i do roboty!!!
    polecam zmiane lekarza na bardziej chetnego do pomocy!
    trzymaj sie cieplutko, napewno bedziesz mamusia szybciej niz ci sie wydaje:)

    buziaki,

    Ola

    #440351

    ania123

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    chyba jednak zmienie lekarza,nie wiem czy jak skoncze teraz opakowanie tabletek (zostało mi 9) zaczynac drugie opakowanie po 7 dniach z odstawienia czy udac sie do innego specjalisty, mam jeszcze pare dni…musze chyba podjąc decyzje o kolejnej zmianie lekarza..
    To jest okropne co my przechodzimy, ale czego sie nie zrobi dla macierzynstwa

    Dziekuje i pozdrawiam

    #440352

    vievioorka

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    mam dokładnie ten sam problem co ty.
    Jeśli mogę ci coś poradzić to zmień lekarza, takie czekanie na cud jest całkiem bez sensu.
    Ja byłam leczona dokładnie w ten sam sposób, przyjmowanie środków antykoncepcyjnych to tylko półśrodki a nam potrzeba konkretnego działania.
    napisz z jakiego miasta jesteś to może uda nam się znaleźć dobrego lekarza .

    pozdrawiam rrenya



    #440353

    olka1981

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    wiesz co ja poronilam niedawno i tez nie wiem czy nie mam problemow z ovu mimo tego ze zaszlam w ciaze ale jak niektore dziewczyny piosza o swoim sluzie w fazie ovu to im zazrdroszcze, bo ja az takich to nie mam. no i wyczytalam w madrej ksiazce (pislam juz to kilku osobom tutaj na forum) ja biore cynk dziala on wspomagajaco na ovu do yego biore tez olej lniany tez ma ponoc na to momoc a dodatkowo ma jeszcze dzialanie na plodnosc i kobieca i meska. pisalam o tym oleju w (poronirniach) do INKI wiec mozesz sobie poczytac jak masz ochote. rozmawial tez z moim lekarzem i powiedzial ze nie ma nic w tych witaminkach zlego> oczywiscie zapytaj swego lekarza. i badz dobrej nadziei bo kazda z nas takie nadziei potrzebuje. pozdrawiam

    olka

    #440354

    agulek1979

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    Głowa do góry! Będzie dobrze! Ja też nigdy nie miałam regularnych miesiączek ( co 30 do 64 dni) I u mnie też stwierdzono brak owulacji. Zaczęłam łykać Clostilbegyt od 5-9 d.c. Po jednej dawce nie było efektu,ale po podwójnej wystąpiła owulacja i tak już 3 cykl z pięknymi pęcherzykami. A do tego cykle mi się wyregulowały i trzy razy było 32 dni. Wiadomo,że u każdego to sprawa indywidualna,ale ginek powiedział mi,że jest to długie,męczące leczenie,ale prawie zawsze kończy się sukcesem! Więc czekam coraz bardziej niecierpliwie na swoją kolej. I będzie dobrze 😉 . Trzymaj się! A u mojej kumpeli wykryto PCO i podano antykoncepty na 2 miesiące i drugi cykl po odstawieniu ich zaciążyła. Dziś jest w 5 miesiącu i ma taki przepiękny brzuszek! Ach! Pozdrawiam Aga

    #440355

    ania123

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    Dziewczyny dzikei podnioslyscie mnie na duchu, w sumie to miesiac mi zostal tych antykoncepcyjnych…jeszcze to łyknę, a potem juz zaczynam dreczyć lekarza,zeby działal radykalnie.Jak nie to dam sobie z nim spokoj.
    Jestescie kochane ,ze dalyscie znac..

    POZDRAWIAM GOrąco!!!!!!

    #440356

    ania123

    Re: szukam pomocy i nie wiem….

    a propos jestem z Wrocławia . Moze tak na marginesie któras z Was kochaniutkie zna dobrego specjaliste???
    Ja ponoc chodze do jednego z lepszych ale kto wei>>??????

    Buziaki!!!!

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close