Szwy rozpuszczalne…

…no wlasnie, jak dlugo im zajmuje, zeby “sie rozpuscic.” Urodzilam 12.grudnia, porod mialam bardzo latwy, bez nacinania, dostalam w nagrode cale dwa szwy, ktore mialy sie same rozpuscic. Czas plynie, a jeden z moich szwow (a moze dwa, nie jestem pewna) wciaz “tam” jest—czuje go wyraznie, kiedy sie myje. Boje sie, ze moze wrosnie, podzielcie sie doswiadczeniami, prosze.

4 odpowiedzi na pytanie: Szwy rozpuszczalne…

Dodane ponad rok temu,

Re: Szwy rozpuszczalne…

Spokojnie, napewno sie rozpuszczą. Po pierwszym porodzie też dość długo czułam, ale wszystko było OK.
Mysle że niepotrzebnie się martwisz.
Pozdrawiam

Aga z Szmkiem 5 lat i Julcią ( 12.06.2004)

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Szwy rozpuszczalne…

Ja po Zuzce mialam sciagane rozpuszczalne (!) chyba w 5 tygodniu, bo sie cholery jeszcze trzymaly i zaczely sie wrzynac w skore.
Teraz pierwszy mi sie naderwal chyba w 5 dobie i bolalo jak cholera ale juz do konca go sobie wyciagnelam… brrr… drugi zdjela mi polozna nastepnego dnia mowiac, ze i tak on jest brzegowy i juz sie nie przyda, a bardzo spuchlam przy tym szwie i wrzynal sie juz w skore i naprawde baaardzo bolalo. Pozostale 4 chyba wychodzily mi powoli az do Swiat. teraz jest juz super, nic nie ciagnie, nie boli 🙂 Jest tylko jeden minusik – pierwszy szew nie byl zalozony na samym poczatku naciecia tylko pol cm dalej i niestety jestem teraz pol cm wieksza 😉 o zgrozo….

A nie przychodzi do ciebie polozna? Moze pokaz jej to i niech ci juz sciagnie. Czytalam tu na forum, ze dziewczynom sciagali szwy w 6 dobie nawet. Na pewno juz ladnie zaroslas, wiec spokojnie mozna je zdjac – moze i sa rozpuszczalne ale moze byly zbyt mocno zawiazane (tak jak po moim pierwszym porodzie). A jak nie ma ci kto zdjac, to popros meza albo sama sie postaraj. Powodzenia 🙂

Zuza 20 m i Kubuś 2 tyg

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Szwy rozpuszczalne…

Ja nie mialam problemow, ale dosc dlugo sie rozpuszczaly (na bliznie po cc, ale chyba w sumie mechanizm powinien byc podobny).

Mateuszek (14.03.2003)

carmel Dodane ponad rok temu,

Re: Szwy rozpuszczalne…

Ja urodziłam 5 grudnia; 9 grudnia była u mnie położna i wyciągnęła mi 3 szwy ( miałam 4 ) Ostatni zostawiła bo stwierdziła,że jest to jakiś szew wewnętrzny.Od razu poczułam ogromną ulgę, lepiej się siedziało, nic nie ciągnęło. 2 dni temu na wkładce zauważyłam kawałek szwu- to chyba ten 4 już mnie opuścił.
Poproś położną niech Ci je wyciągnie, a poczujesz na pewno znaczną ulgę.
Pozdrawiam

Carmel+Jagódka 05.12.2004

Znasz odpowiedź na pytanie: Szwy rozpuszczalne…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
krakowianki - dobra wiadomosc :-)
http://info.onet.pl/1030870,11,item.html [img]http://www.mania.iserwer.pl/upload/satti/l.jpg[/img] [b]Mateuszek (14.03.2003)[/b]
Czytaj dalej
Karmienie
problem z karmieniem
Mój synek ma 3 miesiące i zwykle jadł z jednej piersi. Od pewnego czasu w nocy je rzadziej (co 3-5 godz) a w dzień z obu (co 2-3) i jeszcze
Czytaj dalej