Szwy rozpuszczalne…

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #59329

    kantalupa

    …no wlasnie, jak dlugo im zajmuje, zeby „sie rozpuscic.” Urodzilam 12.grudnia, porod mialam bardzo latwy, bez nacinania, dostalam w nagrode cale dwa szwy, ktore mialy sie same rozpuscic. Czas plynie, a jeden z moich szwow (a moze dwa, nie jestem pewna) wciaz „tam” jest—czuje go wyraznie, kiedy sie myje. Boje sie, ze moze wrosnie, podzielcie sie doswiadczeniami, prosze.

    #757212

    Anonim

    Re: Szwy rozpuszczalne…

    Spokojnie, napewno sie rozpuszczą. Po pierwszym porodzie też dość długo czułam, ale wszystko było OK.
    Mysle że niepotrzebnie się martwisz.
    Pozdrawiam

    Aga z Szmkiem 5 lat i Julcią ( 12.06.2004)



    #757213

    daga25

    Re: Szwy rozpuszczalne…

    Ja po Zuzce mialam sciagane rozpuszczalne (!) chyba w 5 tygodniu, bo sie cholery jeszcze trzymaly i zaczely sie wrzynac w skore.
    Teraz pierwszy mi sie naderwal chyba w 5 dobie i bolalo jak cholera ale juz do konca go sobie wyciagnelam… brrr… drugi zdjela mi polozna nastepnego dnia mowiac, ze i tak on jest brzegowy i juz sie nie przyda, a bardzo spuchlam przy tym szwie i wrzynal sie juz w skore i naprawde baaardzo bolalo. Pozostale 4 chyba wychodzily mi powoli az do Swiat. teraz jest juz super, nic nie ciagnie, nie boli 🙂 Jest tylko jeden minusik – pierwszy szew nie byl zalozony na samym poczatku naciecia tylko pol cm dalej i niestety jestem teraz pol cm wieksza 😉 o zgrozo….

    A nie przychodzi do ciebie polozna? Moze pokaz jej to i niech ci juz sciagnie. Czytalam tu na forum, ze dziewczynom sciagali szwy w 6 dobie nawet. Na pewno juz ladnie zaroslas, wiec spokojnie mozna je zdjac – moze i sa rozpuszczalne ale moze byly zbyt mocno zawiazane (tak jak po moim pierwszym porodzie). A jak nie ma ci kto zdjac, to popros meza albo sama sie postaraj. Powodzenia 🙂

    Zuza 20 m i Kubuś 2 tyg

    #757214

    lea

    Re: Szwy rozpuszczalne…

    Ja nie mialam problemow, ale dosc dlugo sie rozpuszczaly (na bliznie po cc, ale chyba w sumie mechanizm powinien byc podobny).

    Mateuszek (14.03.2003)

    #757215

    carmel

    Re: Szwy rozpuszczalne…

    Ja urodziłam 5 grudnia; 9 grudnia była u mnie położna i wyciągnęła mi 3 szwy ( miałam 4 ) Ostatni zostawiła bo stwierdziła,że jest to jakiś szew wewnętrzny.Od razu poczułam ogromną ulgę, lepiej się siedziało, nic nie ciągnęło. 2 dni temu na wkładce zauważyłam kawałek szwu- to chyba ten 4 już mnie opuścił.
    Poproś położną niech Ci je wyciągnie, a poczujesz na pewno znaczną ulgę.
    Pozdrawiam

    Carmel+Jagódka 05.12.2004

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close