Tacy bylismy :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #112189

    joannam

    Nie wiem czy juz to tu kiedys bylo ale wrzucam

    Ciekawa jestem Waszych opinii czy za bardzo dzisiaj przesadzamy czy tez kiedys ludzie nie mieli wyobrazni.

    #5081531

    gosik

    widziałam kiedyś 🙂



    #5081532

    irena

    To byly czasy!!!!!

    W wakacje uciekajac od miejskiej nudy wyjezdzalam do babci na wies.W co drugim domu byli wakacjusze z miasta.Kiedy bylo trzeba pomaglao sie troche w gospodarstwie,a po poludniu zlatylawy sie wszystkie dzieciaki z calej wsi i wtedy rodzily sie w naszych glowach najdziwaczniejsze pomysly i niekoniecznie bezpieczne zabawy:Cwaniak:.Z braku jakiegokolwiek zbiornika wodnego, do kapieli musiala nam wystarczyc lodowata rzeka glebokoscia siegajaca do kolan,a w glebszych miejscach az do ud.Jakie to bylo piekne uczucie taplanie sie w przybrzeznym mule. W godzinach popoludniowych slychac bylo porykiwania rodzicow albo dziadkow nawolujacych do powrotu na obiad albo kolacje.:Fiu fiu:.Lazilo sie po drzewach,albo na grande do sasiada na czeresnie lub soczyste truskawki:Wstyd:.
    Ile przyjazni sie wtedy zawiazalo (pare pozostalo do dzis). Pisalismy do siebie prawdziwe listy na kartce z zeszytu,a koperty byly koloru zielonkawo niebieskiego.Potem czekalo sie na odpowiedz dwa tygodnie!!!!
    Do dzis pamietam imie i nazwisko mojej pierwszej kolonijnej milosci:Śmiech:

    W zimie zjezdzalo sie z gorki na workach wypchanych sloma,a sila pociagowa do sanek byl pies wilczur. Do domu wracalo sie przemarznietym i kompletnie przemoczonym.Buty babcia suszyla na piecu w tempie expresowym,bo przeciez na drugi dzien czekala powtorka z rozrywki.

    Oj powrocily wspomnienia!!!!!…..

    #5081533

    mikusiowa

    oj, łezka w oku mi się zakręciła 🙂

    tak, to były piękne czasy 😀

    #5081534

    agnessa

    tak, i mrozy kilkunastostopniowe nie przeszkadzały. BUty Relaksy chroniły przed mrozem, codziennei wracałam w mokrej kurtce z sanek…. i nie chorowałam….
    i sama chodziłąm do szkoły od I klasy….

    #5081535

    alice82

    rewelacja
    oj pamiętam oranżDĘ W woreczku
    taplanie się latem w kałużach heheh
    jak z koleżankami grałyśmy w gumę…skakankę
    bawiłyśmy się w sklep na dworze liście to były pieniądze
    nie wiem 3/4 czasu spędzałam na dworze do domu szłam na obiad kolację
    namiot z kocy klamerek

    ahhhh szkoda ,że te czasy już nie wrócą
    teraz jest o tyle lepiej ,że jest więcej produktów w sklepach i to wsio



    #5081536

    madziula1

    Ale czasy!!!!!!!! Rewelka:) ja do dziś nie mogę pojąć jak będąc w wieku mojej Ady mogłam latać na podwórku, bez opieki mamy ani taty. No wyobraża sobie ktoś, żeby w obecnych czasach puścić 5-6-latka na plac zabaw i po paru h zawołać go przez okno do domu?

    #5081537

    ahimsa

    Zamieszczone przez Madziula1
    Ale czasy!!!!!!!! Rewelka:) ja do dziś nie mogę pojąć jak będąc w wieku mojej Ady mogłam latać na podwórku, bez opieki mamy ani taty. No wyobraża sobie ktoś, żeby w obecnych czasach puścić 5-6-latka na plac zabaw i po paru h zawołać go przez okno do domu?

    W zasadzie w zeszłe lato moi dwaj- prawie 4l i 6l biegali sami po podwórku:)
    Od rana do wieczora. Plus reszta dzieciarni:)

    Miałam ich na oku jednak, plac zabaw bezpieczny w miarę bo zamkniety.

    #5081538

    madziula1

    Zamieszczone przez ahimsa
    W zasadzie w zeszłe lato moi dwaj- prawie 4l i 6l biegali sami po podwórku:)
    Od rana do wieczora. Plus reszta dzieciarni:)

    Miałam ich na oku jednak, plac zabaw bezpieczny w miarę bo zamkniety.

    No właśnie – miałaś ich na oku. A wtedy latało się bez nadzoru żadnego. Fakt – plac zabaw z dala od ruchliwej ulicy, ale przecież my robiliśmy sobie wycieczki z tego placu w inne miejsca np na składowisko betonowych płyt i skakaliśmy z nich:Strach: Rozbite kolana to był chleb powszedni:Hyhy:

    #5081539

    ahimsa

    Zamieszczone przez Madziula1
    No właśne – miałaś ich na oku. A wtedy latało się bez nadzoru żadnego. Fakt – plac zabaw z dala od ruchliwej ulicy, ale przecież my robiliśmy sobie wycieczki z tego placu w inne miejsca np na składowisko betonowych płyt i skakaliśmy z nich:Strach: Rozbite kolana to był chleb powszedni:Hyhy:

    Nooo….choć moi też mi wywinęli raz;)
    Np. przerzucanie mojego 3,5 latka przez płot na sąsiedni plac zabaw przez strasze koleżanki:Hyhy:



    #5081540

    poziomka81

    Super filmik,super wspomnienia:)!!!
    Najbardziej tęsknię za gumami Donald:Foch:

    A najlepsza była nowa moda: gdy rzucili czapki z kangurkiem to wszyscy je nosili,jak weszły kurtki”koce”-wszystkie dzieci je miały:)
    No i nie było problemu z prezentami dla dzieci,bo jakakolwiek zabawka sprawiała wielką radość.
    Nie wspomnę o dobrych programach dla najmłodszych:piątek z Pankracym,Tik- Tak a na dobranoc Miś Uszatek,Dżeki i Nuka,Miś Kolargol,Wilk i zając,Zaczarowany ołówek:Fiu fiu:

    #5081541

    mikusiowa

    wakacje kojarzą mi się z „Arabellą”, kultowym „Nikto nie je doma” (która pamięta?) – najpierw trzeba było rano obejrzec, a dopiero potem szło się na podwórko
    zabawą w podchody, robieniem sekretów, przesiadywaniem na ławkach do późna,

    w wieku niecałych 6 lat miałam na własne życzenie, rozbite pół głowy z wstrząśnieniem mózgu – zostało mi „tylko” 17 szwów od połowy czoła do połowy głowy 😉 – nikt moich rodziców do sądu nie podał – na szczęście 😀 – bo oczywiście na podwórku byłam samopas



    #5081542

    pesciorka

    Zamieszczone przez Mikusiowa
    wakacje kojarzą mi się z „Arabellą”, kultowym „Nikto nie je doma” (która pamięta?) – najpierw trzeba było rano obejrzec, a dopiero potem szło się na podwórko
    zabawą w podchody, robieniem sekretów, przesiadywaniem na ławkach do późna

    Uwielbiałam Arabellę mam podobne wspomnienia 🙂

    #5081543

    mikusiowa

    Zamieszczone przez Pesciorka
    Uwielbiałam Arabellę mam podobne wspomnienia 🙂

    🙂

    a na którymś kanale właśnie są powtórki
    ależ to był fascynujący film! 😉

    #5081544

    tosia

    Zamieszczone przez Mikusiowa
    🙂

    a na którymś kanale właśnie są powtórki
    ależ to był fascynujący film! 😉

    Oglądałam ostatnio z córką!!!
    Jak zamienili całą klasę tym pierścieniem w drób 😀
    I jak te dzieciaki latały kufrem zaczarowanym….

    ech… to był film!

    a to któraś pamięta???

    podwórko zamierało na czas emisji 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close