tadam:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #80748

    natusia

    jestesmy w domu ciagle 2w1:)) teraz napisze krociutko, bo po 2,5 miesiaca lezenia plackiem wykonczyla mnie przeprowadzka ze szpitala do domu. w kazdym razie ja calkiem ok, synus tez, a to najwazniejsze. od razu musze Wam podziekowac za tyle cieplych slow, wsparcie i kontakt. wiecej napisze pozniej. moje kochane, witajcie po przerwie:))))))))))))))

    #1116296

    nuska

    Re: tadam:)

    Witaj Słonko 🙂
    Fajnie, że znowu jesteś 🙂

    Nuśka i 3 Aniołki… Gdzie jesteś moje dzieciątko?



    #1116297

    samanta

    Re: tadam:)

    Super że już się uspokoiło i do nas wróciłaś :)))

    ********
    pozostał smutek i żal 🙁

    #1116298

    iza2307

    Re: tadam:)

    całuski Natusiu!

    #1116299

    lilavati

    Re: tadam:)

    Cieszę się, że jesteście :))

    Pozdrawiam
    Ania
    Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (34tc)

    #1116300

    kaja26

    Re: tadam:)

    o Ty ! wzięłaś mnie z zaskoczenia
    ale się cieszę!!! suuuuuper, jeszcze troszkę w domku i niedługo będziemy oglądać Szymka za brzuszkiem
    dobrze ze jesteście!



    #1116301

    elinka78

    Re: tadam:)

    Witamy i ściskamy!

    Elinka

    #1116302

    porky

    Re: tadam:)

    dobrze, że wrociłas i że wszystko u Was w porządku 🙂

    Juleczka (12.12.04)

    #1116303

    bastet

    Re: tadam:)

    ciesze sie ze wszystko w porzadku i ze znow jestes z nami :))))

    Aga, Szym i Jula

    #1116304

    eliz

    Re: tadam:)

    Super, że jesteście i że wszystko u Was dobrze!
    Pozdrawiamy gorąco!

    Ela i grudniowa córeczka



    #1116305

    suminka

    Re: tadam:)

    no pewnie ze tadam 🙂

    super ze jestes i u Ciebie i maluszka wszystko ok
    pozdrawiam słonecznie i całuski

    Suminka
    na antykach

    #1116306

    natusia

    Re: tadam:)

    uff, odespalam i czuje sie lepiej, teraz moge sie troche rozpisac:)

    kaja, nie pisalam ze wyjde, bo nie wiedzialam do samego konca, (czekalam na ostatnie wyniki), a juz tyle razy mnie zwodzili, ze nie chcialam zapeszac:)

    przez 10 tygodni lezalam na Patologii Ciazy w szpitalu brodnowskim, i najpierw musze polecic ten szpital warszawskim ciezarowkom – opieka jest super, wspaniale polozne, swietni lekarze, naprawde. mozna odzyskac wiare w to, ze w naszej sluzbie zdrowia pracuja ludzie z powolania.
    nie ma co opisywac co sie dzialo przez ten czas, wazne, ze lozysko sie podnioslo i nawet mam szanse na naturalny porod, ale to juz bedzie zalezalo od synusia. anemie troche zwalczylam za to nabawilam sie cukrzycy. jestem na diecie i kontroluje cukier. i tak jak w lipcu utylam koszmarnie, tak w sierpniu nic. jestem na plusie 13kg plus sto rozstepow na biodrach;)
    nie widzialam sie w calosci sie przez ten czas i szczeka mi opadla – buzia okragla, brzuch ogromny. u mnie w rodzinie sa tendencje do duzych brzuchow, no ale lezenie plackiem nie przysluzylo sie tez hihi
    synus wazy juz ponad 1300g. dostalismy na wszelki wypadek sterydy na rozwiniecie plucek, bo to jednak ciagle jest ciaza wysokiego ryzyka. \

    nie da sie przejrzec wszystkich watkow dokladnie, ale mniej wiecej wiem co sie u Was dzialo – dzieki moim kochanym informatorkom no i poczytalam te watki co nieco. bylam i jestem z Wami calym sercem, ciesze sie z sukcesow, bardzo mi przykro z powodu porazek:(
    wiecie, poznalam w tym szpitalu mnostwo dziewczyn. ja lezalam a dziewczyny sie zmienialy. bylo ich w sumie doslownie kilkadziesiat w mojej sali. nie licze tych, ktore lezaly bo byly przeterminowane, tylko te, ktore mialy problemy w ciazy. i wiecie co? doslownie 4 z nich zaszly w ciaze bez problemu. wiekszosc z nich staralo sie po 5, 7, 10 lat. ja wygladalam wrecz glupio z moimi 3 latami. duzo na ten temat gadalam i myslalam. i wyszlo mi, ze wiekszosc problemow wynikalo z niefachowosci lekarzy. i wyszlo mi tez, ze jednak te starania sie w koncu udaja. i tego Wam wszystkim zycze.
    pozdrawiam:)

    Natusia + cud:)



    #1116307

    chilli

    Re: tadam:)

    🙂
    Nareszcie jesteś 🙂
    Dobrze, ze łożysko sie podniosło 🙂

    Mnie prowadzi w Damianie lekarz z bródnowskiego – Rafał Kuźlik. Jak mnie nie wezma na żelazną to pojade tam właśnie – tak sobie myśle, bo facet ma na mnie zbawinny wpływ. W sumie tylko dzieki niemu jeszcze mnie nie zamknęli w wariatkowie 🙂

    Trzymamy kciuki dalej – rozstępy pokochaj 🙂

    marcowe szpileczki

    #1116308

    natusia

    Re: tadam:)

    szpilki, ja dzieki Kuzlikowi w Damianie trafilam do szpitala i z duza doza pewnosci moge powiedziec, ze to mi uratowalo ciaze. moj lekarz prowadzacy bagatelizowal moje bole i to lozysko, powiedzial, ze moge wrocic do pracy, ze zagrozenie zniknelo, ze nawet meza moge dopasc , wkurzylam sie i 3 dni pozniej poszlam do Kuzlika (w 16 tygodniu trafilam do niego z bolem i wiedzialam, ze jest fajny), a ten natychmiast skierowal mnie do szpitala. tam kilku lekarzy, nawet profesorow orzeklo, ze Kuzlik mial racje i lozysko jest ulozone centralnie, czyli w najwiekszym stopniu ryzyka. powiedzialam mu wczoraj, ze teraz on jest moim lekarzem prowadzacym:) a rodzic chce tam i nigdzie indziej, takze ze wzgledu na polozne. moze nie wyglada ten szpital najlepiej i nie ma luksusow jak np na Karowej, ale sprzet i ludzi maja na najwyzszym poziomie (no moze oprocz ochroniarzy, z ktorymi maz musial sie uzerac jak przyszedl wczesniej np z goraca pizza, a ten nie chcial go wpuscic hehe)
    buziaki:)
    PS ja tez jestem marcowa hihi

    Natusia + cud:)

    #1116309

    Anonim

    Re: tadam:)

    Ciesze, sie , ze juz w domciu. Dalej sciskam kciuki i duzo zdrowka zycze.

    Monika

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close