…. Tajlandia…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #31411

    aleksandra27

    …. długo mnie nie było na forum, a jak wracam to od razu musze cos z grubej rury….
    w grudniu wyjeżdżamy z Matim do ….Tajlandii. Wiem, wiem, ze wariatka, ale mąz tam teraz pracuje i jedziemy do niego – to nie wygłup ani pomysł na wycieczkę – takie mamy realia:-)
    Stąd moje pytanie – czy któras a was mogłaby pomóc mi jakimiś radami odnośnie podróży samolotem z niemowlęciem lub pobytu w tropiku z maluchem???? Osobiście na razie jestem przerażona perspektywą 10 godzin w samolocie z 7 miesięcznym maluchem, nie mówiąc o zmianie klimatu (w grudniu – u nas mróz!!) i zmianie strefy czasowej – 6 godzin różnicy…. ratunku!!!!!
    Pare słów otuchy tez by sie przydało :-))) – mam nadziję, ze nie porywam sie z motyka na słońce :-)))
    pozdrawiamy

    Ola i Mateuszek (09.05.03)

    #415412

    lea

    Re: …. Tajlandia…

    A na jak długo? super! tylko czy warto leciec jesli na krótko…

    Ja tez Ola, tez z Matim… tylko nie w Tajlandii ;-P

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #415413

    aleksandra27

    Re: …. Tajlandia…

    no nie..- na krótko to ja bym sie nawet nie wybierała…
    lecimy na 2 lata.
    pzdr.

    Ola i Mateuszek (09.05.03)

    #415414

    emalka

    Re: …. Tajlandia…

    odnosnie samolotu – mam na swiezo, wlasnie wrocilam z wakacji…:) jesli uzywasz fotelika samochodowego – nosidla wez je ze soba do samolotu – moze bedzie dodatkowe miejsce (chyba ze i tak Mati ma swoj bilet). mozna dziecko przelozyc jak spi a samemu np. cos zjesc. KONIECZNIE zabawki skupiajace uwage, grzechotki, pozytywki i inne – Zuza zajmowala sie tylko takimi…. Przyda sie woda w sprayu, mokre chusteczki, kilka pieluch tetrowych (ciagle spadaja na ziemie, hihi). oczywiscie pampersow sztuk kilka, krem do tyleczka, ubranka na zmiane, wyparzone butelki, najlepiej juz z woda w srodu (stewardesy podgrzeja, albo dadza kubek z wrzatkiem). przyda sie kocyk!!! kup podklady fiexies – sa super, nie bedziesz sie bala, ze Mati cos zasika (np. fotel w trakcie przewijania… ) jesli ssie smoka – kilka sztuk, gryzakow (tam na prawde ciagle wsztstko spada :)))
    zmiany klimatu sie nie boj – u nas 20 kilka st. roznicy nie zrobilo na Mlodej wrazenia (powrot i owszem) – zmiana czasu chyba dobrze jest sie powoli przestawiac i ustawiac dziecku czas „po nowemu” po malu juz w polsce…
    acha, wozek mozna wziac do samego konca, odbiora Ci go dopiero przy wejsciu na poklad.
    jesli lecisz sama, bedzie Ci ciezko, ale dasz rade!!!!! mozesz isc bez kolejki do odprawy, w samolocie Ci ktos pomoze i bedzie dobrze!!!!
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #415415

    aleksandra27

    Re: …. Tajlandia…

    podniosłas mnie troszke na duchu, ze ktos juz taki chrzest przeszedł..:-)))))
    z przesytawianiem czasu będzie chyba największy problem – próbowałam kłaśc Matiego poźniej spać, (z nadziją również, że nauczy sie dłużej spać – bo u nas pobudki są o 6.00), ale nic to nie dało….- był ujmęczony wieczorem a rono i tak pobudka punktualnie o 6.00. Będe cierpliwie ćwiczyć…….
    gorzejtez z fotelikiem samochodowym – bo posiadamy, ale juz taki większy – nie nosidełoko – Mati to kawał chłopa – waży 9 kg i wygląda co najmniej na 8 m-cy…:-))))
    dzięki z rady – na pewno wykorzystam wszystkie – juz sobie drukuję..:-)
    pozdrawiamy

    Ola i Mateuszek (09.05.03)

    #415416

    lea

    Re: …. Tajlandia…

    na… 2 lata… zatkało mnie….
    co za wyprawa!
    wobec tego fakt, ze roznica czasu to 6 godzin to betka, nie masz sie co tym przejmowac, szybko sie dostosujesz…. i dziecko tez… w tym wieku dzien czasami jak noc 😉
    zycze udanej podrozy!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #415417

    mamafilipa

    Re: …. Tajlandia…

    czesc Ola jak ja lubie to twoje male rozesmiane pycho Mateuszka. Przesylam caluski od Filipka.
    pozdrawiam,

    Beata i Filip 19,07,2003

    #415418

    zoe28

    Re: …. Tajlandia…

    mnie tez wkrotce ten sam dylemat czeka, tylko ze ja z cieplego do zimna lece. moj mati jest dokladnie w tym samym dniu urodzony co twoj, takze chetnie podslucham rad innych.

    pozdrawiam cieplo!

    #415419

    mamafilipa

    Re: …. Tajlandia…

    a nam smutno ze na tak dlugo Mati obiecal ze bedzie Filipka lopatka walil po glowie w piaskownicy latem. BUUUUUUUUUUU

    Beata i Filip 19,07,2003

    #415420

    olaka

    Re: …. Tajlandia…

    Ktoś w dziale „polecam” polecał kamizelkę przeciwturbulencyjną… Nie martw się przeżyjecie ten lot (nie macie innego wyjścia;-)) Powodzenia!

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003



    #415421

    aleksandra27

    Re: …. Tajlandia…

    dobra, dobra – jeszcze mu natrzaska ta łopatką, poczekaj – WRACAMY PRZECIEŻ!!!!!!!!
    buziaki

    Ola i Mateuszek (09.05.03)

    #415422

    aleksandra27

    Re: …. Tajlandia…

    no cos ty – wtym samym dniu????? i też Mati?????????
    ucałuj go w nochalka od nas:-)))))))

    Ola i Mateuszek (09.05.03)



    #415423

    cait

    Re: …. Tajlandia…

    Dowiedz się czy nie są konieczne jakieś szczepienia. To jednak inny klimat.

    Pozdrowienia!


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)

    #415424

    aleksandra27

    Re: …. Tajlandia…

    a tak wogóle to zajrzyj do „zdjęc naszych dzieci” – tam pycho sie jeszcze uśmiecha – a ja ciągle czekam na fotki Filipka:-))))
    buziaki

    Ola i Mateuszek (09.05.03)

    #415425

    zoe28

    Re: …. Tajlandia…

    …….prawie ze blizniaki!!! ucaluj go od nas w uszki mateuszki. moj sie urodzil 8 maja o 18.05 czyli czasu polskiego 9 maja o piec po polnocy!!! jutro idziemy na szczepionke, ostatnio na badaniach wazyl 8.5kg, teraz juz napewno 10kg!!!

    pozdrawiam cieplo!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close