Targi, bazarki, ryneczki :)

Dziewczyny, macie swoje ulubione miejsca, gdzie kupujecie swieze warzywa czy mięso? Czy zakupy jedzeniowe całe robicie w marketach? Jest coś czego np. nigdy nie kupicie w markecie? Ja np. nigdy nie kupuje mięsa tam mięsa, zawsze albo w mięsnym, albo na lokalnym bazarze. Jak to jest u Was?

10 odpowiedzi na pytanie: Targi, bazarki, ryneczki :)

bamtamtam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mamakatka:Dziewczyny, macie swoje ulubione miejsca, gdzie kupujecie swieze warzywa czy mięso? Czy zakupy jedzeniowe całe robicie w marketach? Jest coś czego np. nigdy nie kupicie w markecie? Ja np. nigdy nie kupuje mięsa tam mięsa, zawsze albo w mięsnym, albo na lokalnym bazarze. Jak to jest u Was?
Ja mam kolo domu taki nieduzy mięsny. Mięso jest zawsze świeże, aczkolwiek nie wiem do konca skąd pochodzi. :/ Wędlin tam mało kupuję, bo w tym najwięcej świństwa, jak widze parówki za 8zł kg, to nawet psu bym się zastanawiał czy kupić, w sumie nie kupuję 😉 Powiem szczerze, ze tak od niedawna bardziej się zainteresowałem jedzeiniem pod katem składu, jego wplywu na organizm i takie tam. Z wiekiem, czlowiek zostaje rodzicicem, pojawiają sie kilogramy, z którymi nie było problemu jak się mialo 20 lat i człowiek zaczyna mysleć 😛 Warzywniak tez mam pod domem taki maly, ale warzywa pochodza po prostu z gieldy, więc nie do końca wiemy skąd to jest. Jest w okolice parę sklepów bio/eko, do których czasem zaglądam, ale z ograniczonym zaufaniem, albo raczej selektywnie wybierając co warto kupić, a co jest niewarte tego.
Teraz unikam przetworzonych rzeczy, im prościej tym lepiej. Jajka raz w miesiącu mam zwykle ze wsi od

darra Dodane ponad rok temu,

Warzywa własne;) A jak czegoś nie mam to ze sprawdzonego sklepu – nie sieciówka.

patataj Dodane ponad rok temu,

bamtamtam – zgadzam się z tobą, kiedyś śmieciowe jedzenie szło jak leci to się człowiek nie zastanawiał, a teraz zamiast 15 min, zakupów na obiad i to z listy, to się robi 3 razy tyle, bo się zastanawiam, czy świeże a skąd, ja czasami lubię podskoczyć na biobazar, tam z każdym sprzedawca jeszcze zamienię kilka słów, poza tym organizują ciekawe warsztaty kulinarne, np z pieczenia chleba i inne, na niektóre to się nawet nie trzeba zapisywać.

patataj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bamtamtam:
Ja mam kolo domu taki nieduzy mięsny. Mięso jest zawsze świeże, aczkolwiek nie wiem do konca skąd pochodzi. :/ Wędlin tam mało kupuję, bo w tym najwięcej świństwa, jak widze parówki za 8zł kg, to nawet psu bym się zastanawiał czy kupić, w sumie nie kupuję 😉 Powiem szczerze, ze tak od niedawna bardziej się zainteresowałem jedzeiniem pod katem składu, jego wplywu na organizm i takie tam. Z wiekiem, czlowiek zostaje rodzicicem, pojawiają sie kilogramy, z którymi nie było problemu jak się mialo 20 lat i człowiek zaczyna mysleć 😛 Warzywniak tez mam pod domem taki maly, ale warzywa pochodza po prostu z gieldy, więc nie do końca wiemy skąd to jest. Jest w okolice parę sklepów bio/eko, do których czasem zaglądam, ale z ograniczonym zaufaniem, albo raczej selektywnie wybierając co warto kupić, a co jest niewarte tego.
Teraz unikam przetworzonych rzeczy, im prościej tym lepiej. Jajka raz w miesiącu mam zwykle ze wsi od

bamtamtam – zgadzam się z tobą, kiedyś śmieciowe jedzenie szło jak leci to się człowiek nie zastanawiał, a teraz zamiast 15 min, zakupów na obiad i to z listy, to się robi 3 razy tyle, bo się zastanawiam, czy świeże a skąd, ja czasami lubię podskoczyć na biobazar, tam z każdym sprzedawca jeszcze zamienię kilka słów, poza tym organizują ciekawe warsztaty kulinarne, np z pieczenia chleba i inne, na niektóre to się nawet nie trzeba zapisywać.

mamakatka Dodane ponad rok temu,

O na takie warsztaty z pieczenie chleba to bym chętnie poszła, raz próbowałam u przyjaciółki takiego domowego z nasionami rożnymi i to jest bez porównania. Sama próbowałam ze dwa razy, ale jakoś średnio mi wyszło. Przejeżdżałam ostatnio tak kolo biobazaru, ale nie miałam nawet chwilki, żeby sie zatrzymać. Ale obiecałam sobie, ze wybiorę się tam na zakupy któregoś dnia, tylko też potrzeba wiecej czasu zeby sobie wszystko dokładnie pooglądać 🙂

maczu Dodane ponad rok temu,

Byliśmy niedawno na tym BioBazarze – nastawialismy się nawet na nieco większe ceny skoro to wszystko ekologiczna żywność z certyfikatami itd. a tam pomidory za 3 zł. 😀 Inne rzeczy miały normalne ceny, niektóre nieco wyższe niż w marketach, ale w stosunku cena-jakość, to ten bazar nie jest wcale drogi. Będziemy przychodzić.

becia-wawa Dodane ponad rok temu,

Dobrze jest zachować zdrowy rozsądek. Kiedy mieszkaliśmy na Białołęce w lokalnym warzywniaku Pan sprzedawca miał warzywa eko i nieeko. Różniły się ilością ziemi na sobie. Oczywiście te eko miały jej więcej i kosztowały 5 razy tyle.

maczu Dodane ponad rok temu,

A widzisz, to te eko warzywa niekoniecznie musiały być 5 razy droższe. Słyszałem historię, że ludzie sprzedawli eko rzeczy bez certyfikatów i nabijali ludzi w balona, ale nie o to chodzi. Dlatego moje zaufanie do warzywniaków jest zerowe. Wolę teraz pójść na BioBazar i zapytać o certyfikat – oni tam muszą je mieć, zwłaszcza w przypadku warzyw i owoców.

becia-wawa Dodane ponad rok temu,

Jestem pewna, że te warzywa pochodziły z jednego źródła. Przypomniał mi się film “Dom Zły” Smarzowskiego, gdzie główny bohater opowiadał gospodyni jak to sprzedawał swojskie jajka w Berlinie 🙂

maczu Dodane ponad rok temu,

Wątpię. Czuć zwyczajnie różnicę w smaku. Pomidor z Biobazaru smakuje zupełnie inaczej niż ten z marketu. Mieliśmy kiedyś działkę tzn. rodzice mieli, nie ja, to jeszcze miałem okazje pojeść takich własnoręcznie wyhodowanych. 🙂 A jak zajrzy się na stoisko z wędlinami, czy ogólnie mięsem – to tu już jest przepaść między tym co oferują markety, a co sprzedają ludzie na Biobazarze. Zjesz kilka razy i już nigdy nie kupisz szynki z osiedlowego sklepu. Pychota.

Znasz odpowiedź na pytanie: Targi, bazarki, ryneczki :)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
guz torbiel.....co to może być
Nie rzuciło mi się to wcześniej w oczy więc chyba tego nie było,nie mogę iść do lekarza bo syn zalicza aktualnie zapalenie jelita,więc dopiero w poniedziałek pójdę. Spotkaliście się z czymś
Czytaj dalej
Kupię
serwetę szydełkowa narzutę na łóżko
moze macie małe serwetki, serwetę dużą robioną na szydelku/drutach albo narzutę na łożko. Moze zalega gdzieśw szafie, na strychu wśród szpargałów a moze same robicie z chęcia przygarnę....
Czytaj dalej